Patrzysz na wiadomości wyszukane dla frazy: królik baran mały





Temat: Kupno królika
A co jeśli tamte króliki się z nim nie polubią jak mówisz że oni mają po jednego królika to znaczy że królik będzie się tam czuł jak u siebie mogą się nie za akceptować. Poza tym królik bardzo się przywiązuje do swojego właściciela i zmienianie go byłoby stresujące. Wątpię żeby się wam chciało przez 6 lat iść do klasy królika i poświęcać mu wszystkie przerwy. My w klasie mamy rybki i myszki dwie. Czy ty nie rozumisz że zrobisz tym krzywdę królikowi co z tego że macie dużo pieniędzy. Królik to zwierze bardzo nie odporne na stres i może szybko odejść. STANOWCZE NIE i nie myśl sobie że się pastwimy nad tobą my tylko dbamy o zdrowie królika. Poza tym baranek mały??? wolne żarty. I tak zrobicie co chcecie ale pamiętajcie że jak królik odejdzie to będzie wasza wina i9 tylko wasza!!!!





Temat: Baran Niemiecki


Sen, pamiętam jak na innym forum pisałaś, że gdy tylko ujrzałaś Śnieżkę zakochałaś się w niej.
Może mi też tego potrzeba?


Tak, ale szukałam też królika o odpowiednim charakterze. O adopcji nie zdecydował wygląd Śnieżki tylko jej charakter i zachowania o których pisała opiekunka.
Każdy królik zasługuje na miłość, a te do adopcji najbardziej.
Nie popieram sklepów zoologicznych, tam zwierzeta często trafiają do nieodpowiedzialnych ludzi. I mały baranek będzie wyglądał jak niemiecki a jak podrośnie bedzie już zwykłym barankiem.
Tamten pierwszy baranek był młody na zdjeciach. Jak podrósł to na zdjęciach wyglądał jak kazdy inny baran.





Temat: Króliczki chętne do współpracy - przedstawcie się :)
Zgłaszam moje maluchy i życzę owocnej pracy!

Rasa króliczka: karzełek holenderski
Imię: Tuvok
Umaszczenie: beżowy w szare paseczki
Kolor oczu: brązowe
Wiek: skończone 2 latka
Masa ciałą: 1,4 kg
Jakieś cechy charakterystyczne?: Nasza Pani Weterynarz mówi na niego wredzioch. Jest mały, ale skory do bicia się. Atakuje większego Boczniaka. Króliki są rozdzielone, bo dochodziło do okropnych walk - tylko futro latało. Dlatego Tuvok biega w dzień, a Boczniak w nocy. Tuvok to ciekawski, słodki pieszczoszek i niesamowity indywidualista. Poniżej zdjęcie młodego Tuvoka - teraz jest większy i grubszy.



Rasa króliczka: baran miniaturowy
Imię: Boczniak
Umaszczenie: brazowy podpalany
Kolor oczu: brązowe
Wiek: prawie 1,5 roku
Masa ciałą: 2,4 kg
Jakieś cechy charakterystyczne?: Strasznie strachliwy króliczek. Nikomu nie pozwala się głaskać. Wszystkiego się boi. Całkowite przeciwieństwo Tuvoka. Na mojego męża tupie. Nie boi się tylko mnie i mojej Mamy. Okropny łakomczuch. Cały czas by tylko jadł i zawsze się rzuca na jedzenie, tak jakby był nie wiem jak głodzony. Tuvok natomiast zje ile potrzeba, ale jedzenie nie specjalnie go interesuje. Boczniak to taki spokojny, grzeczny króliczek, ale czasem jak coś chce zniszczyć, to tygodniami do tego powraca, chociaż dobrze wie, że mu nie wolno.





Temat: rasy
a) angorek- ma miękkie, grube i długie futerko, które chroni go przed zimnem. Jego futerko trzeba czesać przynajmniej raz w miesiącu.
b) reks- nazywany jest również królikiem holenderskim. Zazwyczaj ma małe uszy i brązowe oczy. Bywają jednak wyjątki. Również ma gęste futerko, ale mniej niż angorek.
c) baranek- dla tego królika charakterystyczne są oklapnięte uszy. Właśnie po tym da się go rozróżnić.
d) lew- ten królik ma króciutką sierść, czerwone lub niebieskie oczy. Zazwyczaj jest płochliwy, ale nie zawsze.
e) himalajski- mylony czasem z lwem. Często uszy, ogon, łapki oraz pysk innego koloru niż reszta ciała. Może mieć różne kolory oczu i ciała.
f) popularny- ma prawie czarny grzbiet i jasnobrązowy brzuch. Jego uszy są lekko wygięte, a cały jest bardzo mały.
g) dalmatyński- na ciele jest pokryty białym futerkiem z czarnymi kropkami. Jest on podobny do psa dalmatyńczyka.




Temat: ile kg baranek holenderski??
Słuchajcie wydaje mi się że Pysia jest i będzie naprawdę małym królikiem.Ma 4,5 miesiąca.Jej waga miesiąc temu wynosiła 0,6 kg teraz będzie gdzieś 0.8-0,9kg.Co do długośći też nie jest duża.Hodowca poinformował mnie że matka waży 1,5 a ojciec 1,3 kg.Czy to możliwe ze to takie małe królaski?? Mi to bardzo odpowiada z resztą.Jak pokazałem zdjęcia Pysi jednemu hodowcy napisał że to typowy baranek karłowaty madagaskarowy:)



Temat: Chore uszko?
Przed chwila zauwazylam u starszego krolika,to baranek,w uszku jakby maly pryszczyk.Sprawdzalam uszy,ma tylko jeden.Co to moze znaczyc?Czytalam tu o grzybicy,no,ale jeden pryszczyk o niczym nie swiadczy.Przy okazji rozpoczetego tematu chcialam jeszcze o cos zapytac.Starszy krolik ma 5 miesiecy kopuluje mlodszego 8 tygodniowego lewka.Oba sa chlopczykami i dogaduja sie wysmienicie,spia juz nawet w jednej klatce.Biegaja za soba wszedzie,liza sobie uszka,razem jedza,bawia sie.Wiem,ze to normalne,ze starszy kopuluje mlodszego,ze to swojego rodzaju dominacja,trwa to juz dwa tygodnie.Kiedy to sie zakonczy?Ile moze to jeszcze potrwac?



Temat: Baran miniaturka
moja Psotka, baran, ma skończone 3 lata, jest z nami od małego króliczka i nigdy nie miała problemów z uszami.... Faktycznie, baranki mogą być podatniejsze na choroby uszu, ale jeżeli nie bedziesz bez powodu grzebać w jego uszkach, to nic nie powinno się dziać



Temat: WESOŁYCH ŚWIĄT!
Wesołych "Świętów" życzy Michał ;)

Rzekł baranek do króliczka
"Wskakuj stary do koszyczka,
choć niewiele tu kobitek,
to zrobimy z jaj użytek"
I tak królik wraz z barankiem ,
zmajstrowali niespodziankę...

No i bardziej takie świąteczne życzenia ;]

Niech wam jajeczko dobrze smakuje
bogaty zajączek uśmiechem czaruje
Mały króliczek spełni marzenia,
wiary, radości, miłości, spełnienia!



Temat: Baran Niemiecki

baranka niemieckiego u nas nie znajdziesz
Po takiego to sobie możesz jechać do Niemiec

żeś się uwzięła. ten królik jest jeszcze mały i dlatego widać "subtelną różnicę", ma puchowe futerko i delikatniejszą budowę, jak dorośnie, będzie wyglądał jak każdy jeden baran, tyle że już nie urośnie...



Temat: Baruś,Duszek i Heli,czyli szczęście małżeńskie.
Królicza rodzina powiększyła się o poznańskiego Helikoptera - obecnie Heli,ujrzał ją Baruś i była to miłość od pierwszego spojrzenia :

Niestety jak w złej bajce pojawił się biały nakrapiany szatan o klapniętych uszach (fot.1),który odgryzł szczęśliwej małżonce ogonek,gdy ta wskoczyła na klatkę,w której siedział zamknięty zbój,by nasiusiać mu z góry na łepek ( boki klatki były zabezpieczone tekturą.Baruś bardzo to przeżył,gdyż żona ciężko odchorowała ten wypadek,ale obecnie jest już zdrowa i uczuciu dwóch królików nic nie stoi już na przeszkodzie,a mały baran rozbójnik jak to widać na zdjęciu może tylko z koszyka przyglądać się szczęściu pary ( i ewentualnie dostać przez kraty parę kuksańców od teraz już ostrożnej Heli,albo strumień wonnych siuśków od zawsze wiernego Barusia).
[img]http://img43.imageshack.us/gal.php?g=1000971.jpg[/img]



Temat: Króliczki chętne do współpracy - przedstawcie się :)
Dzidek także chce wnieść swój mały wkład w rozwój polskiej nauki

Rasa króliczka: baranek
Imię: Dzidek
Umaszczenie: rudy, lekko podpalany
Kolor oczu: brązowe
Wiek: 1 rok i 3 miesiące
Masa ciała: 2,7 kg
Jakieś cechy charakterystyczne: bardzo inteligentny, ciekawy świata króliczek, zawsze musi wiedzieć co się dzieje, np. jak podróżujemy samochodem, to wspina się na tylne łapki, aby wyjrzeć przez okno niesamowity pieszczoch, uwielbia głaskanie i zabawy: jak ktoś stoi to on krąży wokół jego nóg i buczy a jak stoją 2 osoby to robi wokół ich nóg ósemki Dzidek nie został wykastrowany, bo nie sprawiał aż takich problemów, żeby trzeba było to zrobić a poza tym to wielki czyścioch, myje się prawie non stop

tu wstawiam zdjęcie mojego maluszka, bo wcześniej nie miałam możliwości






Temat: szczepienie
Witam jestem tu pierwszy raz i stwierdzam,że forum jest wspaniałe!!! Mam małego króliczka (3miesiące), jest to baranek miniaturowy, cały czarny i chcę dla niego jak najlepiej. Bardzo mi tu pomagacie, jestem Wam wdzięczna! Pozdrawiam wspaniałego administratora i Was moi mili



Temat: Zaprzyjaźnianie się królików
Witam! Czy jest możliwe akceptowanie się królika hodowlanego ( baran francuski,kastrat) i barana miniaturowego ( wykastrowany).Narazie wygląda to tak, że wypuszczone razem np. w pokoju - duży biega za nim, trochę chce gwałcić, ale mały, gdy mu przeszkadza w eksploracji pokoju gryzie w uszy lub spód, a duży wtedy go obsikuje.Na dworzu w kojcu jest lepiej, obecnie duży właściwie nie gwałci,tylko czasami "kopie" w futerku małego lub zębami przeczesuje mu sierść.Tak wygląda przy codziennym wyprowadzaniu ich na powietrze,przerwa powoduje, że mały jest trochę agresywniejszy,ale są to bezkrwawe przepychanki.Brak porozumienia nie martwiłby mnie zbytnio, bo w pokoju mały ma wybieg 2,4 x0,8 m i tam przebywa, duży biega luzem, ale duży nie mogąc podporządkowaćsobie mmałego bardzo się zaniedbał.Dotąd czyścioszek, teraz rankiem zaraz chce iść do małego,pieszczoty ma gdzieś,siusia i bobkuje wszędzie ( a przedtem nigdy),potrafi nawet położyć się we własnych odchodach (a nie gdzie indziej),wskutek tego pachnie jak toaleta publiczna, wymyć się nie daje i widać,że mu z tym dobrze, byle siedzieć przy małym( który nie płonie do niego taką miłością).Kontakty przez kraty są różnie, czasami mały chwyta za sierść dużego, czasami siedzą wtuleni w kraty.



Temat: Wystawa w Szepietowie
Witam wszystkich miłośników.
Będzie to największa wystawa zwierząt hodowlanych w Polsce w 2009 roku. Drób ozdobny i futrzaki stanowią zaledwie mały procent.
Widziałem już wystawione arukany, jedwabiste, sułtany, zielononóżki, czubatki, kochiny olbrzymie, brahma miniaturowa, gołębie - perukarz.

Moje zwierzaki na wystawie to :
Króliki około 50 szt. (rotacja w ciągu 2 dni)
BOS - Belgijski Olbrzym Szary (matki, młode i dorosłe samce)
FBN - francuski Baran Niebieski (+ srokacze)
FBM - Francuski Baran Madagaskarowy (+ srokacze)
FBŻ - Francuski Baran Żółty
FBS - Francuski Baran Szary
FBC - Francuski Baran Czarny
FBCzerwony
Karzełek baranek madagaskarowy, perłowy i żółty
mini castorex,
Z drobiu - brahma, zielononóżka, (dorosłe będą spacerować pomiędzy owcami kameruńskimi i wrzosówkami, jak będę miał jeszcze miejsce to zabiore przepiórki i jajka.

Pozdrawiam i zapraszam



Temat: FUNFEL
WITAM SERDECZNIE!!!! To mój pierwszy wpis i niestety w tym temacie ;( nigdy nie chciałam mieć królika ale mama już miała dosyć szczurów, więc uznałam, że królik ładny to mamie się spodoba. Im więcej siedziałam na necie w poszukiwaniu info na temat króliczków tym bardziej się przekonywałam. Kupiłam 2 książki, aby dobrze małego przyjąć. Chodziłam po zoologicznych, zadawałam pytania i na prawdę się przygotowałam!!! Funfel to była miłość od pierwszego wejrzenia!!! Facet w zoologicznym dał mi go potrzymać - Funfel się przytulił i zaczął mnie lizać (jak sobie przypomne to nie mogę powstrzymać łez). Rozkochał w sobie całą rodzine łącznie z mamą!!! No i co z tego, że był za mną TYLKO 1,5 tygodnia ;( do dzisiaj nie rozumie dlaczego???? Robiłam wszystko jak należało (tak mi sie wydaje, a teraz mam wyrzuty sumienia, ze jednak musiałam gdzieś popełnić błąd). W niedziele dostał biegunki i tego samego dnia tez poleciałam z nim do weta. Dostał kroplówke, antybiotyk i lakcid. wieczorem było już lepiej. W poniedziałek znów antybiotyk...niestety we wtorek już nie zdążyliśmy do weterynarza...Funfel umarł mi rękach ;( ;( ;( mój kochany, malutki baranek.....:* :* :*



Temat: Ciekawosta o króliku
Królik domowy (Oryctolagus cuniculus), został udomowiony przez Rzymian ok. I w. p.n.e. Pochodzi od królika dzikego, użytkowany był na mięso, skórę i wełnę. W trakcie hodowli, której rozwój przypadł na przełom XIX i XX w., powstało szereg ras. Do ras typu mięsnego należą m.in. baran francuski, olbrzym srokacz niemiecki, osiągające ciężar ciała ponad 6 kg. Rasy futerkowo-mięsne: biały polski, niebieski wiedeński. Rasy futerkowe: reks, biały polski mały. Rasa wełniasta – angorski biały.

Na podswtawie: Wiem 2005, http://portalwiedzy.onet.pl opracował Mysia.



Temat: PROSZĘ O POMOC - TUPANIE
mam wielki problem z moim krolikiem, mam go ponad 2 lata, jest to zdrowa wysterylizowana samiczka baranek, nie jest zamykana w klatce, gdy jestem w pracy jest w swoim pokoju a potem biega po calym mieszkaniu, wszystko byłoby ok gdyby nie mały problem a mianowicie tupanie! zdarzało jej sie to juz czasami ale ostatnio od 5 dni tupie codziennie w nocy pomiedzy 3 a 5!! to tupanie jest tak glosne, jakby ktos walił do drzwi! nie mam już siły, przychodzę niewyspana do pracy! wiem, że króliki tupia ze stresu ale nie wiem co moze ja tak straszyć! jak weszlam do jej pokoju wygladala na przerażoną! czy można podawać krolikom jakies tabletki nasenne lub na uspokojenie? ja juz nie mam sily, proszę o pomoc!



Temat: Powitalnia
Czesc nazywam sie Justyna. Mieszkam na Orawie. Jestem tu juz zarejestrowana od dawna ale jakos nic nie pisalam. Mam 14 lat i chodze do II kl gimnazjum. Mialam juz chomiki. Najpierw dzungarka Bogdana (zostal uratowany, byl kupiony na karme dla legwana :( ), potem mialam syryjskiego dlugowlosego Alfreda (kupiony w sklepie, bo jego siostra miala mlode, a druga byla w ciazy i aby one byly rozdzielone musialam go kupic...) Mialam go krotko, zdechl z nie wiadomych przyczyn:(. A teraz mam malego, mlodego dzungarskiego chomiczka. Imienia jeszcze nie ma. Zastanawiam sie nad Lesiem i Antosiem. Jest niebiesko-szary i jest bardzo malutki (w porownaniu do sp.Alfreda i koszatniczek).
W domu mam jeszcze dwie koszatniczki (braci) Timona i Tutka i rybki, i czasami jak siostra przyjezdza to krolika Gizmo (rasy baran). Kiedys mialam psa, kota, 12 myszek, kroliki i 2 zolwie.
Mam nadzieje ze duzo sie jeszcze naucze dzieki temu forum o chomikach. :D



Temat: Mini Rex
Witam
Przymierzam się do kupna królika mini rexa.Z racji tego że mam dosyć mały pokój jaka musi być klatka jeśli królik byłby z niej codziennie wypuszczany?I czy to prawda że są one najbardziej kontaktowe?Oraz jaką klatkę potrzebuje mini lew oraz mini baranek bo też są śliczne?
Pozdrawiam



Temat: Fajne fryzurki-katalog
a z fryzurkami to zawsze jest na ogół mały problem!
jak się ma już "wizję", jak się chce wyglądać, to znowu wykonanie dalekie od ideału

ale, nie przejmuj się Nofret!!! wiem, że to może Cię niezbyt pocieszy, ale włoski szybko odrastają! za troszkę podrosną i mimo, że wciąż może tej samej długości- trochę inaczej się będą układały głowa do góry!!! NA PEWNO NIE JEST AŻ TAK ŹLE!!!

ale Cię rozumiem, bo kiedyś wymarzyłam sobie długie włosy.... z taką delikatną trwałą, żeby tylko się falowały... a fryzjer stanowczo odradził mi tą moją wyśnioną fryzurkę... i zrobił.... krótkie, też falowane, ale JAK BARANEK!!! :smt086 !!!
się wkurzyłam, bo myślałam, że ta trwała będzie naprawdę d e l i k a t n a, a wyglądałam jak baran właśnie!!! fakt, przepłakałam cały wieczór i kilka następnych, ale jak trochę "znaturalniały" mi włoski, to nawet ładnie toto wygładało

więc, uszy do góry! króliczek na pocieszenie'[smilie=krolik.gif]'dla Nofret



Temat: Hodowla
Witam wszystkich serdecznie.
Nazywam się Arek (forum kulesz), obecnie mieszkam w Choroszczy. Jako hobby prowadzę
hodowlę królików w rasie BOS(belgijski olbrzym szary) i FB(Francuski Baran) , kury ozdobne to raczej dodatek (ale nie mały).
Rasę kur jakie posiadam określa się jako Brahma (fotki na mojej stronie
www.e-hodowca.pl )
Mam obecnie 3 stadka, gronostajowe (kogut + 5 kur), czerwone (kogut + 4 kurki czerwone), niebieskie (kogut +3 niebieskie i 1 żółta po niebieskich).
ponadto: przepiórki japońskie (tak dla siebie), niebawem (mam nadzieję o ile zdrowie pozwoli)
parka może dwie sułtanów, i kilka zielononóżek. O to tyle o tym co hoduję. Pomóc mogę zapewne w sprawach związanych z królikami, co do kur ozdobnych to raczej czytam niż doradzam. ale oczywiście o swoich obserwacjach będę pisać.
Pozdrawiam raz jeszcze



Temat: Katowanie zwierząt

A tak poza tym to jak byłam mała zawsze pomagałam dziadkowi zabijać kury, czy króliki... :)

Bo jak człowiek robi to od małego to potem się przyzwyczaja i mu wszystko jedno... ja bym nie mogła na to patrzeć.Nawet jak mój dziadek z tatą na ryby jeździli, a potem obierali je na żywca z łusek, to się darłam (i przestali xD)

Jakbym zobaczyła łoma, który krzywdzi jakieś zwierzę, już by nie żył. Tłukłabym wszystkim co popadnie ażby mu mózg wyciekł na chodnik. Nie puste słowa, miałam przez to już kłopoty... kiedyś byłam na spacerze w parku i jakiś gościu, około liceum, znęcał się nad psem. Wrzeszczał na niego walnął go kijem. Nie wiem czy to był jego zwierzak. To go chwyciłam za nogę i jak się przewrócił kopnęłam go w twarz... no i zdarzyła się policja po drodze, ale doczepili się do gnojka na szczęście i jeszcze się lali, że taka 'gówniara' jak ja dała sobie radę. Oczywiście dostałam upomnienie, spisali mnie, postraszyli zaskarżeniem o 'pobicie' (a nawet nie zrobiłam 1/3 połowy tego co chciałam -_-) i na tym się skończyło. Gościucha zabrali razem z psem.
Haha, teraz to dla mnie śmieszne, ale wtedy nie było oczywiście i nie namawiam żeby ktoś tak robił^^' Ale ja jak będę miała okazję z chęcią to powtórzę. Wkurzają mnie ludzie. Nienawidzę ludzi, tych bezmyślnych, bezmózgich baranów, którzy myślą, że mogą przysparzać cierpień bez żadnych konsekwencji. Cieszę się z przypadków o pogryzieniu przez psa. Psy ot tak bez powodu się nie rzucają, a co zrobiliście tam macie.



Temat: Filipek
mnie dalej ciezko w to uwierzyć... to miał byc prosty zabieg... i jak wytłumaczyć dzieciom , ze zdrowy królik nagle odchodzi. straszny był jego ostatni krzyk.....

mały jest bardzo podobny do Filipka, ale nie jest już taki grzeczny.... tak jak i dziewczynki nie mogłam patrzec na puste miejsce po klatce, i wogóle pustka w domu nie było komu kicac.
córka płakałą nieustająco- nie mogłą zapomnieć tego widoku, ja płakałam z nią , mała była wsciekłą na medyka że zabił jej ukochane zwierze. poszliśmy do zoologa z którego był Filip i siedział tam jedyny baranek wśród miniaturek- już podrosnięty , bo za drogi żeby go szybko kupili. i taki podobny do Filipa... córeka wzięła go na ręce i już nie wpusciła go do akwarium- przyniosła pod kurtką do domu



Temat: Katowanie zwierząt


A tak poza tym to jak byłam mała zawsze pomagałam dziadkowi zabijać kury, czy króliki... :)


Bo jak człowiek robi to od małego to potem się przyzwyczaja i mu wszystko jedno... ja bym nie mogła na to patrzeć.Nawet jak mój dziadek z tatą na ryby jeździli, a potem obierali je na żywca z łusek, to się darłam (i przestali xD)

Jakbym zobaczyła łoma, który krzywdzi jakieś zwierzę, już by nie żył. Tłukłabym wszystkim co popadnie ażby mu mózg wyciekł na chodnik. Nie puste słowa, miałam przez to już kłopoty... kiedyś byłam na spacerze w parku i jakiś gościu, około liceum, znęcał się nad psem. Wrzeszczał na niego walnął go kijem. Nie wiem czy to był jego zwierzak. To go chwyciłam za nogę i jak się przewrócił kopnęłam go w twarz... no i zdarzyła się policja po drodze, ale doczepili się do gnojka na szczęście i jeszcze się lali, że taka 'gówniara' jak ja dała sobie radę. Oczywiście dostałam upomnienie, spisali mnie, postraszyli zaskarżeniem o 'pobicie' (a nawet nie zrobiłam 1/3 połowy tego co chciałam -_-) i na tym się skończyło. Gościucha zabrali razem z psem.
Haha, teraz to dla mnie śmieszne, ale wtedy nie było oczywiście i nie namawiam żeby ktoś tak robił^^' Ale ja jak będę miała okazję z chęcią to powtórzę. Wkurzają mnie ludzie. Nienawidzę ludzi, tych bezmyślnych, bezmózgich baranów, którzy myślą, że mogą przysparzać cierpień bez żadnych konsekwencji. Cieszę się z przypadków o pogryzieniu przez psa. Psy ot tak bez powodu się nie rzucają, a co zrobiliście tam macie.



Temat: królik
żona wpadła na super pomysł kup tesciom crólika oni na tej emeryturze troche
się nudzą
więc trzeba im zwierzaka coby zanim latały a ma zonka będzie wpadać do nich
coby też za nim polatać bo bardzo fikuśne żyjątka lubi,
ok git pomysł --a ja głupi jak zwykle najpierw robie potem myśle,
kupiłem w bielsku crólika biały model pod tytułem baranek tzn uszy ma
klapniete nie stojące
do wigyli daleko wiec do czasu imprezy crólik musibyć u nas,
siedzi sobie mały ham w kartonie źre mfewke i zboże
żonka go puszcza na dywanik on sobie kica zagląda tu i uwdzie słowem
sielanka (niec nie zapowiada tragedi)
następnego dnia poszedłem do pracy standardowo wracamy z zoną po 12
godzinach (crólika wyposażyliśmy oczywizda w wode i żarło na ten czas)  i
cóż me zaropiałe oczy zobaczyły ---crólika a ślipia u niego hytre oj hytre
nic lece do komputera
patrze o zgrozo jebutany przegryzł kabel taki fajny sześcio żyłowy z ekranem
od mojej super myszki z dwoma rolkami i trzema przyciskami firmy a4tech  ,
koszt crólika 50pln+ koszt myszki 46pln =koszt imprezy prawie bańka(a do
wigyli jeszce 5dni),
miałem ochote powiesić trefnisia za te klapniete uszy ale on nie jest
niczemu winien
natomiast opierdólżesz cały zgarneła żona bo mam robote do zrobienia czif
mnie ściga że chce serwis przed nowym yorkiem uruchomić, a ja co
dupenwtroken i skręcam kabelki  jak ta pierdoła nie elektryk i przez kogo to
wszystko .....?




Temat: ZWIERZAKI :)
Kurcze nie moge znaleźć na kompie zednego zdjęcia mojego króliczka, ale jak bede mial to wstawie, a na razie o nim opowiem.

Wiec ma juz 2 lata, miala to byc miniaturka (rasa baranek francuski) ale wyrusl troche duży i teraz ma juz za małą klatke, wiec prowadze poszukiwania nowej. Jak byl mały to był cały brązowy, ale jak zaczał zmieniac siersc, to i kolor sie zmienił i teraz uszy ma czarne a sam jest brązowo czarny. Ma takie super uszka, jak u baranka, takie do dołu, i dlatego nazywa sie Kłapouchy to tyle chyba o nie jak tylko bede mial zdjęcie to wstawie



Temat: czesc
@ madzix moj krolik to klapouchy baran

a tak na ogol to przypomina mi zachowanie malego pieska, ciagle chodzi za mna, jak siadam, to od razu glaskaczka, a jak przychodze do domu, to pierwsze zaglada do wszystkich toreb i oczekuje smakolykow

ale moze wasze ucholki tez takie sa, albo dopiero na takich wyrosna

od paru dni mam spokój, bo zrobilam mu nowy dom z kartonu i ciagle tam jakies nowe okna wstawia i jest bardzooooooo zajety



Temat: [Transport] Podróż króliczki
ten dla gryzoni jest stanowczo za mały dla królika, zwłaszcza większych ras, typu baran
Większość z forumowiczów ma transportery dla kotów i świetnie się one sprawdzaja na królikach
Ja polecam ten pierwszy



Temat: SMS na Wielkanoc
Zdrowych i wesołych świąt Wielkiej Nocy, niech dzień ten będzie uroczy. Jasny, słoneczny dla was pożyteczny. Tego wszystkiego i jeszcze czego??! Dyngusa mokrego i jajka smacznego, humoru dobrego z serca całego życzę małym i dorosłym w dniu tym pięknym i radosnym.

Niech te święta Wielkiej Nocy będą pełne Boskiej mocy, aby zdrówko dopisało i jajeczko smakowało.

Jest na świecie wiele pisanek, są ładne i malowane.
Ale ja znam tą jedną przy której wszystkie inne.bledną.
Życzę ci dużo zdrowia, trochę pieniążków i kawałek nieba,
bo piękna już się w tą pisankę więcej upchnąć nie da.

Jaj przepięknie malowanych, Świąt słonecznie roześmianych, W poniedziałek dużo wody, Zdrowia, szczęścia oraz zgody Z okazji Wielkiej Nocy życzy ...

Na Święto Zmartwychwstania życzę Ci, by zmartwychwstały w Tobie zapomniane marzenia, młodzieńczy optymizm w podchodzeniu do przeciwności losu, sztubacka fantazja. Niech w Twoim sercu zapanuje wiosna - odrodzenie nowego życia...

Kolorowych jajeczek,
Wycinanych owieczek,
Rozkicanych króliczków,
Pyszności w koszyczku,
A przede wszystkim udanego lania
W mokrym dniu suchego ubrania.

Na stole babka się rozpycha:
"Jestem pycha!"
Na to mówi tak kiełbasa:
"Ja jestem pierwsza klasa!"
Podskakuje pisaneczka:
"Wszyscy kochają jajeczka!"
Boczek też startuje w walce:
"Po mnie wszyscy liżą palce!"
W końcu przykicał zajączek,
malutki a pulchny jak pączek.
Za nim baranek chorągiewką buja
i wszystkim życzą WESOŁEGO ALLELUJA!

Wiosna idzie a z nią święta, ktoś o Tobie wciąż pamięta, życzy jajek kolorowych i kurczaczków odjazdowych, pyszne ciasta jedz na zdrowie i miej wciąż zielono w głowie!

Mazurków dwie tony,
jajek jak balony,
kiełbasy wędzonej,
dużo chrzanu do niej,
słońca wiosennego,
uśmiechu promiennego.

Biegnie królik gdzies z daleka
czyżby on gdzieś juz uciekał
ale skądze on po prostu jest spóźniony
i tak pendzi poprzez puszcze porzpez knieje
by ci przypomniec że wielkanoc myślą o tobie przyjaciele

Wszystkeigo samcznego:
czekoladowego jaja
z cukru barana
z marcepana królika
kurczka z piernika
I tylko nie zjedz koszyka:)

Rzekł baranek do królika:"Wskakuj stary do koszyka.Choć niewiele tu kobitek to zrobimy z jaj użytek".I tak królik wraz z barankiem zmajstrowali niespodziankę

Bielutki baranek co ma zlote rozki bryka wesolo na lace z rzezuszki od czasu do czasu choragiewka buja i beczy do Ciebie Wesolego Alleluja!



Temat: Punktacja zdobytego doświadczenia oraz pokarmu
Nazwa zwierzęcia / Pkt zdobytego doświadczenia / Pkt zdobytego pożywienia

•Żubr – 400 - 200
Podrostek – 250 – 150
Cielę – 100 - 80
•Jeleń – 300 - 100
Łania – 280 - 90
Podrostek – 250 - 70
Ciele – 50 - 45
•Sarna – 100 - 65
Młode – 35 - 40
•Łoś – 350 - 110
Klępa – 300 - 105
Podrostek – 250 - 80
Cielę – 70 - 50
•Dzik – 200 - 85
Warchlak – 35 - 35
•Zając – 30 - 25
Królik – 25 - 25
•Kozica – 110 - 65
Młode – 40 - 40
•Bażant – 20 - 20
•Kuropatwa – 15 - 15
•Szczur – 10 - 5
•Cietrzew – 20 - 20
•Głuszec – 20 - 20
•Borsuk – 80 - 15
Młode – 15 - 10
•Łasica – 20 - 10
•Kuna – 70 - 20
•Jenot – 85 - 30
•Tchórz – 70 - 20
•Wydra – 70 - 25
•Dzika kaczka – 20 - 20
•Czapla/bocian/żuraw – 30 - 25
•Łabędź – 40 - 30
•Małe gryzonie, ptaki, wiewiórki itp. – 5 - 5
•Daniel – 280 - 85
Samica – 120 - 75
Podrostek – 130 - 65
Ciele – 45 - 40
•Muflon samiec – 280 -65
Samica – 120 - 65
Podrostek – 120 - 60
Ciele - 50 - 35

Niejadalne:
•Dorosły Wilk – 200
Młoda Krew –150
Wilczę –20
•Lis – 90
Młode – 20
•Ryś – 190
Młode – 20
•Niedźwiedź – 500
Młode – 50
•Żbik – 20

Domowe:
•Koza – 100 - 65
•Krowa/byk – 300 - 200
Ciele - 100 - 80
•Koń – 280 - 180
Źrebak - 90 - 50
•Kura, kaczka, itp. – 20 - 20
•Indyk, gęś itp. – 25 - 25
•Kurczak – 5 - 5
•Owca/baran – 90 - 65
Jagnie/koźlę - 20 - 35
•Świnia - 50 - 65
•Człowiek – 90 - 65

Niejadalne:
•Pies – 200
Pasterski – 230
Mały – 50
•Kot – 20

Liczba punktów wystarczająca na daną liczbe dni:


Uwaga! W przypadku gdy zwierze jest chore, ranne itp. punkty doświadczenia dzielimy na pół. Łatwiej także go upolować i pokarmu starcza dla innych członków Sfory

Głód zaczyna nam doskwierać z chwilą jak zaczynamy grać... nie od momentu zalogowania



Temat: FUTRA- pomóżcie
jasne że sama nie zbieram. ale płacić komuś za zabicie a zbieranie to wyjatkowa różnica.

co do padlinożerstwa nic się nie zmieniło. a tatar się je za uprzednim przyprawieniem.

jbłko sama zerwiesz z drzewa. możesz je zjeść ze skórą, lub bez, upieczone albo surowe, i tak samo dobrze smakuje. natomiast nikt nie złapie krowy, nie przebije jej tętnicy zębami jak by to zrobi drapieżnik.

napisałam do was o futrach bo zbliżał się dzień bez futra. my próbuejmy zrobić coś dla wszystkich zwierząt które cierpią dla ludzi ale i z sytuacjami w których rodzi się niechęć do nich.

barany, owce, króliki je się je. jedzą je ludzie, a lisy się je? podobno są bardzo nie dobre. a szynszyle? mało ludzie preferuje ich mięso. itd

są ludzie którzy całą swoją energię przekładają na ratowanie zwierząt i nie myśle żeby któś z nich zakładał buty ze skóry.

można walczyć o inne traktowanie zwierząt w rzeźniach, ale przemysł mięsny tylko rośnie, skór więc będzie więcej.

futer nie trzeba nosić. nie jest to nikomu potrzebne i nie jest żadnym efektem ubocznym.
pół prawdy? a jakie jest drugie pół? że są świetnie odżywiane? pewnie. a zwierzęta w cyrkach chetnie uczą się sztuczek, natomiast małpy w labolatoriach mają podane znieczulenie za każdym razem kiedy ktoś grzebie im w mózgach. za dużo na to wszystko jest dowodów by ktoś mógł temu zaprzeczyć.

takie a nie inne traktowanie zwierząt na całym świecie przyczynia się do tego jak traktujemy ludzi. nie uważacie że tak małym zasobem sił jak wysłanie maila można z tym walczyć?

ludzie są bardzo pomysłowi w mordowaniu. a za mordowanie zwierząt im się płaci. robia na tym kariery (wiwisekcja, cyrki). zwierze dawno stało się rzeczą i musimy z tym walczyć. tak jak walczyć trzeba z tym co trapi ludzi.



Temat: 2 BULIKI DO ODDANIA WE WROCŁAWIU

Czesc.Ja tu pierwszy raz , ale od razu z pilna sprawa.Sa dwa Bullterriery do oddania we Wroclawiu.To dwaj bracia, ktorzy w dodatku nie moga ustalic "kto tu rzadzi".Maja po ok. 6 mies.,jeden wczoraj trafil do mnie,drugi zostal w domu. Gosc, ktory jest wlascicielem ma ich matke- czesto bywal w szpitalu i urosly(zamiast byc sprzedane lub oddane).Ja mam dwa wlasne wiec to wykluczone, zeby piesek zostal. Bulik jest troche pokiereszowany od ciaglych walk,ale blizn raczej nie bedzie.Podobno dostal mi sie ten berdziej zajadly, wiec nie wiem jak sie ma tamten, ale sadze ,ze nie jest zle bo zawsze byly rozdzielane przez kogos.U mnie zachowuje sie ok., tylko nie umie chodzic na smyczy. ALE JEST POTULNY JAK BARANEK. Nie proscie zebym umiescila zdjecia bo nie umiem, moge przeslac na komorke.



To ten biały:


Czy psiaki mają rodowody?
Do kiedy mają czas na znalezienie domków?
Jeśli możesz podaj jakieś namiary pod jaki ludzie mają się kierować.

Z tego co piszesz psiaki mają super psychikę do ludzi? Czy tolerują zwierzęta?
Czy są nauczone życia w mieszkaniu, czy w domu z ogrodem, czy załatwiają sie, czy niszczą?

Sprawdzalam wytrzymalosc tego bulka, targalam go troche za uszki itp. zeby sprawdzic czy chociaz zawarczy i NIC. Moj jak mial 3 mies to nawet nie dal sie dotknac do karku a ten nic.Jak widac na zdjeciu to moj pies nie jest zadowolony z nowego towarzystwa , mlody przeciwnie. Mi sie wydaje , ze on bez problemu podporzadkuje sie strszemu psu, gryzl sie z bratem (trn sam wiek). Mam w domu kroliczka i papugi , stoja nisko- nie zauwazyl.Wychodzily do ogrodu kiedy chcialy wiec teraz jest maly czasem b. smierdzacy klopot.Rodowodow nie maja, matka nie miala , ojciec mial. A kapcie mi pogryzl.P.S.Ja go nie wyrzuce, ale wolalabym SZYBKO,chociaz... to nie zawsze znaczy...w dobre rece...




Temat: Kondycja zwierzat
•Dorosły Wilk – 200
Młoda Krew –150
Wilczę –20
•Żubr – 400
Podrostek – 250
Cielę – 100
•Jeleń – 300
Łania – 280
Podrostek – 250
Ciele – 50
•Sarna – 100
Młode – 35
•Łoś – 350
Klępa – 300
Podrostek – 250
Cielę – 70
•Dzik – 200
Warchlak – 35
•Zając – 30
Królik – 25
•Kozica – 110
Młode – 40
•Bażant – 20
•Kuropatwa – 15
•Szczur – 10
•Lis – 90
Młode – 20
•Ryś – 190
Młode – 20
•Cietrzew – 20
•Głuszec – 20
•Borsuk – 80
Młode – 15
•Łasica – 20
•Kuna – 70
•Jenot – 85
•Niedźwiedź – 500
Młode – 50
•Tchórz – 70
•Wydra – 70
•Żbik – 20
•Dzika kaczka – 20
•Czapla/bocian/żuraw – 30
•Łabędź – 40
•Małe gryzonie, ptaki, wiewiórki itp. – 5
•Daniel – 280
Samica – 120
Podrostek – 130
Ciele – 45
•Muflon samiec – 280
Samica – 120
Podrostek – 120
Ciele - 50

•Pies – 200
Pasterski – 230
Mały – 50
•Kot – 20
•Koza – 100
•Krowa/byk – 300
Ciele - 100
•Koń – 280
Źrebak - 90
•Kura, kaczka, itp. – 20
•Indyk, gęś itp. – 25
•Kurczak – 5
•Owca/baran – 90
Jagnie/koźlę - 20
•Świnia - 50
•Człowiek - 30



Temat: Od ilu punktów dośw. polowania możesz upolować danę zwierzę
Dawniej było tak, że nawet wilk z małym doświadczeniem polowania i to jeszcze sam mógł upolować jelenia czy nawet żubra! Otuż teraz, aby upolować danę zwierzę potrzebna jest dana ilość doświadczenia polowania:

Żubr – sam wilk nie może
Żubr bardzo ranny i osłabiony – 250pkt.
Podrostek – 300pkt.
Cielę (z matką)– 390pkt.
Cielę (bez matki) – 100pkt.
Jeleń z porożem (wielkim) – 200pkt.
Łania – 120pkt.
Podrostek – 120pkt.
Ciele (przy matce) – 100pkt.
Ciele (bez matki) – 50pkt.
Sarna – 80pkt.
Młode – 5pkt.
Łoś – 250pkt.
Klępa – 200pkt.
Podrostek – 200pkt.
Cielę (z matką) – 300pkt.
Cielę (bez matki) – 50pkt.
Dzik – 200pkt.
Warchlak (bez opieki) – 5pkt.
Warchlak (z matką) – 280pkt.
Zając – 40pkt.
Królik – 30pkt.
Kozica – 160pkt.
Młode (pod opieką) – 160pkt.
Młode (bez matki) – 30pkt.
Bażant – 10pkt.
Kuropatwa – 0pkt.
Szczur – 0pkt.
Cietrzew – 15pkt.
Głuszec – 15pkt.
Borsuk – 20pkt.
Młode – 0pkt.
Łasica – 15pkt.
Kuna – 20pkt.
Tchórz – 20pkt.
Wydra – 50pkt.
Dzika kaczka – 10pkt.
Czapla – 50pkt.
Łabędź – 100pkt.
Małe gryzonie, ptaki, wiewiórki itp. – 0pkt.
Daniel samiec – 200 pkt.
Samica – 150pkt.
Młode (z opieką) – 160 pkt.
Młode (bez opieki) – 50 pkt.
Muflon samiec– 230pkt.
Samica – 120pkt.
Młode (pod opieką) – 140pkt.
Młode (bez matki) – 30pkt.

Koza – 90pkt.
Krowa/byk – 130pkt./sam wilk nie może upolować
Koń – sam wilk nie może upolować
Kura, kaczka, itp. – 5pkt.
Indyk, gęś itp. – 5pkt.
Kurczak – 0pkt.
Owca/baran – 80pkt./90pkt.



Temat: Kuce szetlandzkie

Mały kuc o silnej budowie ciała i głębokiej klatce piersiowej. Krótkonożność i głowa zdradzają jego czupurny charakter. Zwykle ma bujne owłosienie grzywy, ogona i szczotek pęcinowych. Na skutek doskonałego wykożystywania paszy jest przeważnie w bardzo dobrej kondycji. Umaszczenie różne, także srokate i tarantowate. Wysokość - 81-107cm., kuce typu "mini" - do 86 cm.
Kuc szetlandzki w swej wadze jest najsilniejszym koniem świata. Dlatego też pełnił wcześniej rolę konia roboczego w pracach pociągowych, przewożeniu torfu, dawniejszego środka opałowego na wyspie czy transporcie węgla kamiennego w kopalniach. Ciężka niewolnicza praca znacznie zmniejszyła ich żywotność i populację. Konie te charakteryzuje krępa budowa ciała, niewielki wzrost, proporcjonalna głowa osadzona na krótkiej szyi, brzuchaty tułów i niskie nogi z twardymi, okrągłymi kopytami.
Cechą która szczególnie je wyróżnia, jest bujna długa grzywa i puszysty ogon. W okresie zimowym ich sierść nie bez przyczyny jest znacznie dłuższa i dwuwarstwowa, natomiast latem jest bardzo gładka i lśniąca. Dawniej w chłodnym i mroźnym klimacie gruba szata stanowiła pewną ochronę przed wpływem szkodliwego działania warunków atmosferycznych środowiska. Dzięki temu udało im się przetrwać i obecnie doskonale radzą sobie nawet w najbardziej prymitywnych warunkach. Dlatego też stajnia nie jest niezbędna, a często stosuje się tylko zadaszenie jako formę ochrony przed wiatrem i deszczem. Jeśli jednak upieramy się aby kuce stały w stajni, to należy pamiętać, że stajnia małych koni może wyglądać podobnie jak stajnia dużych koni, ale boksy powinny być odpowiednio mniejsze w stosunku do ich wzrostu, dlatego, że kuce lubią wiedzieć, co wokół nich się dzieje. Ich niezwykła ciekawość sprawia, że stale szukają sobie nowych obiektów zainteresowania z reguły związanych z pokarmem. Potrafią dostać się do najtwardszych warstw gleby, by spróbować smakowitych kiełków roślin, nie pogardzą też korzonkami zimą. Aby zapobiec stratom, nie należy wypasać kucy na terenie sadów owocowych lub odpowiednio zabezpieczyć drzewa przed podgryzaniem. Kuce najchętniej zjadają trawę, siano i słomę, gdzieniegdzie przerośniętą perzem. Paszę treściwą podajemy z reguły koniom pracującym w zalecanych dawkach. Owies, chleb, marchew lub buraki powinniśmy podawać tylko w żłobach.
Najlepiej czują się w swoim towarzystwie, choć równie dobrze znoszą obecność innych zwierząt, jak np.:koza, owca, baran czy nawet królik. Każdy dobry hodowca powinien też pamiętać o okresowej profilaktyce tych zwierząt poprzez odrobaczenie i szczepienie ochronne, co jest bardzo ważne w celu zapobiegania rozwojowi wielu groźnych chorób.
Kuce szetlandzkie idealnie nadają się do zaprzegu bryczką, dzięki swej sile i wytrzymałości potrafią pokonać około 30 km w ciągu kilku godzin. Równie wspaniale spisują się w siodle i w pracy z dziećmi tj. przy hipoterapii. Maluchy te biorą udział w licznych imprezach hippicznych, w konkursach skoków przez przeszkody, ujeżdżaniu i pokazach hodowlanych, w których bez wątpienia radzą sobie nie gorzej niż konie duże. Należy pamiętać aby ciężar jeźdźca był odpowiedni do wzrostu i wagi konia.



Temat: Jak go podejść by ustapił? - horoskop
Jak go podejść by ustapił?

Jednego weźmiesz krzykiem, drugiego dobrocią. Inny się uprze i Ty musisz ulec. Wszystko zależy od znaku zodiaku, w jakim się kto urodził. Zobacz, jak sobie z nimi radzić.

BARAN

Zapali się natychmiast do pomysłu i równie szybko wycofa. Znajdzie setki argumentów, by Ci powiedzieć: - Mowy nie ma! A jeśli urodził się w pierwszej dekadzie znaku, już go niew przekonasz. Zrobi po swojemu, nawet jeśli otoczenie będzie perswadować, że tylko na tym straci. Dopiero, gdy bieda go przyciśnie, powie skruszony - miałeś rację... Ale następnym razem zachowa się tak samo. Bo zakuta Barania głowa nie uczy się - niestety - na błędach.
Chcesz coś wskórać, lepiej go podejdź. Rzuć pomysł mimochodem - i od razu się wysofaj. Twój Baran podłapie ideę i zacznie Cię do niej przekonywać. Dorzuć mały szczegół i znowu się wycofaj. I tak małymi kroczkami załatwisz, co chcesz. Twój Baran się nie zorientuje, że został zrobiony w konia.

BYK

Przemów mu do kieszeni. Zgodzi się na wszystko pod warunkiem, że mu się to jakoś opłaci. Jeśli nawet nie teraz, to za 10 lat. Ale ciłacz Byk pójdzie na to. Kocha robić złote interesy. Gdy spojrzysz mu głęboko w oczy zobaczysz na ich dnie dwa złote pieniążki. Chcesz, by z Tobą poszedł do cioci na imieniny (zacznie jęczeć, że trzeba wydać na prezent) obiecaj, że będzie tam ktoś, kto ma dojście do tanich kredytów, kombinator podatkowy albo prawnik oblatany w biznesie. Prośbie by kupił Ci futro z norek albo chociażby z królików (nie ma znaczenia, co - dość że trzeba wydać forsę) ulegnie, jeśli obiecasz, że odtąd wierna jak pies dogadzać będziesz jego podniebieniu i chuciom. Byczycę zawsze podejdziesz mówiąc najpierw, że wygraleś w totka (nawet niewiele), dostałeś awans, premię albo dobrze poszło Ci w interesach. Wtedy ulepisz ją jak plastelinę.

BLIŹNIĘTA

Fajnie się przy nim żyje. Pójdzie na każdy pomysł. Im dzikszy, tym lepszy. Chcesz kupić dom - proszę bardzo - powie Bliźniak obojga płci i zapomni zapytać, skad na to weźmisz pieniądze. Ucieszy się, że dałes już zadatek. A potem jakoś to będzie - zdecyduje filozoficznie. Zadatek oczewiście przepada, bo nie zdobyłeś więcej forsy. Siedzisz smętny na starych śmieciach, a Bliźniak wcale tym nie zmartwiony, wymyśla eskapadę, np. na Wyspy Kanaryjskie. Choć przed tygodniem stracił posadę. Nie odwołuj się do jego rozsądku, bo się potwirnie sfrustruje. W takim stanie, niestety, nie wymyśli jak tu zarobić. Lepiej zaproponuj coś równie dzikiego - to go nakręci. I przynajmniej te Kanary wypalą.

RAK

Twardy orzech do zgryzienia. Chorobliwie ostrożny i potwornie uparty. Zanim rzucisz pomysł, że np. przydałby się remont mieszkania, zażyj srodki uspokajające. przygotuj sobie też mocne argumenty, że znalazłeś już sprawdzonych i tanich fachowców, że w przyszłym roku wyniesie to drożej, że nie trzeba brać pożyczki, bo akurat coś zaoszczędziłaś. Musisz go przekonać, że niczym nie ryzykuje. Nie licz jednak na szybką decyazję. Będzie tydzień wzdychał, mantyczył, w końcu powie, że się nie zgadza.
Wtedy weź Raka na litość. Że tak na niego liczyłaś, że kto jak nie on ma Ci pomóc? Ruszy go sumienie, a co najważniejsze, poczuje się mile połachtany, że bez niego nie możesz się obejść. Zgodzi się łaskawie po dwóch tygodniach.




Temat: Głosowanie na fraszkę.
1. Każdy do oddania ma tylko 1 głos.
2. Nie głosujemy na swoją fraszkę.
3. Przypominam, że głosujemy od dzisiaj do soboty.
4. Wszelkie namawianie do głosowania na swoją fraszkę będzie karane eliminacją z konkursu.

Oto fraszki konkursowe:

1. Święta to czas dla mnie dobry jest by zabalować trochę też.
Siedzieć w domu zamiaru nie miałam a więc znaka innym dałam.
Wieczorami siedzieliśmy na ulicach z moimi wariatami i dzieliliśmy się jajkami!
Świąteczna schiza mi się wzięła i w mózg rozumu przez to nie wetknęła.
Bo to czas uroczy musiał być i mych wspomnień nikt nie jest w stanie teraz zmyć.
Przez te kilka dni się zaszalało ale dla nas wciąż było tego mało.
Szkoda że tak wszystko szybko przeminęło bo mnie teraz na powtórkę wzięło.
Ale niczego nie żałuje i na następne święta już wszystko planuje!

2. Święta święta !
Cóż za święta ? Atmosfery zeroo,brak!
A jednak jajek wciąż dobry smak.
Dziecko,dziecko niedorobek! Taak bardzo,
cieszył się,gdy zobaczył od zajączka mały upominek!
...Już się cieszy,już się śmieje już radością promienieje,
aż tu nagle w mgnieniu oka na podwórko dzieciak znalazł się -
cały mokry,zmarzł potwornie czyżby to lany poniedziałek ?!
Ahh śniadanie czeka pyszne,za co najpierw zabrać się ?
..Święta święta! i po świętach ;).

3. Lato, jesień i zima
pory roku norma jasna
jednak wiosna pierwsza klasa
bo zajączek i kiełbasa !
Gdy w Wielkanoc przy swym stole
z rodziną śniadanie zajadasz
pod poduszkę twą i brata
mały zając się zakrada.
Chowa żarcie i pieniądze
by uczucia wzbudzić gorące.
W poniedziałek już od rana
cała klatka jest zalana
bo dzieciaki z wiadrem lecą
lecz na szczęście nie polecą.
Śmingus dingus pierwsza klasa
no i lepsze niż kiełbasa !

4. "Bunny"
Rano wstałam,
patrzę-jajo!
od króliczka-bunny zwie się.
Lecz nie koniec niespodzianek,
tak zaczyna się Wielkanoc
mama w kuchni krząta się,
tato do pracy się rwie,
pies jak zwykle sobie leży
i własnym oczom nie wierzy
ŻE WŁAŚNIE NADESZŁA WIELKANOC!

5. Wielkanoc to zło samo w sobie,
Normalnie szatan we własnej osobie,
Zajączek - dziad jeden nie przyszedł,
Mazurek cholera nie wyszedł,
Potłukłam kolorowe jaja,
Normalnie ja chcę do maja!
Do kościoła zasuwać było trzeba,
Po co ? I tak wywalą mnie z nieba,
Ksiądz kazaniami nas nudził,
Biedny się słów doborem trudził.
W niedzielę od rana tłok,
Na obżarstwie zastał nas mrok,
W poniedziałek woda wiadrami się lała,
Żeńska część świata o życie się bała,
Masakra totalna to była,
Wielkanoc się strasznie dłużyła.
Na szczęście się święta skończyły,
Trwały by dłużej - by mnie wykończyły !

6. 'Moje święta'
Jeszcze długo popamiętam
Wielkanocne moje Święta –
Szynki, jaja w majonezach,
Rzeżucha na Shirokeza.
Z czekolady też baranek...
Wątroba ma przechlapane!!!
W śmigus dyngus, już od rana
Cała jestem „przechlapana”.

7. Mama w kuchni już od rana,
lata cała zabiegana.
Tuż po siódmej drepcze tata,
trzeba wstawać-nie ma bata.
Popołudniu koszyk dają,
do kościoła wysyłają.
Siadam w ławce niewyspana,
I nie słucham już plebana.
Identycznie będzie w niedzielę,
gdy w życie swój senny plan wcielę.
Podczas śniadania obżarstwo dość duże,
co się odbije na naszej figurze.
Szczególne dla taty ma to znaczenie,
gdyż konieczne będzie drzwi poszerzenie.
Za to w poniedziałek lany,
sąsiad od rana chodzi zalany.
Woda leje się litrami,
z dziewczyn spływa strumieniami.
Później tylko obżeranie,
do wieczora nam zostanie.
Święta szybko przeleciały,
kilogramy pozostały.
Morał z tego płynie taki:
nie ma jajek-nie ma draki.

8. Święta , święta każda buzia uśmiechnięta.
Każdy się obżera, ze stołu wszystko, jak odkurzacz zbiera
a później walczy z tłuszczem , o cholera !

Święta, święta i po świętach.
Już jest buzia nieuśmiechnięta.
ale każdy ma to gdzieś i się obżera.
Bo tych świąt jest taka moc, że aż dech zapiera!

9. Jadła dużo, jadała wiele
nie zmieściła się w kościele.
Sama przyszła czysta masa
ot i mamy już grubasa!

10. W koszyczku różne rzeczy się działy.
Jajka z kiełbasą romansowały.
Chlebek z babeczką razem tańczyły,
Baranek i zając octu się opiły.
A wtedy z Avi wodą się lałam,
I tak w wannie wylądowałam.

Głosowanie czas zacząć !



Temat: L.A.N.D. - pierwsze spojrzenie
Usa usa Niewielkie kruliko podobne stworzonko, niby małe nic, niby pluszowe i słodziutkie, no niby tak ale potrafi jednym kłapnięciem odgryści głowę, rozstaw jego szczęk jak u węża potrafi być nie wiarygodny, nie wiarygodnie agresywne stworzonko które wzbudza śmiech u tych którzy nie wiedzą co to i strach u tych co to wiedzą ^^”, żeby było śmieszniej żyje z reguły stadnie, stadka tego małego diabelstwa atakują bez ładu czy składu, a jedyna rzecz której nie za atakują to to co lata i ziemi nie dotyka ^^”. Zasadniczo wygląda jak królik czy zając w zależności od pod gatunku rozmnaża się tak samo jak króliki, średnio żyje tyle co one jno mięsem się żywi, a jedyna istota przed którą ucieka w pańce to smok... FuriKuri hy pluszowe coś co wygląda jak pluszowa kulka z dziwnymi długimi uszami, właściwie nie wiadomo czym się nie odrzwia, ale rodzi się już z zestawem zapłodnionych jajeczek i już po tygodniu się rozmnaża, a na następny dzień umiera... pomimo że spod futerka nie widać jego pyszczka to w swym krótkim życiu potrafi zieści 10 kro tnie więcej niż sam waży ^^”. Pojawia się pytanie czemu ludzie którzy przecież tępią wszelkie szkodniki nie wytępili tego stworka... ^^” no cóż... Pomimo że po przejściu FuriKurih okolice czeka klęska głodu to nikt niemal nie jest w stanie skrzywdzić tego stworzonka, z prostej przyczyny, zapach i odgłos działa na ludzi, elfy, oraz niemal na całą resztę ssaków, hipnotycznie, niekiedy uzależniające, więc gdy przejdzie fala tych szkodników czeńści ludzi leci za nimi reszta w rozpaczy popełnia samobójstwa ^^”. Wydaje się że tylko trolle są całkowicie odporne na oddziaływania tych szkodników, orki również wykazują sporą odporności, a gobliny traktują je jak darmową wyrzerke ^^” źródełko miłości „Tje znasz tą opowieści o chimerze?? O czym?? Chimerze... Tym tatałajstwu co to łyb lwa, kozła i wynrza ma... Tja, i ogon skorpiona, łapy geparda, tors lwa, nietopyrze skrzydła i smoczy dech... Ja piernicze co to za zwyrz.... No widzisz stary jakje zbigowisko przy żródle miłości mysiało być ^^...” żródełko miłości to jedna z tych nie wyjaśnianych zagadek magii... tworzy się w odludnych regionach gdzie powstają dości szybko dziwne mieszanki stworków wszelakich... tak więc to co się z niego napije i spojrzy na pierwszą jstote półci odmiennej, nie zaprzeczalnie sapała chęci spółkowania z nią... żeby było śmieszniej magia żrudełka umożliwia krzyżowanie się wszelkich stworzonek... oto czemu na świecie tyle dziwnych pół na pół albo i bardziej zfiksowanyh stworków lata...
Kiwar Ssak rozmiarów kuca, z wyglądu podobny do boksera z lamparcimi łapami, o sierści proszkowanej, czarno brązowej, krótkiej, żyje stadnie, bardzo społeczne i inteligentne bestie. Z psychologii nieco podobne do wilków, watahy żyją i polują jak wilcze, z drobnymi wyjątkami, Kiwary potrafią się wspinać, dzięki swym walorą umysłowym potrafią robić w konia nie jednego myśliwego. Polują głównie rankiem, lub wieczorem, posłóguja się głównie węchem. żyją przeważnie około 12 lat, choć niektóre udomowione egzemplarze dożywały w dobrym zdrowiu nawet 15-16 ^^. O zwyczajach dzikich Kiwarów nie wiadomo właściwie nic konkretnego, za to te udomowione zachowują się jak psy domowe... Potrafią być świetnym zwierzęciem pociągowym, jucznym, obronnym, stróżującym itp. Jak również bywa z niego niezła niania... Jedyne czego oczekuje to suchy kont do spania i miska z wodą, no żarcie też by się przydało jeśli nie chcemy wizyt sąsiadów ze skargami że nasz pieszczoch podwędził im barana czy co ^^”... No i trzeba okazywać bestia pozytywne uczucia... no to mamy kumpla co za nas w ogień wskoczy... Dobrze ułożony i odchowany będzie łagodny jak owca... chyba że ktoś, lub coś zagrozi „ Panu” wtedy wychodzi z niego prawdziwa bestia ^^”



Temat: Zakres znaków
Nie pamiętam kto ale zostałęm poproszony o przesłanie jakie znaki były teraz w Jarocinie, więc zamieszczam poniżej, te z Częstochowy jak i z Jarocina

Częstochowa:

zwierzęta
baran, biedronka bocian, jeleń, koń, kot, krowa, królik, lew, miś, mysz, niedźwiedź, nietoperz, owca, pająk, pies, ptak, robak, ryba, sarna, słoń,
ślimak, wąż, wiewiórka, wilk, zając, żaba, żółw, żółw wodny, zwierze, żyrafa,

przysłówki itp.
a albo co jeszcze jeśli kto który przez tylko ale bez co czy dla do nad i ile
jaki kogo kto który ma masz mam mi mnie mój my na nasz nam nie
przed (czasowo) przed (przestrzennie) nic od on ona ono po są twój ty w
wam was wasz wy za za że

rzeczy
aparat słuchowy badanie ciepło dowód osobisty góra mapa jezioro początek las herbata język komórka koszulakrew krótki długi lekarstwo na przykład niebo numer obiad okno opatrunek opłatek papieros pożar pieniądze piłka piwo prawo rana ratunku rozum rzeka serce rękawiczki słońce sprawa świat święto wiara woda wojna wódka ziemia znak uwaga

przymiotniki
bardzo brudny bezpieczny niebezpieczny zdrowy chory dobry dużo duży długi głuchy głupi głodny blisko daleko mało mały (wzrost) mały (wymiar) mądry niemy nowy ładny piękny pijany razem również słaby smutny większy mniejszy zimno

harc
drużyna rajd obóz harcerz harcerka namiot płomień ogień ognisko

dom
adres dom pokój szkoła legitymacja zawód biuro praca mieszkanie kościół pogotowie sklep droga ulica drzewo kawa herbata śniadanie obiad
kolacja poczta prysznic

czynność
bawić się bieg ból budować brać chcieć cieszyć urodzić bić czuć pomagać jest powtarzać bać miłość czytać dać denerwować dzwonić kochać kupić
leżeć stać łamać migać palić można mówić móc musieć myć siebie myć coś myśleć nauczać lubić rozumieć wiedzieć obowiązek otwierać pisać
płakać pokazać pracować robić rozmawiać słyszeć szukać tańczyć uczyć umieć widzieć wiedzieć zaczynać załatwiać zamykać zły znać zmiana nie wolno

Czas
2 lata temu był będzie codziennie czas data dawno noc dzień dzisiaj rano
wieczór wczoraj jutro teraz potem zaraz już kiedy koniec natychmiast godzina minuta sekunda nigdy rok wiek wolny szybko zawsze tydzień
poniedziałek wtorek środa czwartek piątek sobota niedziela wiosna
lato jesień zima

kolor
kolor biały brązowy czarny czerwony niebieski różowy srebrny zielony
złoty żółty

osoby
bóg chłopiec dziewczyna ciebie dzieci dziecko inwalida każdy kobieta mężczyzna ksiądz lekarz ludzie ślub małżeństwo mąż żona mistrz my
wy oni osoba pan pani państwo przyjaciel uczeń rodzeństwo brat siostra
rodzina syn córka rodzice tata mama babcia dziadek wszyscy

transport
autobus rower helikopter statek samochód samolot tramwaj pociąg iść
jechać chodzić przychodzić wychodzić wyjechać

jarocin:
Ubrania:
spodnie, szal, rozbierać (się), rękawiczki, sukienka, bluzka, kurtka, czapka, but, sweter, skarpety,

Teren: ,
płynąć, kontynent, Europa, Azja, Afryka, Ameryka, Australia, Antarktyda Poznań, wieś warszawa, miasto, polska, warszawa morze,

Czas:
czerwiec, grudzień kwiecień, lipiec, listopad, luty, maj, miesiąc, październik, sierpień, styczeń, Wielkanoc, wigilia, wrzesień, marzec, zaraz, wschód, zachód, północ, południe, pora, potem

Praca:
dowód osobisty, internat, zakład, przyjmować, starać (się), trzeba, prezes, spółdzielnia życiorys, podanie, skierowanie, zwolnienie, zarabiać, otrzymać, kawa, mądry, polecenie, świadectwo, prezydent, premier, solidarność, spotkanie, kierownik, zebranie, długopis, wymioty, złodziej, kradzież,

Szpitalne: brudny, czysty, grzech, lekarstwo, umierać, apteka, krople, zastrzyk, pielęgniarka, okulary, szpital, umierać, śmierć, pogrzeb, katar, wiara (wierzyć),

Różne:
huśtawka, lalka, łobuz, muzyka, motyl, plac zabaw, rysować, telewizor, anioł, bańki mydlane, bajka, ćwiczyć piłka,

Szkolne:
grupa, kara ośrodek nagroda znak, nagroda, nagana odpoczywać, zmęczony, próbować, uwaga, większy, jasny, ciemny klasówka, wychowywać, regulamin, kazać para, wycieczka,

Inne:
czekać, inaczej, inny, jeśli/jeżeli, na przykład, nadzieja, pokazać, przynosić, uroczysty/uroczystość, niszczyć, walka, zjednoczyć, podobny, trak samo, równy zabronić, burza, ciekawy, dziura,

W kuchni:
bułka, chleb, gotować, herbata, jabłko, jajko, kawa, kiełbasa, makaron, marchewka, masło, mięso, mleko, ogórek, owoc, owoce, pić, pomidor, ryba, ser, świeży, warzywa, woda, ziemniak, zupa,

homarek dnia Nie 16:28, 09 Mar 2008, w całości zmieniany 1 raz



Temat: troszkę humoru...dla ochłody
On siedzi przed komputerem w swoim pokoju gdzieś w południowej Polsce. Ma włączone GG.
Ona siedzi przed komputerem w swoim pokoju gdzieś w północnowschodniej Polsce. Ma włączone GG.
ON: "Fajnie mi się z tobą rozmawia"
ONA: "Mi też się fajnie z tobą rozmawia"
ON: "Słuchaj rozmawiamy już tak długo przez internet może byśmy w końcu
spotkali się w realu?"
ONA: "To przyjedź do mnie. Tylko jest mały problem"
ON: "Jaki?"
ONA: "U nas nie ma Reala. Spotkajmy się w Biedronce"...

Spotyka Beduin na pustyni białego. Biały ma na ramieniu papugę, a Beduin węża wokół szyi.
- Te, biały...- mówi Beduin - skąd jesteś ?
- Z Polski.
- Słyszałem, że wy tam nieźle chlejecie, może wypijemy razem ?
- No to polej !
Wypili jednego i nic, Beduin nie wierzy i pyta:
- A drugiego wypijesz ?
- Wypiję!
Nalał drugiego, Polak wypił i nic.
- A trzeciego wypijesz ?
- Wypiję !
Nalał znowu, wypili Polak tylko rękawem otarł gębę, a Beduin już podchmielony:
- A czwartego ?
A na to papuga:
- I czwartego, i piątego, i wpierdol dostaniesz, i tego robaka Ci zjemy...

Po wielu latach Bóg spojrzał znów na ziemie i stwierdził, że się bardzo źle dzieje. Ludzie byli zepsuci i skłonni do przemocy, wiec postanowił znów zesłać potop i zniszczyć ludzkość. Ale przedtem zawołał Noego i powiedział:
"Zbuduj arkę z drzewa cedrowego, tak jak wtedy: 300 łokci długa, 50 łokci szeroka, 30 łokci wysoka. Zabierz żonę i dzieci, i z każdego gatunku zwierząt po parze. A za 6 tygodni ześle wielki deszcz".
Noe nie był zachwycony - znów 40 dni deszczu, 150 dni bez wygód na arce, bez telewizora i z tymi wszystkimi zwierzętami - ale był posłuszny i obiecał spełnić wymagania Boga. Po 6 tygodniach zaczęło padać dzień i noc. Noe siedział w ogródku i płakał, bo nie miał arki. Bóg wychylił się z nieba i zapytał:
"Dlaczego nie spełniłeś mojego rozkazu?"
Noe odpowiedział:
"Panie, cos mi uczynił? Jako pierwsze musiałem złożyć podanie o budowę. W urzędzie myśleli, ze chcę budować stajnie dla baranów. Potem nie podobała się im architektura - za wymyślna dla baranów, a w budowę statku na ladzie nie chcieli Wierzyc. Także wymiary nie znalazły poparcia, bo dziś nikt nie wie, jaką miarą jest łokieć. Po przedłożeniu nowych planów dostałem znów odmowę, bo budowa stoczni w terenie zamieszkanym jest niedozwolona. Po kupnie odpowiedniej działki zaczęły się nowe kłopoty. W tej chwili Np. chodzi o to, że w planach nie są uwzględnione systemy do gaszenia w czasie pożaru. Na moja uwagę, ze będę przecież otoczony woda, przysłali mi psychiatrę powiatowego. Kiedy psychiatra upewnił się, ze jednak buduje statek, zadzwonili do mnie z województwa, żeby mi uświadomić, ze na transport statku do morza będzie potrzebne nowe zezwolenie, a będzie o nie trudno, bo minister podał sie do dymisji. Kiedy powiedziałem, ze statku nie muszę transportować, bo będzie i tak otoczony woda, kazali mi z ministerstwa marynarki wojennej, według przepisów unii, złożyć podanie do Brukseli w ośmiu odbitkach i trzech urzędowych językach o zezwolenie na zalanie terenów zamieszkanych!! Z drzewa cedrowego musiałem tez zrezygnować - nie wolno go już ze względów ekologicznych sprowadzać. Próbowałem kupić tutejsze drzewo, ale nie dostałem tej ilości ze względu na przepis o ochronie środowiska, najpierw musiałbym zadbać o sadzenie drzew zastępczych. Na moja wzmiankę o tym, ze i tak będzie potop i nie opłaca się tu sadzić żadnych drzew, przysłali mi nowego psychiatrie, tym razem z województwa. Krotko mówiąc - dałem kilka łapówek, kupiłem drzewo, znalazłem nawet cieśli do budowy, ale oni najpierw utworzyli związki zawodowe. Kiedy się okazało, ze nie mogę ich płacić wg. taryfy, to rozpoczęli strajk, tak ze budowa arki znów się odwlekała!! W międzyczasie zacząłem sprowadzać zwierzęta. Tylko ze wmieszał się związek ochrony zwierząt i zabronił mi (zarządzenie unii europejskiej Nr 733/6/987) transportu jeleni w okresie rykowiska. Poza tym musiałem podać cel transportu tych zwierząt, jestem na stronie 22 pierwszego formularza z 47, moi adwokaci sprawdzają, czy przepisy dotyczące królików obejmują również zające. A działacze z Greenpeace wskazali na konieczność specjalnego urządzenia do pozbycia się gnoju i innych odpadów pochodzących z hodowli zwierząt. Panie Boże, teraz jeszcze podał mnie Mój sąsiad do sadu, twierdząc, ze buduje prywatne zoo bez zezwolenia. Moje nerwy są zszarpane, nie mogę spać, arka nie gotowa, a ty już zesłałeś deszcz." W tej chwili przestało padać, wyszło słonce i tęcza. Noe spojrzał w niebo i powiedział: "Czyżbyś się Boże rozmyślił i nie chcesz już zniszczyć ludzkości?
Bóg odpowiedział:
"Nie trzeba. To załatwi biurokracja".



Temat: jakie są poglady polityczne forexowców?
Polityka to mafia w białych kołnierzykach, niezależnie od szczebla, od gminy do unii. chodzi o zdobycie władzy i konfitury. pojedyncze przypadki <Judymów> wykorzystują wyżsi działacze w celach promowania partii, że jednak coś robimy <dla ludu>. cały system od podstaw jest chory wiec nie ma co liczyć ze na najwyższych szczeblach europejskiej polityki następuje cudowne uzdrowienie. Wszystkie praktycznie działania i aktywności rządów i partii należy tłumaczyć sobie starym sprawdzonym wzorem <komu to się opłaca>. Podam kilka przykładów: system emerytalny, infrastruktura drogowa, lustracja, itp. itd.
Naocznie przekonałem się jak buduje się partie i poparcie - znam lub znalem ludzi którzy na terenie pewnego województwa współtworzyli struktury terenowe SLD, Samoobrony, potem PO. wiem jak funkcjonują gminni i powiatowi <uśpieni> z PSL. nie spodziewam się ze z PiS jest jakoś dużo lepiej. pompuje się koła, ustawia działaczy znikąd zależnych od <góry>, liczy szable, podporządkowując wszystko wyborom, po których przychodzi <miotła> i konfitury. Komisje krajowe i centralne zarządy partii to crême de la crême największych cwaniaków i najlepiej ustawionych plus ich przydupasy i tzw. eksperci. w UK jest nie wiele lepiej, parlamentarzyści zatrudniają <znajomych królika> na rożnych synekurach, każą płacić podatnikom (oczywiście pod płaszczykiem pracy poselskiej) za takie ciekawostki jak wywóz gnoju z gospodarstwa pana posła czy położenie dachu na nowej willi. Każdy wie jak jest, dużo by wymieniać, a i po co kolejne nerwy i stres.

Dla mnie nie ma znaczenia czy głosuje na zielonych czy czerwonych. w obecnej formie systemu jest to ten sam shit. opcja jest tylko czy zgadzam się na udział w manipulacji jaka jest współczesna polityka czy nie. a jeżeli zgadzam się to chyba lepiej czynnie niż biernie. czyli w obecnej sytuacji warto się gdzieś podpiąć i zacząć <politykować>, albo choć mieć kogoś takiego w rodzinie :). po co być w stadzie baranów i głosować na osobę, która jest dla nas kompletnie obojętna, nic dla nas nie zrobi z korzyścią, a raczej tylko patrzy gdzie tu się podłożyć, żeby samemu skorzystać, żeby dzięki poparciu takiej czy innej ustawy dostać pod stołem pieniądz od Ryśka, Iwana czy Szlangbauma ?
Nie wiem jakie są rozwiązania skuteczniejsze dla nas, społeczeństwa. ale wydaje mi się ze pierwszy krok to 1-mandatowe jak najmniejsze okręgi wyborcze. Drugi to likwidacja wolnego mandatu przedstawicielskiego i zastąpienie go związanym. tak żeby poseł był delegatem regionu, żeby odpowiadał za czyny nie przed Tuskiem, Kaczyńskim czy Napieralskim ale przed swoimi wyborcami. Mały okręg wyborczy – mniej wyborców, bliższa więź na linii poseł - okręg. Kolejna koncepcja, już prawie utopijna, to likwidacja w cholerę tych wszystkich partii politycznych i zastąpienie ich naturalnymi koalicjami regionalnymi – bo skoro zorganizujemy system na zasadzie posła - delegata regionu to po co nam partie polityczne? To relikt XIX wieku, nikt już na poważnie nie myśli o realnym socjalizmie, tak samo jak o realnym kapitalizmie. Pomijając fakt, ze w Polsce nie wiadomo kto jest kim, gdzie lewica, gdzie prawica, z racji głoszonych poglądów. w USA z kolei trudno o jakieś szersze dysonanse miedzy partiami, chyba ze chodzi o tak <fundamentalne> kwestie jak prawa homo czy <efekt> cieplarniany.

Na koniec praktyczny pomysł dla forumowiczów w temacie podatkowym. Skoro ustawa tzw. medialna Rywina <kosztowała> 17.5 mln $, oceńmy że ustawa która zniesie podatek od fx lub zalegalizuje spreadbetting w Polsce jako free-tax bets będzie wynosiła okolice tej sumy. Dla uproszczenia niech to będzie 15 mln $ (kryzys jest i niech będzie taniej ;) ). Powstają dwa modele realizacji :
- milion inwestorów indywidualnych zrzuca się do czapki po 15 $, ew. 100 tys. po 150 $. Ostatecznie 10 tys. po 1500$. nadal niedużo - gra idzie o 19% zysku rocznie.
- namawiamy grubasów, żeby już nie kombinowali z otwieraniem firm zagranicą, a zrzucili się w kilku na ustawę. Zysk plus-minus 19% rocznie, jak wysupłają po 3-5 dużych baniek to chyba im się zamortyzuje.

pzdr



Temat: Stare ZOO Poznań.
Stare Zoo w Poznaniu.

Stare Zoo w Poznaniu - najstarszy, nie licząc ogrodu we Wrocławiu, który został przejęty przez Polaków w 1945, ogród zoologiczny w Polsce. Jego początki sięgają 1871 roku, kiedy to właściciel restauracji i prezes kółka kręglarskiego, z okazji swoich 50. urodzin, otrzymał niezwykły prezent. Otóż jego przyjaciele w ciągu trzech dni kupowali na ulicach napotkane zwierzęta. Jubilat w dniu swoich urodzin otrzymał mały zwierzyniec, na który się złożyły: baran, gęś, kaczka, kot, koza, królik, kura, małpa, niedźwiedź, paw, świnia i wiewiórka. Cała menażeria trafiła do ogródka przy dworcu Kolei Stargardzko-Poznańskiej na Jeżycach. Zwierzęta szybko stały się atrakcją, szczególnie dla dzieci, jednak ich utrzymanie pochłaniało olbrzymie pieniądze. Z tego powodu 24 lutego 1874 zawiązało się stowarzyszenie Ogród Zoologiczny w Poznaniu, jednak nie zostało ono oficjalnie zarejestrowane. Formalności dopełniono ostatecznie 15 maja 1875 roku. W zarządzie, co było ewenementem w owych czasach, zasiedli zarówno Niemcy, Polacy, jak i Żydzi, byli wśród nich: Hipolit Cegielski, Franciszek Chłapowski, Ludwik Frankiewicz, hrabia Wawrzyniec Benzelstierna-Engeström.


W 1881 ustąpił pierwszy dyrektor, Stanisław Zieliński, który na swojego następcę wyznaczył Roberta Jaeckela, który, pomimo że był Niemcem, dbał o utrzymanie międzynarodowego charakteru zoo, sprzeciwiając się m. in. usunięciu polskich nazw. Po likwidacji jeżyckiego dworca i wytyczeniu nowej ulicy Dworcowej (dziś ul. Zwierzyniecka) zoo zakupowało kolejne działki i 9 sierpnia 1891 osiągnęło swój obecny rozmiar - 5,24 ha. W tym samym czasie został nawiązany kontakt z berlińskim zoo i zgodnie z ówczesnymi wzorcami została urządzona przestrzeń dla zwierząt. Były to małe klatki umożliwiające prezentację jak największej liczby gatunków na jak najmniejszym obszarze. Z tego okresu pochodzą słoniarnia i pawilon dużych drapieżców zbudowane w stylu mauretańskim oraz grota, którą zbudowano na wzór Lazurowej Groty na Capri. W tym czasie w kolekcji znajdowała się między innymi zebra Burchella. Za kadencji tego dyrektora w zoo prezentowano około 900 osobników z ponad 400 gatunków. Wówczas ogród pełnił również rolę parku z rozbudowanymi usługami gastronomicznymi. 13 maja 1907 roku umarł R. Jaeckel, który cały swój majątek zapisał ogrodowi. W 1910 roku odsłonięto ku czci byłego dyrektora pomnik przedstawiający lwa, wyrzeźbiony przez berlińskiego artystę Augusta Gaula. Po śmierci Roberta Jaeckela nastąpiła chwilowa stagnacja, przerwana przez kolejnego z dyrektorów, Hansa Laackmanna, który sprawował tę funkcję od 1 kwietnia 1913 do swojej śmierci (poległ podczas I wojny światowej) 28 kwietnia 1918 roku. Podczas jego kadencji po raz pierwszy pojawiła się idea przeniesienia zoo w nowe miejsce.

Po I wojnie światowej zoo przejęły władze polskie. Ogród był wówczas w opłakanym stanie. W czerwcu 1919 roku w swojej kolekcji posiadał jedynie 243 zwierzęta z 75, głównie krajowych, gatunków. Od 1 czerwca 1919 dyrektorem był Bolesław Cylkowski. Przeprowadził on placówkę przez lata kryzysu. Jego następcą został w 1922 roku Kazimierz Szczerkowski. Był on najbardziej zasłużonym dyrektorem ogrodu. To za jego sprawą powstał międzynarodowy program współpracy mający na celu uratowanie żubra. Ideę tę rozpowszechnił prezentując podczas Pewuki w 1929 roku jedyną wówczas parę żubrów w Polsce - Hagena i Gatczynę. Na podstawie tego przedsięwzięcia powstały Europejskie Programy Zachowania Gatunków (EEP), które realizują placówki zrzeszone w Europejskim Stowarzyszeniu Ogrodów Zoologicznych i Akwariów (EAZA). W 1935 stał się również współtwórcą Międzynarodowej Unii Dyrektorów Zoologicznych. Za jego kadencji wzniesiono kilka budynków, w tym wolierę w kształcie kopuły o wymiarach 14 m na 22 m na 20 m w 1924 roku, a na teren ogrodu przybywały grupy prezentujące kulturę różnych części świata. W tym okresie dzięki szerokiej akcji reklamowej wielu darczyńców ofiarowywało różnorodne zwierzęta do ogrodu. W 1924 budynek restauracji przejął oddział przyrodniczy Muzeum Wielkopolskiego, który powstał dzięki eksponatom Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Po II wojnie światowej budynek i zbiory przejmowały kolejno: poznański oddział Instytutu Zoologii Polskiej Akademii Nauk, a później Zakład Biologii Rolnej i Leśnej PAN.
Kazimierz Szczerkowski sprawował funkcję dyrektora do 3 kwietnia 1940, kiedy to, pomimo że był cenionym przez niemieckich zoologów specjalistą, został wysiedlony do GG (wbrew naciskom władz okupacyjnych nie podpisał volkslisty).

W 1945 dyrektorem został Wiesław Rakowski (K. Szczerkowski od 1945 do 1951 pełnił funkcję wicedyrektora). Poznańskie zoo tuż po wojnie przejęło okazy ze zniszczonego podczas walk zoo we Wrocławiu, a także likwidowanego ogrodu w Lesznie. Kolejni dyrektorzy dbali o rozwój ogrodu, lecz było to poważnie utrudnione ze względu na brak odpowiedniej powierzchni. W 1974 roku otwarto po latach przygotowań Nowe Zoo na Białej Górze. Od tego momentu w Starym Zoo dąży się do prezentowania drobnych zwierząt tropikalnych, podczas gdy zwierzęta duże trafiają do Nowego Zoo (wyjątek stanowią owady, prezentowane na Malcie). Poza tym w ogrodzie przy ul. Zwierzynieckiej swoich lat dożywały stare osobniki, w tym słonica indyjska Kinga, która była jednym z najdłużej żyjących w niewoli przedstawicieli swojego gatunku.

Do sukcesów ogrodu należą:

* pierwsze urodziny orła cesarskiego w niewoli (1985)
* wyhodowane puchacze reintrodukowano na Wolinie
* trzecie narodziny w niewoli na świecie papugi z rodzaju Ara

W 1972 roku Stare Zoo zostało wpisane do rejestru zabytków, jako przykład zabudowy wiwaryjnej.