Patrzysz na wiadomości wyszukane dla frazy: kromka chleba kcal





Temat: To ja też zaczynam :O
Dopiszę wczorajsze menu:
~ musli, mleko, płątki, otręby itp
~ 200 g jogurtu 0% wiśniowego - 150 kcal
~ resztka zupy [pół szklanki?]
~ 2 nóżki z kurczaka pieczone, 3 ogórki małosolne
~ srek wiejski + trochę fety + pomidor + ogórek
~ lody :P

Jak widać dieta super, po za ostatnią pozycją ;)
Ale obiecałam sobie, że w tym tygodnie nie będzie żadnego odstepstwa, do piątku ściśle się trzymam i nie opuszczam ćwiczeń. To jest publiczna deklaracja, mam nadzieję, że bardziej w to wierzycie niż Noemka :PPP

16/1 (106)

Więc zaczynamy 16 tydzień odchudzania :)

A i najwazniejsze:
Dzięki Pauluni jedziemy do Manchesteru :D!!!!!!!!!!!! Jestem taka happy że nie mogę się doczekać!!!!!! kyaaaaa~
Będzie super, no i $$$$$$$$ :DD~

Wyjeżdżamy w przyszłym tygodniu, chciałabym mieć do tego czasu na wadze max 62-62,5 kg :) [W końcu trzeba się ludziom pokazać :P], niezła motywacja.
Muszę na wyjazd kupić masę rzeczy~~ Do tego zwęzić conajmniej 3 spódnice. Masakra, muszę zacząć to wszystko spisywać. Zaraz biorę wielką kartkę :>

Dlatego też dzisiejsza przykładna dietka póki co wygląda tak:
~ mleko, musli, płatki owsiane, otręby - jak zwykle
~ kromka chleba żytkiego razowego z odrobiną fety, plastrkiem indyka i ogórkiem
~ soczewica z pomidorem i ogórkiem

Ta soczewica to mi wyszła przypadkiem całkiem niezła ;), tylko przesadziłam z chilli. Jak zwykle heh.

Resztę papu wieczorem dopiszę ;)





Temat: Zbędne kilogramy precz już na zawsze....
wstalam juz bi dzis mam miec wynik tego egzaminu i juz mi sie zaczal snic ten wykladowca wiec musialam wstac nie ma co choc jeszcze bym pospala.. bylam juz nawet w toalecie z nerwow
szczerze mowiac to ta sesja wprowadza mnie w nerwice

Wczoraj 1000 kcal trzymany - waga spada to najwazniejsze.. ale sie ciesze..
wogole spalilam sie na salorium a bylam tylko 5 minut mialam problemy z zasnieciem...

Nie wiem co dzis sobie zjem ale bedzie to na pewno cos dobrego i niskokalorycznego..
dziekuje wogole wszystkim za mile slowa w stosunku do mojej osoby

_____________________________

wiec bylo dzis:

1) kromka chleba z feta
2) szparagi i cycek gotowany
3) czeresnie
4) 2 parówki drobiowe i 2 Wasy

Na dzis finish





Temat: Dieta na mase.
Zapotrzebowanie : ok. 2652.8 kcal

wiek 16 lat 69kg 182 cm wzrostu

9.00 – Śniadanie
- białko – 3 jaja na patelni, na małej ilości oliwy z oliwek = 27g białka tłuszcze 24g 357 kcal. Oliwa z oliwek 10g = 9.9g tłuszcze 88 kcal
- węglowodany – płatki owsiane 500 ml mleka 0.5% = 15g białko 25g weglowodany 195 kcal same płatki (chyba) 100g = białko 11g ww. 62g tł. 7g kcal 366
Minerały i witaminy : Vigor

12.00- Białko – chudy twarożek = 100g ( wcieło mi twarożek i na razie nie wiem ile ma czego )
Weglowodany = chleb pełnoziarnisty 2 kromki = białko 6g ww. 47g 237 kcal + białko ( polędwica sopocka 2 plasterki = 4.75g białka 2.25 tłuszcze 41 kcal
Jakaś surówka: pomidor, ogórek, oliwa z oliwek

14.00-15.00 - obiad : Jakieś mięso : nieraz kurczak, schabowy, pieczeń i itp.
Surówka pomidory, ogórki. Ziemniaki 100g. Ww. 15g kcal 69

17.00-18.00 – jogurt jogobella 500g = 490kcal Białko 17.5g weglowodany – 77g tłuszcze- 13g
Odżywka SWG 4000 = 22g białko, tłuszcz 5g, Ww. 46g 320 kcal

20.30 – posiłek potreningowy :
Odżywka SWG 4000 = 22g białko, tłuszcz 5g, Ww. 46g 320 kcal
Białko – chudy twarożek = 100g ( wcieło mi twarożek i na razie nie wiem ile ma czego )
Weglowodany = chleb pełnoziarnisty 4 kromki = białko 9g ww. 70g 355 kcal + białko ( polędwica sopocka 4 plasterki = 9g białka 4.5g tłuszcze 82.5 kcal
Tuńczyk 200g = 42g białka 192 kcal 2g tłuszcze.

po tym wszystkim :
222g białka
402g WW
77g tłuszcze
kcal 3189,5



Temat: Dziennik jedzenia
Emilka, przepraszam, musiałam sprawdzić:

1 x Pomidor - 1 szt. średnia 21 kcal
1 x Jogurt naturalny 2% - 1 małe op. 90 kcal
1 x Sztuka mięsa - 1 porcja 266 kcal
1 x Ogórek - 1 szt. średnia 16 kcal
1 x Śmietana 12% - 1 łyżka 27 kcal
1 x Banan - 1 szt. średnia 102 kcal
1 x Jogurt owocowy 1,5% - 1 małe op. 95 kcal
5 x Chleb żytni (chrupki) - 1 kromka 115 kcal
1 x Parówki drobiowe - 1 szt. 117 kcal
1 x Makrela wędzona - 100g 221 kcal
1 x Chleb pszenny - 1 kromka 75 kcal
suma: 1145 kcal

wg Ciebie to jest dużo?
moim zdaniem to że "nie chudniesz" to kwestia tego że za mało jesz Twój organizm zazwyczaj nie ma za bardzo co trawić. Często tu piszesz jadłospis swój i to jest ze dwa razy mniej niż dziś!



Temat: Wsparcie

A kosztami diety nie przejmuj się aż tak bardzo, bo najważniejsze jest jej się nauczyć, a potem dochodzisz do wniosku że jest ona chyba więcej czasochłonna niż droga. Można trochę na waflach ryżowych, chlebek kupić sobie na weekend

IMHO ryżowy syropian nie jest wcale szczególnie droższy od chleba z przekreślonym kłosem.

Moje obliczenia sprzed chyba dwóch miesięcy

1. Bezgluten chleb powszedni:
kcal na 100g: 270
waga opakowania: 300
ilość kromek: 15
cena opakowania: 5,00 zł (sklepik na Góralskiej)
kaloryczność jednak kromki: 54
cena jednej kromki: 0,33 zł
2. GoodFood chleb 5 zbóż
kcal na 100g: 409
waga opakowania: 100
ilość kromek: 10
cena opakowania: 2,69 zł (Auchan Wola Park)
kaloryczność jednak kromki: 41
cena jednej kromki: 0,27 zł

Być może te ceny są inne dla osób zaopatrujących się w innych sklepach, ale policzcie sobie cenę w przeliczeniu na jedną kromkę i zastanówcie się ile kromek dziennie zjadacie.
Być może inaczej to wychodzi dla chłopaka, który rośnie , a inaczej dla drobnej panienki, która nie chce za bardzo przytyć na diecie.
Ja zjadam przeciętnie cztery kromki pieczywa dziennie (w domu syropian, w pracy powszedni) i kwota 1,20 zł dziennie za pieczywo nie jest dla mnie szczególnym obciążeniem finansowym.
Prawdziwym problemem jest zjedzenia czegoś tanio na mieście, czy zastąpienia w domu uczciwego kawałka mięsa jakimś tanim daniem z garmażerki (krokiety itp).[/quote]



Temat: Garść pytań.
Nowa dieta, która podaje ocenie.

1. Posiłek:
Chleb pszenny razowy 200g (5-6 kromek)
Ser twarogowy półtłusty 100g
Płatki owsiane 50g
Mleko spożywcze 1,5% 250g
B:43,65g; T:12,3g; W:138g; Kcal:829

2. Posiłek:
Chleb pszenny razowy 200g (3 bułki)
Twaróg 50g
Jogurt owocowy 1,5% 40g
B:34,35g; T:10,95g; W:137,85g; Kcal:789

3. Posiłek: - przed treningowy
Ryż brązowy 150g
Kurczak, pierś bez kury 150g
Surówka z kapusty białek 100g
Oliwa z oliwek 10g
B:44,5g; T:19,46g; W:122,22g; Kcal:788

4. Posiłek:
Ryż brązowy 100g
Kurczak, pierś bez kury 150g
Surówka z kapusty białek 100g
Jajo kurze, całe 140g (2 jaja)
B:58,45g; T:23,53g; W:85,2g; Kcal:749

5. Posiłek - po treningowy
Ryż biały 150g
Kurczak, pierś bez kury 150g
Surówka z kapusty białek 100g
Ser twarogowy, półtłusty 50g
B:53,25g; T:10,5g; W:127,2g; Kcal:800

6. Posiłek.
Ser twarogowy, półtłusty 100g
Orzechy włoskie 30g
B:23,5g; T:22,79g; W:9,1g; Kcal:327

Podsumowując:
Białka - 257,34g (~3g/kg masy ciała)
Tłuszcze - 99,53g (~1,2g/kg masy ciała)
Węglowodany - 619,57g (~7,2g/kg masy ciała)
Kcal: 4282



Temat: 1
tomsa dziękuję , mam nadzieję właśnie, że może za jakiś tydzień waga sie ruszy;d
dziś zjadłam po kolei wypisze
2 jabłka 100 kcal
3 zupki ok 250 kcal krem z kury mniej więcej co 1,5 godziny w szkole , nie chciałam żadnej bułki więc wybrałam zupkę , chociaż wiem, że to niezdrowe
jogurt danonek taki mały x2 160 kcal
jajecznica 3 kromki ciemnego chleba ok 400 kcal
activia truskawkowa z otrębami 150 kcal
i teraz z 15 min temu na kloacje zjadłam płatki trochę fitness i kukurydzianych i mam wyrzuty sumienia bo lepiej by było gdybym cos innego zjadła tak płatki na noc na mleku :(



Temat: No to zaczynamy....
Zmieniam BMI na początkowe, bo tak jak czułam, tak się okazało to prawdą. Zważyłam się i zobaczyłam 'piękny' skok w górę na wadze Ale to moja czysta głupota zadecydowała
Dzisiaj przeczytałam kolejny z kolei artykuł o motywacji w dietach, kształtowaniu sylwetki, o głodzie emocjonalnym i taki tam bla bla i postanawiam (od jutra) nie psuć sobie postanowień w codziennych małych czynnościach.

Dlaczego od jutra? Ano dlatego, że byłam dzisiaj zmuszona zjeść kawałeczek tortu Poza tym znowu kawka z mlekiem, słodzona łyżeczka cukru, 3 kromki chlebka ciemnego z ogórkiem(muszę wymyśleć coś oryginalniejszego do jedzenia ''na wynos") i jedna kromeczka ciemnego chleba, taka fikuśna, z winogronem, serem pleśniowym,rodzynkiem i sałatą. No i jabłuszko ;) Aaaaa zapomniałabym o sałatce z kapusty, ogórków, oliwek, sera feta, ale to nie grzech ;D
Kawa- 80 kcal
Całokształt chlebowy0 400 kcal
jabłko- 50 kcal
sałatka- 100 kcal (?- nie mam pojęcia)
tort- ???????
Czyli suma moich dzisiejszych kalorii to kawałek tortu + 630 kcal

I pomysł dla mnie na dziś: Zanim coś zjem, po co sięgnę, zastanowię się 15 minut, jeśli po tym czasie dalej będę miała ochotę- zjem, jeśli nie, mój sukces Chodzi mi oczywiście o przegryzki

Chwaliłam się, że od zeszłej niedzieli (z nią włącznie) nie wypiłam ni kropli alkoholu?



Temat: 1
tomsa w szkole na razie w porządku, tlyko ciągle zapowiadają jakieś sprawdziany i kartkówki:(
przedwczoraj nie poćwiczyła, ale wczoraj już tak;)
a dziś zjadłam:
serek wiejski, 2 kromki wasy, łyżkę ryżu- ok 200 kcal
2 jabłka, sałatka ok 200 kcal
grejpfrut 50
talerz krupniku nie wiem ile to może mieć kcal i zaraz po tym kromkę ciemnego chleba z tuńczykiem.



Temat: zmieniam siebie -> zdrowo się odżywiam -> i lubię to
Po pierwsze najpierw troszkę statystyki ;)
wrzesień 2007 - 132 kg (BMI 46!)
grudzień 2007 - 118 - udało mi się stracić 14 kg! (BMI 41).
15 lutego 2007 - 114,7 kg (BMI w zaokrągleniu 40)

Po drugie:
Nie będę liczyć kalorii, tzn nie będę tego robiła zbyt dokładnie,
bo orientację niejaką w tym temacie mam - w końcu 11 lat praktyki ;)

Po trzecie:
marzę o tym, by mieć wagę dwucyfrową! przynajmniej na razie, potem się zobaczy :)
o wadze wymarzonej tak naprawdę to na razie nie będę wspominać, bo musiałam schudnąć tyle, ile bym chciała ważyć

Od trzech dni trzymam się nieźle - naprawdę się staram, za trzy tygodnie wizyta u lekarza i muszę mieć wskaźnik poniżej 40, nie mówiąc już o cukrze - z tym będzie pewnie gorzej.
Wczoraj wpadła mi w ręce dieta norweska. Przyznam się szczerze, że nigdy w życiu nie stosowałam żadnych wymyślnych diet (oprócz 1000 - 1200 kcal), ale przyznam, że ta mnie zaciekawiła. Podobno im więcej do zrzucenia, tym lepsze efekty, a na brak tłuszczyku to ja nie narzekam

I po czwarte - mój dzisiejszy jadłospis - tak dla przykładu:

śniadanko: dwie kromki czarnego chleba, plasterek białego sera i plasterek szynki, pomidor
II śniadanko: kawa z mlekiem
obiad: kasza gryczana z warzywami, pulpet z piersi indyka (mniam) i gotowana marchewka
kolacja: dwie kromki czarnego chleba, zielony ogórek, trochę drobiowego pasztetu

mam nadzieję, że wygląda to ok :)



Temat: No to zaczynamy....
Nie ma to jak pobudka o 13 Kocham lenistwo Czyli jestem na nogach od jakichś 5,5 godziny dopiero. Wyszlam na obchód po sklepach, szukać sukienki jakieś i jedyne co zauważyłam to.... szaleństwo! Wszędzie kolejki, nawet w papierniczym.

NO to się wyspowiadam z mojego jedzonka dzisiaj
Mleko z płatkami z muesli, kromka ciemnego chleba z pomidorem i papryką, + mój kochany sosik czosnkowy. Do tego dwa wafle ryżowe w polewie jogurtowej, a teraz dwie kromki ciemnego chleba z pomidorem, ogórkiem zwykłym, zielonym, papryką, sosikiem czosnkowym ;] i pieczarkami. Zrobiłam soibe jeszcze suróweczkę z kapusty pekińskiej, kukurydzy, groszku, ale jakoś nie mam siły jej zjeść . Później zjem może jakąś pomarańczkę ;]

To na razie wsunęłam jakieś 860 kcal? No to się jakoś wyrobię w normie



Temat: 1
ale te 1700 kcal to nie tylko z kanapek jadłam tez parówki, jajecznice itp;d;d
dzisiaj zjadłam:tosta[2 kromki ciemnego chleba, zer żółty i pomidor~250 kcal], zupę ogórkową[150kcal] activie[120 kcal] i naleśnika z serem [120]
zapomniałam dopisać ze jak wczoraj stanęłam na wagę to było ponad 62, wydaje mi sie ze to dlatego ze będę miała lada dzień @, ale czy zawsze przed tym na wadze jest więcej i czy to później wraca do normy:((?
od poniedziałku nie ćwiczę bo jestem trochę przeziębiona, ale może to tylko taka wymówka? dzisiaj porobię chociaż ćwiczenia rozciągające,na skakance nie dam rady poskakać ale takie proste pewnie tak;))



Temat: DO kolejne ciekawe wyliczenia
Hej,

Kolejne ciekawe wyliczenia na jeden dzień DO:

1.
- słonecznik 200 g
- smalec 50 g
- żółtko jajka kurzego 150 g

kcal łącznie 2107
stosunek B/T/W = 1/2,53/0,69
ilość łącznie 400 g

czyli jajeczniczka z żółtek, a potem w ciągu dnia przegryźć trochę
słonecznika i po sprawie (marzec coraz bliżej chyba wystartuję o
1-szego)

ewentualnie na drugi dzionek

2.
- chleb WASA z sezamem 60 g (6 kromek)
- jaja kurze całe 400 g (ok. 7 jaj)
- majonez 200 g

kcal łącznie 2231
stosunek B/T/W = 1/3,41/0,6
ilość łącznie 660 g

czyli na śniadanie i obiad (lub kolację) jajka na twardo z majonezem
przegryzane chlebkiem WASA i tyle.

Jak widać z powyzszych ŻO wg. Kwaśniewskiego wcale nie musi być
kłopotliwe.





Temat: 1 dzień na ZO
Hej,

Ostatnio sobie tu do Was zaglądam (witam wszystkich przy okazji) bo
noszę się z zamiarem powrotu (po raz 4) do żywienia optymalnego wg.
Kwaśniewskiego.

Jakoś widzę, że wszyscy "cudze chwalą" i MM górą... ale niech tam.

Opracowałem na własny użytek kalkulatorek (w Excelu) który liczy
wszystko co trzeba (sam kalkulator nie jest trudny, a wartość ma
przede wszystkim baza danych, którą wprowadziłem - na dziś 337
produktów żywnościowych w rozpisce kcal/B/T/W w 100 g produktu) - jak
ktoś ma życzenie wrzucę na priv - przydatne również w innych dietach.

I tak gwoli tematu czyli 1 dzień na ŻO. Właśnie policzyłem, że na
jeden dzień wystarczy mi:

- chleb WASA z sezamem 40g (4 kromki)
- jaja kurze całe 400 g
- masło 100 g
- orzechy laskowe 100 g

Całość: ok 640 g, 2114 kcal, B=70,3g T=191,5g W=37,6g

Proporcje B/T/W 1:2,72:0,53

Czyli 2 solidne jajecznice na maśle z chlebkiem WASA + "przegryzanie"
orzechów i gotowe. A "mówią", że ta dieta "ocieka" tłuszczem...





Temat: 1
Oj jak smutno, jak smutno... To moja dzisiejsza rozpiska.



Odejmę jednak 111 kcal (z drożdżówki, bo ona była mała. Nie miała więcej jak 70 gram) i z sera białego, ale nie wiem ile. Ile może ważyć to (na dwie kanapki 10x10 cm)? Proszę powiedzcie, jak najszybciej, bo jestem załamana!
Co, u diabła, miała znaczyć ta drożdżówka?! NO JA SIĘ PYTAM! Ale jednak powiem. Byłam na spotkaniu, wróciłam do domu po 17. Do tamtej pory zjadłam tylko 2 jabłka i te 2 kanapki z ciemnego chleba na śniadanie. A położyli takie małe drożdżóweczki. Miały może z 15x5 cm. A nie miałam nic innego Czuję się podle! To dziś zrobię większy zestaw ćwiczeń. BUUUUU
Aha, jeszcze -80, bo to nie był kefir 500 ml, ale duży 400ml.

To dopisuję później. KOSZMAR! Zjadłam jeszcze śniadanie ze szkoły- kanapkę z szynką i z serem żółtym. Czuję się podle! Kurcze. I kawa do tego. I 2 kromki wasy. Jednak jest małe pocieszenie. Liczyłam kcal. Do 1200 jeszcze nie dobiło. Ale brzuszków duuuuuuużo musi być! WRRRR! Dużo jeszcze ćwiczeń mnie czeka. Odpokutuję to wszystko.



Temat: No to zaczynamy....
-Kim się czujesz?
(JA)-Polką
-Jestem sobie Polak mały?
(JA)-Powiedzmy
-No, nie taki mały...

No nie ma to jak konkretny komplement
Mam nadzieję, że chodziło o mój wiek, a nie wygląd ...
Dziś sobie chciałam 'pokutować' za grzechy wczorajsze... i w ogóle tygodniowe ale mi coś nie wyszło
Do 16 zjadłam kromke wasa z chrzanowym almette i ogórkiem kiszonym, kromke ciemnego chleba z tym samym, jogurt naturalny (dosypałam trochę otrębów) no i 3 krążki ryżowe... niestety z algami nie znalazłam i zakupiłam paprykowe
No a przed chwilką zupę ogórkową (ale masakrycznie dużo ziemniaków)

Wyszło mi coś do 800 kcal... (chyba ) ... ale później sobie zjem tak jeszcze z dwa ciasteczka owsiane z cienką warstewką czekolady... one są boskie!!

Odkryłam wczoraj istnienie wielu smakołyków o których wcześniej nie miałam pojęcia Oprócz wszystkich możliwych wafli ryżowych (smaki, rodzaj itp) znalazłam np czipsy z wafla ryżowego, o różnych smakach, małe krążki wafla ryzowego w czekoladzie lub w jogurcie... ale wybór a wybór

Ahh... do listy zjedzonych dzis rzeczy dochodzi jeden wafel ryżowy- a smaku paprykowym, bo jak o nim wspomniałam, poczułam na niego ochotę... a akurat leżą koło mine



Temat: 1

Ale z drugiej strony ten chlebek to na śniadane to pewnie się zdąży spalić...
Milka dobry pełnoziarnisty chleb nie powoduje tycia- wrecz przeciwnie ma duzo błonnika i reguluje Ci wizyty tam gdzie król pieszo chodzi- mozesz sobie spokojnie zjesc dziennie 2-3 kromki, kalorie tez nie takie złe na przykład chleb razowy w 100g ma ok 220 kcal- a do tego ze jest z pełnego ziarna, wiec dłuzej jestes syta..a jak sie boisz to chociaz deseczki chrup

I wez mnie nie wkurzaj z tymi rozpiskami noooo



Temat: 1
dzisiejsza rozpiska:
śniadanie: tost(2 kromki ciemnego chleba+ser żółty) , activia z płatkami ok 400 kcal
2 śniadanie: kawa z mlekiem
obiad: plaster sera żółtego, 2 plastry szynki i do tego ser biały ze śmietaną i warzywami;DD pewnie około 350 kcal;
hm jeszcze przede mna 1 albo dwa małe posiłki ;P zależy czy będzie mi sie chciało bardzo jeść;)
znowu u mnie są naleśniki ...
ale postaram die ich nie zjeść bo np. wczoraj zjadłam dwa na obiad , przedwczoraj



Temat: moja pierwsza próba-justyna
waga na dzis 79,8 kg
zaliczylam 40 minutowy spacer po lesie i 12 minut orbitreka.zrobilabym wiecej ale buzia mnie zaczela bolec.
reszte przespalam.musze odespac
dzis utrzymalam diete 1000 kcal.
jedzac
-2 razy cukinia z piersia
-jogurt jogoella ligjt
-jablko
surowka selwerowa
0tunczyk
kilka kromek chrupkiego chleba.wydaje mi sie tego kosmicznie duzo.,



Temat: monia tak już mam
znowu mi internet wywaliło i mnie nie było xD
wczorajsza rozpiska: maślanka z 4 łyżkami muesli
kanapka z białym serkiem i sałatą
krupnik
ziemniaki i sałata
musli
paluszki i dynia
razem ok 1500
jeździłam na rowerze 40 min = -300 kcal
dzisiaj wchłonęłam już jedną kromkę białego chleba z serkiem i sałata oraz dwa kawałki makowca jakąś straszną chcice mam na słodycze spale to później

dzisiaj się ważyłam niestety po śniadaniu bo wczesniej nie zdążyłam .. i waga pokazała 67 kg czyli powinno byś lekko 66,8 tak mi się wydaje nie ważne ważne , że waga się trochę ruszyła

miłej sobotki



Temat: monia tak już mam
dzisiejsza rozpiska tragedia po prostu
sniadanie dwie kromki białego chleba z serem żółtym i keczupem
w szkole taka najzwyklejsza bułka obwarzanka bo byłam strasznie głodna, a zapomniałam rano sobie coś uszykować
w domu trzy ogromne racuchy z dżemem truskawkowym
malutki lód waniliowy
i jak ja mam sobie wyrobic zdrowe nawyki?? jak to co mamy tutaj przekracza 1000 kcal jest ok 1200
masakra
z ćwiczeń mam zaliczony długi spacer .. za chwile też idę połazić... jestem głodna wrrrr
pozdrawiam później może wpadnę



Temat: To ja też zaczynam :O
6/5 (40)

Słońce jest straszne. Boli mnie razu głowa od przebywania na nim, i nic nie pomaga... Wróciłam do domu, położyłam się na godzinę, zjadłam prochy... nic. Ze 3 godziny czekałam aż przejdzie...

Dzisiaj:
o kromka ciemnego chleba z wedlina, pomidorem, ogorkiem, kawalkiem plesniowego sera [tak tak, wszystko na jednej kanapce ;P]
o miś lubiś ;D
o 4 wafle ryżowe
o 2 wafle ryżowe z serkiem i wedlina, i ogorkiem
o jabłko
o panga z warzywami orientalnymi

Wieczorem mecz, od ciągłego wstawania i siadania na pewno spaliłam trochę kcal, a na rower nie mam siły... Znowu. Jutro wreszcie odpocznę. Przynajmniej trochę...



Temat: monia tak już mam
no dzisiaj z tą silną wolą klapa
rozpiska :sniadanie dwie kromki małe chleba ziarnistego z serkiem topionym ok 350
obiad ziemniaki 160
diw małe piersi kurczaka smażone 220
surówka 50
4 kostki ptasiego mleczka 220
garść orzeszków słonych ok 150
jogurt 7 zbórz 250
razem: 1400 jogurt zjadłam, bo głodna byłam ale na koncu już ledwo ledwo chyba żołądek mi się skurczył .. niby 1400 kcal to nie dużo ,ale czuję sie napchana ...
dzisiaj w domu nie będę ćwiczyć... siedzę w dwóch swetrach (pali sie w piecu), mama mi każe zostać jutro w domu, ale ja sie upieram i ide jutro do szkoły
dzisiaj na w-f pobiegałam na rozgrzewce, potem była siatkówka ...a na drugiej godzinie Pani zrobiła nam godzinkę stepu nie oszczędzam się na ćwiczeniach lubie się zmęczyć ale mój brzuch nie maleje ani centymetra czuję się gruuuuba
Wy też mieliście dzisiaj ciężki dzień?? bo u mnie to masakra totalna beczeć mi sie chce
pozdrawiam



Temat: monia tak już mam
Kochane waniliowe czy czekoladowe ważne, że słodkie
dzisiejsza rozpiska i wielkie lańsko
śniadanie jogurt siedem zbóż + mała garść płatków 300
długo nic...
obiad zupa kapuścianka +3 wafle ryżowe 5 zbóż(pycha) ok 200
kawałek ciasta (strasznie mi się chciało nie mogłam już wytrzymać) ok 250
potem kilka ziemniaczków z surówką 200
i na koniec fenomen , za który bedę pokutować o godz 18,30 pozwoliłam sobie na takie cudo dwie kromki białego chleba z twarożkiem , rozrobionym z jogurtem naturalnym ok 330
razem 1280 kcal
a jutro wieki dzień WAGA albo aktualizacja suwaczka, albo nie .. jeśli nic nie spadnie to nie będę płakać tylko się będę brac dalej do roboty
jutro jest sobota i nie zwalnia mnie z obowiązku dietowania, to że dzisiaj nie ćwiczyłam chociaz szybko szłam ze szkoły i biegłam do przechodni więc jakiś tam wysiłek był ... ale jutro to będzie gigantyczne sprzątanie, w którym pospalam te wstrętne kaloruchy !! i może pojeżdżę na rowerze jak dam radę - mam zakwasy po w-f
a co tam u Was??
pozdrawiam



Temat: Jakie pieczywo?
ja jem właśnie styropiany i chrupki chleb taki jak waza ale tańszy bardzo smaczny , ciemny i nie jestem zaraz po min głodna :) a kalorji ma jakieś 15 do 20 kcal na kromke :) albo jeszcze taki z pęczaka 7 ziaren ma 28 kcal na kromkę :) a zwyklego chleba wogule nie tykam :)



Temat: Odchudzajmy się razem!
Ja wczoraj jeszcze skubnęłam kromkę chleba -08 no ale nawet jeśli przekroczyłam to najwyżej do 1250 kcal. Zobaczymy jak będzie dziś, na razie 362 kcal a jest południe.



Temat: Oby teraz się udało!!
Obiadek już zaplanowałam- zjem dwie paróweczki drobiowe na gorąco, kromke chleba razowego i musztardkę do tego :)
Na kolacje jogurcik danone i może jakiś owocek- to będzie razem jakieś 500 kcal
No i jestem już po 30 minutkach rowerku i 300 kcal spalonych A no i o 16 kawusia



Temat: 1
Bułka z szynką i ogórkiem kiszonym. I masłem. Chyba masłem.
Jedna cząstka czekolady.
Zupka chińska 390 kcal. Tyle by na cały dzień starczyło.
3 kromki chleba.
No co za kretyńskie żarcie. Same cukry, bleee.



Temat: CO jesz na śniadanie?
2 kromki chleba zakopiańskiego (50g)
masło osełkowe (20g)
miód (10g)

energia: 294,7 kcal



Temat: Dieta przedświąteczna
I dzień
I śniadanie 112 kcal
Kromka chleba pełnoziarnistego posmarowana 3 łyżkami chudego twarożku z natka pietruszki, szkl. Herbaty bez cukru.
II śniadanie
Pieczone jabłko, szkl. wody niegazowanej.

Obiad 290 kcal
Pierś z kurczaka gotowana w warzywach 150g, 2 kromki pieczywa chrupkiego, szpinak podduszony z łyżeczką masła i czosnkiem (150g), surówka z marchewki skropionej cytryną (100g), szkl. zielonej herbaty bez cukru.

Podwieczorek 123 kcal
50 g suszonych moreli, szkl. wody niegazowanej.

Kolacja 228 kcal
Krzepiąca surówka, kromka chleba chrupkiego posmarowana cienko niskokaloryczną margaryną, szkl. kawy zbożowej bez cukru.

II dzień
I śniadanie
2 łyżki płatków owsianych, łyżka otrąb, łyżka rodzynek, zalanych naturalnym jogurtem bez cukru (100ml), szkl. kawy bez cukru.

II śniadanie
Grejpfrut (200g), szkl. wody niegazowanej.

Obiad 250 kcal
3 ziemniaki ugotowane w mundurkach z sosem z 2 łyżek chudego twarożku z cebulą, czosnkiem i ziołami.

Podwieczorek 161 kcal
Koktail z jogurtu naturalnego bez cukru (100g) i banana (100g).

Kolacja 154 kcal
Jajko sadzone na patelni bez tłuszczu, kromka chleba pełnoziarnistego posmarowana ½ łyżeczki niskokalorycznej margaryny, papryka czerwona (100g), szklanka herbaty owocowej bez cukru.

III dzień
I śniadanie
Kanapka z kromki chleba pełnoziarnistego posmarowana musztardą, z plasterkiem chudej szynki (30g), surówka z cykorii i oleju (100g), szkl. Kawy z mlekiem 0,5% (100ml) bez cukru.

II śniadanie 95 kcal
Koktail z kefiru 2% (100ml) i pomarańczy (100g).

Obiad 254 kcal
Ryż z kurczakiem i warzywami, szkl. herbaty zielonej bez cukru.

Podwieczorek 96 kcal
2 kiwi, sucharek bez cukru, szkla herbaty z cytryną bez cukru.

Kolacja 160 kcal
Sałatka z tuńczyka z kromką pieczywa chrupkiego pełnoziarnistego, posmarowaną ½ łyżeczki niskokalorycznej margaryny. Szkl. zielonej herbaty bez cukru.

ale bedzie dobra i po świętach



Temat: Zbędne kilogramy precz już na zawsze....
Urodzinki się udały.. Bawiłam się wyśmienicie.. Zrobie teraz malutkie podsumowanie wczorajszego spożytego jedzonka:

Śniadanie: kromka chleba z serkiem, szynka, pomidorem, pół pomarańczy około 200 kcal

Obiad: gorący kubek około 90 kcal

Wieczorne imprezowanie: pierś kurczaka z rożna (300 kcal), kawałek torta (jakieś 500 kcal pewnie) -->razem około 800 kcal

Czyli jak podliczam zjadłam wczoraj jakieś 1090 kcal, czyli wynika z tego, że się w normie zmieściłam.. Jejku jak tez jestem szczęśliwa.. Zjadłam trochę cukrów i tłuszczu ale nie przekroczyłam kalorii huraaaaa. ... W sumie to miałam znowu farta, gdyż na 3h przed imprezką udałam się z bolącym ząbkiem do stomatologa dostałam znieczulenie i zakaz picia alkoholu.. co też zaskutkowało tym, że mniej jadłam.. Jednak są jakieś plusy z wizyt u lekarza.. Pomaga mi także trzymanie kciuków przez Was wszystkich.. Dziękuję bo to mobilizuje.. Wogóle to jestem szczęśliwa bo wchodze na wagę a Ona pokazuje 96 kg czyli od wtorku schudłam 2 kg !!!!!!!!!!!!! Mimo tych małych grzeszków: torcika i ciasteczke maślanych.. Ale się cisze Konkluzja nasuwa mi się jedna.. Nic w małych ilościach spożywane nie jest szkodliwe dla organizmu.. Trzeba poprostu mieć umiar w jedzeniu a ja dotychczas go nie miałam ale cóż człowiek uczy się na własnych błedach..

Dziś wracam spowrotem do normalnego jedzenia.. 5 posiłków i 1200 kcal.. bo takie przeskoki są nie dobre dla organizmu...

Moje menu na dziś:

I śniadanie: 1,5 kromki chleba z margaryną i wędliną, sałatka z pora i pomidora

II śniadanie: 1 kromka chleba z pasztetem, pół jabłuszka

Obiad: kubek zupki (nie wiem jaka mi się ugotuje), filet rybny gotowany w warzywach, surówka i gotowana marchew

Podwieczorek: pomarańcza

Kolacja: 1 kromka chleba ze serem i rzodkiewką, fasolka szparagowa.

Tymczasem żeby nie myśleć o jedzeniu uciekam do sprzątanie a potem popisze sobie znowu moje notatki i jakoś czas zleci.. Może też sobie poleże jeszcze bo się nie wyspałam..W niedziele wracam już do mojego ukochanego miasta i codziennych obowiązków.. Jak się cieszę..

Buziaki



Temat: Dieta Kapuściana
Dieta kapuściana (prezydencka):

Kapusta stanowi cenne źródło witamin i innych niezbędnych dla organizmu związków. Może w zupełności zaspokoić zapotrzebowanie na witaminę C. Zarówno świeża, jak i kiszona kapusta zwiększa aktywność przewodu pokarmowego i reguluje pracę jelit, ma także szerokie właściwości lecznicze. Kapusta kiszona jest wyjątkowo mało kaloryczna: 100 g ma tylko 16 kcal.
Dieta zyskała popularność, dzięki plotce która mówiła że właśnie dzięki niej prezydent Kwaśniewski zyskał piękną figurę. Została opracowana dla pacjentów z problemami kardiologicznymi. Osoby, które ją stosowały chudną nawet do 5kg/tydzień, jednak większość z nich wróci do poprzedniej wagi (efekt Jojo). Polega na wprowadzeniu do jadłospisu dużych ilości warzyw, które wypełniają żołądek (według autorów likwidują także uczucie głodu). Bez ograniczeń można jeść zupę jarzynową (zupa powinna składać się zawsze z kapusty) oraz warzywa i owoce, zaś mięso i węglowodany są mocno ograniczone. Dieta ta nie powinna być stosowana dłużej niż tydzień, jednak zalecane jest podawanie do obiadu zupy kapuścianej.

Przepis na zupę I:
6 dużych cebul, 2 zielone papryki, puszka koncentratu pomidorowego, gałązka selera naciowego i główka kapusty. Przygotowanie: wszystkie składniki pokroić i ugotować przyprawić do smaku solą i pieprzem, można dodać kostkę rosołową lub sos sojowy.

Przepis na zupę II:
Zagotować 2 szklanki wody z małą puszką koncentratu pomidorowego i poszatkowaną jedną główką kapusty.

Przykład diety kapuścianej (prezydenckiej):
Śniadanie:
Do wyboru
1. 2 jajka i 3 łyżki wody wymieszać z solą i pieprzem, wylać na patelnię. Dodać 30 g szynki. Do tego jedna kromka razowego chleba.
2. 2 kromki razowego chleba posmarować masłem, położyć 20 g chudego białego sera, posmarować niskokaloryczną konfiturą.
3. 1 kromka pełnoziarnistego chleba z masłem, plasterek chudej wędliny, 1 pomidor.
4. 3 łyżki płatków owsianych wymieszać z 3 łyżkami chudego jogurtu. 1 małe jabłko pokroić w kostkę i dodać do płatków.

Obiad:
Do wyboru
1. Ryba z kapustą.
2. Koszyczki z wędliny z kapustą.
3. Zupa z kapusty z ziemniakami.
4. Zapiekany bigos.

Kolacja:
Do wyboru
1. Placek z tartych kartofli z jabłkiem i kapustą, dodatkiem tuńczyka i płatków owsianych.
2. Sałatka z kapusty, pomidorów, ziemniaków i szynki z dodatkiem cykorii i natki pietruszki.
3. Czerwona kiszona kapusta z piersią indyczą, buraczkami, kawałkami gruszki i chrupkim pieczywem.
4. Kromka chleba z kapustą posypaną kminkiem oraz plasterkami sera oscypka (można pokropić olejem).

linkprzegladdiet.w.interia.pl/]źródło



Temat: To ja też zaczynam :O
Postanowiłam odkopać dzienniczek... Chyba do odchudzania trzeba powoli dojrzewać, może nadszedł mój czas właśnie teraz, mimo że myślałam że już wcześniej to nastąpiło

Ostatnio... waga stała w miejscu. Jadłam normalnie [tzn niby dietetycznie, jakies tam placki ziemnaczane raz sie zdarzyly czy kotlet, ale to sporadycznie], tyle że nie ćwiczyłam za bardzo... no i słodycze, słodycze, słodycze . Może nie jakieś wielkie ilości, ale tu batonik, tam michałek, tam jeszcze czekoladka.

Koniec z tym. Od poniedziałku praktycznie nie jadłam słodyczy [dzisiaj mały kawałeczek urodzinowego tortu pana bogdana, tata mi przyniósł z imprezy lol], po za tym staram się liczyć kalorie, czytać co jem, i do tego jem co 3-4 godziny w niedużych ilościach, co mi nawet odpowiada.

Dzisiaj:
7.00
kromka chleba słonecznikowego [ciemnego] z wędlinką, odrobiną serka turek [0% mi się skończył ;/], do tego ogórek - z takiego chleba pakowanego, cienka wielkosci 2 malych kromek chleba tostowego.
10.30
pół takiej kanapki jak na śniadanie [z moich wyliczen wynika ze to jakies 150 kcal] i
jablko
14.00
druga polowa wyzej wymieonej kanapki :D
16.30
spaghetti z warzywami [brokuly, kalafior, marchewka] z odrobiną parmezanu
20.00
jogurt jagodowy 150 ml

i gdzies tam po drodze ten kawalek ciastka...

Do tego ponad pol godziny poćwiczyłam, z 15 minut rowerka [badziewny ten mój rowerek, dlatego wiecej niz tyle na nim nie wysiedze, pedaly jakos zle chodza i co chwila sie blokuja, no i tylek boli od siodelka ;/], rozciąganie, pompki [na ścianie ], Weider [jeszcze ze 2 dni i zrobie ilosc z pierwszego dnia bez przerwy - wtedy zaczne regularna serie ;>]

Odkrywałam ostanio, że potrafię jeszcze zrobić świecę , jestem w szoku takim, że postanowiłam pożądnie ćwiczyć, kiedyś miałam na prawdę dobrą kondycję mimo tych paru kg balastu...

Grzechy tego tygodnia: kubek grzanego wina, dzisiejszy tort, jedna ciastko z czekoladą [aż się dziwie, że w ogóle jeszcze funkcjonuje]...

Renesans przeżywają u mnie zupy - dawniej potrafiłam je jeść w wielkiej ilości, np prezydencką, tyle że były z makaronem i ze śmietanką, teraz koniec z tym - ostatnio gotuję sobie je z odrobiną wegety tylko, odrobiną makaronu ryżowego i przeróżnymi mrożonkami - jutro czas na piczarkową, będzie bez makaronu bo mi się skończyl - chyba że sobie kupię... sojowy może jutro?

Napisałam się trochę... Jutro może jakieś bardziej różnorodną notkę walnę :P...
Waga obecnie - spadła na pewno, ostateczny wynik zanotuję w poniedziałek, póki co waha się od 74 do 75,5...

Póki co spróbuję na takiej "diecie" pozostać, może za jakiś czas spróbuję jeszcze raz z SB, póki co muszę przyzwyczaić siebie i rodzinę do tego, że jemy OSOBNO



Temat: odchudzanie czas zaczac
zauważyłam, że wszyscy wpisują cele do osiągnięcia. i tak sie zastanawiam czy ja też powinnam...
no wiadomo mój cel to schudnąć. według BMI 37kg. ale chyba nie będę zakładać, że do tego dnia schudnę tyle i tyle. bo czasem organizm się opiera. są chwile, gdy mimo diety i ćwiczeń nie da się schudnąć. wiec jeśli nie osiągnę celu to będą doły i zniechęcenie. po prostu będę się starała zdrowo i systematycznie chudnąć. i powinno się udać. choć przede mną dłuuuuga droga.
jak na razie idzie nieźle. nie przekraczam 1200 kcal, nie jem słodyczy. a menu wygląda następująco:

śNIADANIE 9:00 250-300 kcal
musli 50g maślanka 200g -270kcal

II ŚNIADANIE 12:00 100 kcal
kawa ze śmietanką (1 łyżeczka) jabłko - 80kcal

OBIAD 15:00 350-400 kcal
ryż 50g, pierś z kurczaka z grilla 100g sałata, pomidor, ogórek z oliwą (1 łyżka) i octem - 300kcal

PODWIECZOREK 18:00 100 kcal
batonik musli, kawa ze śmietanką - 103 kcal

KOLACJA 21:00 200-250 kcal
chleb wasa 3 kromki, serek odtłuszczony, pomidor - 200kcal

razem wychodzi ok 1050 kcal. i tak jest dobrze, bo mam zapas gdyby wpadło mi do głowy coś zjeść
dzięki temu, że na podwieczorek jem batonika nie ciągnie mnie do słodyczy. a dzięki temu, że mam genialny program (mój komputerowy dietetyk) dieta jest łatwa w komponowaniu, bo wpisuję tylko ile czego zjadłam a program liczy ile to kalorii. gdyby nie to chyba by mnie dobiło ciągłe przeliczanie i zapisywanie.
a na zakończenie rozmowa z mężem z dnia wczorajszego
JA kochanie, a będziesz mnie wspierał?
MĄŻ oczywiście
po jakiejś chwili
M a po co ty się chcesz odchudzać?
J no, żeby ładnie wyglądać
M ale ty pięknie wyglądasz
J ale siedzę w domu i jem ciastka i chipsy
M a co PRZYTYłAś?
hmmm skoro mąż nie zauważył tych dodatkowych 10kg ...



Temat: Chlebek i inne rodzaje pieczywa

Chleb żytni staropolski parzony

2 kg mąki żytniej 2000,
łyżka kminku,
łyżka czarnuszki,
2-3 łyżki zsiadłego mleka lub kefiru,
łyżka soli
do brytfanki : 3 łyżki oleju, 3 łyżki mąki

Przygotować rozczyn : w słoiku typu twist wymieszać tyle mąki żytniej z wodą aby powstała gęsta papka, dodać 2 łyżki zsiadłego mleka lub kefiru żeby przyspieszyć fermentację. Słoik zakręcić i na 2 dni pozostawić w cieple. Co jakiś czas mieszać zawartość, po czym ponownie zamknąć słój. W trzecim dniu gdy papka pachnie już kwaśno, wlać jeszcze pół szklanki ciepłej wody i tyle mąki, aby znów powstała gęsta papka. Słój zamknąć i pozostawić w cieple, a następnego dnia można już używać rozczynu.
Do miski wsypać 4 szklanki przesianej mąki, wlać 3.5 szklanki wrzątku i dokładnie wymieszać, aby zaparzyła się cała użyta mąka. Ściereczką przykryć ciasto i pozostawić na 2-3 godziny w cieple. Później do zaparzonej mąki dodać rozczyn wymieszany z połową szklanki ciepłej wody (ilość wody zależy od stopnia suchości mąki), energetycznie roztrzepując drewnianą łyżką. Wierzch ciasta posypać mąką, aby ciasto nie wysychało, nakryć ściereczka miskę i na 18-20 godzin pozostawić w cieple do wyrośnięcia. Następnie stopniowo wsypywać resztę mąki, mieszając jednocześnie dużą drewnianą łyżką. Dodać kminek, czarnuszkę oraz sól. Wyrobić ciasto bardzo starannie i odstawić do wyrośnięcia na 40-50 min.
Długie wysokie brytfanki o szerokości ok 14 cm wysmarować olejem i oprószyć mąką. Ciasto włożyć do 2/3 wysokości brytfanek, wyrównać powierznię i odstawić na 20 min. Posmarować za pomocą pędzelka letnią wodą i piec około godziny na środkowej półce piekarnika nagrzanego do temperatury 210 C. Patyczkiem sprawdzić, czy chleb jest już upieczony i przed wyjęciem z piekarnika jeszcze raz posmarować letnią wodą. Upieczony chleb pozostawić w cieple aby powoli ostygł, później może być przechowywany w chłodnym pomieszczeniu.
3 bochenki po 25 kromek, 1 kromka zawiera : 82 kcal, 1.8 gr białka, 1 g tłuszczu, 4.7 mg cholesterolu, 1.9 gr błonnika

przepis ze strony www. dietamm.com



Temat: Tabela wartości odżywczych
OBIADY:
makaron z sosem szpinakowo-pieczarkowym:200g pieczarek,1 średnia cebula,250g szpinaku mrożonego,2 kostki rosołowe,2 (płaskie)łyżki finei niskokalorycznej lub po prostu masełka,1 jogurt naturalny danone duży(450g),200g suchego makaronu.Wiadomo, cebulke podsmażamy na margarynie, dodajemy pokrojone w plasterki pieczarki.Jak już odparują to dodajemy szpinak i kostki rosołowe.Zaprawiamy jogurtem i polewamy ugotowany makaron.Z tych składników wyjdą 4 porcje i jedna ma ok.316 kcal

ryba z ziemniakami i dip'em jogurtowo-pomidorowym:1 stek rybny frosta 150 g (pieczony bez tłuszczu),2 średnie ziemniaki, DIP:1 duży kubek jogurtu naturalnego bez cukru,kartonik sosu pomidorowego primo gusto,szczypior,koper,oregano,czosnek.Sos pomidorowy podgrzać i dodać jogurt i reszte składników.NO!!!Tylko z tym sosem to nie przesadzać!!!!!2-3 łyżki max.Porcja ma ok. 450 kcal

ŚNIADANKA:
jajecznica z pieczarkami:1 łyżka finei niskokalorycznej lub masełka,1 jajko,1/2 pomidora, cebula dymka,1 duża pieczarka,1 kromka chleba.Porcja to 292 kcal.

omlet(wyjdą 2 sztuki-oczywiście zjadamy jedną!!druga dla mężusia;-))3 łyżki mąki pszennej, 1 jajko, 150 ml mleka chudego, 1 łyżka oleju.I ja taki omlecik smaruję gerberkiem "jabłka i brzoskwinie".1 omlecik to 225 kcal

AHA i jeszcze napiszę bo to nie dla wszystkich jest oczywiste, że :
szklanka to 250 gram(nie ml!!!)
1 łyżeczka to 5 gram
1 łyżka to 15 gram
plasterek(średnio)to ok. 20 gram

łosoś z ryżem: 150 g łososia,35 g ryżu(ugotowanego-to będą 2 łyżki z czubkiem), 100 g zielonego groszku(może być konserwowy ale ja wolę mrożony),łyżka oliwy z oliwek,sól,cytryna itp.Więc łososia skrapiamy częścią oliwy z oliwek i pieczemy(ok.10 minut) w foli w nagrzanym piekarniku do 180 stopni.Po 10 minutach rozwijamy folię i pieczemy jeszcze 5 minut.Podajemy z ugotowanym ryżem i groszkiem.Porcja to około 300 kalori(dość sporo tłuszczu się znajduje w tej potrawie ok.25 gram-rozkłada się to tak że 13g pochodzi z oliwy a 12 z łososia,więc jak ktoś woli można wziąść chudszą rybkę bo nie proponuje piec ryby bez tłuszczu bo będzie niesmaczna)



Temat: Komentarze do dzienników odchudzania.
kulka, Słońce :). Z taką warzywną dietą trzeba bardzo uważać i jeść w niej dużo warzyw zawierających białko. Inaczej właśnie takie mogą być efekty. Żeby stracić na wadze nie trzeba rezygnować z mięsa. Byle nie było smażone i panierowane :).
A jeszcze lepiej jeść ryby (np. pieczone w piekarniku z warzywami), wszystkie (nawet te tłuste) są bardzo zdrowe i sprzyjają utracie wagi! :)
Nie należy też zapominać o produktach z pełnego ziarna, pewnie w związku ze spadkiem poziomu cukru to Twoje zasłabnięcie. Więc nie przesadzaj, nie katuj się, nie rezygnuj w myśl odchudzania z pewnych rzeczy. Przede wszystkim nie możesz być głodna i słaba :), inaczej to będzie bardziej szkodliwe dla zdrowia niż nadwaga.
A na takich co to nie umieją Cię docenić Ty też patrz z pogardą, trzymaj się mocno i powoli rób swoje. Jak potrzebujesz z kimś pogadać to wal jak w dym na forumka, i nie daj się! :)

Dorotka2502, jeśli nieobecność na forumku powoduje u Ciebie kłopoty z dietką to jest tylko jedna możliwość - nie opuszczaj nas
Nie bądź dla siebie taka surowa, ciężko sobie odmówić tego co się lubi (obojętne czy to coś do jedzenia, czy do picia, czy jeszcze coś innego) i nie da się od razu wszystkiego zmienić. Więc nie martw się i nie czuj gorsza nawet jak Ci nie wychodzi, tutaj każdy miał już całą masę słąbszych dni i świetnie to rozumiemy ;*
Myślę, że jest Ci tak ciężko utrzymać dietę bo za mało jesz. I za mało posiłków! Jeśli chcesz stosować dietę 1000 kcal (chociaż one nie są najważniejsze, o tym też trzeba pamiętać :)) to śniadanie powinno mieć ok. 250 kcal (pomidor i kromka chleba tyle nie ma!), obiad ok. 300 kcal (fasolki musiaąłbyś zjeść całą masę, żeby tyle wyszło :)), kolacja 200, i jeszcze pomiędzy posiłkami przegryzki które mają po 100 kcal każda.
Oczywiście to takie orientacyjne liczby, ale takie powinny być porporcje :). Więc jedz częściej i trochę więcej. Nie będzie Cię kusiło do czegoś ponad programowego :).
I trzymam za Ciebie kciuki oczywiście :), dasz radę.



Temat: Trudne odchudzanie
Hejka dziewczyny...
u mnie w pracy nuda.. juz się wyrobiłam to mogę klikać :)

Mam pytanka do Was:

Magdalenacz - jaką dietę stosujesz ? 8kg - gratulacje

Shashua - czy ja dobrze widzę... czy Ty schudłaś 49 kg????? - jak to zrobiłaś- napisz pare słówek... chyba ze jest to gdzies opisane.. to poszukam w tych 83 stronach :)

Od paru dni staram sie trzymac tylko tzw. "diete".. nie licze, nie wariuje.. ale w pracy owoce i warzywa... czasami mięsko- np dzisiaj suróweczka z buraków + 3 mini parówczeki cielece/ok60g- wszystkie trzy:) + kawa
codziennie wypijam obowiazkowo sok z marchwi taki jednodniowy

obiadek normalnie- to co jest
i koło 18:00 kromka chleba razowego - nie uzywam masła a chleb tylko minimalistycznie... nawet w pracy juz nie jem...

Kiedys należałam do klubu grubasów, udzielałam sie, ćwiczyłam i zawsze stosowałam diete 1000 kcal ale od jakiegos czasu nie mam do tego natchnienia. Zauwazyłąm ze im sie jest starszym to trudniej schudnać... jak miałam 20 -25 lat to leciała waga w dół teraz juz niestety tak nie jest.
W swoim zyciu odchudzałam sie notorycznie, ale tylko są 2 etapy kiedy udało mi sie schudnąc i utrzymac to chociaz przez rok:
I etap- to jak zdałam mature - wazyłam 64 kg - przez 1,5 miesiaqca spadam do 56 kg.. ale nie jadłam prawie nic... 1 grapefruit i 1 mały jogurt dziennie.... ale chudsza byłam nic jak wychodziałam z podstawówki:)

II etap- miałam ok 23 , 24 lata/- zapisałąm sie do Klubu Grubasów.... chodziłam codziennie na spacery, jadłam 1000 kcal i przez 3 miesiace schudłam z 74 do 62 kg.... rewelacja...

Poźniej nastał okres stabilizacji w moim zyciu i przez 2 lata przytyłam 16 kg i tak borykam sie z tym do dzis... ważyłam 67 kg a waże 83 i nie mam na tyle silnej woli żeby sie tego pozbyć...
a 5 duzych worków z moimi ciuchami lezy na strychu i czaka az znów bede wazyc 67 kg...
Najgorsze jest to ze kazdy kto mnie dawno nie widział to pierwsze o co pyta to: " Przytyłaś?...." :(

Czy któraś z Was tez tak ma/, Ratujcie, co robić?

pozdrawiam cieplutko
M



Temat: Zaczynam wszystko od początku!!!Poprzednio zawaliłam!!
Hej wszystkim czytającym,
dziś uroczyście rozpoczęłam walkę z balastem,który przyrósł do mnie w ciągu mojego całego życia. Trochę dużo tego tłuszczu,ale dam radę. Pozbędę się tego złowieszczego potwora,którym jest nadwaga.
Zacznę od ogólnego przedstawienia swojej sylwetki.
Wzrost : 148 cm.
Waga : 86 kg !!!!!!!
Wymiary:
Piersi : 120 cm
Talia : 134 cm !!!!!!!
Biodra : 133 cm !!!!!!!!
Udo : 71 cm !!!!!!!
Łydka : 46 cm !!!!!!

Wiem , jestem ogromna. Jak ja mogłam doprowadzić się do tego stanu. W końcu przejrzałam na oczy . Zapomniałam dodać, że jestem na diecie 1000 kCal.
A teraz podaję mój dzisiejszy jadłospis.

Śniadanie : 1 ugotowane jajko na miękko, 1 kromka chleba razowego i jeden jogurt owocowy light.
II śniadanie : 30 dag porzeczek czerwonych.
Obiad : sałatka z 1 średniego pomidora z cebulą i odrobiną jogurtu naturalnego.
Podwieczorek : 2 średnie kalarepki.
Kolacja : Zielona sałata z sokiem z cytryny.

Co do ćwiczeń to stosuje aerobowe i kilka na każdą partię ciała, a od czwartku wprowadzam szóstki Weidera. Poza tym mam codziennie 3 dłuuugie spacery z psami.

Dziś miałam nieprzewidzianą gonitwę, ponieważ piesek mi zwiał z domu, to ją goniłam. W końcu złapałam i teraz siedzi za karę w drugim pokoju sama.
Wczoraj policzyłam ile kCal wynosi moja nadwaga , czyli to co mam do zrzucenia, i wyszło mi że moje 42 kg nadwagi to 294 000 kCal . Żeby to zrzucić musiałabym np. biegać non stop przez 263 godziny lub leżeć przez 3722 godziny, ewentualnie ćwiczyć intensywnie przez 718 godzin.W związku z tym wolę ćwiczyć i mieć inna aktywność poza tymi ćwiczeniami niż leżeć bezczynnie przez 3722 godziny i czekac , a nuż tłuszcz sam się spali. Póżniej założe swoją galeryjkę to zobaczycie jak wyglądam na żywo, a nie tylko z opisu.



Temat: Masażysta w Częstochowie
Dieta Hollywoodzka
Założenia:
Dieta należy do diet niskokalorycznych 1200 - 1500 kcal. Dziennej liczby kalorii nie trzeba zmniejszać drastycznie już od początku kuracji, lecz można to robić stopniowo, np. o 200 kcal co tydzień. Pozwala to przyzwyczaić się do mniejszych porcji jedzenia bez uczucia głodu. Poza tym jadłospis powinien zawierać następujące składniki: jogurt naturalny, cebula, otręby, drożdże, kiełki. Podczas pierwszego tygodnia diety je się tylko owoce (np. 3 grejpfruty, 750 g truskawek, 250 g suszonych lub świeżych śliwek). W drugim i trzecim tygodniu wprowadzamy warzywa, chude mięso i produkty zbożowe. Zakazane są jajka i mleko. Potraw nie solimy. Między jedzeniem różnych rodzajów owoców zachować trzeba godzinną przerwę, a między owocami a mięsem dwugodzinną. Pijemy, jak podczas każdej diety wyszczuplającej, niegazowaną wodę mineralną lub słabą gorzką herbatę. Dieta hollywoodzka jest uboga w składniki odżywcze, więc należy ją stosować ostrożnie.
Przykład:
I śniadanie: 4 łyżeczki ziaren pszenicy zmiksowane z łyżeczką miodu, sokiem z cytryny, łyżeczką naturalnego jogurtu i 3 posiekanymi orzechami laskowymi.
II śniadanie: 2 kromki pieczywa razowego lub pełnoziarnistego - bez masła, 0,5 szklanki świeżych kiełków oraz do wyboru: 100g chudego sera białego, 50g wędzonej chudej ryby, jajko na twardo.
Obiad: 150g kurczaka ugotowanego lub z rusztu, kromka chleba pełnoziarnistego, pół główki sałaty.
Podwieczorek: Jogurt naturalny lub kefir.
Kolacja: 2 szklanki surowych lub gotowanych warzyw z sosem vinegret, posypane 2 łyżkami otrąb.
Polecam www.fizjoterapia.czestochowa.prv.pl



Temat: Koala walczy!!
Koala –który ze swej spokojnej na pozór natury nie wiele ma wspólnego z walką, jednak walczy :)

Tak, od pięciu dni staram się wrócić na właściwą drogę. Przypomniałam sobie to, co mówiła mi dietetyczka, zaczęłam organizować sobie ruch (póki co głównie spacery, ale mam zamiar odkurzyć rower i zapisać się na fitness).
Na zewnątrz zrobiło się cudnie. Taka aura nastraja bardzo optymistycznie, aż chce się żyć i co najważniejsze próbować na nowo. Tak więc mam motywację, chęci i wiedzę jak to zrobić. Teraz tylko wcielić to w życie i kilogramy powinny znikać.

Dietę wybrałam standardową, czyli 1000-1200 kcal, póki co chyba bliżej mi do 1200 ale stopniowo spadam do 1000. Oprócz tego woda mineralna – właśnie muszę uzupełnić zapas o kolejną zgrzewkę ;) – i hektolitry herbaty owocowej, którą uwielbiam, wszelkiej maści i smaków (oczywiście bez cukru). Ostatnio odkryłam, że gdy wchodzę do sklepu potrafię spędzić przy półce z herbatami spooooro czasu, przebierając i czytając etykietki. Zawsze coś przy tym wybiorę, co nie do końca podoba się moim współdomownikom bo w kuchni wyrósł mi niezły stosik, złożony z pudełek herbacianych.

No ale nie samą herbatą człowiek żyje... Co jeszcze muszę pamiętać? 4-5 posiłków dziennie, no 5 byłoby idealnie, tylko że w praktyce to mało realne. Już 4 trudno mi zmieścić czasem.

Menu z wczoraj : rano – mleko plus płatki (mleko 0,5%), potem drugie śniadanie ciemny chleb (2 kromki) twaróg chudy, obiad pierogi ruskie (buuu wiem wiem nie powinnam, ale sztuk mniej niż zazwyczaj), kolacja serek z rzodkiewką i szczypiorkiem + kromka ciemnego chleba. Po drodze oczywiście herbata, woda, kawa. Wszystko bez cukru.

Za dwa dni ważenie i zobaczymy co będzie. Póki co jest dobrze, czuję się żywsza, nie bardzo głodna, mam mnóstwo energii i zapału. Mam nadzieję, że starczy mi go na długo. Bo przecież długa droga przede mną......



Temat: 1
hej dziewuszki
widze że humorek dopisywał jak mnie nie było
ale teraz to tak bede tylko z doskoku jak znajde chwilke bo sesja mi sie zbliża
mam do napisania kilka prac zaliczeniowych, dwa referaty, później bedzie jeszcze kilka kolokwiow a pozniej 4 egzaminy
normalnie masakra sie zrobiłana tych studiach
dobrze ze to juz IV rok....
ja chce do podstawowki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

ale tem pomysł z lizaniem kiełbasy normalnie mnie powalił

no niesamowite jestescie

a przez ostatnie dni dietkowo było tak jak od poniedziałku

to lece z dzisiejsza rozpiseczka:
śniadanie: 1 kr chleba słonecznikowego + 1 łyżeczka dzemu jabłkowego (bez masełka )
II sniadanie: 1 szklanka kefiru owocowego 0%
obiad:
sałatka z sałaty, 0,5 pomidora, 3 łyżki kukurydzy i 2 plastry fety + sosik z 1 łyzeczki majonezu i 3 łyzeczek jogurtu naturalnego ( na obiad zjadłam tylko pół tej sałatki bo drugie pół zjem na podwieczorek)

a na kolacje bedzie 50 gram płatków fitnes, 1 łyżka rodzynek i po łyzcze pestek słonecznika i dyni + szklanka mleczka 2%

no i dopiero tydzien minal a jakos tak o wiele lepiej sie czuje jak jem tyle warzywek
waga na razie dalej pokazuje 61 kg ale chyba schudłam bo za pare dni mam @ a zawsze przedważylam ze 2kg wiecej a teraz nic nie przybyło na wadze
zobacze jak to bedzie jak mi sie @ skonczy

dopisek 17/14
no i zmiana planów w związku z kolacyjką...
moze powinnamto ukryc przed wami żeby nie oberwać?
no bo pisalam ze jak wytrzymam caly tydzien na diecie to w weekend zjem sobie cos zakazanego i wyglada na to ze to bedzie dzisiaj
i to moje ukochane placuszki ziemniaczane

ale powiem wam ze sie sposob sprawdza bo jak wiem ze raz w tygodniu moge sobie pozwolic na jedno szalenstwo tołatwiej bylo mi wytrzymac caly tydzien bez grzeszenia

ale tak podliczylam ze dzis zjadlam tylko kromke chleba, kefirek i sałatke i jak zjem kilka placuszkow to bedzie ok 2000 kcal dzisiaj czyli moze nie schudne ale tez nie przytyje bo nie przekrocze dziennego zużycia



Temat: Zbędne kilogramy precz już na zawsze....
Wczorajszy dzień rozpoczął mi się doskonale.. oczywiście przyczynił się do tego fakt, że ubyły mi 3 kg .. z tej też euforii udałam się na zakupy.. kupiłam sobie trzy pary rybaczek i bluzke .. potem był spacerek z moją koleżanką i jej synkiem, potem dentysta (którego się nie bałam), do którego wybrałam się z koleżanką więc sobie troszkę poplotkowałyśmy, wróciłam do domu przechwycili mnie znajomi (chcieli mnie namówić na kebaba albo hod-doga ale się nie dałam ).. tak więc jak widać wszystko szło świetnie.. nic nie zapowiadało się na to, że popsuje mi się humor.. a jednak.. przez tą diete popadam w jakieś dziwne stany .. najpierw się smieje, za chwile płacze z błahego powodu a po chwili wszystko już jest ok.. ale później znowu mi jakaś łezka spływa.. i tak w kółko.. błędne koło.. nie wiem może mam jakieś chwilowe załamanie, huśtawki nastrojów.. mam nadzieje, że dziś już będzie lepiej.. musi być lepiej...

Druga kwestia, która mnie nurtuje to fakt, że mam i będę miała przez najbliższy tydzień dostęp do wagi non stop.. a jak już wspominałam wcześniej, kiedy mam ja pod ręką waże się na niej co chwile.. i patrze czy przypadkiem nic nie przytyłam.. ja nie wiem co się ze mną dzieje..

Trzecia kwestia jest taka, że po raz kolejny wydaje mi się, że mimo że jem dziennie 1000 kcal jem za dużo i podświadomie pomijam jakieś rzeczy w moim codziennym menu.. przepowiedzcie mi jakoś, że jak będę jadła 1000 kcal nie będę tyła, ale za to chudła systematycznie.. przecież tak jest prawda????

Ehhh szkoda gadać co się ze mną porobiło ..

Od dziś zaczynam misje o nazwie rower.. codziennie 1h rowerku.. spale troszke kalorii i poprawie kondycje..

Dziś planuje zjeść:

I śniadanie: serek homogenizowany zwykły z chlebkami Wasa

II śniadanie: jabłko

Obiad: zupa i makaron ze sosem

Kolacja: kromka chleba i jakaś tam sałatka sezonowa

Nie będę już więcej smęciła.. Wszystkim gratuluje zgubionych kilogramów i dziękuje, że jesteście Kochani bo bez Was nie dawałabym rady...
Miłego dnia



Temat: Jestem tu nowa i za gruba
Witam wszystkich serdecznie!
NA forum kafeterii natknelam sie na wasze stronki, komplement-- - - sa ladne
i informatywne.Jeszcze nie przeczytalam wszystkiego ale chyba to
najwazniejsze juz...

Zrobilam ten test na wage i wyszlo mi, ze mam cos 4 kilo nadwagi....

Poczytalam co polecane jest przy tej diecie i myslalam najpierw, ze
zemdleje....
obfite wysokokaloryczne wedliny, smalec itd.Haaaaaa!

Ciekawe jak wyglada jadlospis osoby robiaca ditete optymalna?

Co jecie na sniadanko?
Jest drugie sniadanie tez?

Obiad moge sobie wyobrazic, pieczen z gesi albo kaczki...ale bez ziemniakow!?
A salatki sa dozwolone, warzywa?

Jest deser?

Kolacja - tez nie moge sobie wyobrazic jak wyglada...kielbasa?

ILE KALORII DZIENNIE MOZECIE ZADAC?
I CZY MOZNA JESC OWOCE?

Ja nie wiem do tej pory staralam sie normalnie jedzadz nie przekraczac 1500
kcal dziennie.
Zawsze jem cos slodkiego do kawki.
Male sniadanie, kromka chleba ziarnistego z konfitura
Potem jablko, winogron

Na obiad lubie czasem tak 3x w tygodniu cos z miesa, do tego ziemniaczki
salata
jem czesto spaghetti i inne makarony z sosami pesto alla genovese albo alla
siciliana (kupione oczywiscie, nie umiem sama robic i brak czasu)

A wiec waze teraz 53 Kg. przy 160 wzrostu, jak mam zrzucic te 4 kilo...
nie wierze, ze jak zaczne jesc kielbasy, salcesony to mi waga spadnie!
Kielbase jadlam ostatnio chyba rok temu ,preferuje szynke jak juz.

To bylo by samobujstwo moim zdaniem. Zapomnialam dodac, ze czasem raz albo 2x
w tygodniu chodze tez na silownie, godzine na bierzenie albo rowerek.

I mimo to mam nadwage....,co robic jestescie moja ostatnia deska ratunku
Pozdrawiam Wszystkich
Ola

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/



Temat: Jestem tu nowa i za gruba
Użytkownik "olunia30" <alexach@o2.pl> napisał w wiadomości
news:ci7be7$eg4$1@venus.artexim.pl...

Witam wszystkich serdecznie!
NA forum kafeterii natknelam sie na wasze stronki, komplement-- - -
sa ladne i informatywne.Jeszcze nie przeczytalam wszystkiego ale
chyba to najwazniejsze juz...
Zrobilam ten test na wage i wyszlo mi, ze mam cos 4 kilo nadwagi....
Poczytalam co polecane jest przy tej diecie i myslalam najpierw, ze
zemdleje....
obfite wysokokaloryczne wedliny, smalec itd.Haaaaaa!
Ciekawe jak wyglada jadlospis osoby robiaca ditete optymalna?
Co jecie na sniadanko?
Jest drugie sniadanie tez?
Obiad moge sobie wyobrazic, pieczen z gesi albo kaczki...ale bez
ziemniakow!? A salatki sa dozwolone, warzywa?
Jest deser?
Kolacja - tez nie moge sobie wyobrazic jak wyglada...kielbasa?
ILE KALORII DZIENNIE MOZECIE ZADAC?
I CZY MOZNA JESC OWOCE?
Ja nie wiem do tej pory staralam sie normalnie jedzadz nie
przekraczac 1500 kcal dziennie.
Zawsze jem cos slodkiego do kawki.
Male sniadanie, kromka chleba ziarnistego z konfitura
Potem jablko, winogron
Na obiad lubie czasem tak 3x w tygodniu cos z miesa, do tego
ziemniaczki salata
jem czesto spaghetti i inne makarony z sosami pesto alla genovese
albo alla
siciliana (kupione oczywiscie, nie umiem sama robic i brak czasu)
A wiec waze teraz 53 Kg. przy 160 wzrostu, jak mam zrzucic te 4
kilo...
nie wierze, ze jak zaczne jesc kielbasy, salcesony to mi waga
spadnie!
Kielbase jadlam ostatnio chyba rok temu ,preferuje szynke jak juz.
To bylo by samobujstwo moim zdaniem. Zapomnialam dodac, ze czasem raz
albo 2x
w tygodniu chodze tez na silownie, godzine na bierzenie albo rowerek.
I mimo to mam nadwage....,co robic jestescie moja ostatnia deska
ratunku


Witaj! Zajrzyj tu:
http://www.optymalni-centrum.com/jadlospisy.htm
Są tam również przykładowe jadłospisy.

Krystyna



Temat: Tabela wartości odżywczych w xls


zawierały tylko kalorie, białka, tłuszcze i węgle a ja chciałbym mieć też
witaminy, minerały, IG itp.
Wiem, że kilku z was taką bazę ma (na pewno Pan Filip KK :) ale jeśli jest
ona efektem wielogodzinnej pracy to ciężko się tym tak poprostu dzielić, ale
może jednak..?
W każdym razie jeśli ktoś mógłby mi w tym pomóc będę bardzo wdzięczny.


Pomoge, ale nie do konca, bo nie mam wiekszosci rzeczy na kompie.

Tutaj podaje linka do T, B i W, oraz Kcal:
http://tabelekaloryczne.w.interia.pl/index.htm

IG: http://zdrowezywienie.w.interia.pl/glikemiczny.htm

Jesli chodzi o witaminy i mineraly, to juz gorsza sprawa, poniewaz tak
na prawde nie ma takich tabel. Jesli by wziac pod uwage jakies warzywo z
ogrodka z Gdanska i przyrownac (skladem) do takiego samego ze Slaska, to
logicznym jest ze nie beda zawieraly tej samej ilosci mineralow, czy

czego zawiera, to przynajmniej sie wie mniej wiecej ile sie czego
dostarcza. Proponuje tutaj rowniez biblie witamin Earla Mindella,
niestety nie wiem czy ja gdzies dostaniesz, ale znajdziesz tam w niej z
pewnoscia wszystko co Ciebie interesuje. Jesli interesuje Cie zawartosc
np. sodu w danym produkcie, to rowniez znajdziesz w tej biblii taka
tabele. Np. Rosól z kurczaka z makaronem (Cambell's) w ilosci ok 280 g,
zawiera 1050 mg soli. Tunczyk w oleju (Del Monte) 85 g, zawiera 430 mg
soli. Znajdziesz tez rozne ciekawostki, np. to ze 2 kromki chleba z
gatunkow najbardziej przetworzonych, np. pszennego, zawieraja az 230 mg
soli! Jak robilem pompe sodowo potasowa przed zawodami, to musialem
przewertowac doslownie kazda jedna rzecz, ktora mialem w diecie.





Temat: To ja też zaczynam :O
3/6 (19)

Pożaliłam się trochę woczraj, no i mi lepiej dzisiaj trochę. Chociaż dzień też był ciężki, sprzątania trochę zostało, ciasto jeszcze kończyłam (robić!! :D), cmentarz, mecz Jastrzębia z Mostostalem (zawał serca przez 2 i pół godziny , wiem, wiem, nikt mnie nie rozumie, trudno ;P), no i jakieś paskudne choróbsko mi się przypałętało. Wszystko mnie boli, gorączki nie mam co prawda (37.2), ale gardło, katar, kaszel, ble.

Przez to wszystko trochę sobie odpuściłam, drugii dzień bez ćwiczeń, ale nie ma sznas - nie dam rady. Jak za długo stoję kręci mi się w głowie.

Z jedzeniem - nie połynełam za bardzo i z tego nawet się cieszę, chociaż tak 100% dobrze nie było:

10.00 - 3 wasy z twarogiem 0% i indykiem
drugie śniadanie - 2 jabłka
obiad - 8 pierogów z serem ;/
podwieczorek - batonik musli 130 kcal
kolacja - łyżka sałatki (brokuły, feta light, słonecznik, papryka, kukurydza, jogurt naturalny i chyba trochę śmietany), 2 kromki chleba żytniego z masłem i indykiem

Zjadłam tacie kawałek gotownego boczku (ale taki minimalny, 1 cm x 3 cm x 1 cm :P), wylizałam (z kotem na spółkę) miskę z masy budyniowej. Do tego malinowa herbata z łyżeczką miodu. Mogło być gorzej chyba, co? ;/
Wody nie piłam za dużo, to przez bolące gardło. Ale herbaty to chyba hektolitry, conjmniej litr zielonej i litr czerwonej.

Do jedzenia na jutro - będzie kurczak i karczek wieprzowy, sałata, tyle więc zamierzam zjeść na obiad.
Z placków mamy tylko sernik (nie odpuszczę) i drugie ciasto orzechowe. No i babkę drożdżową (tej nie tykam). Postaram się mało, na prawdę. Po kawałku jednym - zamiast posiłoków innych.
Sałatkę mamy jarzynową - trochę w niej majonezu, i tą z brokułów (pyszna jest, podam Wam przepis jak chcecie), ma odrobinę śmietany chyba, więc ani z jedną ani z drugą nie przesadzę na śniadanie. Wędlin trochę jest różnych i kiełbasek, ale skupię się na chudym indyku ;).

A we wtorek raczej uda się wykręcić od obiadków, rodziców wyślę do znajomej za miasto może. Ćwiczenia na czas przeziębienia zawieszam, więc wiem że to co schudnę to będzie raczej chwilowe - nie ma się czym podniecać (chociaż miło zobaczyć na wadze 72 kg tak jak dzisiaj rano ;P). Z drugiej strony środnio mi się chce jeść przez tą chorobę, więc może uda mi się powstrzymać.

I będzie koniec świąt . Plan piękny i mam nadzieję niezbyt skzodliwy - jutro napiszę czy udało mi się go zrealizować ;)



Temat: Apetycznie?
I śniadanie

Chleb żytni razowy 40g, 1 kromka- 91 kcal
Margaryna miękka Kama 5g, 1 płaska łyżeczka- 20 kcal
Kiełbasa szynkowa z indyka 30g, 2plasterki- 26 kcal
Sałata zielona 20g, 2-3 liście-2 kcal
Pomidor 100g, 1 średni- 15 kcal
Ogórek świeży 100g, 1 średni- 10kcal
Kawa(150ml) z mlekiem (100ml) 0,5% tłuszczu, 250ml, jedna szklanka- 41 kcal

Razem 205 kcal

II śniadanie

Pieczywo chrupkie żytnie 14g, 2 sztuki- 38 kcal
Sałata zielona 20g, 2-3 liście- 2 kcal
Ser twarogowy chudy 50g, 1 plasterek- 51 kcal
Winogrona 145g, ok. 30 szt.-100 kcal
Woda mineralna niegazowana oczywiście, 250ml-500ml, 1-2 szklanki- 0 kcal

Razem 191 kcal

Obiad

Zupa krem z marchewki: 250ml, 1 szklanka. ok. 97 kcal
-Pierś z kurczaka 20g
-Włoszczyzna 60g
- Marchew 100g
- Olej 4g

Pierś z kurczaka gotowana 100g, 1 sztuka-100kcal
Ziemniaki z wody 100g, 2 małe sztuki- 77 kcal
Surówka:
-Papryka 100g 1/2 średniej sztuki, 28 kcal
-Ogórek świeży 100g, 1 średni, 10 kcal
-Cebula 30g, 6 krążków, 9 kcal
-Kukurydza 20g, 1 łyżka, 22 kcal
-Olej 4g, 1 łyżeczka, 35kcal
-Sok z cytryny, sól, pieprz 20g, 2 łyżki, 6 kcal
Woda mineralna niegazowana, 250-500ml, 1-2 szklanki, 0 kcal.

Razem: 384

Podwieczorek:
Koktajl owocowy:
- Kefir 2% tłuszczu, 150 g, 1 mały kubek, 76 kcal.
- Truskawki mrożone 150g, 1 szklanka, 42 kcal.
Sucharek bezcukrowy 10g, 1 sztuka, 36 kcal.
Woda niegazowana, 250-500ml, 1-2 szklanki, 0 kcal

Razem: 154

Kolacja:
Chleb żytni razowy 40g, 1 kromka, 91 kcal
Sałatka z szynką drobiową:
-Pomidor 100g, 1 średni, 15 kcal
-Groszek zielony 50g, 1/3 szklanki, 44 kcal
-Kapusta pekińska 60g, 2 liście, 6 kcal
-Cebula 30g, 6 krążków, 9 kcal
- Szynka drobiowa, 20 g, 2 plasterki, 19 kcal
- Sok z cytryny 20g, 2 łyżki, 6 kcal
-Kefir 2% tłuszczu, 150g, 1 mały kubek, 76 kcal

Herbata zielona gorzka 250ml, 1 szklanka, 0 kcal

Razem: 266 kcal.

Powinno byc jakieś 1200 kcal plus zwiększona aktywnośc fizyczna :)



Temat: No to zaczynamy....
Brązowy ryż radośnie 'pyrka' sobie na gazie, kąpiel kończy za 11 minut...
A ja się zorientowałam że głodna wcale nie jestem

Nic zresztą dziwnego. Dzisiaj sobie jadłam prawie jak za starych, dobrych czasów

5:30 - kromka chlebka wasa sezamowego z jajkiem - 120 kcal
- 2/3 kubka mleka z płatkami (te dobre, z czekoladką :D ) - 150 kcal

10:30 kromka ciemnego chleba (z sezamem i innymi bzdetami) z serkiem almette chrzanowym i ogórkiem kiszonym - 130 kcal

13:30 taka sama kromka, 130 kcal

15:00 pomarańcz 50 kcal

A w między czasie mały kubuś 150 kcal

Czyli do teraz jakieś 730 kcal

Jeśli zjem połowę tego ryżu to będzie jeszcze 150 kcal i warzywa które sobie posmażyłam na patelni z łyżeczką stołową margaryny (a że nic nie było, to znalazło się tam pół ugotowanej marchewki, trochę kukurydzy, kapusty pekińskiej i cebula)

Ja po prostu nie mam ani zdolności kucharskich ani nawet możliwości

Zmieszczę się w 1000 ? Chyba tak. Oby
Bynajmniej teraz czas iść zasiąć do matematyki... pewnie znowu dziś nie poćwiczę, a tyłek rośnie i rośnie... God Damn it!

Mam na wszystko ochotę! Przed 2 godzinkami wsunęłam dwie krówki, trzy markizy i oliwkę (z papryką w środku) Ryżyku bynajmniej nie zjadlam, ino skubnęłam, to mimo swojej głupoty (w końcu miałam przejść na dietę) - nie jest źle kalorycznie (chociaż i tak mega dużo)

Coś czuję, że jutro będzie pierwszy z TYCH dni Więc sobie wybaczę
A na jutro wymyśliłam sobie dzień mleczno- czekoladowy, bo mam cholerną chcicę
Taki grzeszny dzień. Śniadanko- czekolada do picia- pół kubeczka, dwie wasy z nutellą, a na obiad owsianka.... z małym dodatkiem nutelli. Jak ograniczę posiłki to nie będzie tak źle z tym grzechem



Temat: Nowa m@łgoosia po zrzuceniu 15, 20 kilogramków
Duszno, gorąco, jakoś burzowo na dworze....Powietrze jakby stanęlo...Siedząc pocę się...
zrobilam w tych warunkach 3x12...dzień 17. jeszcze tylko 25 dni. Co to jest... Nie jest lekko, ale warto...

menu dzisiejsze, które wyladowalo w moim żołądku:
- musli z jogurtem
- mleko 0% (tak trochę, żeby jogurt rozrzedzić)
- na obiad 2 jajka na twardo
- nektarynkę
- arbuz
- tuńczyka (kurcze w oleju!!!) - w 100 g ma 195 kcal, samego mięsa 135 g, całosci 185 g...Jak to policzyć? hehe...Wypośrodkować....Skropilam go cytryną....Pycha...
- niestety wzięlam kromke bialego chleba, wazyla 20 g...

Zatraca mi sie dziś obiektywizm....Wydaje mi się, że cholenrie dużo jem, że powinnam mniej. Porąbalo mnie chyba....Wszystko przez to, że nie odczuwm tego, ze jestem na jakiejś diecie. Bo nie jestem...Tylko zdrowo jem, i odpuszczam sobie pewne rzeczy...
Chciałabym tylko w tym jednym przypadku, żeby czas szybciej popłynąl... Żeby na wadze było mniej, mnie było mniej....I ciuszki pasowały...
chcę wazyć 55 kg, a jak będzie 56, 57, czy 58 - też będzie pięknie....jeszcze trochę pracy nad sobą....Ech....
efekt zmniejszania się jest powolny...I moze dlatego niezauważalny dla mnie? Mam takie marzonko....Spotkac się ze znajomymi z uczelni na poprawkach i uslyszeć wiadomo jakie slowa.... Do wrzesnia chyba zdąże sobie na nie zasłużyć?

20:26
Ogłaszam strajk głodowy....Od teraz...jestem najedzona jak prosiaczek....Chrum, chrum...
Dopchalam się warzywami z patelni (w 100 g mają 22 kcal, zjadłam połowę z 450g) PĘKAM, po przejażdce późno popoludniowej zjadlam ....czereśnie ...I arbuza malutki kawąlek...
mało tego....Stwierdzilam, że czas na nagrodę za te 7 kilosków...I kupiłam pifko.... To na R. o smaku cytrusowym...Ile ono ma kalorii???? Ale nie moge go wypić....Stoi otwarte - a ja nie mam gdzie go zmieścić... dzis sie przejadłam, przepakowałam swój żołądek...I nagroda się nie mieści. To jest przerażające....
A w dodatku widziałam aniola....Dosłownie....Na dworcu spotkałam fajnego chlopaka ubranego na bialo z przyczepionymi skrzydlami anielskimi. Blisko mnie jest Ogrodzieniec i jest tam imprezka na zamku...Coś na s. Jutro ma grać ATB. A ja nie jade , bo brak kasy...Bilet 95 zetka.Za to zrobię sobie party z Weiderem....Widziałam tego goscia na jednym zdjeciu....O matko.. I Arnold SZ. (aktorzynek) ćwiczyl z nim....Ale ja tak nie chcę wygladać...Ja chce tylko płaski brzuszek.
A jakie to jest przyjemne zapiac się w spodniach, które dwa tygodnie temu nie mogly się zapiać, a teraz pasują i nie opinają.... Poezja....
Jutro zjem mniej....Koniec z obżarstwem..



Temat: Radykalne zmiany.
Podobno warto sobie to wszystko zapisywać, no cóż- spróbuję.
De facto odchudzanie zaczęłam 23 lutego, wada wtedy pokazywała 71,8 kg. Dziś mamy 3 marca, właśnie dowiedziałam się, że ważę 69,9 kg. 1,9 kg różnicy, bez ubrań. Jestem zadowolona i dobrze się czuję.
Nie stosuję żadnych drakońskich diet- tak, tak. Za dużo się o tym naczytałam.
Odchudzanie zaczęłam od wprowadzenia w życie podstawowych zasad typu wyeliminowanie:

* białego pieczywa
* słodyczy
* fast-foodów
* napojów gazowanych

Nie jadam już również z nudów, jem regularnie- śniadanie w domu, II śniadanie poza domem, obiad oraz kolacje w okolicach 18. Piję praktycznie samą wodę, ewentualnie soki marchwiowe etc. , które przy okazji poprawią wygląd mojej cery. Obiady jadam normalnie, w szkole jem drugie danie, takie jakie jest podane. W domu nie polewam już ziemniaków tłuszczem etc. , jem aż nie poczuję uczucia sytości.
Drobne przekąski między posiłkami typu paczka chipsów, zastępuję różnymi warzywami, owocami, czasami jogurtem.
Płatki robione z kukurydzy [ zawierającej tłuszcze, które powodują nowotwory ] , zastąpiłam je innymi.
Jedynymi słodyczami, które jadam od czasu do czasu [ raz na kilka dni ] są batoniki Fitness [ 90 kcal ] . Co prawda początkowo postanowiłam, że słodycze jadać będę jedynie w piątki, ale nawet wtedy mnie do nich nie ciągnie, także dałam sobie spokój.
Jeżeli chodzi o ćwiczenia- tutaj sprawa wygląda kiepsko, zapewne schudłabym więcej, gdyby nie moja przerażająca bierność w tej kwestii. Dziennie pokonuję 6 km [ w obie strony do szkoły ] w dość szybkim tempie [ tak to jest w przypadku śpiocha ] , do tego codziennie jestem na dworze. W pierwszych dniach diety robiłam brzuszki, ale potem masa nauki, niestety odrobinę mi w tym przeszkodziła. Ale muszę się za to wziąć, po dzisiejszym ważeniu mam motywację. Od jutra będę ćwiczyć, zważę się za tydzień- 10 marca.
W sumie to na tyle, dopiszę jedynie co dziś jadłam:
śniadanie- płatki z mlekiem.
obiad- kotlet + 2 ziemniaki.
kolacja+ dwie kromki czarnego chleba z serkiem topionym.
przekąska+ jabłko.
piłam wodę oraz sok marchwiowo-jabłkowy.

Cel to jakieś 10 kg. ;)



Temat: No to zaczynamy....
Niektóre sytuacje życiowe potrafią obrzydzić jedzenie. Dzisiaj jechałam w pociągu (wracając do domu) z kobietą po 50-tce, która wyciągnęła dwa smakowite pączki. (dzięki, Bogu, z lukrem, to sobie takiego smaka nie narobiłam ) . I tak okropnie mlaskała, cała broda w lukrze, że nie mogłam ani patrzeć ani słuchać. Od teraz zapach lukru będzie mi przypominał tę scenę Gdy starałam się nią nie patrzeć (siedziała naprzeciw mnie), popatrzyłam się w lewo, a tam siedzi pan po 50-tce. Pił kawkę, po czym wyciągnął pączka (z lukrem!) i tak go dziwnie jadł, poruszając ustami jak ryba, otwierając całą jamę (gębową?) z zawartością Ta podróż nie należała do najprzyjemniejszych

Dziś powróciłam do mojej edukacji, czyli pobudka 5:25 (bo sobie zamarzyłam zjeść śniadanie w domu)- zjadłam mleko z płatkami (takimi dobrymi , z kawałeczkami czekolady ). Coś koło 9:30 ludziska zaczęli wyciągać swoje śniadanka (gdzie się nie obejrzałam, kanapki z białego chleba, bułka z białej mąki ahh ślinka mi do [cztery litery] uciekała ). I wtedy zobaczyłam jedną zbłąkaną owieczkę z mojej grupy. Z miną cierpiętnika pogryzała słupki marchewki. Z dwojga złego wolałam nie jeść nic niż jeść marchewkę w takiej postaci.
O 10:30 wsunęłam mandarynkę (na więcej nie miałam czasu), o 13:30 surówkę i 4 kromki WASA (niestety suche, ale tak to jest jeść poza domem)

Teraz piję sobie olbrzymią michę pu-erha (objętość coś ok. 3 szklanek) i gdzieś za godzinkę zjem kopytka i surówkę (zakładając, że jeden kopytek/kopytko [?] ma 80 kcal, zjem ich 4)

A co do ćwiczeń... powiedzmy, że będą to biegi na pociąg i z powrotem
Coś opornie mi idzie moja aktywność fizyczna, no ale postaram się dzisiaj trochę poszarżować z hantelkami

Ahh zapomniałabym... do ćwiczeń zaliczę także mój genialny, wymyślony dzisiaj pomysł. Siedzenie w bardzo wyprostowanej pozycji, nogi razem, pod kolanem 90 stopni. Po godzinie ściskania nóg najmocniej jak się dało poczułam, że to chyba naprawdę daje efekt . Śmiesznie musiało wyglądać, gdy siedziałam ściskając nogi, które aż drżały ze zmęczenia

GŁUPIA! GŁUPIA! I JESZCZE RAZ GŁUPIA!!
"Chciało mi się coś słodkiego" ... i zjadłam trzy garści wymieszanych ze sobą- orzeszków w czekoladzie i rodzynek w czekoladzie. Jaka ja jestem durnowata... czizas!



Temat: D - Przepisy light
Jeszcze wiosny nie widać, ale może ją ściągnięmy myśląc o niej, zacznijmy od diety.

Dieta wiosenna
Dieta ta bazuje głównie na zdrowych nowalijkach, a skomponowane w niej posiłki są lekkie i bogate w minerały. Oprócz witamin młode warzywa i owoce mają dużo błonnika regulującego "uśpioną" zimą przemianę materii.
Dieta wiosenna pozwala stracić około 1kg tygodniowo. Oprócz 5 posiłków należy wypijać dziennie 1,5-2l wody mineralnej niegazowanej lub herbaty ziołowej, owocowej.

Dieta wiosenna
trwa: 7 do 21 dni (dłużej tylko pod opieką lekarza lub dietetyka).
Odchudza: około 1kg tygodniowo.
Można ją powtarzać: każdej wiosny.
Polecana jest: wszystkim dorosłym, zdrowym osobom.
Niewskazana dla: dorastającej młodzieży, kobiet ciężarnych i karmiących.
Szczególnie bogata w: witaminy C, z grupy B, E, żelazo, potas oraz błonnik.
Dzienna dawka kalorii: około 1000.

W wiosennym jadłospisie nie powinno zabraknąć pełnoziarnistych produktów zbożowych, roślin strączkowych, podrobów, soi, pomidorów, ziemniaków, orzechów, ryżu, owoców i warzyw.

Przykładowy jadłospis:

I DZIEŃ:

I śniadanie (274 kcal)
35g płatków jęczmiennych na mleku 0,5% (1 szklanka), 100 ml (pół szklanki) soku z czarnej porzeczki rozcieńczonego wodą.

II śniadanie (115 kcal)
100g twarożku ziarnistego ze 100g rzodkiewek, herbata bez cukru.

Obiad (443 kcal)
350ml chłodnika z boćwiną i 200g ziemniaków, herbata zielona bez cukru.
Chłodnik z boćwiną:
Składniki: 30g włoszczyzny bez kapusty, 100g boćwiny, 250ml (1 szklanka) mleka 0,5%, 50ml śmietany 18%, 50g ogórka zielonego, 10g koperku, 10g szczypiorku, 1 jajko, 1 łyżeczka cukru, woda.
Wykonanie: włoszczyznę umyć, obrać i zetrzeć na tarce, ugotować. Boćwinę dokładnie umyć pod bieżąca wodą, pokroić w paski, ugotować. Ogórek zetrzeć na tarce. Jajko ugotować na twardo. Wszystkie składniki połączyć, dodać śmietanę, koper i szczypiorek; podawać schłodzony.

Podwieczorek (66kcal)
1 pomarańcza (około 150g)

Kolacja (224 kcal)
Kanapka z chleba grahama (25g) z łyżeczką margaryny, szynką wiejską (30g), pomidorem (100g), liściem sałaty, bawarka bez cukru, grejpfrut (100g).

II DZIEŃ:

I śniadanie (285 kcal)
Omlet z 2 jajek z dżemem truskawkowym niskosłodzonym (25g), bawarka bez cukru.

II śniadanie (96 kcal)
Jogurt wiśniowy (1 pojemnik 150 ml) z otrębami pszennymi (1 łyżka).

Obiad (470 kcal)
250 ml rosołu z makaronem nitki, 150g kurzej piersi z rosołu bez skóry, 100g ziemniaków, 200g gotowanej marchewki z groszkiem, herbata owocowa bez cukru.

Podwieczorek (46 kcal)
1 małe jabłko.

Kolacja (213 kcal)
1 kromka chleba razowego (25g) z łyżeczką margaryny, z 2 cienkimi plasterkami kiełbasy krakowskiej, pomidorem (100g) i łyżką szczypiorku, bawarka bez cukru.

III DZIEŃ:

I śniadanie (263 kcal)
Kanapka z 1 kromki chleba sitkowego (25g) z łyżeczką margaryny, plasterkiem sera żółtego gouda (30g), rzodkiewkami (100g), łyżką koperku, winogrona (100g), herbata bez cukru z cytryną.

II śniadanie (116 kcal)
Koktajl ze 150g truskawek i szklanki (200ml) maślanki 0,5%

Obiad (477 kcal)
200ml zupy jarzynowej, 150g mięsa wołowego w sosie koperkowym, 40g kaszy gryczanej (suchej), 100g fasolki szparagowej gotowanej, herbata zielona bez cukru.

Podwieczorek (66 kcal)
1 średnia pomarańcza (około 150g).

Kolacja (225 kcal)
150g pierogów leniwych polanych jogurtem naturalnym bez cukru, herbata owocowa bez cukru.

IV DZIEŃ:

I śniadanie (274 kcal)
35g muesli z owocami suszonymi ze szklanką mleka 0,5% (250ml), 150ml soku jabłkowego rozcieńczonego wodą.

II śniadanie (116 kcal)
1 kromka chleba chrupkiego żytniego z białym serem chudym (50g) i łyżką koperku, sok pomidorowy (200ml)

Obiad (445 kcal)
300ml zupy kremu z selera naciowego, udko pieczone z kurczaka bez skóry (100g), 100g ziemniaków gotowanych, 200g buraczków gotowanych, herbata bez cukru.
Zupa krem z selera naciowego:
Składniki: 250g selera naciowego, 100ml (pół szklanki) bulionu warzywnego, 1/4 małego pomidora, 50ml jogurtu naturalnego bez cukru, 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej, sól, pieprz.
Wykonanie: selera i pomidora umyć. Selera drobno posiekać, wrzucić do gotującego się bulionu i gotować ok. 15 minut. Z ugotowanego selera odłożyć 1 łyżkę, resztę zmiksować. Dodać jogurt i zagotować, zagęścić mąką ziemniaczaną i zagotować jeszcze raz. Następnie dodać sól i pieprz i odłożoną łyżkę selera. Zupę podać z ćwiartką pomidora.

Podwieczorek (54 kcal)
Pół grejpfruta (około 150g)

Kolacja (221 kcal)
Zapiekanka z ryżu brązowego (40g suchego) i jabłka, herbata owocowa bez cukru.

źródło: linkfit.pl



Temat: Dieta 1200 kcal
Dieta 1200 kcal:

Sekret tej diety to spożywanie niedużych porcji, jedzonych pięć razy w ciągu dnia, co trzy godziny o tej samej porze, co pozwala na oszukanie głodu. Dania zawierają odpowiednią ilość pełnowartościowego białka i minerałów. Stosując dietę, można pić bez ograniczeń niegazowa wodę mineralną, najlepiej jednak na kilka minut przed lub dwie godziny po jedzeniu (podobnie jak pozostałe napoje). Jeśli stosujemy dietę dłużej niż tydzień, w kolejnych tygodniach powinno się zastąpić posiłki mięsne rybnymi. Ryby powinny być spożywane 3-4 razy w tygodniu. Mają wiele pełnowartościowego białka oraz korzystne dla zdrowia nienasycone kwasy tłuszczowe omega 3. Dieta 1200 kcal nie powinna być stosowana dłużej niż 1 miesiąc, można ją powtórzyć dopiero po 2-3 miesiącach.

I Śniadanie:
Do wyboru
1. 2 kromki razowego chleba żytniego: jedna posmarowana niskosłodzonym dżemem, druga z plasterkiem szynki drobiowej, 150 g sałatki jarzynowej z marchewką, groszkiem i odrobiną jogurtu 0% tłuszczu.
2. Szklanka mleka 0,5% tłuszczu z 3 łyżkami płatków owsianych, 2 kromki pieczywa chrupkiego z 2 plasterkami polędwicy drobiowej, 150 g surówki z pomidorów i kiszonych ogórków.
3. 2 kromki razowego chleba żytniego, 50 g tuńczyka w sosie własnym, pomidor, 150 g sałatki z kiszonych ogórków i cebuli.
4. 2 kromki pumpernikla z 40 g pasty z ziarnistego serka twarogowego i pomidora, posypanej szczypiorkiem, niepełna szklanka mleka.
5. 2 kromki chleba żytniego z niskosłodzonym dżemem truskawkowym, banan 200 g kefiru.
6. Szklanka mleka 0,5% tłuszczu z otrębami pszennymi, kromka razowego chleba żytniego z plasterkiem szynki drobiowej, pomidor.
7. Omlet na parze z 2 jajek, łyżki mąki i mleka z 2 kromkami żytniego chleba razowego 100 g sałatki z pomidora, ogórka, szczypiorku, cebuli i odrobiny oliwy z oliwek, szklanka kakao.

II Śniadanie:

Do wyboru
1. 20 g serka czosnkowego o zawartości do 30% tłuszczu, 5 rzodkiewek, jabłko.
2. Sałatka owocowa z kiwi, połowy banana, brzoskwini, odrobiny jogurtu naturalnego 0% tłuszczu.
3. 100 g jogurtu owocowego 1,5% tłuszczu z 2 łyżkami otrębów pszennych, 2 mandarynki.
4. Kromka chleba chrupkiego, plasterek szynki drobiowej, pół papryki czerwonej.
5. 180 g sałatki warzywnej z kapusty pekińskiej, kukurydzy i pomidora.
6. Kromka pumpernikla z 40 g ziarnistego twarożku, jabłko.
7. 150 g kefiru 0% tł. z 2 łyżkami otrąb pszennych, grejpfrut.

Obiad:

Do wyboru
1. Zupa jarzynowa z fasolki szparagowej, brukselki, ziemniaków i włoszczyzny 100 g polędwicy z ruszt, 3 łyżki kaszy gryczanej na sypko, 150 g surówki z pomidora, kiszonego ogórka i cebuli, 150 g kalafiora z wody z odrobiną masła.
2. Talerz zupy ogórkowej z ziemniakami, włoszczyzną i odrobiną mleka 1,5%, tł. 100 g indyka pieczonego w folii z brzoskwinią i rodzynkami, 2 średnie ziemniaki, 200 g surówki z selerów, jabłek i marchwi.
3. Talerz barszczu czerwonego z ziemniakami 180 g gołąbków z mięsa z indyka, ryżu, kapusty i koncentratu pomidorowego, 2 ziemniaki, 200 g surówki z pomidora, cebuli i papryki czerwonej.
4. Talerz krupniku z 30 g kaszy i włoszczyzny 100 g kurczaka pieczonego w folii, 2 ziemniaki, 100 g gotowanej marchewki, 100 g surówki z cykorii z odrobiną cukru, sokiem z cytryny, natką pietruszki.
5. Talerz zupy pomidorowej z 2 łyżkami makaronu gotowaną na włoszczyźnie, zabielanej mlekiem, 100 g dorsza z rusztu z pieczarkami, 150 g ziemniaków puree, 100 g surówki z marchwi i jabłka, 100 g surówki z kapusty pekińskiej, kukurydzy i pomarańczy.
6. Talerz zupy fasolowej gotowanej na włoszczyźnie i zabielanej odrobiną mleka, 200 g cielęciny duszonej z warzywami, 50 g fasolki szparagowej, 30 g kaszy gryczanej, 200 g surówki z marchewki i jabłek.
7. Talerz zupy kalafiorowej gotowanej na włoszczyźnie, 150 g piersi kurczaka pieczonej w folii, 40 g ciemnego ryżu, 200 g sałatki z tartej marchewki, pora i odrobiny jogurtu naturalnego.

Podwieczorek:

1. Szklanka kefiru, kiwi.
2. Kromka pieczywa chrupkiego z 30 g serka ziarnistego, 4 rzodkiewki, szczypiorek.
3. Pół szklanki mleka z płatkami kukurydzianymi.
4. 100 g jabłka tartego z marchewką, pomarańcza.
5. 150 g owoców sezonowych, 100 g serka waniliowego z 3 łyżkami płatków owsianych.
6. Jogurt.
7. Szklanka soku pomarańczowego.

Kolacja:

1. 2 małe ziemniaki w mundurkach, szklanka zsiadłego mleka, 100 g surówki z porów i pomidorów, 100 g surówki z czerwonej kapusty z cebulą i odrobiną oliwy z oliwek.
2. 160 g sałatki z kaszy kuskus, 2 cienkich plastrów szynki, pomidora, cebuli, odrobiny oliwy, mandarynka.
3. 2 kromki razowego chleba ze 100 g sałatki śledziowej (gotowany ziemniak, Pledź w oleju, cebula, zielony groszek, odrobina jogurtu).
4. 150 g galaretki z kurczaka, 2 kromki razowego chleba żytniego, kiwi.
5. 200 g ryżu zapiekanego z warzywami, żółtym serem i groszkiem konserwowym.
6. 200 g ryby po grecku z warzywami, 2 kromki chleba chrupkiego, jabłko.
7. Kromka chleba grahama z 80 g dorsza wędzonego,170g sałatki z kiszonego ogórka, cebuli i odrobiny oliwy z oliwek.



Temat: Dieta poświąteczna
Dieta-pokuta po świątecznym obżarstwie, która nie tylko pozwala na stracenie zbędnych kilogramów w krótkim czasie ale i na oczyszczenie i odciążenie zmęczonego trawieniem tłustych potraw organizmu.
Podstawą naszej diety tygodnia jest zupa, którą możecie jeść w dowolnych ilościach.

Aby ją przyrządzić potrzebujecie:

1 główkę kapusty,
6 dużych cebul,
2 zielone papryki,
2 puszki pomidorów, lub 1 puszkę przecieru pomidorowego
gałązkę selera naciowego.

Warzywa należy dokładnie umyć, pokroić i ugotować. Dodać kostkę rosołową z kurczaka oraz sól i pieprz do smaku. Zupę można jeść na ciepło i na zimno albo zmiksowaną - jak kto woli i to w nieograniczonych ilościach, za to dokładnie trzeba przestrzegać ilości innych pokarmów przedstawionych w naszym jadłospisie. Ponadto w czasie stosowania tej diety należy zapomnieć o chlebie i napojach gazowanych (nawet typu light).
Dieta ta jest wskazana tylko dla ludzi dorosłych i zdrowych i nie powinno się jej stosować dłużej niż tydzień bez porozumienia z lekarzem.
Przynosi ona szybkie efekty, ale często wywołuje efekt jo-jo, dlatego po jej zakończeniu warto przejść na dietę 1000 kalorii.
W czasie jej stosowania należy koniecznie pamiętać o wypijaniu co najmniej 2 litrów płynów dziennie.

Plan diety

1 Dzień

I Śniadanie 305 kcal
Kanapka z dwóch kromek chleba pełnoziarnistego, posmarowanego dwiema łyżeczkami niskokalorycznej margaryny, 50 g powideł śliwkowych, bawarka na mleku 0% (100 ml), bez cukru.

II Śniadanie 115 kcal
Jogurt morelowy 1,5% (150 ml) i jeden biszkopcik.

Obiad 440 kcal
Talerz zupy pomidorowej (z własnego przecieru pomidorowego) z makaronem (250 ml), schab gotowany w warzywach (150 g), ziemniaki gotowane (150 g), grzybki marynowane (100 g), szklanka zielonej herbaty bez cukru.

Podwieczorek 121 kcal
Galaretka wiśniowa (150 g).

Kolacja 250 kcal
Dwa naleśniki z przecierem jabłkowym, szklanka herbaty bez cukru.

2 Dzień

I Śniadanie 299 kcal
Koktajl z jogurtu naturalnego bez cukru (150 ml) z jagodami mrożonymi lub ze słoiczka (150 g), kromka chleba żytniego, posmarowana łyżeczką margaryny niskokalorycznej, z plasterkiem szynki z indyka (30 g), liściem sałaty, papryka zielona (100 g).

II Śniadanie 113 kcal
Jabłko pieczone (200 g), szklanka kawy zbożowej bez cukru.

Obiad 443 kcal
Pierogi z truskawkami mrożonymi, polane jogurtem naturalnym bez cukru (50 ml), szklanka herbaty z róży, bez cukru.

Podwieczorek 110 kcal
Kisiel porzeczkowy (150 ml) i jeden sucharek bez cukru.

Kolacja 234 kcal
Ryba gotowana w warzywach, kromka chleba sitkowego, posmarowana 1/2 łyżeczki margaryny niskokalorycznej, szklanka herbaty bez cukru z sokiem malinowym.

3 Dzień

I Śniadanie 291 kcal
Omlet z jednego jajka, posmarowany dwiema łyżkami powideł truskawkowych, szklanka kawy zbożowej bez cukru, z mlekiem 0% (100 ml).

II Śniadanie 108 kcal
Kawałek ciasta drożdżowego (30 g) i szklanka herbaty bez cukru z sokiem z czarnego bzu.

Obiad 420 kcal
Talerz zupy jarzynowej z ziemniakami (250 ml), pierś indyka gotowana w warzywach, ryż pełnoziarnisty (50 g - waga przed ugotowaniem), dynia konserwowana (100 g), szklanka herbaty zielonej bez cukru.

Podwieczorek 117 kcal
Budyń z sokiem malinowym (180 ml).

Kolacja 230 kcal
Warzywa duszone, szklanka herbaty bez cukru z sokiem z czarnych porzeczek.

Przepisy

Pierogi z truskawkami
80 g mąki pszennej,
1/2 jajka,
1 łyżeczka oleju,
100 g truskawek mrożonych,
woda
Z mąki, wody, jajka i oleju zagnieść ciasto, rozwałkować, wyciąć koła, napełnić truskawkami i zlepić rogi. Wrzucić na wrzątek i gotować do momentu wypłynięcia pierogów na wierzch.

Ryba gotowana w warzywach
200 g fileta z morszczuka lub mintaja,
100 g włoszczyzny bez kapusty,
natka,
gorąca woda
Filet zalać małą ilością gorącej wody i gotować pod przykryciem. Włoszczyznę obrać, umyć, zetrzeć na tarce i dodać pod koniec gotowania do ryby. Gdy warzywa i ryba będą miękkie, ułożyć na talerzu i posypać zieleniną.

Pierś indyka gotowana w warzywach
150 g piersi z indyka bez skóry,
100 g włoszczyzny bez kapusty,
sól,
majeranek
Mięso opłukać i ugotować. Włoszczyznę umyć, obrać, zetrzeć na grubej tarce, ugotować i dodać do piersi z indyka, doprawić.

Warzywa duszone
po 100 g cukinii, bakłażana, pomidora, cebuli, papryki czerwonej i fasolki szparagowej,
1 łyżeczka oleju,
sól, pieprz
Warzywa umyć, obrać, pokroić w kostkę, doprawić i dusić na oleju.



Temat: Masażysta w Częstochowie
Dieta Białkowa
Zbudowana jest z sycących śniadań, mięsnych obiadów i nabiałowych kolacji. Nie brakuje w niej też owoców, surówek warzywnych i sałatek. Mimo takiej obfitości jedzenia, będziesz chudła. Spróbuj sama, a przekonasz się, jakie to proste. Twój codzienny jadłospis powinien składać się z 4 posiłków. Nie może w nim zabraknąć chudego mięsa, wędlin, jajek, serów i innych wyrobów mlecznych, które dostarczają organizmowi dużej dawki białka. W okresie przewidzianym na utrwalenie osiągniętej wagi, w daniach obiadowych dodatkowo pojawią się kasza, ryż, makaron i ziemniaki. Każdy dzień powinnaś zacząć od herbatki ziołowej, a między posiłkami wypijać 2 litry niegazowanej wody mineralnej. Raz w tygodniu możesz sobie pozwolić na miły deser, na przykład małą salaterkę budyniu (123 kcal).
Przykładowy jadłospis
Poniedziałek
Śniadanie: napar z kopru włoskiego, szklanka mleka 2 % tł., 3 grzanki z 3 plasterkami polędwicy
Drugie śniadanie: 150 g jogurtu naturalnego, jabłko
Obiad: udko kurczaka z rożna bez skóry (150 g), jarzynka z 2 czubatych łyżek marchewki z groszkiem i łyżeczką oleju
Kolacja: 2 jajka sadzone, na odrobinie oleju, 2 szklanki fasolki szparagowej
Wtorek
Śniadanie: napar z anyżku, szklanka maślanki, 3 suchary z 3 plasterkami szynki z indyka
Drugie śniadanie: szklanka kefiru, grejpfrut
Obiad: 200 g pieczonego w folii dorsza, 150 g gotowanych brokułów, pokrojona w kostkę papryka skropiona cytryną
Kolacja: omlet z 2 jaj z 2 plasterkami sera żółtego, 4 liście sałaty z łyżką oliwy z oliwek
Środa
Śniadanie: herbata z malwy, szklanka kefiru, 2 kromki chleba razowego, jajko na twardo, pomidor
Drugie śniadanie: 50 g serka homogenizowanego, 2 pomarańcze
Obiad: 200 g pieczonej piersi indyka, buraczki gotowane bez zasmażki, doprawione cytryną
Kolacja: 50 g serka wiejskiego light z 2 łyżkami szczypiorku i dużym pomidorem
Czwartek
Śniadanie: napar z pokrzywy, szklanka kefiru, 2 kromki chleba graham z 2 plasterkami sera żółtego
Drugie śniadanie: 150 ml jogurtu naturalnego, gruszka
Obiad: 150 g wątróbki drobiowej usmażonej z cebulą na odrobinie oleju, kiszony ogórek, pieczone jabłko
Kolacja: 100 g upieczonej piersi kurczaka, kabaczek lub cukinia z rusztu
Piątek
Śniadanie: napar z łopianu, kawa z mlekiem 2 % tł.,2 kromki pumpernikla z 2 plasterkami szynki drobiowej
Drugie śniadanie: 75 g serka wiejskiego z truskawkami
Obiad: 150 g schabu wieprzowego pieczonego z 2 śliwkami, surówka z 2 porów i pomidora
Kolacja: 150 g pieczonego pstrąga, surówka ze 100g kapusty kiszonej i jabłka
Sobota
Śniadanie: napar z pokrzywy, szklanka kefiru, 2 kromki chleba z 2 plasterkami sera białego chudego i 1/4 wędzonej makreli
Drugie śniadanie: 50 g serka waniliowego homogenizowanego, 2 mandarynki i kiwi
Obiad: 200 g pieczonej piersi kurczaka, 100 g słodkiej kapusty
Kolacja: 2 parówki drobiowe, 2 cykorie z łyżeczką oliwy
Niedziela
Śniadanie: napar z malwy, szklanka mleka 2% tł., grahamka z 2 plasterkami żółtego sera i liściem sałaty
Drugie śniadanie: 150 g kefiru i jabłko
Obiad: 100 g gotowanej piersi z indyka, szklanka szpinaku z łyżeczką margaryny, pokrojony pomidor z cebulą
Kolacja: 200 g pieczonego pstrąga, 150 g surówki z selera i łyżki chrzanu.
Polecam www.fizjoterapia.czestochowa.prv.pl




Strona 2 z 3 • Znaleźliśmy 175 wyników • 1, 2, 3