Patrzysz na wiadomości wyszukane dla frazy: krwiak mózg





Temat: upadek maluszka - POMOCY!!!
Dziekuje za wszystkie porady, udzielone tak szybko. Ku przestrodze i "na
wszelki wypadek" pozostawiam informacje, ktore uzyskalam od chirurga
dzieciecego (na marginesie - podobno bardzo dobrego): Jesli Wasz dzidzius
spadnie, obojetnie z jakiej wysokosci, to sprawdzajcie:
1. czy wymiotuje (np. przez pol dnia)
2. reakcje zrenic
3. napiecie ciemiaczka (bedzie albo bardzo wypukle albo "sflaczale")
4. czy nie ma zadnego krwiaka na glowce (mozg takiego maluszka jest
galaretowaty i jezeli cos sie wewnatrz uszkodzilo, to bedzie tego widoczny slad
na zewnetrznej powloce, czyli na glowce)
5. tylna kosc czaszki (z tylu glowki jest taka poprzeczna kosc, ktora w takich
wypadkach najczesciej zostanie zlamana)
6. inne odruchy - tj. nadmierna sennosc, "inny" krzyk, itp.
Mojej Emilce nic sie na szczescie nie stalo, ale mam nauczke na przyszlosc.
I oby jak najmniej takich fatalnych zdarzen.
Dziekuje wszystkim raz jeszcze i serdecznie pozdrawiam
Karolina





Temat: Bóle głowy -wyglada że to migrena
Tez mialam wypadek,sama kierowalam i zaliczylam drzewo,udezenie w kierownice
bylo silne.Chodzilam do Liceum medycznego wiec zrobiono mi wszystkie potrzebne
badania i naszczescie nic nie wykryto.Glowa bolala mnie ze trzy miesiace dzien w
dzien,przytym zlamany nos{pewnie dLatego bol byl tak dlugo}.Migrene wykryto u
mnie wczesniej z tym ze koszmarne migreny ujawnily sie tak po dwoch latach od
wypadku,lekarze twierdza ze przyczyna migreny u mnie bylo wstrzasnienie mozgu
juz w dziecinstwie a udezenie glowa w kierownice tylko nasililo objawy,wiec nie
mart sie na zapas moze bol jest tylko powypadkowy i od stresu jaki
przezylas,urazy glowy moga ujawniac sie nawet po wielu latach wiec mysle ze to
nie krwiak-ale wykonaj badania,przeswietlenie,a nawet tomograf kom.tak dla
pewnosci,powodzenia ;)





Temat: znieczulenie a próżnociągi i kleszcze
twój iloraz niczego nie dowodzi,
przy uzyciu próznociągu zdażaja się różne najpotworniejsze powikłania
zasysa się malusieńki mózg w próżnię na głowie robi się jeden wielki krwiak
widziałaś jak wygląda główka dziecka po próznociągu? jak bałwanek
bywa że nieumiejętne użycie próżnociągu doprowadza nawet do urwania maleńkiej
główeczki
ze nie wspomnę o konsekwencjach dla samej matki,
zdrowotnych i psychicznych

oczywiście, że są zdrowe dzieci po zabiegowych porodach i oby jak najwięcej,
ale to nie znaczy, ze trzeba lekceważyc zagrożenie i w miarę możliwości robić
wszystko zeby tego uniknąć



Temat: Dlaczego wybieracie cesarkę?
moje drogie kobiety, po pierwsze - cesarka nie boli bo sie jest w znieczuleniu,
po drugie bolec boli tylko w momencie pierwszych 2 dni w trakcie uruchamiania
siebie tzn.wstaniu z łóżka, potem mozna chodzic wypróżnic sie , siedziec lezec
i co kto woli, faktycznie blizna sama w sobie boli przez jakies 3-4 dni ale to
jest nic w porownaniu z bolem krocza!!!!ktore boli dlugo, moze bolec potem przy
stosunkach a o wyproznieniu nawet nie wspomne.....poza ty i najwazniejsze
: dziecko rodzi sie bez zadnych uszkodzen!!!!!!! i to wcale nie mam na mysli
krwiaków podskornych po kleszczach ale najwazniejsze uszkodzenia - MOZGU -
ktore to tzw. mikrouszkodzenia powoduja wiele roznych chorob a w najgorszym
przypadku kalectwo - porazenie mozgowe - nie bojcie sie cesarek a nawet wiecej -
wybierajcie je jesli chcecie miec zdolne i pogodne dzieci. W koncu jakie
dzieci tacy dorosli z nich wyrosna..... pozdrawiam



Temat: Kriwak przymozgowy problem
Kriwak przymozgowy problem
Witam w sylwestra przytrafil mi sie wypadek po ktorym zrobil mi sie krwiak
przymozgowy lewej okolicy czolowej teraz jest juz dobrze ale ostatnio robilem
tomografie i wyszlo cos takiego wodniak przymozgowy o maksymalnej grubosci
1cm w okolicy bieguna czolowego lewego z dyskretnym modelowaniem zakretow w
tej okolicy.nieznaczne poszerzenie komor bocznych glownie lewej o cechach
podkorowego zaniku mozgu.Czy to oznacza ze jest gorze???a jesli jest to
normalne to czy moge normalnie rozpoczac prace????????poniewaz pracowalem w
kamieniolomie wiec praca lekka nie byla inie wiem czy moge wrocic????Lekarz
neurochirurg powiedzial juz gdzies z 3 misiace temu ze wszystko jest juz
dobrze a zanik kory mozgowej wiaze sie z rzadka choroba genetyczna i
spozywaniem alkoholu mam definitywny zakaz jego spozywania.ale chodzi mi
glownie o to czy napewno wszysko jest dobrze i czy moge normalnie rozpoczac
prace??



Temat: tragedia na pasach
refleksja
Wczoraj byłam u mamy - to smutne że jak chcę się z Nią zobaczyć to muszę iść na
cmentarz. I tylko to zostaje - pamięć, wspomnienia i zdjęcia.
Miała mama strasznego pecha - niewiele Jej brakowało by przeżyć (centymetry i
byłoby inne uderzenie); gdyby był krwiak a nie stłuczenie mózgu, to też by
przeżyła. Niestety stłuczenie jest gorsze - sam Ordynator powiedział, że miała
pecha.
Wszystko się sprzysięgło przeciwko i tylko cały czas zadaję pytanie dlaczego...

Jak ciężko było wejść do domu, w którym wszystko było tak samo tylko mamy
brakowało, jej krzątania się, radości z wnuczków.

I pomyśleć że na Wigilię życzyłyśmy sobie zdrowia a za 4 dni był wypadek, a
równe 2 tygodnie po Wigilii mama zmarła.

To ogromna niesprawiedliwość.

Kochajmy ludzi póki czas, bo tak szybko odchodzą.



Temat: PKP
Nie trzeba leciec 150 zeby skonczyc w kostnicy... Zona wlasnie wrocila z dyzuru
na chirurgii urazowej - przywiezli im kobiete, ktora wlaczala sie do ruchu i
obtarl sie o nia samochod. Jechala Fordem Explorerem, w strachu skontrowala za
ostro i Explorer koziolkowal. Ja wytrzepalo z pasow i przywalila glowa w cos w
samochodzie. Przywiezli ja czesciowo oskalpowana, po tomografii okazalo sie ze
ma powaznego krwiaka, byla natychmiast operacja, ale dzis zrobili jej nastepna
tomografie i okazalo sie ze ma potezny wylew do mozgu. No i teraz czekaja na
ustanie czynnosci zyciowych - najprawdopodobniej dzisiaj w nocy to nastapi. Taka
bezsensowna smierc tylko dlatego ze komus zachcial sie SUV...



Temat: kiedy dziecko przeżyje?
tez mnie to interesowalo. Przeczytalam gdzies ze "teraz ratuje sie juz pol
kilowe dzieci", niewiem jednak kiedy osiagaja taka wage. Ja jestem w 30 tyg,
moj synek ma 1,5 kg i gdyby sie pospieszyl, przezylby. A co do rozwoju pluc,
to za malego wczesniaka oddycha przeciez respirator, a w tym czasie podaje sie
leki na przyspieszenie rozwoju pecherzykow plucnych. Ja bym sie raczej
obawiala o niedorozwoj mozgu, mozliwe wylewy, krwiaki czy uposledzenie.
asis



Temat: rak to za mało... :(
rak to za mało... :(
Byłam dziś z Jerzykiem u lekarza, bo synek ciągle ma kciuki zaciśnięte w
środku piąstki i jedna źrenica czasami jest większa od drugiej. Reszta mięśni
jest bez napięć. Jutro ma mieć USG przezciemiączkowe i potem wizytę u
neurologa. Pediatra lekkim tontem rzucił, że to może być krwiak, wodniak albo
porażenie mózgu...
Jestem załamana i z tego wszystkiego dostałam krwotoku i zemdlałam.



Temat: Upadek z łóżka- USG główki robić?
Przepraszam za literówki. Pośpiech . Chciałam napisać, że najczęstrzym
powikłaniem jest wstrząsnienie mózgu i rdzenia i tego w USG nie widac, a
najgroźniejszym krwiak podtwardówkowy dlatego malucha trzeba obserwować nawet
kilka tygodni, bo narastajac powoli po lekkim uderzeniu późno daje objawy i nie
wszyscy kojarza niepokojące objawy u dziecka z wczesniejszym upadniek czy
urazem głowy. Teraz juz ok.



Temat: Choroba królika
Smutno mi się zrobiło, bo mój pies miał podobne objawy. Niestety też
z tego nie wyszedł i musieliśmy go uśpić ;( Lekarz stwierdził, że
pękł krwiak, albo nowotwór ulokowany w pobliżu mózgu, który
wcześniej nie dawał objawów... a gdy pękł było już za późno :( Może
Twojego króliczka spotkało to samo.




Temat: Po szpitalu!
Po szpitalu!
MOja córeczka spadła z łóżka. Stało się to nad ranem, wzięłam ja na karmienie
i zasnęłam. Ona nie, zaczęła pełzać i spadła. Nie widziałam po niej żadnych
niepokojących objawów oprócz wgłębienia w czaszce, niemniej jednak
zapakowałam córę i o ok. piątej rano pojechałyśmy do szpitala. Okazało się że
ma pęknięcie czaszki i niewielki krwiak zewnętrzny. Spędziłyśmy cztery dni w
szpitalu (usg, tomografia mózgu i inne konsyultacje). Na szczęście skończyło
się "tylko" na pękniętej kości, która powinna się zrosnąć za jakieś pięc
tygodni. Mam nadzieję, że nie pozostawi to żadnych następstw i w niedługim
czasie zapomnimy o tym co się stało. Dziewczyny uważajcie. Ja też uważałam, a
jednak brak wyobraźni spowodował to co spowodował.



Temat: Nie zauważył gwoździa w czaszce
Zwykła MISTYFIKACJA, jak wszystko z USA
uderzenie TAKIM gwoździem w TO miejsce czaszki wywołołoby po pierwsze:
1. UTRATĘ PRZYTOMNOŚCI,
2. Krowot nad- i podpajęczynówkowy,
3. Okularowy krwiak około oka,
4. Krowtok z nosa
5. A po 12 godzinach od strzału - obrzęk mózgu,
6. Po 24 godzinach bez pomocy - zgon!

Poza tym widać, że gwóźdź musiałby być wstrzelony przez BARDZO MOCNO rozwarte
usta, aby można było nie widzieć miejsca wlotu gwoździa, który przy strzale od
dołu, biorąc pod uwagę "tor lotu gwoździa", przy zamkniętych ustach,
zgruchotałby żuchwę i facet miałby ruchome zęby...
Czyli WIELKA BZDURA!



Temat: Siergiej
"Sasza" znajduje się na oddziale intensywnej terapii, ale bezpośredniego
zagrożenia życia na ten moment nie ma. Jest on podłączony do respiratora, choć
własny oddech powrócił w poniedziałek wieczorem,otrzymuje również leki, które
wyłączają swiadomość, co ma zapobiegać wystąpieniu wstrząsu bólowego.Wstępne
badania nie potwierdziły uszkodzenia mózgu czy rdzenia kręgowego, ale na
końcową odpowiedź w tym zakresie trzeba poczekać do badań dodatkowych, których
obecnie nie można wykonać ze względu na stan zdrowia Rosjanina.

Darkin odzyskał przytomność, ale obecnie znajduje się we śnie wywołanym lekami.
W najbliższej przyszłości czeka go operacja usunięcia krwiaka bądź odmy z płuc.
Prawdopodobnie Sergiej ma także złamaną miednicę i obojczyk. Połamane jest też
około 8 żeber (stąd też obrażenia prawego płuca).




Temat: EEG a tomograf komupterowy...
to zupełnie odmiennne badania.
EEG pokazuje czynnośc elektryczna mózgu
TK pokazuje struktury które sa w czaszce.
Jednym wykrywasz zaburzenia czynności (część chorób ma charakterystyczny zapis EEG)
a drugim ewentualne zmiany w budowie tego co w czaszce- guzy, krwiaki,
naczyniaki, wodogłowie itd.



Temat: Bezmózgowie - jak żyć
Dziękuję. Przytuliłam. Ania ma 13 lat.Chodzi ( trochę) jest śliczną
dziewczynką. Ma jasne dłuższe włosy o piękne mądre niebieskie oczy.Jest niska
jak na swój wiek. Nie nie mówi , nie rozumie co się do niej mówi. Jest bardzo
pogodna. Wciąż się uśmiecha oczywiście oprócz tych nocy kiedy ciągle krzyczy i
nic nie jest w stanie jej uspokoić.Oprócz tych dni i nocy kiedy ma ataki , i
kiedy nie śpi i płacze bo coś ją boli a my zgadujemy co...Nie ma 1/4 mózgu.Taka
wada.Myślę że Karolina byłaby podobna do niej.A może miałaby ciemne włosy i
ciemne oczy? Nie dowiem się nigdy.Jej bliźniak Maciek też miała problemy bo nie
mógł się urodzić, miał krwiaki , niedobory , drgawki. Ponad miesiąc leżał w
Prokocimiu na obserwacji. Drżeliśmy żeby wszystko dobrze się skończyło.Okazało
się że ponad miesiąc był razem ze zmarłą już siostrą.Ja leżałam w domu i
dochodziałam do siebie.Fizycznie szybciej. Psychicznie dłużej. Tak czasami
myślę, że psychicznie chyba nie doszłam do siebie. Pracuję , zajmuję się domem,
nawet podjęłam studia. Żyję , śmieję się ale jakoś często mam huśtawki
nastrojów od śmiechu do płaczu.Ktoś na mnie krzyknie - płaczę. Oglądam w TYP
występy dzieci ( dziewczynek) płaczę.Dopiero tutaj mogę powiedzieć co czuję i
jak bardzo nie mogę się pogodzić z tym co się stało.Trzymaj się ciepło.



Temat: Uderzenie w glowe...
pare tygodni temu i dopiero wstrzas mozgu? daj spokoj. Jesli do tej pory nic ci
wiekszego nie bylo to moze cie po prostu ostatnio przewialo?
Oczywiscie mozna zalozyc uraz kregow szyjnych w wyniku naglego odchylenia glowy
do tylu albo jakis krwiak w wyniku uderzenia ale jest to stosunkowo malo
prawdopodobne..




Temat: POMOCY!! OD UPADKU CIAGLE WYMITUJE:(((((
Dzięki za odpowiedzi.
Mój synek jest teraz w szpitalu na oddziale hirurgicznym.Ja wróciłam na chwilke
do domu bo mój mąz mnie zmienił zebym mogła odpocząc .ale ja ciagle sie martwie
i jak w takiej sytuacji mozna odpoczywać.Kacperek już miał zdjęcie
rendgenowskie czaski i nic nie wykazało zachowuje sie raczej normalnie chociaz
jest bardzo spokojny i całymi dniami śpi (co sie u niego nigdy nie zdarzało.
W sobote dostał gorączki która dopiero dzisiaj spadła .Wymiotować też już
przestał za to teraz ma straszną biegunke wrecz wodnistą.Lekarze twierdzą ,że
to wirusowe lub zatrucie i non stop od soboty podają mu kroplówki.nie wiem czy
dobrze robią bo moim zdaniem powinni dalej go badac i sprobowac mu cos podac
skoro widza ,ze od 3 dni nie ma poprawy (((.ponieważ sa świeta to dopiero
jutro spróbujemy zapisac sie do prywatnego lekarza i przniesc do lepszego
szpitala.mam nadzieje ,że się w koncu wyjasni co mu jest i mam tez nadzieje że
to nie krwiak.Dodam tylko ,że lekarz który go zbadał w sobote stwierdził ze u
kacperka nie ma innych objawow wstrzasnienia mozgu (oprcz wymiotow)i nie
powinnismy sie marwic ze to tylko zbieg okolicznosci



Temat: Pilne! Prośba o modlitwę od Utki
Wieści o chłopczyku
Pytałam dziś o małego Utkę w sms-sie, oto co pisze -

"Kamil miał tomograf. Na szczęście nie ma krwiaka ani obrzęku. Ma wstrząśnienie
mózgu i niestety pęknięty mały kawałek potylicy wbił się gdzieś bardzo blisko
rdzenia kręgowego. Lekarze czekają. A mały wczoraj spadł ojcu z barana..."

Jeśli dobrze rozumiem, to do tego doszło właśnie w wyniku tego upadku, o rety :(




Temat: Jąkanie się - po operacji czaszki
Tu sie nie ma co zastanawiac gdzie jest osrodek mowy.
Wymagasz szybko dobrej kontroli pooperacyjnej. Byc moze w czasie operacji
doszlo jednak do czegos co wplywa powaznie na funkcje mozgu. Moze powstal
krwiak?
Zglos sie jak najszybciej do chirurga, ktory operowal. Wymagasz tez dobrej
kontroli neurologicznej.



Temat: "Primum non nocere": koniec z zakazem reklamy l...
chodzi Ci o podpisy o pow. Rzecznika Pacjenta?

> Po drugie - p. Adam Sandauer jest prymitywnym spamerem. Rozsyła spam z
> nieistniejących adresów mailowych. Mam to udokumentowane.

Waro przypomnieć o co tu chodzi. Była to haniebna akcja administratorów sieci
internetu, którzy blokując w internecie zbieranie podpisów pod projektem ustawy
o Rzeczniku Pacjenta uniemożliwili wniesienie projektu tej ustawy pod obrady
Sejmu:
www.sppnn.org.pl/rzecz/st.htm
działo się to na przełomie roku 2003 i 2004, akurat wtedy gdy Sandauer leżał w
szpitalu po operacji która skośczyła się kolosalnymi komplikacjami ( krwiak po
operacji uciskajacy tętnice kręgową i udar mózgu ):
www.sandauer.neostrada.pl/pliki/opis.htm
Apeluję o troche przyzwoitości i mniej sku...syństwa



Temat: Czy pies z tego wyjdzie?
Na pytanie zadane w poście rzecz jasna nie jestem w stanie odpowiedzieć bo nie
jestem jasnowidzem. Sądzę że nawet lekarz badający psa nie byłby w stanie.
Rzeczywiście przychylam sie tu do zdania lekarza który badał psa, że mógł być
to wylew krwi do mózgu spowodowany pęknięciem jakiegoś drobnego naczynia
żylnego.
Jeśli tak jest w istocie, to trzeba teraz czekać, aż wynaczyniona krew się
wchłonie i przestanie uciskać na tkankę mózgową. Jeśłi jest jej mało, to pies
powinien lepiej się poczuć w ciągu kilku następnych dni.
Jesli jest jej dużo, to jest ryzyko że długo zalegajacy krwiak spowoduje
długotrwały ucisk na tkankę mózgową i w następestwie tego martwicę niektórych
komórek nerwowych. Miejmy jednak nadzieję, że tak się nie stanie.



Temat: Znów tragiczny wypadek motocyklisty
Jak wiadomo Paweł jeździł bardzo ostroznie , ale napewno jechał wiecej niż 60
km/h . Kierowca z Zawiercia wymusił mu pierwszeństwo . Chiał się ratować
skręcając na Jadwigi . Uderzył w Citroena Berlingo . Ma uszkodzony mózg ,
obrzek , krwiaki ... Walczy o życie ;( , a ludzie piszą szkoda samochodu ...
Jak sku..elu mogłeś tak napsać !! Paweł jest w śpiączce , stan jest bardzo
krytyczny i złamaną rękę , proszę o wiare i modlitwe za niego .



Temat: Złamanie kości czołowej głowy
Złamanie kości czołowej głowy
Moje dziecko majac 1,5 roku miało złamanie kosci czołowej głowy. Naszczescie
nie było zadnego krwiaka ani uszkodzenia mozgu, ale 2 tygodnie lezała na
neurochirurgi. Potem przez jakis czas musialam jezdzic z nia na EEG i podobne
badania, a potem raptem wszystko przerwano, czy nie myslicie, ze....moze za
szybko, ta opieka zostala wstrzymana, czy nic sie nie ujawni w
przyszłosci..., teraz lidka ma 2,5
Pozdrawiam



Temat: Nie zyje bo plakalo!!!!!
Nie zyje bo plakalo!!!!!
Chyba slyszaliscie o przypadku w ktorym 11 miesieczny Kamil zostal tak pobity
przez komkubina matki ze z powodu krwiakow na watrobie ,mozgu.Matka nic nie
zrobila az do rana,nie pomagali mu bo konkubent mysli ze on udaje taki stan.
Pierwszy raz slysze ze takie male dziecko moze tak dobrze udawac.Co nai
ciekawsze ze matka nie ponosi zadnei winy.
Gdzie eu sprawiedliwosc??



Temat: Uraz głowy-dobry lekarz
Uraz głowy-dobry lekarz
Czesc
Moja 2-letnia coreczka upadla na tyl glowy(zrobil jej sie guz z malym
krwiakiem)nie miala obiawow wstrzasu mozgu.Wyczytalam że trzeba teraz przez
parę malucham obserwować i kontrolnie badać -nastepstwa takich upadków mogą
się pokazać po latach. Czy macie jakieś doświadczenia ?
Czy moglybyscie mi polecic jakiegos dobrego neurologa(moze byc prywatnie)
dziekuje z gory
Marzena




Temat: Kask...i ludzie !!
Marcinie ha, nie kompromituj się...
bo nie zasługujesz na to. Postanowiłem odezwać się jako osoba, która jeździ
samochodem, rowerem, jest lekarzem i ma okazję obserwować skutki urazów.
Jasne jest, że kask nie zabezpiecza przed wypadkiem i żaden producent nie
gwarantuje jego skuteczności. Rolą kasku jest zmniejszenie możliwości doznania
istotnego urazu głowy (nigdy nie wiemy czy ta ilość energii, którą pochłonął
kask nie wystarczy do powstania krwiaka śródczaszkowego, a tak mamy "tylko"
wstrząśnienie mózgu). Dla niedowiarków co do skuteczności kasków proponuję
rzucić okiem do bazy medline. Oczywiście kask musi być odpowiedniej jakości
(atesty), właściwie założony na MĄDRĄ głowę. Marcin słusznie zwraca uwagę na
inne bardzo ważne elementy bezpieczeństwa (szlag mnie trafia gdy jadąc nocą
samochodem spotykam w Warszawie rowerzystów, których jedynym oświeleniem jest
palący się papieros, hamulec w rowerze nie działa, a ścieżka rowerowa biegnie
wzdłuż ulicy). Jeśli martwicie się, że ktoś śmieje się z waszego wyglądu w
kasku to zapewniam, że osoba za którą oddycha respirator, karmiona jest przez
sondę i załatwia potrzeby w łóżko wygląda znacznie gorzej. Pozdrawiam i życzę
abyśmy sopotykali się tylko na trasie.



Temat: Drętwienie palców, postępujące na całą dłoń...
Gość portalu: hanka napisał(a):

> Miałam to cholerstwo w dzieciństwie /10-15 lat/. Potem nauczyłam sie zwalczać
> na początku aury/pyralgina, a co ?/, zreszta raczej bylo już bez aury, sam
bol
> glowy, troche mdlości. W tamtych czasach to się nazywalo "bol glowy od
> żolądka" i choc matka miala to samo /moze wlaśnie dlatego/ nikt nie chodzil z
> tym do lekarza. a szkoda, oczywiscie. Najgorsze bylo dretwienie języka,
JESTEM "ZA". > NIE BAĆ SIĘ BO NIE MA CZEGO TYLKO IŚĆ DO NEUROLOGA. Moja
podstawowa zasada: cieszę się z góry (bo co się nacieszę to MOJE), martwię się
z dołu, jak jest czym. Tylko planować i myśleć trzeba wcześniej. ;)
> zwłaszcza jak dopadło poza domem - jak poprosic o pomoc ? Pisze to , bo do
dziś
>
> sie użalam nad biednym dzieckiem, zostawionym wtedy faktycznie bez pomocy.
> Niestety do dzis jest to choroba w sumie malo znana. Kiedy moja siostrzenica
> miała te same objawy no i już postępowo zostala zaprowadzona do lekarza, to
też
>
> najpierw nastraszono ja i jej matke w sumie gorszymi wersjami diagnozy zanim
po
>
> przebadaniu okazało sie, ze chyba jednak migrena, a nie krwiak, guz,rak
mózgu.
> Ja myśle, ze lekarz powinien zaczynać od hipotezy :a moze to migrena ,wtedy
> dopiero wyslać na badania, a nie robić ludziom nerwicę z powodu choroby
ohydnej
>
> ale nie smiertelnej. I tyle.




Temat: Drętwienie palców, postępujące na całą dłoń...
Miałam to cholerstwo w dzieciństwie /10-15 lat/. Potem nauczyłam sie zwalczać
na początku aury/pyralgina, a co ?/, zreszta raczej bylo już bez aury, sam bol
glowy, troche mdlości. W tamtych czasach to się nazywalo "bol glowy od
żolądka" i choc matka miala to samo /moze wlaśnie dlatego/ nikt nie chodzil z
tym do lekarza. a szkoda, oczywiscie. Najgorsze bylo dretwienie języka,
zwłaszcza jak dopadło poza domem - jak poprosic o pomoc ? Pisze to , bo do dziś
sie użalam nad biednym dzieckiem, zostawionym wtedy faktycznie bez pomocy.
Niestety do dzis jest to choroba w sumie malo znana. Kiedy moja siostrzenica
miała te same objawy no i już postępowo zostala zaprowadzona do lekarza, to też
najpierw nastraszono ja i jej matke w sumie gorszymi wersjami diagnozy zanim po
przebadaniu okazało sie, ze chyba jednak migrena, a nie krwiak, guz,rak mózgu.
Ja myśle, ze lekarz powinien zaczynać od hipotezy :a moze to migrena ,wtedy
dopiero wyslać na badania, a nie robić ludziom nerwicę z powodu choroby ohydnej
ale nie smiertelnej. I tyle.



Temat: zemdlenie i drgawki
Nawet jeśli to epi, to można z tym żyć... Sama leczę się już 7 lat. Pamiętaj tylko, żeby nie dać się zbyć lekarzom! Oszczędzają na czym tylko sie da. Po takim incydencie dziecko powinno mieć zrobione mnóstwo badań: tomografię mózgu (wyklucza obecność krwiaków etc.), eeg po bezsenności, badanie krwi na epi odzwierzęce, badanie na obecność robaków w przewodzie pokarmowym (i to czasem powoduje drgawki) i coś jeszcze, nie pamiętam. Samo eeg, jak już było powiedziane, nie jest w żaden sposób miarodajne: ludzie zdrowi mają fatalne zapisy, a epileptycy doskonałe. Trzymajcie się ciepło, trzymam kciuki!
A jeśli chodzi o grand mal (duży napad) - po całkowitej utracie przytomności z drgawkami nie od razu odzyskuje się pełną świadomość - zazwyczaj trwa to od kilku minut do kilku nawet dni. Może Cie to pocieszy?



Temat: Czy pacjent powinien mieć prawo decyzji o leczeniu
nika31 napisał(a):

> Dzieki Doki, rozmawiamy na ten sam temat na dwóch forach: zdrowie i służba
> zdrowia, chciałabym cię jeszcze zapytać bo widzę że orientujesz się w
> położnictwie, jakie to są konkretne komplikacje, możesz podać najczęscze
> przyczyny?

Srodoperacyjne powiklania:
1. zwiazane z anestezja:
a) znieczulenie lokoregionalne: zatrucie srodkiem znieczulajacym, przedawkowanie (zbyt wysoki blok), krwiak w kanale kregowym, zapalenie opon mozgowo- rdzeniowych, ropien w kanale kregowym, uszkodzenie korzenia nerwowego, adhezyjne zapalenie pajeczynowki, reakcje alergiczne, a takze zgon
b) znieczulenie ogolne: zachlystowe zapalenie pluc, niemoznosc wentylacji pacjenta (a wiec trwale uszkodzenie mozgu lub zgon), reakcje alergiczne

2. zwiazane z samym zabiegiem: krwawienie, uszkodzenie narzadow jamy brzusznej, zator wodami plodowymi.

Pooperacyjne: zakazenie i/lub rozejscie rany pooperacyjnej, przepukliny w ranie, zakrzepica zylna, zator pluc...

Pewnie jeszcze o czyms zapomnialem, ale wymieniam z glowy, czyli z niczego.

> Czy poród kleszczowy lub z użycią próżni daje ich mniej?

To zalezy od poloznika, niestety. Dobry wie co, kiedy i jak zrobic. To czysta sztuka.

> Sądzę że jak młode matki będą znały całą prawdę będą mogły podjąć właściwą decyzję.

Nie jestem tego pewien. Takie wymienianie jak powyzej powieksza tylko lek (prawda?). Poza tym, calej prawdy nikt nie zna, niestety.



Temat: Tydzien z życia małego chłopca....
A wybity ząb ( przedni, sztuczny do końca życia), albo wstrząśnienie mózgu (
takie do szpitalnej obserwacji czy nie ma krwiaka wymagającego operacji
neurochirurgicznej), albo uszkodzone oko - tak na zawsze- to też życiowe
doświadczenie? Jeśli tak, to albo nie masz dzieci albo rozmijasz sie z prawdą.



Temat: Cesarka na życzenie? nigdy!
No pewno naturalny poród jest lepszy. Moja koleżanka po naturalnym porodzie ma
córkę z niedotlenieniem mózgu. Dziecko ma 2 latka nie chodzi, nie siedzi, nie
mówi. Gdyby wykonano cc miałaby zdrowe dziecko. I gwarantuje Ci,że wolałaby
mieć tysiąc krwiaków we własnym brzuchu niż codziennie patrzeć na
niepełnosprawne, cierpiące dziecko bez nadzieji na poprawę. A Ty nie miałaś
planowanego cc, tylko ze względu na problemy z porodem naturalnym. Planowane cc
wygląda zupełnie innaczej. A kompikacje mogą wystąpić zawsze i to bez względu
na to czy jest to poród naturalny czy cc.
I niech ktoś mi nie mówi, że naturalne to zawsze najlepsze. Naturalne też jest
owłosienie na nogach, tylko że akurat wszystkie staramy się go za wszelką cenę
pozbyć. A przecież to takie naturalne...



Temat: Sprawa pacjentki z krwiakiem mózgu
Sprawa pacjentki z krwiakiem mózgu
Przepisy, ustawy, uchwały, kompetencja ... a gdzie się podziało
człowieczeństwo, ludzki odruch, moralność?
Dzisiaj można liczyć tylko na siebie. Nie wierzę w ludzi.



Temat: Guz mózgu-jak długo po urazie..
Guz mózgu-jak długo po urazie..
Po jakim czasie po silnym urazie głowy może się pojawić guz/krwiak mózgu. Czy
to kozliwe żeby po dwóch dniach po urazie na tomografii komputerowej nie było
guza,a po roku pojawił sie w mózgu?
Bardzo prosze o odpowiedzi. Dzięki z góry



Temat: PILNE!! Uderzenie w głowę
Kolega wymaga pilnej hospitalizacji i wykonania badania CT głowy. Prawdopodobne
rozpoznanie to wstrząśnienie mózgu, do wykluczenia: niewielkie stłuczenie
mózgu, krwiak śródczaszkowy. Spiesz się! Pozdrawiam.



Temat: POMOCY!! OD UPADKU CIAGLE WYMITUJE:(((((
Natychmiast do lekarza, a moim zdaniem również na obserwację w oddziale
chirurgicznym! Tu nie ma żartów. Może być to "banalne" wstrząśnienie mózgu,
może być krwiak. Nie daj sie splawić, domagaj się szczegółowych badań w
kierunku krwiaka i nie odmawiaj hospitalizacji!



Temat: czy macie czasem zachwiania równowagi?
Takie objawy może mieć lekka padaczka, guz mózgu, jakiś krwiak itp... Ale może
to być również zmęczenie, głód itp
Na forum Ci nikt diagnozy nie postawi. Jeśli Zdarza Ci się to od dłuższego
czasu albo się nasila albo po prostu niepokoi, idź do lekarza.




Temat: znowu kanał!!!
a podejzenie krwiaka na mózgu...to rzczej z zywieniem nie ma nic wspłnego....
pisałam też o celiaki....to syn mojego męża.... )...



Temat: Śmiertelnie groźny żart
Śmiertelnie groźny żart
Ja bym im wszystkim dal giwery do rak i niech sie powystzelaja:P
Bravo dla krecika czolowego dzialacza podziemia...
To tylko krwiak na mozgu ja mam duzo na nogach i nie placze




Temat: Co z chłopakiem który spadł z barierki w kościele
Gość portalu: vicek napisał(a):

> Co z chłopakiem który spadł z barierki w kościele na Grzybowskiej? Czy wolno
> wpuszczać ludzi na plac budowy?

To dziewczynka byla. w Echu napisali ze podejrzewaja u niej krwiaka na mozgu.




Temat: MARZEC 2004 część IV
Oj kasia :(
Przykro mi z powodu twojego taty
Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
Moja koleżanka miała niedawno też krwiaka na mózgu i jej usuwali ale już
jest wszystko w porządku




Temat: Alarm "bombowy" odwołany...
no to teraz musisz odetchnąć wiem co to znaczy żle postawiona diagnoza!!!!u
córki kiedy się urodziła stwierdzili krwiak w mózgu,nie widzi nie słyszy i byc
może zespół downa!!!!a mam zdrową szaloną pięciolatke!!!!!!!!!!!!!!



Temat: Sprawa śmiertelnego pobicia na Antoniuku
Sprawa śmiertelnego pobicia na Antoniuku
Następny kwiatek!!! Złamany kręgosłup, krwiak mózgu... To tylko
bójka!!! Grozi im do 10 lat, ciekawe, ile dostaną???



Temat: nigdy ale to przenigdy...
pewnie nie pocieszy Cie to ale to szczęście, że guz jest, przynajmniej nie
będziesz miał krwiaka na mózgu ;P




Temat: Nie mówi w wieku 6 lat!!!
Znam dziewczynke ktora ma 6 lat i nie mowi,ale cech autystycznych nie ma.
Jej rodzice byli chyba u wszystkich specjalistow,co sie na koncu okazalo to dziewczynka ma krwiaka w mozgu,pozostalosc po wylewie okoloporodowym.



Temat: Skarbczyk intencji modlitewnych:)
Za ojca naszej przyjaciółki
Jest w szpitalu, po operacji krwiaka mózgu - miał wypadek, upadł, jest
nieprzytomny, był zdrowy, lekarze nie dają nadziei...
Za córkę, o siłę i wiarę...



Temat: Taekwondo po polsku
Tak Tomek to ten co siedzial przy biurku i kase zbieral. Ponoc on tam tylko
ot,tak sobie cwiczyl. Ale pan danowski zeby zarobic wystawi kazdego. Pozostaje
czekac na sekcje zwlok co niektorzy twierdza, ze mial krwiaka mozgu czy cos
takiego. Ech.. okropienstwo.



Temat: Guz mózgu-jak długo po urazie..
No to guz czy krwiak? Bo guz mozgu nie pojawia sie w zwiazku z urazem. A krwiak
podtwardowkowy owszem, moze rozwijac sie powoli i nie byc widoczny nawet kilka
dni po urazie.



Temat: Lekarze ,neurolodzy lub ktos kto sie zna-pomocy
moim zdaniem powinnaś wykonać
EEG oraz CT mózgu, a najlepiej rezonans magnetyczy.
Z tego co opisujesz, Twój mózg nie pracuje prawidłowo, należy wykluczyć zmiany
(krwiak, tętniak, guz).
Zgłoś się do neurologa i to jak najprędzej.




Temat: Skandal w Bydgoszczy
Skandal w Bydgoszczy
Szpitale odsyłały kobietę z krwiakiem mózgu

Dwa bydgoskie szpitale nie chciały przyjąć nieprzytomnej pacjentki. Po dwóch
godzinach jeżdżenia karetką kobieta została zoperowana, jednak po kilku
dniach zmarła – informuje radio RMF FM.

U pacjentki stwierdzono krwiaka mózgu.

Jeden ze szpitali odmówił przyjęcia, tłumacząc, że nie było ostrego dyżuru na
oddziale neurochirurgii. W drugim szpitalu zepsuty był tomograf. Karetka z
pacjentką krążyła między szpitalami.

Bydgoska prokuratura sprawdza, czy spór szpitali doprowadził do jej zgonu.
Wyjaśnienia tej tragedii zażądał wojewoda kujawsko-pomorski.

"Prokurator powinien zbadać przyczyny nieprzyjęcia pacjentki do szpitali i
jej wożenia między placówkami. Nie może być takiej sytuacji, że karetka krąży
od szpitala do szpitala i nie ma się kto takim pacjentem zająć" - powiedział
wojewoda Romuald Kosieniak.

Zdaniem urzędników z kasy chorych, kontrakty ze szpitalami nie przewidują
podziału na dyżury ostre i tępe.

"Szpital ma obowiązek dyżurować całą dobę. Ciężko chorego pacjenta karetka
powinna zawozić do najbliższego szpitala, a ten nie ma prawa odmówić
przyjęcia chorego" - powiedział Andrzej Purzycki, wicedyrektor Kujawsko-
Pomorskiej Kasy Chorych.

Sprawę odsyłania pacjentki zbada także rzecznik odpowiedzialności zawodowej
Bydgoskiej Izby Lekarskiej.

W niedzielę 9 szpitali w woj. śląskim - m.in. w Częstochowie - odmówiło
przyjęcia pacjenta z zawałem serca. Zgodził się dopiero dziesiąty - w
Sosnowcu - ale 79-mężczyzna zmarł w karetce pogotowia.

źródło : www.onet.pl




Temat: SZPITAL bez SERCA = SMIERC ( Biziel )
SZPITAL bez SERCA = SMIERC ( Biziel )
" Zarzuty prokuratorskie wobec lekarza z Biziela

Joanna Bujakiewicz 21-08-2003, ostatnia aktualizacja 21-08-2003 18:19

Zarzut nieudzielenia pomocy ciężko chorej pacjentce postawiła prokuratura
wczoraj neurochirurgowi z bydgoskiego szpitala im. Biziela Andrzejowi S.
Kobieta została zoperowana w innym szpitalu, ale krótko po zabiegu zmarła.

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie okoliczności śmierci kobiety po
naszym artykule "Tępy dyżur" ("GW" 14 stycznia). Opisaliśmy jak pogotowie
przyjechało na wezwanie do chorej, która zaczęła tracić przytomność. Lekarz
podejrzewał, że może to być krwiak mózgu, który wymaga operacji
chirurgicznej.

Karetka na sygnale natychmiast ruszyła z kobietą do Wojewódzkiego Szpitala
im. Biziela, który był najbliżej. W izbie przyjęć lekarz pogotowia usłyszał
jednak, że jego pacjentka nie będzie przyjęta, bo tego dnia oddział
neurochirurgiczny w Bizielu nie pełni ostrego dyżuru. Karetka z chorą
pojechała więc do dyżurującego "na ostro" Szpitala Klinicznego im. Jurasza. W
Juraszu okazało się, że nie działa tomograf komputerowy i nie można
przeprowadzić diagnozy niezbędnej przed operacją. Karetkę z chorą odesłano na
tomografię ponownie do Biziela. Diagnoza postawiona przez radiologa w Bizielu
brzmiała: krwiak mózgu. Radiolog powiadomił telefonicznie o ciężkim stanie
pacjentki dyżurnego neurochirurga dr. Andrzeja S. Ten jednak nie zdecydował
się na przeprowadzenie operacji i nawet nie obejrzał chorej.

Pogotowie z nieprzytomną pacjentką ruszyło z powrotem do Jurasza. Tam
wreszcie wykonano zabieg.

Od chwili przyjazdu karetki do domu chorej do momentu rozpoczęcia operacji
minęły prawie trzy godziny. Kobieta nie odzyskała przytomności po operacji i
dwa dni później zmarła.

Andrzej S., neurochirurg ze szpitala im. Biziela, nie przyznaje się do winy.

- Pan doktor odmówił też złożenia wyjaśnień. Spodziewamy się jednak, że w
najbliższym czasie będzie chciał przedstawić jakieś nowe wnioski dowodowe -
mówi prokurator Włodzimierz Marszałkowski.

Za nieudzielenie pomocy chorej grozi lekarzowi do trzech lat więzienia. "

- radca



Temat: Kościelny przesadził, proboszcza nadal nie ma :((
Kościelny przesadził, proboszcza nadal nie ma :((
One nie święte, on przesadził
Pomocnik kościelnego z Ornety spędzi trzy najbliższe miesiące w areszcie. 43-
letniemu Janowi L. postawiono zarzut ciężkiego pobicia chłopca. 13-letni Alan
wciąż leży nieprzytomny na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej Szpitala
Dziecięcego w Olsztynie. Chłopiec przeszedł skomplikowaną operację usunięcia
krwiaka mózgu.

Lekarze uważają, że jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo, ale wciąż
nie chcą mówić o rokowaniach na przyszłość. - O ewentualnych konsekwencjach
tego urazu będzie można mówić dopiero za kilka, kilkanaście dni - dr Edmund
Brzozowski, zastępca dyrektora Szpitala Dziecięcego w Olsztynie prosi o
cierpliwość.

Uraz głowy chłopca spowodował cios szczotką, zadany przez pomocnika
kościelnego z Ornety. W ubiegłą sobotę Jan L. sprzątał teren kościoła. Akurat
był ślub. Dzieci, które zrobiły tzw. bramę, dostały od nowożeńców cukierki.
Papierki po nich rzuciły na ziemię. Jan L. zwrócił im uwagę, a później nagle
uderzył Alana szczotką w głowę. Chłopiec poszedł do domu. Czuł się bardzo
źle, wymiotował, później stracił przytomność. Trafił do szpitala, gdzie
lekarze musieli przeprowadzić trepanację czaszki, aby usunąć krwiaka mózgu.

Jana L. zatrzymała ornecka policja. Wczoraj na wniosek lidzbarskiej
prokuratury został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. - Dzieci pewnie
nie były święte, ale podejrzany z wymierzeniem kary zdecydowanie przesadził -
mówi Longina Linkiewicz, szefowa Prokuratury Rejonowej w Lidzbarku
Warmińskim.

Aresztowanemu grozi kara od roku do 10 lat więzienia.

Cezary Stankiewicz
c.stankiewicz@gazetaolsztynska.pl

www.wm.pl/index.php?ct=home&id=625095
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=14484015



Temat: Obrzek mozgu
Przeczytałem tylko ten pierwszy list, nie czytałem dalszych odpowiedzi, ale
chętnie wyjaśnię, o co chodzi. Oczywiście z zastrzeżeniem, że mogę się mylić i
nie powinienem wydawać opinii o postępowaniu, jeśli tam nie byłem, nie badałem
i nie widziałem zdjęć.

W mojej ocenie błędu nie popełniono i żadne inne postępowanie nie zwiększyłoby
szansy na powrót do zdrowia. Chory prawdopodobnie nie wymagał operacji w trybie
pilnym ani późniejszym (chociaż to zależy od wielkości krwiaka, ale krwiaki
śródmózgowe pourazowe nieczęsto wymagają takiego leczenia). Pourazowe płynotoki
nosowe zotawia się na dwa tygodnie, powinny się same wyleczyć. Jeżeli po takim
czasie płynotok nie ustanie lub jeśli stwierdzi się zapalenie opon, wtedy w
trybie "planowym" rozważamy operację. Operacja jest też ryzykiem i ma swoje
skutki uboczne, dlatego jest ostatecznością.

> "Dodam, że nazajutrz po przyjęciu na N-CH rozmawiałam z ordynatorem tego
oddziału i On powiedział mi wtedy, że mojemu Mężowi bezpowrotnie odebrano
szansę na przeżycie na tym pierwszym oddziale, że w takiej sytuacji liczy się
czas i operację należało wykonać do 6 godzin po urazie. Że ewidentnie z winy
lekarzy, którzy uzurpują sobie prawo do przejmowania najcięższych przypadków, a
tak naprawdę nie mogących im pomóc, mój Mąż nie ma większych szans na
przezycie. Inaczej gdyby od razu trafił do nich. "

Lekarz tak nie mógł się wypowiedzieć, ponieważ jest to jawnie sprzeczne z
Kodeksem Etyki Lekarskiej i z normalnymi zasadami zdrowego rozsądku i dobrego
wychowania. Musiało to być nieporozumienie.

> że Mąż nie dostaje żadnych środków przeciwbólwych, bo
nie mają. Wypisał mi lekarz receptę i kupiłam sama w aptece relanium.

To jest też niemożliwe, zreszta relanium nie jest lekiem przeciwbólowym.

> Potem któregoś dnia przychodzi siostra oddziałowa i mówi, tak:" Czy może pani
załatwić lek DIURAMID-lek przeciw obrzękowi mózgu, bo nam sie kończy i BĘDZIEMY
MUSIELI PRZERWAĆ KURACJĘ PANI MĘŻOWI". Ot, tak po prostu, jakby leczył tam

W to też raczej trudno uwierzyć, sądzę, że jest to nieporozumienie, zresztą
diuramidu nie stosuje się rutynowo itd, więcej nie mogę napisać, bo mnie też
obowiązuje Kodeks Etyki Lekarskiej.

Pozdrawiam

Piotr Zieliński
Klinika Neurochirurgii AM Gdańsk
www.neurochirurgia.2p.pl
www.filiface.com



Temat: czy wasze dzieci noszą po domu kaski na głowie?
to się dyskusja rozwinęła
wtrące swoje kolejne kilka groszy:
* argument że dzieci się będą śmiały: czy mamusia która tego argumentu użyła
kupuje dziecku naj zabawki, naj ciuszki, funduje naj wakacje żeby dzieci się
nie śmiały? dzieci są wredne i wysmieja inne dziecko z powodu jakiego nie
jestes w stanie przewidziec

* argument że dajesz sygnał zły bo dziecko chodzi w kasku a inni nie: w parkach
jest co raz więcej dzieci, które biegaja w kaskach, bo jezdza na rowerku w
kaskach i jak ida na plac zabaw to tego kasku NIE zdejmują

* argument, ze wychowasz bojaźliwe dziecki i dasz sygnal ze cos jest nie tak:
14 miesięczne dziecko jest zbyt małe, żeby odróżnić kask od czapki. wielu ludzi
na ulicach chodzi w czapkach i dla niego jest to normalne. Ja np zimą czapki
nie zakładam to znaczy ze powoduję uu swojej córki traumatyczne przeżycia
związane z tym że ona czapke nosi a ja nie?

* argument, że zabawką nic sobie nie przebije: jak już wcześniej mówiłam, mój
brat ma szramę na głowie od upadku na klocek LEGO DUPLO, ja miałam pękniętą
skóre na głowie bo walnęłam się w czaszkę łopatką (plastikową nie metalową), a
moja kuzynka wydziabała sobie z uchem dziure grabkami (także plastikowymi)

No i dla mnie głównym argumentem przemawiającym za kaskiem jest to, że
amortyzuje wstrząsy i prostymi słowami mówiąc móżdżek dziecka się o czache nie
obija. U nas w przychodni wisi lista urazów, które są spowodowane właśnie
takimi wstrząsami od upadkó, czy od "tarmoszenia dziecka".

Oczywiście dziecko może ulec wypadkowi typu upadek z drzewa z rezultatem
złamanej ręki - ja miałam w dzieciństwie 6 razy reke złamaną i żyję, może
zaliczyć upadek z roweru i złamać nogę - miałam raz , ale weźcie pod uwagę to,
że głowa to taka część ciała która jest bardzo ważna, dzięki której wszystko w
organiźmie "działa". Lepiej mieć 6 razy złamaną rękę, 15 razy złamaną nogę niż
doznać jednego urazu mózgu, który będzie skutkował w całym przyszłym życiu
dziecka. Epilepsja, paranoje, stany lękowe, krwiaki mózgu - chyba lepiej tego
dziecku nie fundować dzięki urazom głowy co? A może się mylę? Może to te upadki
i połamane ręce w dzieciństwie spowodowały u mnie teraz paranoje związane z
moją córką i jej zdrowiem...




Temat: miasto słynne ze skorumpowanych gliniarzy...
miasto słynne ze skorumpowanych gliniarzy...
Jest oskarżony, bo w obronie życia straszył legalnym pistoletem. Pobity
człowiek - zamiast do szpitala - trafił na wielogodzinne przesłuchanie. Jeden
z napastników to syn byłego policjanta.

Emerytowany żandarm ze Szczecina został napadnięty i pobity. Wyciągnął broń i
strzelił w powietrze. Ratował życie. Policjanci z komisariatu w Szczecinie-
Dąbiu potraktowali go jak groźnego przestępcę. Dwóch napastników - pomimo, że
minęły już cztery miesiące od pobicia - cieszy się bezkarnością. Prokurator
kilka dni temu skierował do sądu akt oskarżenia przeciw ofierze napadu.

Adam J. (imię zmienione) ma 38 lat. Jest emerytowanym funkcjonariuszem
Żandarmerii Wojskowej. Odszedł ze służby ciesząc się znakomitą opinią
zwierzchników. Idąc na emeryturę miał powody, by obawiać się o swoje
bezpieczeństwo. Dlatego otrzymał pozwolenie na ostrą broń.

2 października 2004 roku Adam J. jechał samochodem ulicą Marmurową. Przed nim
bardzo wolno jechała toyota yaris.

- Wyprzedziłem ją i zatrzymałem się - mówi Adam J. - Myślałem, że to mój
kolega.

Zza kierownicy toyoty wysiadł jednak obcy mężczyzna. Adam J. zwrócił mu
uwagę, że jadąc bardzo wolno, łamie przepisy ruchu drogowego. Doszło do
sprzeczki. Kierowca toyoty zadzwonił do kogoś z komórki. Po kilku minutach na
miejscu pojawił się drugi samochód. Mężczyzna, który z niego wysiadł
przyłączył się do kłótni.

Pod adresem Adama J. posypały się groźby. Awantura - jak opowiadał nam Adam
J. - skończyła się pobiciem. Napastnicy - dobrze zbudowani i młodsi od niego -
zadali mu kilkanaście ciosów. Napadnięty próbował zadzwonić po policję.
Wyrwali mu z ręki komórkę. Bili dalej. Także po głowie. Późniejsza obdukcja
wykazała wstrząs mózgu, krwiak lewego oka i inne obrażenia głowy.

- Nie zamierzałem dać się zabić. Wyciągnąłem pistolet i ostrzegłem, że mogę
go użyć - opowiada Adam J.

To nie ostudziło napastników. Wtedy padły strzały ostrzegawcze. Adam J. dwa
razy wystrzelił w powietrze. Dopiero wtedy mężczyźni odstąpili i - zadzwonili
na policję.




Temat: BRUTALNE POBICIE
Stan Klaudii jest ciężki. Ma strasznie zmasakrowaną i opuchniętą twarz. Jedno
płuco jest pęknięte.
Dziewczyna mieszka z rodzicami i starszą siostrą Iwoną w czteropiętrowym bloku
w dzielnicy Sielec. 8 października skończyła 17 lat. Uczy się w VIII liceum
ogólnokształcącym i od dwóch lat trenuje boks w Górniku Sosnowiec. Niedawno
dostała powołanie do kadry Polski juniorów. Po maturze wybiera się na AWF w
Katowicach.
W sobotę około godz. 19 poszła na dyskotekę w dzielnicy Niwka, gdzie umówiła
się z koleżankami. Policjanci starają się zrekonstruować przebieg wydarzeń.
— Ustaliliśmy, że w sobotę około godziny 21.10 na przystanku tramwajowym przy
ul. Piłsudskiego (na wysokości ulicy Dęblińskiej) została wprowadzona przez
dwóch mężczyzn do tramwaju linii nr 27, jadącego w kierunku ul. 3 Maja.
Posadzili ją i zaczęli się głośno zachowywać — mówi podkomisarz Grzegorz
Wierzbicki, rzecznik sosnowieckiej policji. — Na przystanku przy rondzie Gierka
dziewczyna miała zostać wypchnięta z tramwaju.
Kobieta stojąca na przystanku podniosła ją i posadziła na ławce. Po przeciwnej
stronie torów jacyś ludzie czekali na tramwaj. Podjechały tramwaje linii 27 i
26. Policjanci przypuszczają, że napastnik właśnie wtedy zauważył dziewczynę.

— Stan Klaudii jest ciężki. Jeszcze nie widziałem kogoś tak pobitego. Lekarze
niczego nie obiecują. Ma strasznie zmasakrowaną i opuchniętą twarz. Jedno płuco
jest pęknięte. Na szczęście nie ma krwiaka na mózgu. Ten, kto jej to zrobił,
musiał się nad nią znęcać, bić ją kamieniem, cegłą. Córka była też duszona.
Wydaje mi się, że tak się na niej zemścili, bo córka się im nie dała — mówi pan
Zbigniew, ojciec dziewczyny.

źródło: Sebastian Reńca: „Kto brutalnie pobił 17-letnią Klaudię?”,
naszemiasto.pl




Temat: Lincz na wsi. Zaniedbania policjantów
Informacja zaczerpnieta z GW trojmiasto

Na 15 lat trafią za kraty 35-letni Grzegorz J. i 28-letni Tomasz C. Gdański Sąd
Okręgowy wymierzył im takie kary za brutalne zamordowanie 44-letniej kobiet.

Sąd uznał, że to oni cztery lata temu w mieszkaniu Bożeny Ch. przy ul.
Racławickiej w Gdańsku brutalnie ją pobili i udusili. - Wkurzyła nas, więc
skopaliśmy jak psa - miał powiedzieć po zabójstwie Grzegorz J. To był już drugi
proces w tej sprawie. Oskarżeni nie przyznali się do winy. Ich obrońcy znowu
będą apelować.

Z wyroku zadowolony był za to 44-letni Jacek S. z Gdańska. Sąd uznał go za
winnego nieumyślnego spowodowania śmierci i skazał na pięć lat więzienia. W
2001 roku podczas libacji alkoholowej przy ul. Potokowej S. uderzył swoją
dziewczynę, gdy ta zastała go w łóżku z inną kobietą. Upadając, Jadwiga G.
uderzyła głową o posadzkę - przyczyną śmierci był krwiak mózgu. Potem S. ukrył
ciało w dziurze pod podłogą. Sprawa wyszła na jaw 2,5 roku od zdarzenia, bo
dopiero wtedy jeden ze świadków zdecydował się opowiedzieć o wszystkim policji.

dwa wyroki. ci pierwsi po 7.5 roku moga sie starac o wyjscie na wolnosc na
warunek, ten drugi za 2,5 roku i zapewne jeszczer dolicza mu czas sperdzony w
areszcie.

co z powyzszego i z zdarzenia wynika? ze instytucje odpowiedzialen za
utrzymanie ladu i porzadu w kraju, ochrone obywateli przed przestepcami nie
dzialaja tak jak trzeba. Polcja nie reaguje, a jak juz uda im sie zlapac
przestepce to sad zasadza stosunkowo niskie wyroki ( jak za czyn). W efekcie
ludzie niebezpieczni dla spoleczenstwa szbko i skutecznie wychodza na wolnosc,
i nie boja sie zemscic na tych co zeznawali przeciwkoo nim. A policja nie da im
ochrony.
Wiec nalezy sie zastanowic czy
1)ci ludzie sa winni bo dokonali samosadu mimi doskonale funckjonujacego
systemu, ktory doskonale chroni prawych obywateli a czlowiek zginal bo brzydko
wygladal
2) czy tez raczej sa ofiarami systemu, ktory nie potrafi zadbac o
bezpieczenstwo prawych obywateli zmuszajac ich do brania sprawiedliwosci w
sowje rece, zabijanie ludzi ( to do konca zycia znostawi im slad na psychice)
gdyz inaczej nie mozna uchronic sowjej rodziny. Owszem tutaj siedmiu rzuciulo
sie na jednego, ale kazdy z nich sam nie mial szans. No i nalezy zbaca na ile
wspomniany wczesej brak odpowiedniej rekacji odpwiednich sluzb i instytucji
wplynal na ich zachowanie.

czlowiek to nie maszyna a strach niweluje wszelkie bariery. i fizyczne i
pschiczne.



Temat: na dworcu w Kielcach
na dworcu w Kielcach
"Chłopczyk ważył zaledwie 950 gramów. Być może umarł od metodycznie
zadawanych mu ciosów. W maleńką główkę, w brzuszek, w nóżki. Potem, chyba już
gdy dziecko umarło, chyba ktoś je umył... I włożył do worka, takiego
czarnego, w jakim zwykło wyrzucać się śmieci. Zawiniątko ktoś opakował w
wesołą reklamówkę z choinką. I wybrał dla chłopczyka miejsce wiecznego
spoczynku - śmietnik w damskiej dworcowej toalecie. (...) Za trumnę dziecku
miał służyć czerwony kubeł w kabinie dla pań.
(...) Jedno już jest jasne. Tak, chłopiec urodził się żywy. (...) Maluszek
miał m.in. krwiaka na mózgu, pękniętą wątrobę, złamany obojczyk, sińce na
pośladkach i na udach. Jakby go ktoś ciężko pobił, jakby nim rzucano.
Chłopczykiem ważącym zaledwie 950 gramów.
(...) Śledczy zakładają kilka hipotez (...) najbardziej prawdopodobna jest
taka, że jego matka była przez kogoś katowana w ostatnich dniach ciąży. Że
ten ktoś kopał ją po brzuchu tak mocno i tak intensywnie, że razy zadawane
matce stały się też razami zadawanymi dziecku. Może na skutek tego właśnie
kobieta wcześnie urodziła, być może niechciane przez jej partnera dziecko.
Może nawet starała się je reanimować, o czym świadczyłaby dość duża zawartość
tlenu w płucach maleństwa. Wedle drugiej wersji, to matka tak strasznie
skatowała swoje nowo narodzone dziecko> Może go nie chciała więc biła na
oślep, uderzała nim? Może była w szoku, może pijana (...) A gdy zobaczyła, co
zrobiła, w ostatnim porywie macierzyńskiej miłości chciała ratować syneczka?
(...) Jest jeszcze jedna wersja(...). Że dziecko urodziło się tak chore, że
zaraz umarło. Więc ktoś włożył je do reklamówki i chciał ukryć. (...) Ale z
tą reklamówką nie obchodził się wystarczająco delikatnie. Gdzieś przypadkowo
nią uderzył kilka razy. I wtedy powstały urazy na ciele martwego już dziecka
(...).
(...) Jeśli państwo przypuszczacie, że wiecie, kim są rodzice maleństwa
znalezionego na dworcu, skontaktujcie się z nami. Bo to, co zrobiono temu
dziecku, nie może nikomu ujść płazem - apelują."

To fragmenty dzisiejszej prasy. Dziecko znaleziono na dworcu PKS w Kielcach
11 grudnia 2003 r.

...........

Przepraszam. Wiem, co teraz czujecie. Czytając to. Ale nie można tego, co się
wydarzyło nie zauważyć, przemilczeć.
Chciaż tego tematu być nie powinno....




Temat: na 100 tys. mieszkancow w polsce przypada 220 lek.
Fajnie piszesz dr Margot, naprawde,
widac wyraznie ze uzywasz slownitwa bliskiego mojej burzliwej mlodosci. Zgadzam
sie ze trepanacji czaszki czy ciecia wyrostka sobie nie bede robil, chiciaz
widzialem faceta (w USA) ktory rwal sobie sam zab zardzewialymi szczypcami...
to bylo naprade cos! Wyrostek? A po co go ciac, robic kupke regularnie i o
wlasciwym skladzie i chyba nie potrzeba nic ciac, nie uwazasz? Wszystko
sprowadza sie do wlasciwego trybu zycia. A trepanacja po co? Chyba tylko jakbym
rabnal lbem w kraweznik noze byc w kasku. Dlatego tez przestalem jezdzic
motocyklem jak wariat. Upadek z wsokosci, albo skok do Wisly czy basenu,
poleciec na morde ze schodow, walka na macie po wleceniu na stol sedziow, napad
zbrojny, walka z dresiarzami, oberwanie butelka w klubie czy walniencie sie nun-
chaku w leb. gracjan.wmsd.edu.pl/swiad_pl.html

krwiak mozgu: www.jasliska.pl/lipowiec.html

www.pfm.pl/u235/back/185380/navi/185416 itd...

Ale co ja z tymi przyczynami mam?

Tak jest miejsce dla niektorych specjalistow czy lekarzy z powolania, moze to
tych 20. Ale reszta to sa konowaly z ktorymi ty tez nie chcesz miec nic
wspolnego gdyby nie falszywie pojmowana solidarnosc - co za zprostytuowane
slowo.

zawod lekarza stal sie instytucja palowania proszkow w pacjenta. Najszybszy
segment zjadaczy produktow farmy TO DZIECI. Czy to uwazasz jest wlasciwe? A co
sie stalo ze dzieci nagla sa az tak chorowite? Szczegolnie od 10 lat.




Temat: krwiak podtwardówkowy co to jest
Krwiak podtwardowkowy to skupisko krwi pod opona twarda. Krew ta znalazla sie
tam, bo wyplynela z ktorejs z zyl, ktore biegna przez te przestrzen,
najczesciej (choc nie zawsze) wskutek niewielkiego urazu (np upadku i
uderzenia glowa w podloze). Najczesciej spotykany u malych dzieci i osob
starszych, chociaz moze sie zdarzyc w kazdym wieku. Czesta przyczyna
towarzyszaca krwiakow podtwardowkowych jest przyjmowanie lekow obnizajacych
krzepniecie krwi.
Rokowanie generalnie nie jest zle. Objawy narastaja wolno i zwykle daje sie go
uchwycic na tyle wczesnie, zeby interwencja byla mozliwa i przyniosla dobry
skutek. Charakterystyczny jest dwufazowy przebieg objawow- najpierw, nazwijmy
to, "wstrzasnienie mozgu" bezposrednio po urazie: bol, zawroty glowy,
wymioty..., nastepnie poprawa i potem postepujace pogorszenie. Badanie
tomokomputerowe stawia diagnoze w prawie wszystkich przypadkach.
Leczenie jest w zasadzie chirurgiczne, tzn trepanacja czaszki i usuniecie
krwiaka. Pisze "w zasadzie", bo nie zawsze operacja jest konieczna. Jesli
krwiak jest niewielki i tak zlokalizowany, ze nie uciska mozgu ani nie zaburza
jego czynnosci, mozna sprobowac przeczekac. Krwiak stopniowo wchlonie sie,
choc trwa to miesiacami. Te nieoperacyjna opcje stosuje sie wiec raczej tam,
gdzie operacja bylaby dla pacjenta (zbyt) duzym obciazeniem.
Oprocz bezposredniego ucisku krwiak podtwardowkowy moze byc przyczyna padaczki
i to jest drugie wazne wskazanie do operacji.
Sama operacja jest wzglednie prosta, kazdy neurochirurg potrafi ja wykonac.
Jesli nie bylo innych towarzyszacych obrazen i jesli diagnoza nie zostala
postawiona tak pozno, ze doszlo do uszkodzen mozgu (a wieksze krwiaki moga
stopniowo doprowadzic do smierci), to rekonwalescencja przebiega calkiem
niezle.

PZDR



Temat: Krosty na posladkach
W swojej wieloletnie praktyce lekarskiej spotkałam się w tym wielokrotnie.
Krosty o których mówiesz są to tzw. krwiaki podtwardowkowe, są to skupiska
krwi pod oponą twardą.
Krew ta znalazla sie
tam, bo wyplynela z ktorejs z zyl, ktore biegna przez te przestrzen,
najczesciej (choc nie zawsze) wskutek niewielkiego urazu (np upadku i
uderzenia pupą w podloze). Najczesciej spotykany u malych dzieci i osob
starszych, chociaz moze sie zdarzyc w kazdym wieku. Czesta przyczyna
towarzyszaca krwiakow podtwardowkowych jest przyjmowanie lekow obnizajacych
krzepniecie krwi.
Rokowanie generalnie nie jest zle. Objawy narastaja wolno i zwykle daje sie go
uchwycic na tyle wczesnie, zeby interwencja byla mozliwa i przyniosla dobry
skutek. Charakterystyczny jest dwufazowy przebieg objawow- najpierw, nazwijmy
to, "wstrzasnienie mozgu" bezposrednio po urazie: bol, zawroty glowy,
wymioty..., nastepnie poprawa i potem postepujace pogorszenie. Badanie
tomokomputerowe stawia diagnoze w prawie wszystkich przypadkach.
Leczenie jest w zasadzie chirurgiczne, tzn usuniecie
krwiaka. Pisze "w zasadzie", bo nie zawsze operacja jest konieczna. Jesli
krwiak jest niewielki i tak zlokalizowany, ze nie uciska skóry ani nie zaburza
jego czynnosci, mozna sprobowac przeczekac. Krwiak stopniowo wchlonie sie,
choc trwa to miesiacami. Te nieoperacyjna opcje stosuje sie wiec raczej tam,
gdzie operacja bylaby dla pacjenta (zbyt) duzym obciazeniem.
Oprocz bezposredniego ucisku krwiak podtwardowkowy moze byc przyczyna padaczki
i to jest drugie wazne wskazanie do operacji.
Sama operacja jest wzglednie prosta, kazdy neurochirurg potrafi ja wykonac.
Jesli nie bylo innych towarzyszacych obrazen i jesli diagnoza nie zostala
postawiona tak pozno, ze doszlo do uszkodzen mozgu (a wieksze krwiaki moga
stopniowo doprowadzic do smierci), to rekonwalescencja przebiega calkiem
niezle.




Temat: O zastrzykach w brzuch
O zastrzykach w brzuch
Bei, pytałaś.. nie chcę mieszać moich historii z dzisiejszymi USG - więc
piszę tu bo to osobny temat na żale i strachy i.. nadzieje.
Fraxiparine to lek zawierający heparynę drobnocząsteczkową. Podaje się to
iniekcyjnie w brzuch (przednio-boczny fałd), podskórnie. Mój szanowny
małżonek chwyta w kciuk i palec wskazujący spory fałd skóry (z tym coraz
trudniej bo brzusio rośnie i skóra się napina) i trzymając go cały czas wbija
igłę. Igiełka jest cienka i ma ok. 2cm. (Fraxiparine to ampułko-strzykawki od
razu do wkłuwania..). Robimy te zastrzyki kilka cm nad pępkiem (i trochę z
boku) więc są daleko od macicy i dzidzi. A idea jest taka: heparynę podaje
się iniekcyjnie chorym na chorobę zakrzepową (trombofilię). Heparyna
rozrzedza krew i zapobiega tworzeniu się skrzepów. Podaje się ją również
ciężarnym z grupy ryzyka (najczęściej po poronieniach nawykowych bez
wyjaśnionej przyczyny tych poronień). Fraxiparine powoduje (cytuję mojego
lekarza) małopłytkowość krwi, lepszy jej przepływ, a więc i bez przeszkodowe
jej docieranie do najcieńczych naczyń włosowatych - a tym samym doskonałe
dotlenienie łożyska i płodu. Mój lekarz twierdzi, że podaje się ją również
ciężarnym w bardziej zaawansowanej ciąży, gdy płód bez istotnych przyczyn
rozwija się zbyt wolno. Nowoczesna medycyna odkryła, że dzieje się tak często
przez słabe dotlenienie a podawanie heparyny daje doskonałe efekty. Ja
dostałam Fraxiparine bo: 1.poroniłam, 2.mam silne skurcze od samego początku,
a one powodują niedotlenienie dziecka 3.mam krwiaki będące przyczyną ciągłego
poplamiania -z nieustaloną przyczyną ich powstawania 4.jestem w grupie
ryzyka - mój ojciec ma zaawansowaną trombofilię (a to może być choroba
dzidziczna, tak samo jak hemofilia). Widziałam tatę jak traci przytomność -
bo skrzep poszedł do mózgu, albo jak pluje krwią, bo skrzepy powędrowały do
płuc.. Teraz codziennie otrzymuje heparynę (do końca życia) i jest OK. Mam
więc dość powodów by akceptować te zastrzyki. I jeszcze jedno: taka
patologia - skurcze, plamienia ze skrzepami i diabli wiedzą co jeszcze a
dziecko rośnie jak na drożdżach! Jak mam więc nie ufać mojemu lekarzowi, gdy
widzę efekty.. Inna sprawa - tak już na ucho- że mam krwiaki na brzuchu,
takie stwardnienia i swędzące "gule" pod skórą. No i kłucie co wieczór.. Mój
mąż za każdym razem modli się, żeby trafić w bezbolesne miejsce (a są takie!
zupełnie nie unerwione. będziemy niedługo specjalistami od akupunktury ;)
Ale czego nie robi się dla dziecka.. Niech rośnie bezpiecznie i oddycha
duuużą ilością tlenu z dotlenionej krwi..



Temat: Nie chciał podać numeru służbowego!!!
Deja Vu
Pasażer przytrzaśnięty i zlekceważony

Bogumił Królikowski, inwalida z Łodzi, został przytrzaśnięty drzwiami tramwaju.
Skończyło się krwiakiem lewego ramienia. Motorniczy nie udzielił mu pomocy, na
krańcówce nikt nie chciał z nim rozmawiać.

– Jestem po udarze mózgu – opowiada Bogumił Królikowski. – Mam problem z
poruszaniem się, chodzę o kulach. Lewą ręką trzymałem się uchwytu, spuściłem
kulę na chodnik i w tym momencie drzwi się zamknęły – mówi mężczyzna pokazując
duży krwiak na ramieniu.

Pan Bogumił próbował szukać pomocy u pracowników krańcówki, na której doszło do
wypadku.

– Cóż, motorniczy odjechał, a panowie pracujący na krańcówce mnie zlekceważyli –
mówi. – Powiedzieli, żebym nie zawracał im głowy.

Zniechęcony pasażer odszedł z krańcówki. Wrócił tam po dwóch godzinach i
ponownie próbował zainteresować swoją sprawą pracowników MPK Łódź. Dopiero
wtedy na miejsce wezwano policję i karetkę.

– Nie mogliśmy od razu wszcząć procedury skargowej – wyjaśnia Magdalena Miśta,
specjalistka w sekcji marketingu MPK. – Pasażer odszedł bowiem z krańcówki, nie
pozostawiając swoich danych. Kiedy wrócił i podał nam szczegóły, odnaleźliśmy
winnego motorniczego. Na pewno zostanie ukarany. Wyciągniemy też konsekwencje w
stosunku do pracowników krańcówki, którzy od razu nie zajęli się sprawą.

Przybyła na miejsce policja już wymierzyła nieuważnemu motorniczemu mandat w
wysokości 200 złotych.

– Radzę wszystkim pasażerom, by podobne skargi kierowali wprost pod numer
podawany we wszystkich pojazdach (0-42 672 13 13 lub 0 800 168 034) – mówi
Magdalena Miśta.

(pw) - Dziennik Łódzki
www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/374426.html




Temat: Kask...i ludzie !!
dr.krisk napisał:

> Hm.. a co powiesz drogi marcinie_ha o kaskach motocyklowych? Tutaj jakby nikt
> nie neguje konieczności ich użytkowania, chociaż one tez nie dają gwarancji
> bezpieczenstwa

Zapytaj dowolnego inżyniera od konstrukcji dowolnych, czym się różni kask
motocyklowy od kasku rowerowego. Po czym załóż kask motocyklowy i... pojeździj
sobie tak na rowerze dzień albo dwa. Miałeś kiedyś na głowie hełm motocyklowy?
Albo chociaż w ręku? ;-)

> (jak już będziesz duży, to zobaczysz, że w życiu nie ma ŻADNYCH
> gwarancji bezpieczeństwa).

Dziękuję za radę ale ja już jestem duży. Od ponad 18 lat zresztą ;-) A ile ty
masz lat?

> Twoje przykłady z Holandii, itp., są zupełnie nietrafione: inne zwyczaje, inne
> rozwiązania komunikacyjne, inna kultura jazdy. Zaraz mi odpiszesz pewnie, że w
> Chinach też nikt nie jeździ w kasku.. :)

Faktem jest, że obyczaje są inne: np. w Holandii mało kto uprawia kolarstwo
rozumiane jako grawitacyjne skoki z hopek i inne amerykanizmy, zasługujące na
nagrodę Darwina, ale promowane w mediach jako adrenalinowe i "trendy" sporty
ekstremalne.

Co do rozwiązań komunikacyjnych - słusznie je przywołujesz, bo one rzeczywiście
mogą +minimalizować+ ryzyko wypadku. Pod warunkiem, że są dobrze zaprojektowane
i wykonane. I w tym kierunku należy iść, bo to jest jedyny skuteczny sposób na
1. zmniejszanie wypadkowości, 2. poprawę kultury jazdy, 3. zmianę obyczajów.

> Łeb trzeba chronić z jednego w zasadzie powodu - urazy głowy są wyjątkowo
> niebezpieczne. O ile krwiak nabity na tyłku kończy się dyskomfortem przy
> siadaniu, o tyle krwiak znajdujący się w mózgu może cię wysłać na tamten
> świat.

Wystarczy uważna lektura forów internetowych poświęconych rowerom, żeby każdy w
miarę inteligentny człowiek zwrócił uwagę, że osoby które miały wypadki w
których kask im podobno pomógł (albo nie pomógł) najczęściej popełniły grzechy
głupoty jako prowadzący pojazdami. Normalnemu człowiekowi, jadącemu z oczami
dookoła głowy takie sytuacje się nie przytrafiają. A przed głupotą kask nie chroni.

I jeszcze raz pozwolę sobie zauważyć, że do skrajnej mniejszości należą osoby,
które kupują żółte (albo w ostateczności białe) kaski rowerowe. Znacznie lepiej
widoczne na jezdni, niż pozostałe, zwłaszcza po zmroku czy w deszczu.

marcin ha
rowery.org.pl



Temat: Czy to mogą byc powikłania po krwiaku?
Czy to mogą byc powikłania po krwiaku?
Witam. w grudniu 2004 roku mój tata spadł ze schodów. Rozpoznanie: złamanie
podstawy czaszki po stronie prawej, złamanie kości pokrywy czaszki. Po dwóch
tygodniach tata został wypisany ze szpitala bez żadnych dodatkowych badań.
Ponieważ czuł się bardzo źle, prywatnie zrobiliśmy tomografię (a nie było to
łatwe) wynik był następujący: Stan po urazie głowy. Złamanie prawej kości
skroniowej. Szczelina złamania dochodzi do przedniej części piramidy prawej
kości skroniowej. W miejscu złamania niewielki częściowo zhemolizowany kwiak
oponowy nadtwardówkowy w prawej okolicy skroniowej o długości 25 mm i
grubości 0,5 cm. Wmiejscu krwiaka widoczny niewielki 4 mm odłam kostny. Duże
ognisko stłuczenia w lewym płacie czołowym o wymiarach 53*44 mm, z ulegającym
hemolizie i wchłanianiu krwiakiem. Nieznacznie uciśnięta podstawna część rogu
czołowego lewej komory bocznej. Poza tym układ komorowy i zbiorniki podstawy
mózgu prawidłowe. Ślad krwi w przestrzeni podpajęcznej w prawej okolicy
ciemieniowej. Prawie miesiąc później zrobiliśmy jeszcze jedną tomografię i
jej wynik był następujący: poprawa w obrazie RTG w porównaniu z badaniem
poprzednim. Hypodeksyjne ognisko w lewe okolicy czołowej nieco mniejsze niż
poprzednio, bez cech krwawienia. Od tego czasu minęło 1,5 roku a tata nie
czuje się dobrze. Ma zawroty głowy, robi mu się słabo. Niedawno po
przebiegnięciu 10 metrów stracił na chwilę przytomność. Tata robił
podstawowe badania do pracy ale nic złego nie wykazały, ma tylko dosyć niskie
ciśnienie średnio 110/75 (55 lat). Poza tym tata bardzo sie zmienił, kiedyś
był bardzo wybuchowy teraz jest opanowany ale zapomina wielu rzeczy, nie jest
tak zaradny jak przed tym wypadkiem. Czy te obrażenia głowy mogą być
przyczyną tych zmian i czy mogą być niebezpieczne, może któryś z tych
krawików sie nie wchłonął, no i ten odłam kosny ? Czy tata powinien zrobić
jakieś badania? Lekarz pierwszego kontaktu twierdzi że on nie ma podstaw żeby
skierować tate na kolejna tomografię, może powinien udać się do innego
lekarza? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.



Temat: Potrzebna krew
Potrzebna krew
Wiem - temat NIEkoci, bardziej nadawałby się do Poczekajki, ale tam pustki
To jest apel Amiki6 z forum miau, kociary z Chełma, której 9-letnia siostrzenica uległa wypadkowi samochodowemu i do jej życia potrzebna jest każda ilość krwi. Kopiuję to co napisała na miau:
Cytat Kochani,

Jeśli ktoś z Was może i zechce oddać krew dla Kasi, rodzice i cała moja rodzina będziemy ogromnie wdzięczni.

9-cio letnia Kasia została potrącona przez samochód. Ma rozległego krwiaka i obrzęk mózgu, od poniedziałku jest utrzymywana w śpiączce farmakologicznej.
Lek otrzymywany z krwi potrzebny jest do przyspieszenia regeneracji mózgu, mamy zapas jeszcze na jutro.
Potem czeka ją jeszcze trudna operacja połamanej wielokrotnie nogi.

Gorąco proszę o pomoc.

Kasia ma ma grupę krwi AB Rh + , ale oddawać można oddać krew obojętnie jakiej grupy - zostanie ona zamieniona na właściwą (AB Rh +)

Każdy kto chce pomóc może to zrobić w dowolnej Stacji Krwiodawstwa na terenie kraju.
Podczas oddawania krwi trzeba wypełnić druczek z informacją dla kogo jest potrzebna krew:

Katarzyna Królik
córka Haliny i Marka
Szpitalny Oddział Ratunkowy
Szpital Dziecięcy
03-924 Warszawa
ul. Niekłańska 4/24


Otrzymane zaświadczenie należy przesłać na adres szpitala lub rodziców:

Halina i Marek Królik
01-859 Warszawa
ul. J.Kasprowicza 19/36


Postaram się jutro ustalić czy szpital honoruje zaświadczenia wysłane faksem na ich numer.

W razie pytań podaję swój telefon
696 488 005

Będę wdzięczna za informację od osób które oddały krew 

Link na miau Tutaj (można go czytać jedynie po zalogowaniu )




Temat: porodowe dylematy
Do lolalilu
Przeczytaj proszę uważnie co napisałam. Pierwszy mój poród był naturalny bez
zzo, dlatego zdecydowałam się na drugi z zzo. Dopiero jak dokładnie poczytałam
w internecie oraz porozmawiałam z lekarzem zaczęłam się wahać. Pierwsze co
wyskoczyło w wyszukiwarce:
"Powikłaniami znieczulenia zewnątrzoponowego mogą być:
 Zahamowanie postępu porodu.
 Obniżenie ciśnienia tętniczego.
 Wyjątkowo może dojść do porażenia mięśni oddechowych, z powodu zbyt dużego
stężenia leku w przestrzeni zewnątrzoponowej.
 Odległym powikłaniem mogą być bóle głowy po porodzie, które zwykle trwają
krótko i ustępują same.
 Inne powikłania są niezwykle rzadkie."

I drugi kawałek:

"Najczęstsze powikłania, które mogą się zdarzyć przy zzo:
- Znieczulenie w łaty – niekiedy zdarza się, że niektóre obszary skóry mogą być
nie znieczulone, „znieczulenie nie złapało”. Zostanie wtedy podana pacjentowi
kolejna dawka środka znieczulającego albo silny lek przeciwbólowy. Gdyby i to
nie pomogło zostanie zastosowane znieczulenie ogólne. Powikłanie takie
spotykało się dawniej, gdy stosowany sprzęt (a zwłaszcza cewniki
zewnątrzoponowe) był niedoskonały.
- Bóle głowy.
- Ból pleców.
- Wymioty i nudności.
- Zatrzymanie moczu – trudności z oddawaniem moczu.
- Uogólniony świąd całego ciała.
- Niezamierzone pozostawienie końcówki cewnika w przestrzeni zew.oponowej.
- Powikłania neurologiczne:
* Przebicie opony twardej z następowymi bólami głowy.
* Powstanie krwiaka w przestrzeni zew.oponowej, z następowymi ubytkami
(porażeniami) neurologicznymi. Prawdopodobieństwo powstania krwiaka po
znieczuleniu zo wynosi mniej niż 1 : 150 000, zaś po znieczuleniu
podpajęczynówkowym mniej niż 1 : 200 000
* Zapalenie mózgu i opon mózgowo rdzeniowych.
* Zespół tętnicy rdzeniowej przedniej – powstają ubytki neurologiczne."

O częstszych interwencjach w postaci zastosowania kleszczy dopowiedziała mi
lekarka anestezjolog.
Jak widzisz nie wymyślałam, a właśnie poczytałam w różnych źródłach, także o
porażeniach neurologicznych. Każdy robi jak uważa, mnie powyższe ifnormacje i
powikłaniach skłoniły do zawahania się i już po prostu nie jestem przekonana do
zzo jako środka na uśmierzenie bólu. Do cc owszem, bo znieczulenie ogólne ma
więcej skutków ubocznych.
Pozdrawiam
Iza



Temat: historia mojej choroby
Lekarz w śinoujściu kazał mi odstawi Depakine Crono , no bo po co . On uważa że
nie jest to padaczka i kazał mi tez cwiczyc moja świadomośc.Ataków juz nie mam
od pierwszej wizyty w sierpniu br. i on uważa że to nie padaczka tylko mocne
stres, strach / tak jak własnie przed padaczka jako choroba/ i nasilenie bólów
całego ciała nie do wytrzymania powoduje wzrost cisnienia tetniczego w mózgu i
mi uciska na kore mózgowa . A przyczyna własnie jest w tym że mam bardzo słabe
naczynia krwionośne , zawsze jakies siniaki i wylewy i krwiaki podskórne bo
pękaja żyłki. W mózgu z powodu własnie nadmiernego cisnienia tetniczego / wali
wtedy jak szalone/ w czasie bólu I wtedy poteguje sie tez strach że mi pęknie
cos we łbie i nawet sama ta siadomośc nakreca takie stany utraty
przytomności.Tak też to niewielkie wodogłowie tez czasami uciska na kore , bo
coś sie zatyka w naczyniówce mózgowe, Zamiast leczy sie bez sensu na padaczke
której nie mam powinnam po prostu mniej sie denerwowac napinac sie stresem a
przy nadmiernym szlonym tetnie w bólach spokojnie i tylko spokojnie sama sie jak
najwiecej wyciszac by nie nastapiło znowu zablokowanie jakiegoś naczynia albo
pekniecie czy narosniecie tetniaka. Mówił mi że ewentualnie poradzi sie lekarza
od " naczyniówki " ale nie dac sie zwariowa padaczką i truc sie lekami które mi
wiecej szkodza niz pomagaja.Bo depakina wywoływała u mnie przyspieszone tetno
tez i zespół niespokojnych nóg. Poza tym musze zmienic formy odstresowywania sie
. By nie gromadzic nic w sobie . Nawet nie napinac sie i zaciskac zebów jak boli
tylko podrzec sie lub znalesc cos tego typu by sie rozladowac i uregulowac
przyspieszony oddech i nie pozwolic na wzrost tetna.
Pracuje nad tym własnie i mam nadzieje ze bedzie coraz lepiej . Samonastawianie
sie jest przede wszystkim najwazniejsze. A lek przed upadkiem skwitowac ze no
cóz jak rabne to rabne ale nic mi nie bedzie tylko sie może troche potłóke ale
obudze sie potem i świat sie nie zawali.
reszta leków to tylko metypred 4 mg, sulpiryd 2 x dziennie , nospa forte
duspatalin na kichy i osłaniacz na jelita
boniahelicid 20, no i na noc tritico cr, to z chemii , reszte co biore to
wspomagacze roslinne : myalgan , bodymax, koci pazur, magnes , fosfor, potas.
no to na tyle
pozdrawiam życze zdrówka



Temat: Czy sport to napewno zdrowie???
Aaa tam, Ty tylko kase widzisz! Sport wychowuje!!! a problemy przy
uprawianiu sportu były, sa i bedą. A co o tym sądzą lekarze?

Dr. hab. med. RYSZARDEM CZEPKO, kierownikiem Kliniki Neurochirurgii Szpitala
Uniwersyteckiego w Krakowie w rozmowie z E. Borek:

- Którzy sportowcy są najbardziej narażeni na urazy głowy?

- Są to uczestnicy sportów kontaktowych, takich jak np. boks czy karate. Ale do
urazów głowy może dojść praktycznie w każdym rodzaju sportu, zarówno wśród
profesjonalnych sportowców, jak i amatorów.

- Równie często do takich urazów dochodzi w wyniku wypadków komunikacyjnych. O
motocyklistach mówi się nawet z przekąsem: "dawcy".

- To prawda, ale motocyklistów jest znaczniej mniej niż kierowców samochodów.

- Urazy czaszki i okolicy głowy są zaliczane do najbardziej niebezpiecznych. Co
może się zdarzyć, gdy mocno uderzymy się w głowę?

- W zależności od siły i mechanizmu może dojść do bardzo różnorodnych zaburzeń
w funkcjonowaniu ośrodkowego układu nerwowego. Oprócz uszkodzenia tkanki
nerwowej, może dojść do uszkodzenia naczyń krwionośnych i opon mózgowo-
rdzeniowych. Na skutek przerwania połączeń miedzy neuronami, w wyniku
krwawienia, mogą powstać krwiaki i obrzęk mózgu, czego następstwem mogą być
objawy neurologiczne.

- Czy w Zakopanem nie należałoby uruchomić oddziału neurotraumatologicznego?

- Nie sądzę, nie jest to konieczne. Pacjentów z łatwością można
przetransportować do Krakowa. Trzeba też pamiętać, że niewiele urazów mózgowo-
czaszkowych dotyczy tylko głowy. W większości przypadków należy zwrócić uwagę
na inne części ciała, takie jak klatka piersiowa, jama brzuszna, kończyny górne
i dolne. Pacjentem po takim urazie może się zająć szpital ogólny, chirurgiczny
lub neurochirurgiczny. Rozmawiała: ELŻBIETA BOREK




Temat: Elbląg-w którym szpitalu polecacie rodzić?????
Wojskowy-chamska położna, nacięcie wbrew woli
Odmawiali mi znieczulenia zewnątrzoponowego choć przed porodem zapewniali że nie
ma problemów, położna w końcu łaskawie wezwała anestezjologa, ale jak już miałam
8 cm rozwarcia i bóle parte. Krzyczała cytuję dosłownie: "nie urodzisz!", "nie
umiesz przeć", "nie odzywaj się", kpiła że na pewno nie urodzę bo "ta dziurka
taka mała". Nie chciałam siedzieć w wannie, pani położna kazała polewać brzuch
i nie sprzeciwiać się, a ja już w tej wannie nie mogłam po prostu wysiedzieć,
przeć mi się chciało, a i tak nie można tego robić w wannie, nie pozwalają.
Nacięcie krocza, mój wyraźny sprzeciw został zignorowany. Poinformowano mnie, że
będę rodzić na łóżku starego typu, bo chociaż nowe jest wygodniejsze dla
rodzącej, to lepiej odbierać poród na starym, mniej męczące dla położnej.
Dziecko musiało być karmione butelką, przychodziła nieprzyjemna Pani która
pytała czemu nie poję glukozą, nie miałam jej, a nie wolno mi było wchodzić do
noworodków, nikt nie przyniósł tej glukozy, tylko ochrzanił za jej brak. W
toaletach strasznie brudno, leżałam prawie 2 tyg. i przez cały ten czas było
naprawdę brudno w toaletach, kosze przepełnione, nieraz ubikacje w kale brudne
jak któraś pacjentka nie zdążyła po lewatywie. Dziecko chorowało, nikt mnie nie
poinformował co mu jest, pediatra ogólnikami mówił "podajemy antybiotyki" i
tyle. W książeczkę nie wpisano co działo się z dzieckiem np. wpis o braku urazów
okołoporodowych, a dziecko miało złamany obojczyk i ma do tej pory krwiak
śródczaszkowy co jest widoczne gołym okiem, podduszone przez przedłużający się
poród, urazy mózgu okołoporodowe - teraz rehabilitacja. Naprawdę nie polecam
wojskowego !!!!



Temat: Coraz lepsze statystyki policji
Taak?
No to obyś nie miał nadal miał za to szczęście.

Express Ilustrowany
Pobili tenora przed Teatrem Wielkim
08.04.2009
Dariusz Stachura to jeden z najpopularniejszych polskich artystów operowych.

Dariusz Stachura, sława łódzkiej opery, został skatowany przez bandytów, gdy po
próbie do spektaklu "Traviata" wyszedł z Teatru Wielkiego. Śpiewak z ranami
głowy trafił do szpitala.

Do tego bulwersującego zdarzenia doszło w piątek około godz. 17. Jednak dopiero
teraz rodzina artysty zdecydowała się ujawnić ten fakt opinii publicznej. Mistrz
po próbie wyszedł z teatru drzwiami od ul. Jaracza w towarzystwie kolegi. Jego
nowy srebrny nissan tiida był zaparkowany przed teatrem na chodniku przy ul.
Sterlinga.

- Mąż zobaczył, że wycieraczki w aucie są podniesione, a trzej wysocy mężczyźni
w dresach - jeden w kapturze na głowie - załatwiają przy samochodzie potrzeby
fizjologiczne. Zwrócił im uwagę, a oni obrzucili go wyzwiskami - opowiada
Marlena Stachura, żona artysty.

Śpiewak poprosił kolegę, aby ten wrócił do teatru i wezwał policję. Nie
spodziewał się, że chuligani go zaatakują. Ci, gdy tylko zobaczyli, że Dariusz
Stachura jest sam, ruszyli na niego, zasypując go gradem ciosów. Jeden z
napastników zdzielił czymś - prawdopodobnie metalową rurką - tenora w głowę.
Artysta zachwiał się i upadł na chodnik, tracąc przytomność.

- Znalazł go kolega, który wyszedł z teatru. Zobaczył wtedy, że bandyci, którzy
pobili męża, oddalają się w kierunku ul. Narutowicza. Gdy przyjechała policja,
nie było już po nich śladu - kontynuuje małżonka tenora.

Funkcjonariusze wezwali pogotowie i Dariusz Stachura został odwieziony na
oddział neurochirurgiczny szpitala im. Barlickiego. Badanie tomografem wykazało,
że przeszedł wylew krwi do mózgu. Lekarze twierdzą, że krwiak jest nieduży i
powinien się wchłonąć. Tenor ma też rozbitą wargę - założono mu (od środka)
sześć szwów. Na razie nie wolno mu śpiewać. Leczenie potrwa prawdopodobnie
jeszcze miesiąc.

- Gdy Darek wróci do domu, złożymy na policji zawiadomienie o popełnieniu
przestępstwa. To skandal, żeby przed Teatrem Wielkim, do którego przyjeżdżają
ludzie z całej Europy, dochodziło do takich scen - mówi zbulwersowana Marlena
Stachura.




Temat: balonikowanie??co to?
Jezeli tetnica wiencowa jest zwezona to wykonuje sie angioplastyke (PTCA; czyli „balonikowanie”)Polega to na włożeniu do tętnicy balonika i napompowaniu go, co powoduje zmniejszenie zwężenia, czyli poprawę przepływu krwi przez tętnicę. Czasem sam balon nie wystarcza, gdyż zwężenie szybko nawraca – wtedy trzeba wszczepić stent, czyli siatkę, utrzymującą rozszerzony kaliber tętnicy.

cytat ze strony
Angioplastyka polega na wprowadzenia specjalnego cewnika z balonikiem do tętnicy wieńcowej z przewężonym światłem.Cewnik z balonikiem wprowadzany jest przez nakłucie w tętnicy udowej ( w przypadku dużych zmian miażdżycowych w tych naczyniach można wykonać zabieg z dostępu do tętnicy ramiennej) prowadzony za pomocą specjalnego prowadnika tzw. leadera.W momencie gdy balonik osiągnie miejsce przewężenia , ustawiany jest w samym jego środku.Kolejną czynnością podczas PTCA jest napompowanie balonika powietrzem o ciśnieniu od 6 - 13 atmosfer.Baloniki wykonane są ze specjalnego rodzaju gumy , więc nie ma możliwości ich pęknięcia.Podczas pompowania balonika dochodzi do wgniecenia blaszki miażdżycowej w ścianę naczynia wieńcowego.Podczas PTCA balonik może być pompowany kilka razy aż do uzyskania oczekiwanego efektu.Napompowanie balonika może wywołać u pacjenta ból wieńcowy , co jest spowodowane chwilowym zamknięciem tętnicy wieńcowej.
Po usunięciu cewnika z balonikiem w tętnicy udowej przez kilka godzin po zabiegu pozostanie specjalna koszulka na wypadek powtórnej interwencji wieńcowej.W miejsce po wkłuciu cewnika zakładany jest opatrunek uciskowy.

Możliwe powikłania:

Zdarzają się stosunkowo rzadko, mogą być spowodowane powstaniem w miejscu wkłucia niewielkiego siniaka / krwiaka, jeżeli opatrunek uciskowy uległ przesunięciu. W trakcie badania jest podawany środek kontrastowy, który może wywoływać objawy uczuleniowe. Inne poważne powikłania zależą od stanu ogólnego osoby badanej i stopnia zaawansowania choroby ich częstość nie przekracza 0.05%.Należą do nich:
zawał serca
udar mózgu
pęknięcie ściany naczynia
zaburzenia rytmu




Temat: Byłbym zerem, gdyby nie smycz
Polskie rodziny nie tylko te uważane za margines są chore. Ja sama pochodze z
takiej rodziny. Mam trzy starsze siostry. Wszystkie,a zwłaszcza dwie najstarsze
były bite przez ojca. To za to, że nie posprzątały w domu, za spóżnienie, za
nie pozwolenie o wyjście. Mojej mamie też sie obrywało. To właśnie dlatego
zmarła, w wieku czterdziestu lat dostała wylewu mózgu z powodu krwiaka. Powstał
on prawdopodobnie od wieloletniego bicia po głowie. Po śmierci mamy ja i jedna
moja siostra mieszkałyśmy z ojcem. Przez jakis rok po śmierci był spokojny.
Myślałyśmy, że śmierć mamy go zmieniła, ale to było krótkotrwałe. Moje dwie
siostry juz dawno nie mogły tego wytrzymać i nie mieszkały z nami. Po roku od
śmierci mamy i trzecia siostra nie mogła wytrzymać tego terroru i sie
wyprowadziła, a raczej uciekła. Ja dalej mieszkałam w tym piekle. Ojciec
zabronił mi się spotykać z siostrami. I mi się czasami dostawało. Raz kiedy
wróciłam z koloni dostałam kilka razy otwartą ręką w twarz, bo ojciec myślał,
że zostawiłam / dałam klucze siostrze, po to żeby go okradły. Takich
schizofremicznych powodów znajdował coraz więcej. Ja też miałam tego dosyć. W
pierwszej klasie liceum w czasie Świąt Bożego Narodzenia ojciec całkowicie
sfiksował. Na kolacje do nas przyszły dwie siostry, w tym jedna z chłopakiem.
Po ich wyjściu ojcu sfiksowało chciał mnie już udezyć. Ja zaczełam krzyczeć i
moje siostry wróciły. Chłopak mojej siostry przytrzymał go. a my zadzwoniliśmy
po policje.
Potem zaczeły sie rozprawy sądowe. W czasie nich i po mieszkałam u siostry, az
do czasu gdy wyjechałam na studia.

U mojego ojca w rodzinie było tak samo. Ja jednak nie pozwole, żeby to samo
działo sie w mojej. Nigdy nie podniose ręki na swoje dziecko i nie pozwole,
żecy kto kolwiek je bił, je lub mnie.

Cieszę sie, że powstają fundacje, które walczą z przemocą. Ale ich działanie
jest zawężone. Młodzież już po liceum powinna mieć obowiązkowe lekcje
przystosowania do życia w rodzinie. Takie lekcje są. Nawet sama na nie
uczęszczałam. Niestety kwestia przemocy zabardzo nie była tam poruszana.

Srodowisko oczywiście też ma wpływ, na takie sytuacje. Powinni zgłaszać jak
najczęściej takie przypadki na policje. Ja żałuje, że wcześniej nikt nie
powiadomił policji - jeszcze przed śmiercią mojej mamy.



Temat: Bieda zapukała ... choć jej nikt nie prosił
toczymy walkę z wirusami
Na poczatku maja dostałam maila o treści: ze forum to nie jest miejsce na
żebranie , że mam sprzedać meble i komputer to będe miała na chleb dla
dzieci.Po tamtym mailu mielismy strasznie zaatakowany komputer - wirus
zblokował nortona antywirusa .Przez kilka dnie , nie mogliśmy korzystać z
netu.Teraz ponownie dostałam maila w którym pisało , ze to jeszcze mnie niczego
nie nauczyło i znów mielismy wirusa.Tym razem zblokował nam wszystko co było
mozliwe - nawet myszka nie działała.Przepraszam wszystkich , którym nie
odpisałam na czas.Wiem , ze takie milczenie z mojej strony może stać się
powodem braku zaufania co do mojej osoby a tego bardzo chciałabym uniknąć.Wyżej
jest wpisany numer telefonu do mnie.Gdyby ktoś z Was był w stronach
Inowrocławia to serdecznie zapraszam.Mój dom jest zawsze otwarty.Jesli chodzi o
pracę , to kazali czekać do poniedziałku . Kilku osobom podziękowano juz na
miejscu.Mojemu mężowi kazali czekać na kontakt do poniedziałku.Ten czas teraz
sie tak strasznie ciągnie.Odliczamy godziny do poniedziałku a przy tym nerwy
nas zjadają.Czasem musimy sobie schodzić z drogi bo wszystko wisi na włosku.A
wiadomo ,że jesli w takiej sytuacji nie będziemy razem to poprostu
koniec.Dłużej tego nie wytrzymamy.zdoszły nam jeszcze niepokoje związane z moim
zdrowiem.Tz. 08.04 - w Wielki Czwartek w biały dzień o 13.45 w południe
zostałam napadnieta w centrum miasta .Dwóch chłopaków podbiegło z tyłu
przewrócili mnie , uderzyli w głowę , zabrali mi wtedy nasze ostatnie
pieniadze , komórke klucze -własciwie wszystko co miałam przy sobie.W szpitalu
stwierdzili wstrząśnienie mózgu a teraz podejrzewają jakiegoś krwiaka.Od
tamtego czasu mam bóle głowy i prawego oka.Dostałam skierowanie na tomografie
głowy i mimo zaznaczenia , ze to pilne termin badania wyznaczono na 9 czerwca .
Ale cóż tego nie przeskocze , musze poczekac.Dziekuję Wam wszystkim za
cierpliwość .Pozdrawiam serdecznie justyna piotr dominika marcysia



Temat: historia mojej choroby
boncia1 napisała:

> dzięki , a ja tak się bałam że nie sprostam i coś zepsuję i to dodatkowo
> wpędzało mnie w depreche i kółko było zamknięte, Sama widziałam się w bardzo
> złym " i krzywym lustrze" najpierw potwornie gruba , po dużych dawkach
sterydów i nie miałam w co się ubrać i siedziałam w domu ,a potem od 2004 bardzo
schudłam
> , aż za dużo i był ze mnie szkielet/ miesiąc nic nie jadłam - nie mogłam/i
znowu nie miałam w co się ubrac i znów siedziałam w domu.
> Teraz wszyscy ciesza się jak szukam coś niecoś w lodówce i mówię że jestem głodna,
>
> mayka00 może z tą mądrością to lekka przesada !Teraz mam wtórny analfabetyzm!!!
>
> ale tak jak jest teraz - jest super choć najgorszy sprawdzian jeszcze przede
> mną , ale teraz to już sie niczego nie boję, Tylko żeby mąż wytrzymał i
poszukał sobie młodszej i zdrowszej hehe
_____________________________________________________________________

Troche pokićkałam bo wcale nie chcę by mąż znalazł sobie młodszą i zdrowszą - i
musi wytrzymać ze mną . Wiem że bardzo tego chce.
Neurolog w Krakowie sprawdzil moje wyniki Rezonansu i EEG, Guza ani krwiaka nie
mam , tzn. ze nie trzeba se spieszc, ale przjal mnie tzlko wyjatkowo bo bal sie
ze tam cos jest.Ale spoko ,choc wyniki wskazuja na jakies tam zmiany korowe
mozgu to nie jest najgozej.Nic wiecej nie mogl mi powiedzec i zbadac ze wzgledu
na strajk generalny lekazy. ale zaraz po strajku mam sie zjawic i beda dajej
dzalac i szukac przyczyn tych zabuzen mozgowych.

Ale zagrozenia NIE MA. UF UF UF

Dis znowu bol glowy od rana i prawa strona boli i jest slabsza.
Zimny recznik na leb i spokojne lezonko w cieniu.
Wczoraj wieczor chcialam cos napisac na forum , ale plat czolowy ne pozwolil,
nic nie rozumialam co pisaliscie - nie umialam wyrazy pokleic w zdania i
rozumiec sensu. Tak to bywa w takich lekkich paralizach.
ale jak pisze teraz tzn, ze przechodzi.
bol prawego ramienia tylko odejmuje mi prawa reke wraz z ramieniem i barkiem ,
i pisze lewa.A dlugo przy kompie nie moge siedzec bo prawe biodro , udo
i lydka tez bola i dlugie siedzenie boli.
Ale mam poczucie swojego JA i jestem, i rozumiem i jestem przytomna.
pozdrawiam
mamy dalej piekna wiosne



Temat: Ciężko pobite dzieci - zatrzymano rodziców
Ciężko pobite dzieci - zatrzymano rodziców
Ciężko pobite dzieci - zatrzymano rodziców

źródło: PAP, MFi

Lekarze walczą o życie 5-miesięcznej Andżeliki z Czechowic-Dziedzic, która z
poważnymi obrażeniami głowy, nieprzytomna i posiniaczona trafiła w niedzielę
do szpitala w Bielsku-Białej.

Niespełna dwa tygodnie wcześniej ze złamaną kością czaszki trafił tam też jej
2-letni brat. Policja zatrzymała rodziców dzieci.

"Postępowanie prowadzone jest w kierunku zarzutów związanych ze znęcaniem się
nad dziećmi i spowodowaniem u nich ciężkich obrażeń ciała. Jak dotąd nikomu
nie postawiono zarzutów" - powiedział prokurator rejonowy w Pszczynie,
Andrzej Wąsik.

Dodał, że obecnie trwają intensywne czynności śledcze - przesłuchania
świadków i członków rodziny. We wtorek zatrzymani rodzice - 20-letnia matka i
30-letni ojciec - zostaną doprowadzeni do prokuratury, która zdecyduje o
ewentualnym postawieniu im zarzutów. Jeżeli okaże się, że znęcali się nad
swoimi dziećmi, może grozić im do 10 lat więzienia.

Dziewczynka trafiła do bielskiego szpitala w bardzo ciężkim stanie.
Stwierdzono u niej uraz głowy i obrzęk mózgu, podejrzewano też krwiak
wewnątrzmózgowy. Dziecko było nieprzytomne, ledwie oddychało, miało drgawki.
Lekarze podejrzewali także anemię i tzw. zespół dziecka maltretowanego.

Ze względu na charakter obrażeń dziewczynkę przewieziono do Górnośląskiego
Centrum Zdrowia Dziecka i Matki (GCZDiM) w Katowicach-Ligocie. Przebywa
obecnie na oddziale intensywnej opieki medycznej. Na razie nie ma potrzeby
interwencji neurochirurgicznej.

"Stan dziewczynki jest nadal bardzo poważny, jest pod stałą obserwacją.
Stwierdziliśmy u niej krwawienie śródczaszkowe, będące efektem urazów głowy.
Nie można wykluczyć mikrouszkodzeń tkanki mózgowej. Dziecko jest w śpiączce,
sztucznie wentylowane" - powiedział PAP ordynator oddziału anestezjologii i
intensywnej terapii GCZDiM, dr Ludwik Stołpny.

Dodał, że na głowie dziewczynki odkryto zarówno świeże, jak i dawne
obrażenia. "Wskazuje to, że dziecko ulegało rozmaitym urazom w różnym czasie.
Wyjaśnienie, w jaki sposób powstały te urazy, to sprawa dla prokuratury" -
powiedział Stołpny.

Policja ustaliła, że niespełna dwa tygodnie temu do bielskiego szpitala
trafił ze złamaną kością czaszki 2-letni braciszek 5-miesięcznej Andżeliki.
Ojciec Jasia tłumaczył wówczas, że chłopczyk spadł z betonowych schodów do
piwnicy. Teraz policja i prokuratura szczegółowo wyjaśniają również tę sprawę.




Temat: neurologia a niedosluch
Witaj
Jestem aktualnie mamą 10 letniego Kubusia.Na chwile obecna synek uczy sie w Ośrodku szkolno Wychowawczym dla Dzieci Niesłyszących we Wrocławiu,a nadmienie,ze mieszkamy w Opolu.Moj synek rodzac sie otrzymał 10 punktow!!smiechu warte teraz to wiem .Jest dzieckiem z porazeniem mozgowym lewostronnym,głebokim obustronnym niedosłuchem,epilepsją,wadą wrodzoną mozgu(wada struktor mozgowia-okołosylwialnego),zarazony w szpitalu gronkowcem złocistym(zagniezdzony w uchu)czesc antybiotykow pochodzenia gentamycyny niestety przyczyniła sie do powiekszenia ubytku słuchu.Miał robione conajmniej z 4 razy badanie słuchu i kazdy wychodził zupełnie inaczej,dopiero majac z 6 lat były one na tyle zgodne,ze zostały odpowiednio dobrane aparaty słuchowe.Miał robiony rezonans magnetyczny(bardziej szczegołowy,dokładny,miej szkodliwy)od tomografu.Wyszło,ze przeszedł krwiaka mozu,(okołoporodowe)i wyszła wada struktor mozgowia.

Mogę tylko powiedziec z własnego doswiadczenia,ze nie ma co sie załamywac,tylko zakasac rekawy i pomoc dziecku.Ja tak własnie zrobiłam,bo pracy jest cholernie duzo.Metoda Vojty wogole nie poskutkowała a wiele było płaczu dziecka no i musi byc przy tym dokładnośc i systematycznosc po pare razy dziennie.ja miałam takie szczescie ,ze trafiłam do fantastycznej lekarki(prywatnie)niestety,ktora Kubie bardzo pomogła.Jesli bedziesz miała jakies pytania a ja będe potrafiła na nie odpowiedziec to pisz i czekam.Grunt to sie nie poddawać,miec wiare i siłę!!Każdy dzien jest dla naszych pociech bardzo wazny,pamietaj,ze mowa dziecka kształtuje sie do 3 roku zycia.
Kubie wykryto epilepsje po 3 roku,zycia i eeg miał robione chyba z 8razy.Jesli moge cos doradzic to udaj sie do szpitala zarejestroj dziecko do specjalisty-neurologa-niech zobaczy wyniki i jesli nawet to konieczne zgodz sie aby dziecko razem z Toba pozostało na oddziale,a tam zrobią wszystkie potrzebne badania.
Pozdrawiam



Temat: LOGOPEDA WROCŁAW
LOGOPEDA WROCŁAW
ZAPRASZAM Do CENTRUM LOGOPEDYCZNEGO we Wrocławiu

Ewelina Kordiak
www.logopedawroclaw.pl
tel. 696 - 673- 117

Szczegóły usług gabinetu
1. Diagnostyka i profilaktyka zaburzeń mowy
Określanie rozwoju mowy w stosunku do norm wiekowych, konsultacje, rady i sugestie

2. Stymulowanie rozwoju mowy
Pobudzenie aktywności słownej dziecka, pomoc przy doborze narzędzi i pomocy
stymulujących rozwój mowy.

3. Terapia jąkania
Terapia różnych form niepłynności mowy, pomoc przy doborze narzędzi (aparaty)
przydatnych w terapii.

4. Dyslalia
Korekcja nieprawidłowej wymowy głosek: s, z, c, dz, sz, ż, cz, dż, ś, ź, ć,
dź, r, d, g, k i innych. Liczne ćwiczenia usprawniające aparat artykulacyjny,
wzbogacone o komputerowe programy logopedyczne, logorytmikę i muzykoterapię.
Zaopatrywanie w pomoce niezbedne w terapii dyslalii.

5. Reedukacja chorych z afazją
Terapiia zaburzeń mowy powstałych na skutek urazu, guza, krwiaka, tętniaka
mózgu lub wskutek wylewu mózgowego.

6.Korekcja zaburzeń dźwięczności i zaburzeń głosu
Zagadnienia emisjii i higieny głosu, tu również logopedia artystyczna.

7. Stymulowanie i kształtowanie mowy osób z osłabionym słuchem
Wspomaganie rozwoju mowy i aktywizacja resztek słuchowych przy pomocy
odpowiednich aparatów do polisensorycznego oddziaływania.

8. Przezwyciężanie trudności w czytaniu i pisaniu - dysleksja
Pomoc w przezwyciężaniu trudności w nauce czytania i pisania, nierzadko
mających związek z wadą wymowy.

9. Logorytmika i logodrama
Grupowe zajęcia dla dzieci z normą intelektualną a także z zaburzeniami mowy i
komunikacji, towarzyszące upośledzeniu umysłowemu, zespołowi Downa, autyzmowi,
mające na celu pobudzenie aktywności słownej. Doskonała zabawa (ćwiczenia
ruchowe, elementy tańca, śpiew i gra na instrumentach, quizy muzyczne) będąca
jednocześnie nauką mowy. Po zajęciach relaks muzykoterapeutyczny.

10.Nagrania sesji
Dokonywanie nagrań dla rodziców i samych pacjentów, w celu obserwacji własnych
postepów i odwoływania sie do zawartych w trakcie sesji wskazówek i ćwiczeń.

11. Szkolenia




Strona 2 z 3 • Znaleźliśmy 195 wyników • 1, 2, 3