Patrzysz na wiadomości wyszukane dla frazy: KRYNICA SZPITAL





Temat: NASZE HISTORIE
Ado masz rację ja też rodziłam w Krynicy.A na karetke do Prokocimia w tych czasach trzeba było tak długo czekac bo była tylko jedna do przewożenia takich wcześniaków.Samo podłączenie do aparatury trwało ok.3 godzin.Ja sam szpital w Krynicy w porównaniu z limanowskim w tamtych czasach wspominam dobrze.Miałam dobrą opiekę.Pozdrawiam.





Temat: Cyrankiewicz i KaRSKI







| że Cyrankiewicz z komunizmem miał
| wówczas tyle wspólnego co ja z ... np. tym, no jakże mu, Ricky'm
Matrinem.

Cyrankiewicz od 1941 do 1945 roku siedzial w roznych obozach niemieckich
- w ktorym roku zatem mialo byc to wyzwolenie Karskiego???


Nie pamietam, nie mam ksiazki, czekam na nia z Amazona. Jak przyjdzie,
sprawdze. Na pewno jednak autor uzyl okreslenia "grupa Cyrankiewicza" a nie
"sam Cyrankiewicz", moze tutaj nalezy szukac.

Karski byl aresztowany przez gestapo podczas swojej drugiej podrozy na
Zachod, w maju 1940 roku, odbity przez podziemie ze szpitala w Krynicy ( nie
mam daty, ale musialo to nastapic dosc szybko, bo Karski byl torturowany
podczas przesluchan i dlugo pewnie by nie wytrzymal).

Cyrankiewicz ( nr obozowy 62 933), zostal przewieziony do Oswiecimia 3
wrzesnia 1942 roku z wiezienia Montelupich ( nie znam daty uwiezienia).
Praktycznie wiec,  m o g l  w odbijaniu Karskiego brac osobisty udzial, ale
na to potrzebne sa chocby przyblizone do miesiaca daty ( rzetelne i nie z
PRLowskiego zrodla -- zyciorys Cyrankiewicza byl tam mocno przeklamany).

Kaska







Temat: ="nd();"
Pan od Snowboard'u czyli Kuba, oraz pan od nart Leszek wykonali na prawde orke na ugorze, szczegolnie Kuba, ktory bodaj we wtorek po raz pierwszy zapial deske, tylez go kosztowalo czasu nauczenie od podstaw jazdy na parapecie po stoku i na wyciagu... A Leszek tez twardo cwiczyl ze wszystkimi zaczynajac od plugu poprzez skrety boczne az do jazdy na krawedzi. Pani Ania z panem Piotrem ogarniali to wszystko logistycznie i organizacyjnie oraz papierowo, co nie bylo latwe, a Ojciec Dyrektor, zwany tymczasowo na zimowisku szefem wszystkich szefów, czyli Krzysztof Jarzyna ze Szczecina, znienawidzil szpital w Krynicy niosąc pomoc każdemu uczestniokowi o każdej porze dnia i nocy, wiec każdy sie przyłozyl do tej wspanialej atmosfery



Temat: Pomóżcie Łabowskiej!!!
Zgadza się. Tych "turystów" GOPR zwiózł do mnie, bo od strony Runku nie mogli się skuterami przebić na Łabowską. Z tego co wiem, szlak główny beskidzki od strony Jaworzyny przetarty tylko do Runku i do Juchówek. Dalej już nie... Oni się zgubili 500 m od schroniska. 3 osoby z objawami odwodnienia i niewielkiej hipotermi przewieziono do szpitala w Krynicy. Jednemu z nich skarpetki przymarzły do butów, w których miał kupę lodu... Tak to się kończy jeśli ktoś wybiera się w góry w butach trekkingowych sięgających poniżej kostki!!! i bez stuptutów...



Temat: Pomóżcie Łabowskiej!!!

Zgadza się. Tych "turystów" GOPR zwiózł do mnie, bo od strony Runku nie mogli się skuterami przebić na Łabowską. Z tego co wiem, szlak główny beskidzki od strony Jaworzyny przetarty tylko do Runku i do Juchówek. Dalej już nie... Oni się zgubili 500 m od schroniska. 3 osoby z objawami odwodnienia i niewielkiej hipotermi przewieziono do szpitala w Krynicy. Jednemu z nich skarpetki przymarzły do butów, w których miał kupę lodu... Tak to się kończy jeśli ktoś wybiera się w góry w butach trekkingowych sięgających poniżej kostki!!! i bez stuptutów...

LOL - no comment...



Temat: Sanatorium po misji
Odświeżam temat

Szpitale Uzdrowiskowo-Rehabilitacyjne
Wojskowy Szpital Uzdrowiskowo-Rehabilitacyjny
33-380 KRYNICA
ul. Świdzińskiego 4
Komendant: płk Romuald LIPSKI
tel. centrala: 0-18 (4)14-62-11 tel. komendant: (4)14-62-50
leczenie chorób układu pokarmowego, moczowego i ruchu

Wojskowy Szpital Uzdrowiskowo-Rehabilitacyjny
28-100 BUSKO-ZDRÓJ
ul. Rzewuskiego 8
Komendant: płk dr n.med. Bernard SOLECKI
tel. centrala: 0-41 378-24-17 CA MON 17-59-00 komendant: CA MON 17-52-20
leczenie chorób narządu ruchu

Wojskowy Szpital Uzdrowiskowo-Rehabilitacyjny
87-720 CIECHOCINEK
ul. Mickiewicza 161
Komendant: płk Ireneusz LELWIC
tel. centrala: 0-54 283-32-11
e-mail: office@sanatorium-wojsko-we.ciechocinek.pl
leczenie chorób serca, układu ruchu,układu oddechowego

Wojskowy Szpital Uzdrowiskowo-Rehabilitacyjny
57-540 LĄDEK-ZDRÓJ
pl. Mariański 7/8
Komendant: ppłk lek. Jan SOSNOWSKI
tel. centrala: 0-74 811-72-00 tel. komendant: 811-72-19 e-mail: sanwo@wp.pl
leczenie chorób narządów ruchu, reumatycznych, neurologicznych

Wojskowy Szpital Uzdrowiskowo-Rehabilitacyjny
57-350 KUDOWA-ZDRÓJ
ul. Zdrojowa 34
Komendant: płk Zbigniew GÓRECKI
tel. centrala: 0-74 866-14-04
CA MON 65-15-09
e-mail: poczta@24wszu-r.kudowa
leczenie chorób przemiany materii, serca


Proszę o wrażenia i opinie osoby, które przebywały w sanatorium w Busku-Zdroju lub Krynicy.



Temat: co 3-4 tygodnie pobyt w szpitalu
Tak badania robiono i jest OK, okres nie ma wpływu na te szaleństwo.Bedac w Prokocimiu probowano ja przez 3 m-c unormowac takie mieli problemy.W koncu przełaczyła sie na swoja pompe i w stanie ogólnym dobrym wypisan.Gdzie po 4 tyg. znów wyladowała w szpitalu.tak to własnie wyglada.Moze to okres dojrzewania ale przeciez nie ona jedna jest wtym okresie a nie doczytałem sie by innych kobitki miały takie kłopoty.
Od soboty jest w domu po 17 dniach pobytu w szpitalu, po centralnym wkłuciu, po spiaczce powod kwasica ketonowa,swieta sylwester na oddziale.
U nas w szpitalu stworzono jej specjalna sale ,szpital nie jest specjalistycznym diabt. tak ze podczas pobytu Basia szkoli pielegniarki ,nawet lekarzy pediarów.Jest z tym troche zabawy , choc tyle ma satysfakcji.U nas w Krynicy to mała miescina Basia jest jedyna ktora ma pompe tak ze to nowosc dla lekarzy.
Ostatnio jeden z pediatrów 39 lat zachorował na cukrzyce ,obiegła sziptal opinia ze Basia rzuciła klatwe na niego , tak ze teraz Basia i jego szkoli choc bardzo oporny jest na wiedze mimo iz to lekarz ma swoj poglad co do diety itp.



Temat: Sanatorium po misji
Do bzz.

Z tego co ja ustaliłem przed moim pobytem w sanatorium po misji w Afganie na dzień dzisiejszy ( lecz moge sie mylić ) mozna korzystać praktycznie z n/w. Sanatoriów tj ;

- 20 Wojskowo Szpital Uzdrowiskowy w Krynicy - Zdrój.

- Szpital - Sanatorium Wojskowe w Busku Zdrój.

Ja byłem na takim 2 - tygodniowy turnusie antystresowym po misji w Krynicy Zdrój było O.K. warunki dobre, jedzenie też, zabiegi itp, itd.

Podaje Ci wszystkie namiary na 20 WSzU w Krynicy Zdrój i tam pytaj co i jak. Sa tam fajni ludzie to Ci powiedzą, co i jak.

RECEPCJA 20 WSzU Krynica Zdrój - tel. MON 124-211 lub końcówka 266.

Pan mjr SZYDŁOWSKI osoba odpowiedzialna za takie turnusy ( fajny oficer i całkowicie kompetentny w tym temacie jest OKI. )
tel. MON 124-535 lub końcówka 435.

Uważam, że tam sie wsio dowiesz co i jak jak tak załatwiałem, ale pamietaj, że wszystko zaczynasz od swojego lekarza w JW.

Pozdrawiam.



Temat: Sanatorium po misji
Witam Panów.
Dla powracajacych z misji i zainteresowanych pobytem w senatorium podaje namiary na wszystkie dostępne w tym roku:
20 Wojskowy Szpital Uzdrowiskowo-Rehabilitacyjny 33-380 Krynica ul.Świdzińskiego 4
http://www.sanatorium-wojskowe.krynica.sacz.pl/o_nas.htm
21 Wojskowy Szpital Uzdrowiskowo-Rehabilitacyjny 28-100 Bysko-Zdrój ul.Rzewuskiego 8 http://www.sanatoria.com.pl/busko/wojskowy/
22 Wojskowy Szpital Uzdrowiskowo-Rehabilitacyjny87-720Ciechocinek ul.Mickiewicza16
http://www.sanatorium-wojskowe.ciechocinek.pl/
23 Wojskowy Szpital Uzdrowiskowo-Rehabilitacyjny 57-540 Lądek-Zdrój pl.Mariański7/8
http://www.23wszur.pl/sanatorium.htm

[ Dodano: Sro 15 Lut, 2006 ]



Temat: Bogusław Kaczyński wyszedł ze szpitala
Bogusław Kaczyński opuścił po kilkunastu tygodniach warszawski szpital, w którym przebywał od czasu wylewu krwi do mózgu na początku marca.

Słynny dziennikarz i wielki popularyzator muzyki klasycznej wyszedł ze szpitala 29 maja po południu. Z relacji prasowych wynika, że po rehabilitacji Bogusław Kaczyński zaczął samodzielnie chodzić. Cały czas pomaga mu jego asystentka Katarzyna Lewandowska oraz inni bliscy współpracownicy.

- Na razie będę odpoczywał i nadal chodził na rehabilitację. Na pewno będę trochę mniej pracował - powiedział Bogusław Kaczyński w rozmowie z jednym z dzienników, jednak wkrótce po opuszczeniu szpitalnych murów udzielił telewizyjnego wywiadu, w którym opowiadał o fenomenie Jana Kiepury.

Kiedy stan jego zdrowia się ustabilizuje, Bogusław Kaczyński zamierza podróżować. Planuje odwiedzić Łowicz i Krasiczyn. W drugiej połowie sierpnia poprowadzi Festiwal Jana Kiepury w Krynicy-Zdroju. Przygotowania do imprezy zaczął będąc jeszcze w szpitalu.

- Teraz będę zdecydowanie mniej pracował. Zamierzam podróżować. Jest tyle miejsc w Polsce, które chciałbym zwiedzić, ale dotychczas nie miałem na to czasu – powiedział Kaczyński.

muzyka.onet.pl



Temat: sanatoria

więc w Krynicy było fajnie, tyle tylko że było nas aż 2 cukrzyków, więc tak naprawde sami sobie wszystko regulowaliśmy....zero dyscypliny i sprawdzania, tylko pytanie raz na dzień "jak tam cukry??"
Zależy gdzie w tej Krynicy byłaś, bo ja raz spędziłam pobyt w Nowym Domu Zrdojowym i faltycznie z chorych na cukrzycę było nas 2 (ja i kumpela, z którą składałyśm,y wnioski), a następnym razem byłam w Starym Domu Zdrojowym, gdzie wyglądało to zupełnie inaczej. Było bardzo dużo osób chorych na cukrzycę żeby nie powiedzieć że większość, niezależnie od wieku, więc automatycznie i opieka była lepsza, kontrolowali poziomy cukrów, mieliśmy robiony profil dobowy krwi jak też inne badania mniej więcej jak w typowym szpitalu z tą różnicą, że to był szpital uzdrowiskowy, lekarz na własne zawołanie, kiedy tylko potrzebowałam i opieka 24h na dobę. Dieta też dobrana indywidualnie do naszych potrzeb, a czy ktoś tego przestrzegał czy nie to jego problem, nikt nie wisiał nad Tobą z batem, w końcu to sanatorium dla dorosłych!!!



Temat: Zarobki w gabinetach, szpitalach, ośrodkach spa
Pytanie moi drodzy, gdzie najwiecej mozna zarobic? Ja meiszkam w rejonie Krynicy, Nowy Sącz, tu jest duzo uzdrowisk, jak myslicie czy tutaj jest wieksza p[laca czy moze kazde miejsce w kraju jest podobnie placone?

Druga sprawa to mam pomysl, po rozpoczeciu studium masażu na udanie sie do DOMU SPOKOJNEJ STAROSCI i zaoferowanie im bezplatnych masazy np po 2/h na tydzien, a potem mogliby mi wystawic ze u nich pracowalem? to chyba zwsze liczy sie do doswiadczenia? co o tym myslicie? ALbo Dom pomocy spolecznej, czy tam tego wogole potrzebuja? przyjeli by mnie ?

massagewarsaw ty robisz kursy orientalnych masażow, czy to w dzisiejszych czasach jest oplacalne? czy jest potrzebne? Chce zapsiac sie do LEszka GIzy do Krynicy na te wszystkie kursy i pokolei w czasie trwania studium robic je.

Czy łatwo jest sie dostać do pracy w szpitalu? i Czy po Medycznym studium masażu moge pracowac w sluzbie zdrowia czy tam zatrudniaja samych magistrów, którzy tak naprawde tez nei maja uprawnien do jakiegos porzadniejszego, rozwinietego masażu?

Pozdrawiam



Temat: Czcij lekarza czcią należną z powodu jego posług...
Komentarz:

A mój sąsiad internista wrócił z Krynicy, zapakował

Lancię, założył bagażnik na dach i pojechał do Chamonix bo w Polsce nie ma śniegu. Jak mu Bukiel załatwi podwyżkę to skasuje zaległe wyrównanie od 2004 roku za dyżury i będzie sobie jakoś radził.
W szpitalu posiedzi do południa, potem pojedzie do prywatnej kliniki. Pacjentów z pryw. kliniki wepchnie do państwowego szpitala, załatwi im darmowe badania i w razie potrzeby wyniesie z państwowego szpitala torbę pełną strzykawek i innego drobiazgu, za który musiałby zapłacić prawdziwymi pieniędzmi. Kupił już mieszkanie synowi, zmienił brykę na nową więc nie musi oszczędzać. Sympatyczny z niego facet, pogodny i na luzie.

do artykulu: "»Biały szczyt« to hucpa"



Temat: Czy są jakieś ośrodki terapii na Podkarpaciu?
Witam;
Od 1,5 roku moja kuzynka choruje na anoreksję, była już w Szpitalu w Lublinie-Abramowice, teraz także chodzi do prywatnego psychologa.
Jednak nie widać żadnych postępów, ba nawet psychicznie ta dziewczyna jest coraz gorsza.
Mam pytanie, czy może ktoś zna adresy ośrodków d/s leczenia takiej choroby. Słyszeliśmy że otwarli taki ośrodek w Krynicy Górskiej, jednak nie mogę znaleźć żadnych informacji na temat jego.
Jeśli ktoś coś wie proszę o pomoc.
Psycholog radzi także o przeniesienie moje kuzynki do szpitala do Krakowa, jednak nie wiem czy to coś pomoże.
Może ktoś z Was miał doczyniania z tymi szpitalami (Kraków i Lublin), i może coś więcej powiedzieć.
Za wszelkie informacje będziemy bardzo wdzięczni.
Dzięki
Pozdrowienia
Marcin



Temat: sanatoria
25 stycznia jadę do Ciechcinka. Uzdrowiskowy Szpital Kliniczny-Klinika Balneologii i Chorób Przemiany Materii). W Internecie wszystko wygląda całkiem niźle. Ale czy ktoś był tam i mógłby mi powiedzieć coś na temat tego ośrodka? W sanatoriach byłem kilka razy, ale do tej pory raz w Kołobrzegu (Mewa IV) i kilka razy w Krynicy (Patria i Stary Dom Zdrojowy). Ciechocinka nie znam i mam mieszane uczucia przed wyjazdem. Chciałem do Krynicy... ale nie dali:(



Temat: Cyrankiewicz i KaRSKI


(...)
Karski byl aresztowany przez gestapo podczas swojej drugiej podrozy
na
Zachod, w maju 1940 roku, odbity przez podziemie ze szpitala w


Krynicy
W Nowym Sączu. W angielskich wydaniach książki podawano Krynicę ze
względów konspiracyjnych.
Pozdrowienia, Tomek




Temat: Brawa dla Konwentu Dziekanów!

pamiętam jak kadra wojskowa budowała dla siebie - z własnych składek - szpitale, sanatoria i domy odpoczynku. Sanatorium Wojskowe w Krynicy Górskiej, Szpital w Otwocku i wiele, wiele innych ośrodków żołnierze służby stałej pobudowali z własnych składek.

Temat ten zawsze mnie frapował, ale jakoś nie było okazji, żeby go poruszyć.
Jaki jest obecny stan - prawny, faktyczny, tych obiektów budowanych z żołnierskich składek??
Czy ktoś się orientuje, lub wie gdzie to ustalić??
Czy może to też nam zabrano jako niesłuszne??



Temat: Pogotowie Ratunkowe (tym razem w Szczecinie)
Dnia 2004-08-02 15:48, AsiaS osmielil sie przerwac ma sjeste
stwierdzajac, ze:


Użytkownik "Colage"

| No to jeszcze jeden kwiatek do kozucha:
| Moj wuefista opowiadal byl, jak to na urlopie w Krynicy Morskiej
| skaleczyl sie na plazy w stope. Najblizszy szpital byl w Braniewie (w
| linii prostej), ale niestety lekarz tam pracujacy od razu zasugerowal
| amputacje stopy podejrzewajac zakazenie. Cale szczescie, ze chlop mial
| tyle rozumu, ze sie nie zgodzil

Szkoda ze nie mial tyle rozumu, zeby wyczaic w tym dowcip ;-)
Akurat to jest typowo lekarskie poczucie humoru, specyficzne i glupie -
ale bardzo czeste. Kto czesto bywa - ten wie ;-)


No to faktycznie zartownisie musza tam pracowac, bo podobnych opowiesci
o tym jednymjedynymszpitalu chodzilo wiecej...
Mimo wszystko bedac w Krynicy M. uwazam na to, gdzie stawiam nogi.
S.





Temat: NASZE HISTORIE
Mnie zaraz po wysłaniu Kubusia do Prokocimia wysłano do domu.Leżałam zwinięta w kłębek na tylnym siedzeniu w samochdzie jak mój tato z moim mężem wieźli mnie do domu,bo byłam baaardzo pocięta i ledwo się poruszałam.Powiedzieli w szpitalu,że lepiej dojdę do siebie w domu a tak na prawdę pozbyli się kłopotu...chociaż cieszę się,że pojechałam do domu.Przychodziła do mnie położna z sądeckiego szpitala,żeby zagoić to co rozbabrali w Krynicy.To był koszmar.Dojście do toalety to było może łez,bólu i na czworakach zchodzenie z łóżka.Załatwili mnie na cacy!Nie byłam w stanie pojechać do dziecka przez dwa tygodnie męczarni.



Temat: Połamane kości :)
Ja miałem złamane 2 Nogi Nie na raz. ale 2 razy na nartach. pierwszy raz lewa z 4 lata temu na nartach w Krynicy. Miałem gips na noge całą i 2 lata temu na nartach tez w Szwajcarii złamałem Prawą. W Szwajcarii włożyli mi DRUTY platynowe do Kości i zwyklym bandazem mi owineli noge. Szpital Byl Zajebongo. nie taki jak w polsce. kolorowe sciany. mila obsłóga nowe łóżka. Dobre jedzenie =D Czółem sie jak w raju w którym nie moge chodzic :k:

Oprócz tego miałem zszywane czoło (w wieku 7 lat walnełem w kaloryfer głową), hmm zszywana lewą noge (wbiło mi sie szkło podczas zabawy w ganianego - na pierwszej komuni ), a i ostatnio z rok temu miałem wycinane 3 piepże. bo były takie czarne prawie jak rakotwórcze =D

a tak poza tym. drobne skręcenia. rozciecia. poobijania itd.

A więc chyba jestem naj bardziej pocharatanym Użytkownikiem UNCITY

co do filmu. filmik wymiata a gdyby to było naprawde. to pobliski szpital mial by sporo roboty hehe



Temat: co 3-4 tygodnie pobyt w szpitalu
Witaj Robin330,

Skoro byliście hospitalizowani również w Warszawie i w Prokociumiu i wielokrotnie w Krynicy - sądzę, że najbardziej prawdopodobne przyczyny wykluczono. Mam na myśli m.in. wciąż aktywny problem tarczycy (niewyrównaną niedoczynność - wole Hashimoto powoduje raczej niedoczynność niż nadczynność; jakie są wartości TSH, fT3 i fT4?), przewlekłe ogniska infekci (OB, CRP, ASO, zęby - badanie stomatologiczne), inne dodatkowe choroby (np. kolagenozy - m.in. poziom przeciwciał przeciwjądrowych) i, to wprawdzie mało prawdopodobne, ale jest to temat, którym szczególnie się interesuję - przeciwciała przeciwinsulinowe (ich bardzo wysoki poziom może prowadzić do okresowych bardzo dużych poziomów, często naprzemiennie z bardzo niskimi). Są też inne potencjalnie możliwe przyczyny...

Podejmowano też zapewne próby zmiany analogu stosowanego w pompie na NovoRapid...

Trudno mi cokolwiek radzić na odległość. Możecie ewentualnie, na podstawie wypisów ze szpitali ustosunkować się do moich powyższych sugestii (może podano w nich wyniki części wymienionych badań).

Na razie pozdrawiam,



Temat: Razem na Rowerek :D
Dziś wieczór narada familijna, kalkulacja + jutrzejsze telefony, w niedziele napiszę, czy się z Królikiem zabieramy. W tym roku w Safonie (koło szpitala wojskowego) nocleg + śniadanie i obiadokolacja w sezonie kosztowało 45pln, same noclegi po 35pln. Mam jeszcze kontakt na tańsze na szlaku z Krynicy na Jaworzynę (samiutki skraj lasu).

PROśBA DO Szimano - przenieś proszę posty dotyczące Krynicy do osobnego tematu.



Temat: nie ma chętnych na wyjazd o 8?


| Zastanawiam się, czy naprawdę nie ma chętnych na wyjechanie około godz.
8.00 z
| tak wielkich kurortów, jak Krynica i Zakopane? Z Kryni mamy o 6.11, a potem
o
| 13.45, a z Zakopca o 5.34 i o 12.00. Rozumiem, że w tych miejscowościach
nie ma
| zbyt wielu hut i koksowni, więc można przyjąć, że oprócz robotników
| fabrycznych, znaleźliby się jacyś chętni na opuszczenie np. sanatoriów,
| szpitali, domów wczasowych, po godzinie 5 rano??? Może się mylę?
| pzdr
| ws

niestety turnusy (jeśli coś takiego istnieje, a zapewne istnieje, są tak
poustawiane, ze wyjazd po śniadaniu lub po obiedzie bardziej się tym
kurortowiczom kalkuluje;
kurortom też się bardziej kalkuluje, bo robią generalne sprzątanie i pranie
gdy wszyscy wyjadą a zanim nowi przyjadą
osobiście jestem zwolennikiem, aby nie wszyscy na hura i w jednym czasie
wybywali z kurortów a na raty, a turnusy kończyły się w poniedziałki,
wtorki, środy lub czwartki


Ja sobie zdaję sprawę z "uturnusowienia" wczasów. Ale domyślam się, że istnieje
tam także coś takiego, jak "turystyka". Świadczy o tym moja ostatnia obserwacja
Krynicy około 8 rano. Odjeżdżały o tej porze pełne autobusy dalekobieżne w
chyba 5 kierunkach + lokalne. Zresztą w tak wielkich miejscowościach
wypoczynkowych robienie kilkugodzinnej przerwy rano, między bladym świtem, a
południem, jest chyba nie do przyjęcia. Przynajmniej nie jest to spotykana
praktyka na jakimkolwiek innym zarządzie kolejowym w Europie (wyłączając te
egzotyczne).
pzdr
ws





Temat: Wspomnienia z wczesnego dzieciństwa
Z półobrotu?

Ja to pamiętam najbardziej... hmmm. Jak sobie głowę rozciąłem w Krynicy Morskiej. Jeździłem samochodzikiem po kaloryferach w korytarzu w hotelu, i się przewróciłem przy ostatnim i je... walnąłem tyłem głowy o kant jednego z nich. Na szczęście tuż pod drzwiami świętej pamięci dziadka, który szybko zwołał całą rodzine (bo my tak mamy, że na wakacje to tylko w 15 osób -_-) i równie szybko znalazłem sie w miejscowym szpitalu. Pamiętam jakby to było wczoraj - siedziałem na tylnym siedzeniu mazdy i zrozpaczony patrzyłem przez tylnią szybe, a krew z mojej głowy powolutku sączyła się na wierzch. Później był koszmar w szpitalu. Przez tego lekarza mam chyba do dzisiaj stracha przed igłami. Bo zamiast wszystko szybko zrobić, gościu opisywał powoli co robi "a teraz biorę igłę i..." brrrr.... Zabić.

A rana z tylnej, lewej strony głowy, jest już gdzieś po prawej górnej. =p Miałem wtedy... chyba pięć lat...

A apropo, nie tak dawno bo w zeszłe wakacje narobiłem sobie drugą bliznę. Tylko ta była tragiczniejsza w skutkach, bo miałem rozdarty nos w poprzek idealnie między oczami. Mam teraz taką nie chlubną blizdewkę. A najgorsze jest to, że rozwaliłem sobie tak, uderzająz w dwu-kilogramową, złota płytę od lampki, która spadła właśnie na nos. Dreszcze mnie przechodzą gdy pomuśle co by się stało, gdyby płyta spadła kantem w dół... nie miałbym któregoś z oczu =/.

W każdym razie - i w jednym i w drugim przypadku - nie mogłem się później kombać w morzu... tragedia =p




Temat: nie ma chętnych na wyjazd o 8?


Zastanawiam się, czy naprawdę nie ma chętnych na wyjechanie około godz. 8.00 z
tak wielkich kurortów, jak Krynica i Zakopane? Z Kryni mamy o 6.11, a potem o
13.45, a z Zakopca o 5.34 i o 12.00. Rozumiem, że w tych miejscowościach nie ma
zbyt wielu hut i koksowni, więc można przyjąć, że oprócz robotników
fabrycznych, znaleźliby się jacyś chętni na opuszczenie np. sanatoriów,
szpitali, domów wczasowych, po godzinie 5 rano??? Może się mylę?
pzdr
ws


niestety turnusy (jeśli coś takiego istnieje, a zapewne istnieje, są tak
poustawiane, ze wyjazd po śniadaniu lub po obiedzie bardziej się tym
kurortowiczom kalkuluje;
kurortom też się bardziej kalkuluje, bo robią generalne sprzątanie i pranie
gdy wszyscy wyjadą a zanim nowi przyjadą
osobiście jestem zwolennikiem, aby nie wszyscy na hura i w jednym czasie
wybywali z kurortów a na raty, a turnusy kończyły się w poniedziałki,
wtorki, środy lub czwartki





Temat: Sanatorium wojskowe dla emeryta wojskowego
Janek, nie pisz głupot. Naprawdę wierzysz urzędnikom ? Każde ( ! ) sanatorium ma podpisane umowy z NFZ. I w każdym z naszych, resortowych sanatoriów ( Krynica, Busko,Ciechocinek, Lądek i Kudowa ) ponad 90 proc. kuracjuszy stanowią pacjenci z NFZ. Czyli - ze skierowaniami z Funduszu, który refunduje pokaźną część kosztów pobytu i leczenia. Część miejsc w naszych sanatoriach zarezerwowanych jest przez MON ( na potrzeby żołnierzy, wracających z misji ). Lecz niebawem i to się skończy. Jak wszystkim wiadomo - MON, w ramach szukania oszczędności pozbędzie się kilku swoich szpitali oraz placówek uzdrowiskowo-rehabilitacyjnych. Z ich nazw zniknie więc przydomek " wojskowy ", choć będą one funkcjonowały dalej.
I jeszcze jedna sprawa - Janek napisał, że chciałby jechać do sanatorium w lipcu lub sierpniu. Stary, to marzenie ściętej głowy. Jak pisałem we wcześniejszych postach - przydział miejsc odbywa się na kilka miesięcy przed terminem sanatoryjnego turnusu. I gdybyś nawet chciał jechać za pełną odpłatnością, to wszędzie odprawią cię z kwitkiem. Do połowy września wszystkie pełnoplatne miejsca ( 90-150 zł za osobodzień i trzy zabiegi ) dawno już temu wykupiono.



Temat: Ochraniacze...
ja tam w kasku zawsze jezdze, ochraniaczena nadgarstki i kolana. z tymi trzema rzeczami sie nie rozstaje. Ale co z tego... Wczoraj na Jaworzynie w Krynicy ... reil...najazd fifty-fifty...przejscie na fs borslide... i bolacy prawybark...reke nie da sie zabardzo ruszac...klniecie...gromadka ludzi...zejscie na dol...szukanie goprowcow...szpital...przeswietlenie...uszczerbanie z przesunieciem kosci barkowej... bandaz...okropny bol...gips... Nooo i 3-4 tygodnie w gipsie... Prawy bark a z nim cala prawa reka i wogole wszystko w gipsie...No i tak to jest, teraz zacznie sie jezdzenie po lekarzach,wszystkie plany abma zjadla. Zbroja ... nie wiem czy w tym wypadku by pomogla....



Temat: 19 sierpnia
Rano popadało,ale teraz wychodzi słoneczko i jest nawet ciepło,byłam już na spacerku z pieskiem,teraz na jakieś zakupy,może jakieś ciasto upiec?mhm...
imieniny obchodzą: Agapiusz, Alfred, Andrzej, Bolesław, Donat, Emilia, Ezechiel, Jan, Julian, Juliusz, Ludwik, Luiza, Magnus, Marian, Sebald, Sykstus, Tekla, Tymoteusz, Wiktor i Wincenty.
Do końca roku pozostaje 134 dni.
motto na wtorek:
Możliwe, że praca nie jest rzeczą przyjemną, ale przecież gdzieś trzeba rano pójść
kciuki za tych co są w szpitalu na badaniach.

o rany,jak tu pusto dziś?..gdzie sie wszyscy podziewają???
Leszekp85 przesyła wszystkim pozdrowienia z Krynicy,mówi ze warunki są fatalne.2 łazienki na 30 osób i to na korytarzu,wyżywienie dobre..pogoda super no i...więcej pań niż panów..
u mnie parowa na dworze..zapociłam sie troszkę na rowerku...



Temat: Euro w Polsce i jego skutki
Tombar ma racje , Polska to kraj apsurdów i nasza władza temu przytakuje .
Byłem w Krynicy i za parking przed budynkiem szpitala uzdrowiskowego ( wjazd )
trzeba wykupić bilet tzw za parkowanie w strefie 9 zł za godz , to w większości dużych miast opłata to od 3 do 4 zł za godz , to wszystko woła o pomste do nieba



Temat: [Warszawa] Spotkania słodkich w stolicy
Kochani, od 2 listopada do dziś byłam na Nowosądecczyźnie (Krynica), więc w sprawie kolejnego spotkania odzywam się dopiero teraz. 25 listopada planowany jest Światowy Dzień Walki z Cukrzycą w Szpitalu Bródnowskim, więc możebyśmy tym razem tu się spotkali. Szczegółowe informacje o święcie będę mogła przekazać Wam po niedzieli. CO WY NA TO?



Temat: Pogotowie Ratunkowe (tym razem w Szczecinie)
Użytkownik "Colage"


No to jeszcze jeden kwiatek do kozucha:
Moj wuefista opowiadal byl, jak to na urlopie w Krynicy Morskiej
skaleczyl sie na plazy w stope. Najblizszy szpital byl w Braniewie (w
linii prostej), ale niestety lekarz tam pracujacy od razu zasugerowal
amputacje stopy podejrzewajac zakazenie. Cale szczescie, ze chlop mial
tyle rozumu, ze sie nie zgodzil


Szkoda ze nie mial tyle rozumu, zeby wyczaic w tym dowcip ;-)
Akurat to jest typowo lekarskie poczucie humoru, specyficzne i glupie -
ale bardzo czeste. Kto czesto bywa - ten wie ;-)





Temat: Sanatorium
Witaj Łucjo!!!
No widzę, zę miałaś więcej szczęścia niż ja i udało Ci się uzyskać skierowanie do uzdrowiska w przyspieszonym tempie, ale z tego co się zorientowałam tak to wygląda po bezpośrednim skierowaniu ze szpitala. Z myszką rozmawaiałam i rzeczywiście zażywa klimatu uzdrowiska w Krynicy. Po rozmowie z myszą znów się rozczarowałam bo nasz kochany fundusz zdrowia niewiele jest nam w stanie zaproponować, tak więc jeśli się chce skorzystać z większego panelu zabiegów to po prostu trzeba za nie zapłacić.
Konkluzja jest jedna masz pieniądze to sobie poradzisz w każdej sytuacji.



Temat: Przyszłość masażystów
Wiec gdzie można sie jeszcze ksztalcic? gdzie dalej? Technik masażu to chyba najwzyzszy tytul??

Co sadzisz o mojej miejscowosci wlasnie o Krynicy, Nowym SAczu, Piwniczna, Muszyna... Hoteli jest tutaj bardzo duzo! tych lepszych i gorszych ( zastanawia mnie wyplata i roznica miedzy takimi hotelami w oferowanych stawkach) Zauwazylem ze w Łodzi naprzyklad jest okolo 10 gabinetow masazu i prosperuja jakos! U mnie chyba z 4 z tym ze mniejsze miasto, mysle ze kazdy masazysta jest indywidualnoscia i kazdy ma swoich klientow, zdobycie rynku tez oczywiscie jest tutaj priorytetem ale jezeli np, pracuje sie w szpitalu to czy Ci ludzie przyjda na prywatny masaż? Mozna tak zdobyc klientow?

Jak myslisz, czy taka tendencja kryzysowa utrzyma sie dlugo w naszym kraju? kiedy moze nadejsc?

Czy przylozenie sie i determinacja w okreslonym zawodzie jest skuteczna czy raczej trezba liczyc na farta?

Pisales gdzies ze osrodki SPA płacą około 10zl/h ale za te np 7 godzin nawet jesli nei ma masazu czy tylko za czynny masaż i stałe masowanie tyle płacą? jezeli np bede mial klientow na 5 godzin to dostane 50 zl? czy za caly moj pobyt sie liczy ? to oczywiscie takie gdybanie.

Nikt nie wypowaida sie na tym forum na temat zarobkow, ja chce pracowac, nawet moge ciezko i ogromna wklad chce w to wlozyc mojej pracy, tylko czy taka osoba jest w stanie naprawde dobrze zarobic? jako masażysta?

Jak jest z klubami sportowymi bo o tym nie bylo na forum raczej mowy, zatrudniaja masażystów? Mozna znalezc prace?

I ostatnie pytanie gdzie najlepiej masażysta zaczepia sie zeby miec stala srednio platna prace? hotele zatrudniaja tylko na sezon? lub sanatoria?

Pozdrawiam goraca i dziekuje za odpowiedz



Temat: Sanatorium
Widzę, że jesteś z Ostrowca, a więc z mniejszego niż mazowiecki oddziału funduszu. W podkarpackiem i śląskiem podobno kierują ludzi tam, gdzie zasugerują. Zobaczymy. W Krynicy Górskiej byłam na wycieczce podczas turnusu w Iwoniczu. Pięknie. Słyszałam dobre recenzje na temat tamtejszych sanatoriów.
Borowinę miejscową znoszę dobrze. Nie zgodziłam się na całościową z uwagi na pewne negatywne objawy sercowe. Na stopy było dobrze, nie odczułam czegoś złego.
W ogóle kuracja odbywa się w miłej, wesołej atmosferze. To nie szpital. Ludzie są pogodni, dowcipni, rehabilitanci również.



Temat: nie ma chętnych na wyjazd o 8?
Zastanawiam się, czy naprawdę nie ma chętnych na wyjechanie około godz. 8.00 z
tak wielkich kurortów, jak Krynica i Zakopane? Z Kryni mamy o 6.11, a potem o
13.45, a z Zakopca o 5.34 i o 12.00. Rozumiem, że w tych miejscowościach nie ma
zbyt wielu hut i koksowni, więc można przyjąć, że oprócz robotników
fabrycznych, znaleźliby się jacyś chętni na opuszczenie np. sanatoriów,
szpitali, domów wczasowych, po godzinie 5 rano??? Może się mylę?
pzdr
ws




Temat: Koniec z darmowym pobytem w sanatorium dla misjonarzy
A może tak zadzwonić albo napisać i zapytać jak ktoś zainteresowany?

20 Wojskowy Szpital Uzdrowiskowo - Rehabilitacyjny
Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej
ul. Świdzińskiego 4
33 - 380 Krynica Zdrój

INFORMACJA I REZERWACJA: TEL. 018-4146435 ; 018 4146530
( CA MON 146435 ; 146530 )

NFORMACJA CAŁODOBOWA: TEL. 018 4146211 lub 018 4146266

( CA MON 146211 ; 146266 )

FAX: 018 4146240 LUB 018 4146530

( CA MON 146240 ; 146530 )

mail:20wsur@sacz.pl

Bo przecież nie chodzi o kolejny plotkarski wątek, prawda?



Temat: WYPADKI - informacje, dyskusje
Cytat: Około godziny 22.15 w Bobowej na drodze relacji Tarnów – Krynica kierujący motocyklem Yamaha zderzył się z skręcającym w lewo na stację paliw samochodem Seat Toledo. W wyniku zderzenia kierujący motocyklem oraz jego pasażer ponieśli śmierć na miejscu. Kierujący samochodem z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala w Gorlicach. Siła zderzenia była tak duża, że motocykl uległ całkowitemu zniszczeniu a samochód posiada uszkodzony cały lewy bok oraz przód. Aktualnie trwają czynności zmierzające do ustalenia wszelkich szczegółów zdarzenia.

Nie jestem pewien ale to chyba byl koleś z Gorlic, który jezdził fzr 1000 bez prawka

Kod: http://www.gorlice24.pl/wiadomosci/smierc-dwoch-18-latkow.html



Temat: Co warto zobaczyć w Polsce?
Tak jakoś przyszło mi na myśl [odnośnie wakacji], że przecież wszyscy mieszkamy w różnych częściach Polski i w każdym regionie na pewno znajdują się jakieś ciekawe miejsca, które warto odwiedzić.
A więc proponuję, żebyśmy w tym temacie wypisywali jakieś interesujące miasta, regiony i podawali co można tam zobaczyć.
Ja zaczynam: [to wszystko znajduje się w okolicach mojego miasta czyli na Warmii]

Frombork- miasto gdzie przebywał Mikołaj Kopernik. [katedra, wieża widokowa, planetarium, muzeum, szpital św.Ducha]
Rejs statkiem lub wodolotem do Krynicy Morskiej
Elbląg- Muzeum Archeologiczne
Malbork [to już nieco dalej ] Zamek Krzyżacki
Pieniężno- Muzeum Misyjne

jak coś mi jeszcze przyjdzie do głowy to napiszę. Teraz Wasza kolej




Temat: Tabor na trasach dalekobieżnych

Jestem za tym, żeby stare K....wy wracajace z sanatorium w Krynicy, oczekujace na autobus z biletem z kasy przy Hawanie pakowac od razu z bagażem do luków
Zgadzam się. Najfajniejsze jest jak ich kiermani, albo taksówkarze naciągają Dzisiaj np. wsiadły babki do H10 relacji NS-K-ca Z. Czarny Potok Pegaz i się pytają czy dojadą na Jaworzynę, kierowca, do nich, że tylko do Czarnego Potoku (nie zaprzeczył) po czym powiedział że... muszą się przesiąść pod Szpitalem Chwilę potem jechała 2 pod Gondolę, także PKS zgarnął podwójnie.



Temat: Sytuacje awaryjne [pen/insulina]
Wakacje już blisko, a więc problem "wakacyjny". Czy robicie sobie jakieś plany awaryjne, np. będąc w górach/na kajakach, na wypadek zgubienia/zniszczenia penów czy utraty insuliny? A może mieliście takie sytuacje? Chętnie wysłucham cudzych doświadczeń.

Mnie się przydarzyło raz zgubienie (ukradziono mi?) obu penów (Humalog i N-ka) w Krynicy, dwa dni przed sylwestrem. Co gorsza było to wieczorem, przed podaniem N-ki. Na szczęście miałem zapasowe penfile, a pen pożyczyłem ze szpitala (w zastaw dałem dowód osobisty). Następnego dnia rodzinka podała mi PKS-em nowe peny.



Temat: Pro?ba/Zaproszenie do Jeepni?tych kochaj?cych WOD? :)
haha ale sie ubawilem
ale wiecie co.... z ta warszawa to tak jest ale sami na to zapracowali (zapracowalismy)
sam sie urodzilem i wychowalem w warsazawie a do krynicy w zeszle wakacje sie przeprowadzilem i teraz wiem juz lepiej o co chodzi z ta tak zwana "warszawka"

nie wiem czy widzieliscie ale w TVN24 byl tak 5 minutowy filmik o warszawiakach na feriach...
dziennikarzy rozmawiali z tymi co wyciagi obsluguja (i tez nagrali kilka fragmentow)... z lekarzami ... heh to w szpitalach podobno najpierw tekst "Prosz? Pani ja jestem z Warszawy....." a potem dopiero o co jej chodzi
heh to bylo 5 minut super ubawu



Temat: 18-latkowie zginęli na motocyklu
Dwóch osiemnastolatków poniosło śmierć w wypadku, do którego doszło w poniedziałek wieczorem na drodze Tarnów - Krynica.

Kierujący motocyklem yamaha wyprzedzał skręcającego w lewo seata toledo i uderzył w jego bok.

W wyniku zderzenia kierujący motocyklem 18-latek oraz jego również 18-letni pasażer ponieśli śmierć na miejscu. Kierujący samochodem z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala w Gorlicach.

Siła zderzenia była tak duża, że motocykl uległ całkowitemu zniszczeniu, a w samochodzie uszkodzeniu uległ cały lewy bok oraz przód.

Do zdarzenia doszło w terenie zabudowanym na prostym odcinku drogi, około 200 metrów za łukiem drogi, który ogranicza widoczność na tym odcinku. Według naocznego świadka zdarzenia nadjeżdżający od strony miejscowości Bobowa samochód po pokonaniu wspomnianego łuku sygnalizował zamiar skrętu w lewo na stację paliw. Kiedy rozpoczął wykonywanie tego manewru świadek usłyszał nadjeżdżający z tego samego kierunku z bardzo dużą prędkością motocykl, który z ogromną siłą uderzył w lewy bok wykonującego już skręt samochodu.

W wyniku zderzenia kierowca motocykla oraz pasażer zostali z bardzo dużą siłą wyrzuceni z pojazdu i upadli w znacznej odległości od miejsca zdarzenia ponosząc śmierć na miejscu. Po zderzeniu samochód przejechał jeszcze około 30-40 metrów po zieleńcu przy stacji paliw i uderzył przodem w barierę ochronną. Wersję naocznego świadka potwierdził pracownik stacji paliw.

Źródło informacji: Policja




Temat: Inowrocław - Bydgoszcz
nius z dzisiaj:
Dziś rano na przejeździe kolejowym w podinowrocławskim Strzemkowie pociąg pospieszny z Krynicy do Gdyni uderzył w tył mercedesa vito. Na szczęście nie ma ofiar.

Do wypadku doszło tuż po godz. 9.00 rano. 41-letni kierowca z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala. Tam został poddany szczegółowym badaniom. Pasażerom pociągu nic się nie stało.(...)Na czas usunięcia skutków wypadku zarówno na drodze, jak i na torach ruch pojazdów został wstrzymany(...)
http://www.ino-online.pl/n.php?wiadomosc=8233&nr=1

http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090105/INOWROCLAW01/610306972 (zdjęcia)

*******

Czy ktoś wie czy juz kursuja normalnie?



Temat: Powiedz coś o sobie!
Pełne imię; Marta
Data urodzenia: 22.10.1990
Chrzest: 26.12.1990r.
Komunia: 09.05.1999r.
Bierzmowanie 31.04.2006r.
Kocham: Mandrynki,pornole, facetów
Nienawidzę:Fałszywych ludzi,gotowanych warzyw,sprzatania
Fakty z dzieciństwa: byłam 4 razy w szpitalu ,w wiekku 10 lat rozciachałam sobie szybą nogę,w wieku 6 lat kochałam sie w 12 chłopaku-robiłam mu wioche przed kumplami wołają do niego kocham cie Rafalek,dostałam piłką w głowę
Ulubiony piosenkarz: Patrick Nuo
Ulubiony sport w TV: Piłka nozna
Sport czynny: Tenis stołowy
Ulubiony kolor: czarny, biały,czerwony
Historia mojej miłości:
-Patrick Nuo
- Jessie McCartney
- Richie Stringini
- Chris Watrin
-Izzy Gallegos
-Marius Niedelcu
-Adrian Sana
-Miejsce zamieszkania: Olsztyn
Ulubiona potrawa: Kebam,pierogi
Marzenie: Otworzyć własny zakład kosmetyczny
Ukochany kraj: Rumunia
Kolor oczu: Piwne
Kolor włosów: Ciemny blond.
Wzrost: 151
W przyszłości zostanę: Maniciurzystką
Ukochane miesjce:Krynica Górska
Chciałabym tego dokonać, jednak brak mi odwagi: zrobiź tatuaż
Moje postanowienie: Nigdy nie wyjść za mąż
Oddałabym życie za: miłość
Ulubiony przedmiot: Wos
Słucham: 30 stm,Patrick Nuo,HIM,Chylińska
Motto życiowe: Zyj tak jakby kazdy dzien był ostatnim
Pierwsza miłość:Rafał
Umiejętności: wkurzanie ludzi
Wady: Uparta, wybuchowa, naiwna
Zalety:szczera




Temat: wpadki
No długo się nie nacieszyliśmy,jest 20 a cukry 330 aceton jeden plusik.Mam umówionego lekarza w szpitalu krynickim gdyby pojawiło się więcej plusików.Tu nie ma diabetologi oddziału ,dlatego musiałem dowiedzieć się czy sobie poradzą.To dziwne ale w krynicy 15 tys ludzi jeden przypadek dziecka z pompą.tak po mojemu to o jeden za dużo ale niech tak zostanie.



Temat: trojaczkowe ciężarówki
Kurcze jestem ciekawa jakiej płci są Dzidziusie, no i czy są jednojajowe. A właśnie lekarz kiedy może to stwierdzić?
Co do szpitala klinicznego to najbliżej jest w Gorlicach, ale jeszcze musze się zapytać w Nowym Sączu, bo tam jest Centrum Ginekologiczno-Położnicze, więc nie wiem gdzie lepiej rodzić.
Hmmm... nie chciałabym zmieniać swojej ginekolog, bo to super babka. Nazywa się BUDZYŃSKA. Jest z Krynicy, ale przyjmuje też w NS. Chyba, ze lepiej skonsultować się jeszcze z innym lekarzem....?



Temat: Zaproszenie dla wszystkich:)))))))))))
heyah fizjoświrki, w denver byl looz, niech żałuje ten kto nie przyjechał no i trzeba skopac tyłek Pływakowi. aha, przy okazji... dzieki wszystkim za przybycie do krynicy, zajefajnie sie z wami bawilam i oczywiscie git bylo was zobaczyc poza szpitalem i na pelnym luzie. hehe. no to tyle z moich ironicznych wywodow, zapraszam do Łeby od 15go sierpniaaaa!!! a, no i Robas jest w sarbiowie, tez by Was pewnie zaprosil wiec wpadajcie do niego eheheh




Temat: stacje odebrane radiowe odebrane w Krynicy
Dnia 5 i 8 lipca przestestowany został odbironik Panasonc GX 500 w zakresie odbioru stacji radiowych i selektywności odbiornika o jakości odbioru na samym koncu. Na Czarnym Potoku odebrano Trójke Radiowa 94,7 MHZ Radio Echo 93,8 MHZ, RMF FM 103,2 MHZ, Radio ZET. Na samym osiedlu pomiedzy blokami sygnał radiowy uległ znacznemu pogorszeniu. Wzdłuz ulicy Kraszewskiego 92 MHZ Trójka Radiowa słaby sygnał RMF 103,2 MHZ Trójka Radiowa 94,7 MHZ 97,8 MHZ zetka. W pobliżu szpitala przy bramie wjazdowej odbiór zakłócany przez centrale telefoniczna. Po drugiej stronie ulicy jakośc odbioru znacznie poprawiła. Podobne zakłócenia wystepuja w sąsiedztwie Smotra. Internet Radiowy wykorzystuje częstotliwość 6 GHZ to jednak zakłócenia w UKF moga wystąpić i tak sie dzieje. Na słabych odtwarzach magnetofonowych zakłocenai tez się mogą pojawić. Podobnie przy łaczach telefoni TP.
Nie uwzglednanian stacji nadających z Jaworzyny Krynickiej bo te można odebrać na kazdym odbiorniku. Sygnał stacji radiowych nadawanych przez Przechyby, Wysokiego jest mozliwy do odebranie to jednak sam sygnał jest bardzo kiepski podatny na zkłócenia przechodzacych obok ludzi. Można sobie poprawic jakość zakupując tuner radiowy i antene zewnętrzną kierunkowa YAGE można je zamówić u producenta www.dipol.com.pl. Dookólne znajdujace sie w sprzedaży w sklepach ze sprzetem RTV nie bardzo sobie poradza z odebraniem sygnału. Duże prawdodobienstwo nakładania sie fal ze wszystkich kierunków. Natomiast sam odbiornik Panasonic jest dośc dobry slektywnośc wynosi 0,2 MHZ. Natomiast odbiorniki majace dwukronie większa slektwyność 0,5 MHZ juz sobie nie daja rady z odbiorem




Temat: Rozkład z dawnych lat....


5) w km 148 był przystanek Krynica Wieś
Wcześniej po prostu Krynica to były dwie osobne miejscowości- Krynica Zdrój (od parku Słotwińskiego do obecnego szpitala) i Krynica Wieś (od szpitala w dół). Ot tak piszę gwoli wyjaśnienia



Temat: Mikrusy
i co turniej sie skonczyl bytom jastrzebie gdansk naprzód krynica, jeden w szpitalu wyladował jak go Hirek skasować biedny wybil mu z głowy hokej krótko na tema t pozdrawiam



Temat: Weekend majowy w Krynicy-Zdroju (Górskiej)
Ja nie jadę bo dostałam wyjazd do szpitala uzdrowiskowego w terminie od 24.04 do 14.05 2009r.
A najlepsze jest to że jadę także do Krynicy Zdrój i mam nadzieję że się tam gdzieś spotkamy



Temat: RnJ - epilog
Ja tam troche inaczej wspominam brak kasku pewnego pięknego dnia w Krynicy:) co zapewne Torek pamięta. (szpital na 5 dni )
Teraz zawsze w kasku, bez czuje sie niepewnie.

Także, zakute łby rules

Pozdrawiam

Jacol



Temat: Maciek Majewski
Jolu,
Darek od kilku dni jest w sanatorium w Krynicy i nie ma dostępu do internetu.
Przekazałam Darkowi tę wiadomość, jak zwykle od razu zareagował.
Obiecał zadzwonić do Włodka oraz do Kozienic, do znajomych w szpitalu, którzy w jakikolwiek sposób mogliby pomóc Maćkowi.



Temat: PKS Nowy Sącz
Z tym że pan Surowiak, jest osobą, która jak sobie jakiś cel postawi, to do tego dąży i już w Krynicy (jak był dyrektorem szpitala) pokazał że potrafi znaleść pieniądze znikąd, więc niestety trzeba się liczyć z budową dworca :/



Temat: co 3-4 tygodnie pobyt w szpitalu
Chciałbym zapytac dlaczego co zle robimy??
Moja cora od 2 lat co 3-4 tygodnie przebywa w szpitalu na 7-10 dni dlaczego ? juz pisz.Corka ma 18 lat 62kg wagi 165 cm wzrostu.Podpieta ma pompe Paradigm712 insulina Humalog.Nadczynosc tarczycy wyrównana na tabletkach stosuje wg.zalecen
Po okresie 2-3 tygodni rownej glikemi tzn 100-150mg/dll nagle nastepuje wzrost glikemi,gdzie radzi sobie przez pare dni ale nastepuje nagły skok glikemi do 500:600 i wiecej nie potrafi juz z tymi cukrami sobie poradzic.Pojawia sie kwasica 4 plusy acetonu i laduje w szpitalu na dozylnej pompie infuzyjnej.Po kilku dniach i kilku próbach przełaczenia na osobista pompe i i wyrównaniu glikemi wraca do domu.Po kilkunastu dniach wszystko wraca w identyczny sposob i cora laduje w szpitalu.Tak dzieje sie od 3 lat.Corka bardzo dobrze jesz przeszkolona co do diety stosuje ja badania jakie były prowadzone w szpitalach potwierdzaja wrecz super wyszkolenie .Nie ma błedów w złej diecie czy tez podawaniu insuliny.HbA1c ma 7.6 ,wszystkie narzady wewnetrzne bez zmian wszystkie badania wykazuja ze jest zdrowa i nie ma zaburzen ktore by takie wariacje robiły.Od kilku miesiecy wystapił nastepny problem ,corka nie moze miec podawanych kroplówek czy insuliny podczas pobytu w szpitalu poprzez weflony gdyz jej zyły bardzo pekaja i wszystko sie wylewa.Juz miała robione 3 wkłucia centralne z czego pierwsze omal nie doprowadziło jej do smierci,wystapiła odma płucna ktora nie była zauwazona po nakłuciu płuca.Po zabiegu operacyjnym wrociło wszystko do normy .Po za tymi szalenstwami z glikemia.
Chcielismy bardzo by corka mogła podawac sobie insuline penami ale insulina nie jest wchłąniana ,dobowe zapotrzebowanie na insuliny actrapit i insulatar dochodziły do 150 j. na dobe zadecydowano ze pompa bedzie nalepsza.Cora podaje teraz około 35 jedn.bazy i 40 jedn na 12 WW.
Wszelkie nasze konsultacje koncza sie na niczym ,gdyz corka wypisywana jest ze szpitali po wyrównaniu glikemi po czym za kilkanasie dni wraca z identycznymi objawami .To jest dla córki koszmar jak i dla nas.Nie mozemy znalesc przyczyny tak chwiejnej glikemi prz naprawde prawidłowej diecie ustalonej w Prokocimiu jak i prawidłowym leczeniu.Odczyty komputerowe jak i zapisy samokontroli potwierdzaja prawidłowosc w prowadzeniu leczenia córki.
Prosze o jakies wskazówki czy porade czy tez gdzie mozemy sie udac by znalesc przyczyne tak nienormalnych wachan glikemi.
Przedostatni pobyt w Warszawie na ul.Działdowskiej rownie nic nam nie pomógł po za tym iż zauwazono odme płucna i zoperowano corke.Obecnie corka znowu przebywa w szpitalu w Krynicy i znowu insulina jest podawana przez wkłucie centralne.Koszmar

[ Dodano: Wto Sty 08, 2008 4:31 pm ]



Temat: Kraków: Sylwester w akademiku, 6 osob w szpitalu

Kraków: zaatakował 5 osób i wyskoczył z okna
Podczas zabawy sylwestrowej w jednym z krakowskich akademików z nieznanych przyczyn młody mężczyzna zaatakował pięć osób, po czym wyskoczył z okna na trzecim piętrze i połamał nogi.

- Zaatakowane osoby mają rany cięte i kłute - informuje policja w Krakowie.

- Młody mężczyzna zaatakował butelką i jeszcze innym ostrym narzędziem - mówi TVN24 Katarzyna Padło z krakowskiej policji.

Ranni oraz napastnik zostali przewiezieni do szpitala. Przed południem trzy osoby opuściły szpital. W szpitalu nadal pozostaje dwójka zranionych i 22-letni napastnik - poinformowała policja.

W czwartek przed południem trójka rannych - dwóch mężczyzn i kobieta - opuściła szpital. Mieli oni rany cięte i kłute na głowach i szyjach, a więc w miejscach niebezpiecznych dla zdrowia i życia, ale ich stan nie wymagał hospitalizacji - powiedziała Katarzyna Padło.

Policja ustali przyczyny i przebieg zdarzenia. Prawdopodobnie więcej szczegółów przyniosą pierwsze, zaplanowane jeszcze na Nowy Rok, przesłuchania świadków.

Jak podaje policja, poza tym zdarzeniem noc sylwestrowa w Małopolsce przebiegała raczej spokojnie. Odnotowano pięć wypadków związanych z odpalaniem fajerwerków. W Krynicy mężczyzna odpalający fajerwerki odniósł obrażenia ucha, a w Miechowie - dłoni. Ponadto w Krakowie z powodu fajerwerków zapalił się balkon i śmietnik, a w Makowie Podhalańskim - dach budynku gospodarczego.


http://wiadomosci.onet.pl/2681,1889264,krakow_zaatakowal_5_osob_i_wyskoczyl_z_okna,wydarzenie_lokalne.html




Temat: Annrii w szpitalu..
Witam po kolejny pobycie w szpitalu.
Zaraz po Krynicy jak niektórzy wiedzą, trafiłam do szpitala, ze względu na ropnia okołostomijnego. Leżałam raptem 5dni na chirurgii. Przez ten czas dawali mi antybiotyk i czułam się w miarę dobrze, tyle, że po opatrunkach potrzebowałam przeciwbólowe. Dali mi pewnego dnia pyralginę domięśniową. Dawno nie przeżyłam takiego odlotu Czułam się jak przy narkozie. Przytłumił mi się słuch i tępo patrzyłam się w ścianę. Zapytali się mnie czy boli mnie brzuch, a ja oczywiście niedosłyszałam i mruknęłam "tak". Panika i od razu na usg i rtg, czy nie mam perforacji.
Przeniesiona mnie na gastrologię, ale i tak chodziłam na opatrunki na chirurgię. Puścił mi jeden szewek i zrobiła się taka kieszeń koło jelita. Normalnie jakbym kawałka skóry nie miała Przez tydzień ani drgnęła faza gojenia. Już normalnie zwątpiłam i ryczałam. Po tygodniu zaczęło się goić i aktualnie kieszeni nie ma, tylko jest taki fragmencik jakby skóry nie było. Próbowali dać ponownie imuran, oczywiście leukopenia się pojawiła. Dali więc Ciprinol dożylny, w domu kazali brać doustny.
Oczywiście ja muszę być tym przypadkiem, gdzie jak się wyraziła pielegniarka stomijna "takie przypadki komplikacji po ropniu w tej okolicy zdarzają się raz na 50przypadków". Podniosła mnie na duchu nie ma co. Po Ciprinolu doustnym od wczoraj zwymiotowałam dwa razy. Fakt, że na brak apetytu nie narzekam, ale boli mnie brzuch. Super. Mówiłam lekarce, że bardzo chciałabym mieć rekonstrukcje stomii, a ona na to, że nie gwarantuję mi, że obędzie się bez nawrotu. Odpowiedziałam jej, że po operacji też nie miało być nawrotu. Zamilkła. Akurat miałam lekarkę na zastępstwo mojego lekarza prowadzącego. Dziś czytam ulotkę do antybiotyku i mnie sparaliżowało. Może powodować utratę słuchu, a przecież już jestem niedosłysząca, może powodować bóle, wymioty i...leukopenie. Świetnie.
Jestem tym faktem bardzo zdenerwowana, bo wiedziała, że mam skłonnośćdo leukopenii i niedosłuch. Masakra. Żeby nie mieć życia od października i od zaostrzenia do zaostrzenia. Na prawdę momentami żałuję, że się zgodziłam na operację. Fakt, zaczęłam wtedy jeść, ale co mi z jedzenia, kiedy normalnie żyć nie mogę? Wyszłam przed szpital do sklepu i puścił worek. Plama na spodniach, cieknie jak nie wiem i boli. Żyję tylko nadzieją, że może następny pobyt pomoże.
17 czerwca wracam planowo na oddział gastrologiczny do CZD, aby wprowadzić radykalne leczenie, bo ropnie to zaostrzenie. Planują dać mi metrotekstat, czy jakoś tak.

Uh. Wyżyłam się.



Temat: Stary Dom Zdrojowy w Krynicy Gorskiej
Stanowczo odradzam wyjazd do tego sanatorium tj STAREGO DOMU ZDROJOWEGO w Krynicy Gorskiej kazdemu kto ma ochote choc troche sie podleczyc czy wypoczac.
Warunki bytowe w tym sanatorium ocenilbym na denne czyli bardzo bardzo slabe, juz dla harcerzy lepiej sie przygotowuje pokoje niz tu w tym sanatorium dla doroslych i schorowanych ludzi.
Rozlozyc sie z ciuchami nie ma gdzie bo ciasno jak cholera - w pokoju trzyosobowym jest jedna szafa dwudrzwiowa i kazdy ma taka mala szafke przy lozku w ktorej nawet samych lekarstw nie ma jak porozkladac a przeciez to jest Szpital sanatoryjny wiec ludzie tu przyjezdzaja juz schorowani i prawie na miesiac czasu a wiec tych ciuchow troche musza zabrac ze soba.
Po drugie toleruje sie tu pijanstwo i to w niespotykanym wymiarze bo bylem juz w niejednym sanatorium i mam porownanie.
Burdy w srodku nocy wcale nie byly tu rzadkoscia ale pani dyrektor udawala ze niczego nie slyszala nic nie wiedziala a przeciez pielegniarki na okraglo lataly do tych podpitych i to niekoniecznie mezczyzn.
Cale pietro bylo postawione na nogi w srodku nocy ale pani dyrektor nic nie wiedziala o tym a raczej chyba na reke jej bylo zeby tego nie wiedziec.
Za to o kuchni moge sie wypowiedziec w jaknajwiekszych superlatywach - jedzenie doskonale i bylo go dosyc.
Rowniez o paniach od zabiegow nic zlego powiedziec nie moge - zawsze mile i usmiechniete.
Dziwi mnie tylko jak NFZ ocenia pozytywnie takie osrodki i kieruje tam nas bo przeciez przed podpisaniem umow musza chyba przeprowadzac jakies wizytacje czy cos tam takiego - nic nie rozumiem z tego wszystkiego.
Reasumujac odradzam wyjazd do Starego Domu Zdrojowego w Krynicy Gorskiej i to stanowczo - szkoda pieniedzy NFZ, szkoda mojego zdrowia i szkoda naprawde czasu ktory ja osobiscie uwazam za zmarnowany.



Temat: ,moj kochany Nikifor az dziwne ze po tylu wystawach ,,,,,
Nikifor 1895-10 pazdziernik 1968
1895 - urodzil sie 21 maja w Krynicy
EpiFaniusz Drworniak -sam sie nazwał Nikiforem
Brak danych z jego dzieciństwa .Miał słaby słuch i wade wymowy .Chyba uczeszczał do szkoły powszechnej, .W koncu I wojny światowej zmarła jego matka .został sam .Zdany na siebie Nikifor próbowaał zostac fryzjerem ,juz wtedy malował pierwsze rysunki .
najwieksze dzieła
Szkicownik z rysunkami bezkidzkich cerkiewek -własnosc Zygmunt Król
Autoportret w trzech postaciach -muzeum okregowe w Nowym Sączu
Karty modlitewnika -Muzeum okregowe w Nowym Sączu
Uzdrowienie chorej -Kompozycja wielo rysunkowa w Muzeum Okregowym w Nowym Sączu
Pejzarz beskidzki ze stacyjka,lata 30 - Muzeum Okregowe w Nowym Sączu

1923-25 pochodza najstarsze zachowane zdjecia Nikifora ,
1925 w tarnowie sprzedaje swoje cerkiewki ,Zygmuntowi
1930 malarz Roman Turyn organizuje "dozywianie " w jednej z pensjonatowych kuchni ,ktora tez Nikifor namalował
1932Kolekcje dzieł Nikifora Turyn pokazuje przyjaciołom malarzom w Paryzu
1947Andrzej i Ella Banachowie chca wypromowac jego sztuke ,opuszczaja Krynice i nastepuje wywuzka Nikifora w ramach akcji "Wisła", wraz z łemkami i ukrainami zostaje wywieziony do szczecina nie wiadomo dokladnie ,powstaja tam Akwarela "POrt-widok stacjii kolojowej i nadbrzeza portowego w miejscowosci nazwanej BOŁODZIEZ "wywoza go dwukrotnie i sam wraca do krynicy
1948 ZarzadMiejski Krynicki wydaje Nikiforowi zaswiadczenie poswiadczajace ze jest synem głuchoniemej matki urodzonym w 1895 roku i kawalerem oraz ze trudni sie ulicznym malarstwem ,,,,,,
1949 wystawa prac Nikifora w sopocie
1955 zostaje zatrzymany i oskarzony o włuczegostwo
1956w marcu wWarszawie ponad 150 prac Nikifora pokazane zostaje dzieki staraniom Aleksandra Jackowskiego oraz w maju w Londynie
1959 U Nikifora rozpoznana została gruzlica
miedzy czasie zostaja napisane dwie ksiazki o zyciu nikifora
1959-60 ponad 100 obrazow w paryskiej galerii Diny Vierny oraz w 1959 amsterdam ,Brukselę
1962 Nikifor poznaje Mariana Włosinskiego
1962 Nikifor otrzymuje nazwisko Krynicki i dowód osobisty z data 1 stycznia 1895r Jego prawnym opiekunem zostaje Marian Włosinski
1963 Nikifor wraz z M włosinskim leca do Bułgarii na wakacje
ukazuje sie trzecia ksiazka Historia o Nikiforze
1967w Zachecie zostaje zorganizowana retrospektywa wystawa ze zbiorow muzeów panstwowych ,pokazano 300 prac i Artysta jest obecny na wernisażu
1968 artysta kilka razy przebywa w szpitalu .Zmarł 10 pazdziernika w sanatorium ,,,,,,
moj kochany Nikifor az dziwne ze po tylu wystawach
dalej zył w nedzy ,i chorowal ,dobrze ze w ostatnich latach miał przyjaciela Mariana malarza ,,,,swego prawnego opiekuna ,



Temat: PKS Nowy Sącz

Rada Nadzorcza PKS Nowy Sącz S.A. powierzyła stanowisko Prezesa Zarządu spółki panu Markowi Surowiakowi. Nowy prezes formalnie objął stery w sądeckim PKS-ie w dn. 16.02. Pewną ciekawostką może być fakt, iż do października ubiegłego roku Marek Surowiak pełnił przez 8 lat funkcję dyrektora Szpitala Powiatowego w Krynicy –Zdroju. Dzięki dobremu zarządzaniu placówką zadłużony szpital wyszedł na prostą i odzyskał zaufanie u kontrahentów, ale jego dyrektor ostatecznie został odwołany z zajmowanego stanowiska na skutek konfliktu z częścią personelu. Miejmy nadzieję, że nowy prezes pomoże również sądeckiemu PKS-owi w odzyskaniu płynności finansowej i przede wszystkim zapewni firmie stabilizację, szczególnie na szczeblu decyzyjnym –w ciągu ostatniego roku spółką kierowało łącznie trzech prezesów: do lipca 2008 r. funkcję tę pełnił Józef Jarecki, odwołany grubo przed upływem kadencji przez Radę Nadzorczą (obecnie jest wiceprezesem MPK Nowy Sącz), zaś po nim przez trzy miesiące stanowisko to pełnił wybrany w konkursie Ireneusz Niemiec, który ostatecznie zrezygnował, gdyż otrzymał bardziej intratną i dającą możliwość większego rozwoju propozycję pracy. W tej sytuacji na p.o. prezesa wybrano zastępcę dyrektora Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Nowym Sączu Wiesława Kądziołkę, a Rada Nadzorcza w listopadzie 2008 r. ogłosiła konkurs na nowego prezesa spółki. Pomimo zgłoszenia się 4 kandydatów, żaden nie znalazł uznania w oczach Rady Nadzorczej i Wiesław Kądziołka swą funkcję pełnił aż do wczoraj. Przed nowym prezesem stoją trudne wyzwania. Sądecki PKS ma spore zadłużenie, bardzo duża część taboru nadaje się do wymiany. Wydaje się, że największym wyzwaniem będzie właśnie znalezienie środków finansowych na spłatę zadłużenia i inwestycje w nowy tabor. Ale bardzo ważne będzie również opracowanie dobrej strategii rozwoju firmy, zwłaszcza że konkurencja w branży przewozu osób jest na Sądecczyźnie bardzo duża. Nam pozostaje wierzyć w kompetencje i umiejętności pana Surowiaka i życzyć mu powodzenia w realizacji nowych zadań.
Źródło: Infobus

Myślę, że jest to ostatnia nadzieja dla PKS Nowy Sącz. Według mnie ten człowiek zrobi coś dobrego dla firmy. Czas pokaże co się będzie działo.




Temat: ''My, Warszawiacy'' - a kim w zasadzie jesteście?




jej
| czytelnikow to ludzie z ktorymi nikt sie nie liczy. Po prostu patrzcie i
uczcie
| sie ludziska.

Czy dobrze rozumiem, że dla kolegi mówienie prawdy, niekiedy bolesnej,
to ujma w honorze?


Prawda nie. Pomówienia tak.


| W Polsce zle sie sie dzieje. Proponuje zwiedzic dworzec w Olsztynie , na
tym ,
| jako jedynym , mialem okazje spedzic 3 godziny w nocy. Libacje ,
bijatyki ,
| strach wyjsc na zewnatrz. No ale to pewnie tylko inscenizacja , zeby
| przyjezdnych z Warszawy wyploszyc.

Najwyraźniej, bo również mi się zdażyło kilka razy w nocy tamże
przebywać i niczego podobnego nie zauważyłem.


A ja tam kiedyś czekałem 4 godziny: (18-22) i jak siedziałem na ławce (z
dziewczyną) to pani sklepikarka powiedziała mi, żebym tam nie siedział, bo
koleś obok sobie skubie wszy. Poza tym nie było miejsca, oprócz tego
sklepiku, w którym coś bym można zjeść (usiąść mogłem koło kolesia z wszami)
i było dość ponuro. Na DC jest sympatyczniej.


A jak nie dasz, to masz auto przerysowane.


Nigdy tym kolesiom nie daję. Jak pytają, czy pilnować, to mówię, że jak
chcą, to ja im nie zabronię. A samochód nie jest przez nich porysowany.


To mi tez przypomina jak dwoch metali ( nie z Warszawy ) dostalo taki
| wpieprz od miejscowych dresow z Krynicy Morskiej , ze jeden skonczyl w
szpitalu
| z krwiakiem na oku. To pewnie byl przejaw tej slynnej malomiasteczkowej
| tolerancji dla przyjezdnych.

Zapewne. Jakby nie patrzec w Krynicy Morskiej w sezonie łatwiej o
Warszawiaka niż przyjezdnego...


płyta się zacięła... płyta się zacięła... płyta się zacięła... płyta się
zacięła... płyta się zacięła... płyta się zacięła... płyta się zacięła...
płyta się zacięła... płyta się zacięła... płyta się zacięła...

- Krzysiek





Temat: L I S T O P A D O W K I 2004
okruszku, To fatalnie z tym szpitalem. Człowiek się stresuje, przygotowuje siebie i dziecko a tu mu klamkę pokazują przed drzwiami. I za jakiś czas wszystko trzeba będzie przeżywać od początku. Po naszych przejściach bardzo nie lubię szpitali.

Dorotusia, Pytasz co u nas. Więc na razie wszystko w porządku. Ola dzisiaj zaczęła adaptację do przedszkola. Mamy tu zaplanowany dość bogaty program adaptacyjny. Mieliśmy już w sobotę festyn rodzinny wszystkich dzieci chodzących i nowo przyjętych do przedszkola. Dzieci prezentowały różne piosenki a ja się wzruszyłąm jak wyobraziłam sobie Olę taką zadowoloną i tańcząca a nas ją oklaskujących. Od dzisiaj przez dwa tygodnie będzie chodziła do przedszkola na ok. 1,5 godz w celu zapoznania się z miejscem i dziećmi. Potem będzie adaptacja przez ostatni tydzień sierpnia. Wtedy ma już zostawać sama na ten czas. Zobaczymy jak to będzie.
Dzisiaj byliśmy na kolejnej kontroli USG po zapaleniu pęcherza, wszystko jest w porządku. Oli badanie bardzo się podobało bo doktor łaskotał ją zimnym po brzuszku.

Co do różnic to też mieliśmy ostatnio ubaw z Oli. Jak byliśmy u dzidków na wsi, dzieciaki pluskały się w baseniku. Był też jeden chłopczyk i Ola z wielkim zdumieniem długo obserwowała jego siusiaka a minę przy tym miałą taką że wszyscy mieli ubaw.

Ze mną też nie jest teraz najgorzej. Ból nie jest tak dotkliwy i nasila się po jakichś pracach więc się oszczędzam co ma też swoje dobre strony. Mąż nie daje mi nic poważniejszego robić i we wszystkim mnie wyręcza. Nie powiem żeby mi się to nie podobało.

Zaczynamy odliczać już dni do wakacji. W lipcu jedziemy na tydzień do Krynicy morskiej a potem na tydzień na wieś.

Nie pamiętam czy już Wam pisałam że znowu musiałam zmienic nianię. Ostatnia stwierdziła ze praca jest zbyt ciężka i zrezygnowała. Za to teraz mam dziewczynę, z której jestem w pełni zadowolona bez przymrużania oka na wszelkie nie dociągnięcia. Jest bardzo symatyczna, Ola bardzo ją lubi, jak trzeba to dziecko przytuli, pocałuje. Teraz jestem spokojna bo wiem że dziecku krzywda się nie dzieje. Fakt że płacę jej dużo więcej i dobrze że od września mamy przedszkole bo krucho by było.

I to tyle u nas



Temat: PKS Nowy Sącz i zarząd komisaryczny
Mamy nowego prezesa
Rada Nadzorcza PKS Nowy Sącz S.A. powierzyła stanowisko Prezesa Zarządu spółki panu Markowi Surowiakowi. Nowy prezes formalnie objął stery w sądeckim PKS-ie w dn. 16.02. Pewną ciekawostką może być fakt, iż do października ubiegłego roku Marek Surowiak pełnił przez 8 lat funkcję dyrektora Szpitala Powiatowego w Krynicy –Zdroju. Dzięki dobremu zarządzaniu placówką zadłużony szpital wyszedł na prostą i odzyskał zaufanie u kontrahentów, ale jego dyrektor ostatecznie został odwołany z zajmowanego stanowiska na skutek konfliktu z częścią personelu. Miejmy nadzieję, że nowy prezes pomoże również sądeckiemu PKS-owi w odzyskaniu płynności finansowej i przede wszystkim zapewni firmie stabilizację, szczególnie na szczeblu decyzyjnym –w ciągu ostatniego roku spółką kierowało łącznie trzech prezesów: do lipca 2008 r. funkcję tę pełnił Józef Jarecki, odwołany grubo przed upływem kadencji przez Radę Nadzorczą (obecnie jest wiceprezesem MPK Nowy Sącz), zaś po nim przez trzy miesiące stanowisko to pełnił wybrany w konkursie Ireneusz Niemiec, który ostatecznie zrezygnował, gdyż otrzymał bardziej intratną i dającą możliwość większego rozwoju propozycję pracy. W tej sytuacji na p.o. prezesa wybrano zastępcę dyrektora Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Nowym Sączu Wiesława Kądziołkę, a Rada Nadzorcza w listopadzie 2008 r. ogłosiła konkurs na nowego prezesa spółki. Pomimo zgłoszenia się 4 kandydatów, żaden nie znalazł uznania w oczach Rady Nadzorczej i Wiesław Kądziołka swą funkcję pełnił aż do wczoraj. Przed nowym prezesem stoją trudne wyzwania. Sądecki PKS ma spore zadłużenie, bardzo duża część taboru nadaje się do wymiany. Wydaje się, że największym wyzwaniem będzie właśnie znalezienie środków finansowych na spłatę zadłużenia i inwestycje w nowy tabor. Ale bardzo ważne będzie również opracowanie dobrej strategii rozwoju firmy, zwłaszcza że konkurencja w branży przewozu osób jest na Sądecczyźnie bardzo duża. Nam pozostaje wierzyć w kompetencje i umiejętności pana Surowiaka i życzyć mu powodzenia w realizacji nowych zadań.



Temat: WCP KUBALONKA
Cóż to nowego wypluły nasze kubalonkowe usta prawdy? Nasz Trolok, nasza lokalna pleciuga, skrzyżowanie CSI z managerem roku i arbitrem elegancji!?
Ano proszę państwa, porzuciwszy krucjatę przeciwko papierkom,objawił nam się jako tropiciel absurdu, którego przecież jest książkowym przykładem. Jako twór głęboko absurdalny uśmiercił swoje własne forum dyskusyjne. Poczuwszy się zmęczonym dokonanym przez siebie, wprawdzie szybkim, lecz bolesnym aktem egzekucji,oraz przypominającym picie do lusterka, ględzeniem do siebie zaapelował do wszystkich o zamknięcie jego własnej , NIEZALEżNEJ STRONY INTERNETOWEJ.
No nie, Troloku, trudno o coś bardziej absurdalnego.!
Przecież jako absurdalny przykład knociciela wszystkiego za co się weżmiesz i killera swoich własnych kreacji niechybnie zamkniesz ją sam.
Ach, cóż to za strona!
Cóż za krynica wiedzy wszelakiej, cóż za sensacje na niej objawione!
Chyba nikt do końca życia nie zapomni widoku wstrząsających roztoczy, które ciekawym życiorysu autora strony pozwalają przypuszczać, że jest on umykającym przed papparazzi najsłynniejszym na świecie sprzedawcą odkurzaczy.
Cóż za katharsis dla przeciętnego użytkownika składni języka polskiego, której wzorzec może on znależć między innymi,tuż pod roztoczami.
A ta znajomość języków obcych- te łacińskie wstawki godne Cycerona, "ante bellum","status quo". No, no tęga głowa.
Dziękujemy ci Troloku, że "Catch22" przetłumaczyłeś nam, tępej gawiedzi na język polski
A już zadrżeliśmy z przejęcia, myśląc że chodzi o twoje ciśnienie.
Ale nasz geniusz ma też ludzkie słabości - to ciągłe używanie terminów medycznych, np. menopauza, czy andropauza pozwala sądzić, że to objaw tęsknoty Troloka za minionym bezpowrotnie okresem świetności.
Jest to zdecydowanie nasz ulubiony absurdalny bohater, tropiący absurd.
I tu Troloku mam dla ciebie mały reporterski smaczek., niesamowicie absurdalny!
jego absurdalność można porównać tylko do bombardowania Bolonii, opisanego w przytaczanym przez ciebie "Paragrafie22"/ o pardon, "Catch 22"/
Ale do rzeczy, otóż w pewnym szpitalu pracuje pewna pani- nazwijmy ja dla niepoznaki-Doktor TRZASZCZYK. Ta Pani podobno wystawia różne arcyabsurdalne diagnozy, np;'GARDłO CZYSTE, BEZ ZMIAN-ANGINA'

I to jest Toloku wyzwanie dla ciebie, idż tym śladem, trop absurd-dzielny Yossarianie.
No i koniecznie zamieść zdjęcie.



Temat: Stróże Centrum Szkol.Rehab.im Ojca Pio
No to zaczynamy. Cóż moi kochani ! Moje wrażenia? Takie sobie raczej mało pozytywne.
Może zacznę o tych pozytywnych.
Pokoje bardzo fajne duże słoneczne ( te od strony boiska) tylko szkoda że nie mają balkonów tylko takie tam atrapy balkonów. Pokoje 2 i 3 osobowe. niestety trójki mają to do siebie że 3-ca osoba śpi w przedpokoju na wprost drzwi do łazienki. W pokoju jest stolik, krzesła, radio, lodówka oraz TV płatny tak jak w szpitalach - tylko że w Stróżach często są zaniki prądu i wtedy masz w plecy to co wrzuciłeś. Łazienki duże nawet bardzo duże w ładne kafelki. Bardzzo dobrze przystosowana dla osób niepełnosprawnych. Brak tylko parawanu przy prysznicu, korzystsając z niego zalewasz pół łazienki. Wyżywienie jak dla mnie było dobre i wystarczające. Ale wiem że niektórzy chodzili się dożywiać w barze dworcowym.
Obchód o 21 - to poprostu porażka.
Lekarze prowadzący - różne opinie, jeden z nich typowy orzecznik ZUS podobno wogóle nie można było znim dojść do porozumienia.
Ordynator wporządku facet nawet kilka razy zrobił obchód o 22
Organizacja pracy presonelu na rehabilitacji - T R A G E D I A
Panie wiecznie naburmuszone, zero kontaktu jakby pracowały z przymusu.
Wieś Stróże to kościól który robi pobutke dzwonami o 6 rano, kilka sklepów,3 knajpy (można tam zrobić interes gdyby prowadził je ktoś z głową) i Centrum Rehab. - budynek sprawiający wrażenie więzienia. Wokół trzy ławki i to wszystko.Jak nie masz samochodu to jesteś człowieku uziemiony. Busy w soboty i niedziele 2 na dzień. Pociąg do Krynicy Górskiej jedzie 2 godz. a smochodem do 40 min.
Za to ludzie tam przebywający w wiekszości są S U P E R i tylko dlatego dało sie tam wytrzymać te 24 dni.
NIGDY WIECEJ DOBROWOLNIE DO STRÓZY



Temat: Przestrzeń publiczna
Z dotychczasowego przebiegu dyskusji to jak mi się wydaje uzgodniliśmy, że:
"Turystyka jest to udawanie się poza miejsce swego zamieszkania nie w celach zarobkowych (dojeżdżałem do firmy 32 km), ani np. zdrowotnych (do oddalonego szpitala) ani w celu zaspokojenia potrzeb życiowych (np. po jabłka czy ziemniaki na wieś - ale na grzyby do lasu już nie, chyba, że te grzyby zamierzam sprzedać).
Kulawa to definicja ale lepszą trudno stworzyć a i od niej mogą być odstępstwa - np. pojechałem do sanatorium w Krynicy a przy okazji poszedłem na kilka okolicznych górek - turystyka to czy nie.

Chcemy czy nie chcemy ale to w znakomitej większości oznacza, że dajemy komuś zarobić - właścicielowi hotelu czy pensjonatu i jego personelowi, podobnie właścicielowi restauracji czy kawiarni, właścicielom środków przewozowych, bileterom, przewodnikom itd Oczywiście, można spać na dziko w lesie, targać ze sobą całe żarcie itd i być niezależnym ale tak czyni nawet nie promil całości.
No i to jest byznes. Taki przykład - w Wielkiej Brytanii na kompletnym zadupiu jacyś bliżej nieznani faceci ustawili dziwacznie kilkanaście sporej wielkości klamotów. W sumie nic ciekawego a jak ktoś zobaczył fotografię to zupełnie nie ma po co tam jeździć, okolica tam też nieciekawa. Piszę oczywiście o Stonehenge. A jednak wali tak kupa narodu z całego świata (sam widziałem japońców) i kilkanaście tysięcy ludzi całkiem nieźle z tego żyje (podobnie jak Lucy z Bieszczadów).
A teraz przewrotnie:
Czy Galeria Uffizi w Florencji jest przestrzenią publiczną? Z całą pewnością! No to spróbuj kupić bilet wstępu. Postoisz od bladego świtu w długiej kolejce i nie wiadomo czy dostaniesz bo oni w trosce o komfort zwiedzania wpuszczają tylko określoną ilość ludzi (całkowicie odwrotnie niż w Muzeum Watykańskim gdzie się sprzedaje biletów ilu tylko ludzi chce wejść). Skąd te trudności? Bo większość biletów została sprzedana w trybie rezerwacji przez internet i na miejscu je tylko przychodzą odebrać. No i czy nie ma tu trochę analogii do tego zamknięcia doliny Kobylańskiej dla imprezy IBM?

Inny przykład - do kościoła w Rzymie wejdziesz w godzinach otwarcia za darmo, jak coś wrzucisz do puszki to twoja dobra wola. Natomiast w takiej Florencji tylko za biletem, oczywiście płatnym. A jak ktoś chce nie zwiedzać tylko się pomodlić? To niech przychodzi w godzinach mszy albo... płaci. A czy możesz zwiedzać w czasie mszy. Teoretycznie tak ale kręci się tam trochę barczystych facetów, którzy albo zmuszą cię do modlitwy... albo wyrzucą na zbity pysk. Nie ma lekko! Ilu ludzi żyje z turystyki w Florencji czy Wenecji? Nie wiem, ale sporo.

A w Alpach to nie żyją z turystyki i jej specyficznej odmiany czyli narciarstwa?



Temat: "Niezniszczalne" M1 - legenda i fizyka


No patrz a wszyscy twierdzą, że T80 w Czeczeni nie było. Dziwne nie ?


Wszyscy? - Niby kto? Co najwyzej wiekszosc sadzi, ze T-90 nie bylo ale
pewnosci nie ma.


Jeżeli twierdzisz że latają wieże T80 to wskaż źródła.


A general Aleksander Galkin - szef zarzadu broni pancernej w latach I wojny
czeczenskiej jest dobrym zrodlem?


A ile ich zniszczono i z czego.


A w karabachu to ze wszystkiego, a w czeczenii to rpg i ppk

Jaki jest rozkład zniszczeń I vs. II wojna w


Czeczeni?


II to sie chyba jeszcze nie skonczyla.


Adarma i BAT-a to włóż jeszcze między bajki.


Czemu niby?

Wydajny i szybki system


przeciwpożarowy pomoże im w drodze do szpitala - to fakt. A to śmieszne
zatrucie uranowym pyłem i innymi produktami spalania to pestka.


A umarl ktos do tej pory od uranowego pylu?


po to żeby trafienia z 5000 metrów były normalnością nie fuksem.


Trafienie z 5000m z ppk czolgowego lub przenosnego raczej bedzie fuksem -
brak odpowiednich celownikow no i granica zasiegu, a o nocy to nie wspomne.


Świetnie może powiesz mi jakie bo ja osobiście nie wiem. Więc wskaż
źródła.


Dobra - w Krynicy sa niezle albo przeczytaj jeszcze raz i zrozum kontekst.


Nie podali wielu rzeczy więc nie interpretuj tego swobodnie.


Ale ty mozesz sobie interpretowac jak chcesz? Czego ci tu brak, a czego ci
nie brak w opisach odpornosci sowiecko-rosyjskich czolgow?





Temat: Wrocławskie nowości 2009 i coś o PKS
Nie dalej jak kilka dni temu słyszałem, że muzyka poważna ma umilać pasażerom jazdę w korkach, tak dziś Gazeta Wrocławska podaje, że MPK wycofało się z projektu wspólnego z Filharmonią Wrocławską. Komentarze, że to "stare zgredy" protestowały uważam za mocno przesadzone. Jadąc w korku naszymi Alejami wolałbym już aby ktos opowiadał dowcipy (byle na poziomie) a nie słuchać Bacha czy Mozarta. Sam osobiście wolałbym muzykę lat 60-ych, ale taka znalazłaby przeciwników wśród młodych ludzi nie mających pojęcia co to takiego. Niech więc sobie u nas gada co gada, a śmiesznie jest np. jak słyszymy: "Nastepny przystanek uwaga na kieszonkowców" albo (poczatek j/w) "Kuś". Chodziło chyba o Kusięta II albo III. Już jest wesoło.
Inna nowinka z DŚl jest taka, że DLA kończy obsługę linii miejskich w Oleśnicy od 13.02.2009, przetarg wygrał Polbus Wroclaw. I cokolwiek by nie mówić o wolnym rynku, to dla mnie to tak na prawdę koniec prawdziwej komunikacji miejskiej w tym mieście. Zwał jak zwał firmę córkę (wnuczkę) PKS-u, to jest to coś a la PKS. Nigdy np. komunikacja uzdrowiskowa w Krynicy nie bedzie taka jak obslugiwała ją miejska firma komunalna. Nigdy podmiejskie do Blachowni nie będą podmiejskimi jak dawniej 51, 52, 62, 63. Widząc H9 na takich liniach i tu i tu myśli są jednoznaczne. Nigdy też Zakopane nie miało komunikacji miejskiej, chociaż plan miasta z 1981r. ma je naniesione. W tym wypadku stwarzano chociaż pozory wypuszczając na te trasy (i tylko te) nowe PR110. Z tego co pamiętam były to trasy do: Kuźnix, Brzezin, Olczy, Harendy, Kościeliska oraz co może być ciekawe do szpitala zakopiańskiego.
Podam jeszcze cztery odmienne przykłądy:
    Jędrzejów - linie 1, 3, C - obsługa PKS taborem przypadkowym, czesto H9

    Wieluń - autobusy przejęte po spółce komunalnej, zachowane malowanie, nie zlikwidowane (niestety nie użyteczne) kasowniki, przystanki na wzór miejskich

    Włoszczowa - mieszkańcy dumnie mówią o linii miejskiej. W rezultacie jest to linia PKS-u łącząca dworzec PKP z centrum miasta dopasowana do odjazdów/przyjazdów pociągów. Brak numeracji, brak wszelkich pozorów

    Zawiercie - linia do Siewierza, bałagan z biletami, czesto tabliczka Bytom albo Tarnowskie Góry w stylu zwykłego PKS-u, często H9

Załączam zdjecia, wszystkie pochodzą z wyjazdów komunikacyjnych moich i Kuby. Czekam na inne przykłady i na tak i na nie. Pomijam przewozy wykonywane jak na zasadzie PKS Gliwice, PKS Wejcherowo. Nie o to chodzi.



Temat: BM Złoty Stok
hehe teraz ostateczne wyniki zobaczyłem w necie i awansowałem o jedną pozycję na 59 miejsce w M2. Jeśli chodzi o trasę to pierwszy raz tak zapier... na zjazdach (aż mi się pedał prawy rozsypał ) było kilka kamienistych singli, a zwłaszcza przy zjeździe z Jawornika były extra techniczne odcinki. Jawornik tak jak przeczuwałem podobny do Kopy, nachylenie to samo praktycznie, a zamiast polanki mieliśmy dość ostrą końcówkę na wąskiej drodze, trafiło się jeszcze kilka stosunkowo długich podjazdów, ale nie za ciężkich. Zmęczyć się można było podchodząc z rowerem na plecach pod skalaną ścianę w korku. Było dużo dużo singli zarąbistych i tak czasami ścinałem zakręty żeby nie zwalniać, że schlastały mnie gałęzie nie raz po gębie. Jeśli chodzi o mankamenty trasy, najbardziej przyczepiłbym się do hopki, o której już Iga wspomniała, za późno był znak ostrzegawczy, dobrze, że nie leciałem za szybko bo bym miał 1,5m lot nad ziemią. Zaraz przed kopalnią były drewniane mostki i gdyby nie to, że jakiś kibic nas ostrzegł wszyscy zlecielibyśmy do rowu (mokre drewno z cienką warstwą błota), a mówił nam, że już kilku spadło. Na trasie zdarzyło się sporo gleb, jeden zawodnik bikeworld'u się mocno rozwalił i jak przejeżdżałem obok to był już otoczony sanitariuszami, syn gościa, od którego pożyczyłem pedał wylądował w szpitalu i pewnie więcej było podobnych akcji gdyby pozbierać informacje.
Doszedłem do wniosku, że jeżeli chce się osiągnąć coś znaczącego to warto skupić się na dystansach Mega i tam walczyć o pozycje od początku, nie rezygnuje z chęci jazdy giga, ale jeśli decyzja o wyborze dystansu będzie zapadać pod koniec trasy to dopiero tam będę ją podejmował analizując realne szanse. W mega można skutecznie powalczyć o dobra pozycje i to kusi, a jak na jakimś maratonie poczuje, że sił jeszcze sporo to poleci się giga (gorzej jak przed startem trzeba podjąć decyzje )
Gratulacje dla wszystkich startujących i do następnego 07.07.07 w Krynicy Zdrój.

P.S. Żółty Powerade jest do kitu, piłem bo musiałem, ale już nim rzygam. A najlepsza satysfakcja jak po mnie na metę wjeżdżali goście na wypaśnych bikach obwieszonych xtr'em i wcale nie wyglądali na cienkich, zdepilowane nóżki, klubowe szmaty, nabite nogi, ale widać dużo teorii w tym co robią



Temat: podsumowanie roku 2004


W roku 2004 przejechalem pociagami normalnotorowymi 34 536 km.
Kto da wiecej ? :-)
Pzdr i szczesliwego nowego 2005r.


Na pewno nie tyle... To se ne da :o)

Skoro tak się wszyscy chwalą, to i ja coś tam napiszę:
* kilkakrotnie REYMONT (Łódź Fabryczna - Kraków Płaszów) w obie strony
* kilkakrotnie Łódź Kaliska - Zduńska Wola - Inowrocław a spet' - do
szpitala
* kilkakrotnie Łódź Fabryczna - Koluszki - Piotrków Trybunalski a spet'
- rodzina
* kilkakrotnie Łódź Fabryczna - Warszawa a spet'
* odcinki zaliczone lub ponownie zaliczone:
        - Łódź Kaliska - Ostrów Wielkopolski
        - Ostrów Wielkopolski - Poznań Główny
        - Poznań Główny - Tczew
        - Kraków - Sucha Beskidzka - Jordanów
        - Krynica - Muszyna
        - Muszyna - Plaveč
        - Muszyna - Tarnów - Kraków
        - Tczew - Olsztyn
        - Kraków - Jaworzno Szczakowa
        - Jaworzno Szczakowa - Dąbrowa Górnicza Ząbkowice
        - Kutno - Skierniewice
        - Dąbrowa Górnicza Ząbkowice - Częstochowa
        - Częstochowa - Koluszki
        - Olsztyn - Braniewo - Tolkmicko - Elbląg
        - Kutno - Płock
        - Malbork - Grudziądz - Toruń
        - Toruń - Inowrocław
        - Toruń - Kutno
Busami tylko sporadycznie i tylko raz tam, gdzie mógłbym jechać
pociągiem - Jordanów - Nowy Targ - przykro mi, w nowym roku się poprawię
;-). Niestety PKP nie ułatwia sprawy MK i np. odcinki Mszana Dolna -
Rabka, Mszana Dolna - Kraków trzeba przebywać choć częściowo busem lub
PKSem.

Przy okazji też życzenia na nowy rok. Aby świat był choć trochę lepszy -
bardziej egalitarny, bez wojen, głodu i cierpienia. Miłośnikom kolei zaś
wytrwałości w oczekiwaniu na lepsze czasy, a na razie radości z każdej
kolejnej przejażdżki "kibelkiem" :-)





Temat: Nerwobóle
no i tu sytuacja ode mnie, lekko odmienna od wszystkich pozostałych forumowiczów.
u mnie pierwsze (jak się później okazało) nerwobóle pojawiły sie na przełomie 7-8 klasy szkoły podstawowej - czyli 9 lat temu (!!). wtedy nikt nie bral sobie do głowy ze to moga byc nerwobóle. Pojawiały sie one średnio do 2-3 razy w miesiącu i w zalezności od nasilenia trwały od 1h (w miare lekkie i do zniesienia) do nawet 3-4h (lekkie z mocno wyginajacymi ciało w najgorszych momentach). Zazwyczaj bóle zlokalizowane są w okolicy brzucha i podbrzusza, rzadziej klatka piersiowa/serce. Kiedy bóle nasilały się a częstotliwośc zwiększała się w zawrotnym tempie zdecydowaliśmy sie z rodzicami na leczenie. Pierwsze kontakty w przychodni lekarskiej to standardowe diagnozy, że to na pewno coś z żołądkiem do tego liczne USG, badania krwi itp itd... Wszystko wykazywało norme potem bóle ustawały i o wszystkim zapominano. I tak to trwało niemal co roku, mocniej zaboli pare razy pod rząd - szedłem do lekarza, ta sama diagnoza, te same badania, wyniki OK i tak "w koło macieju". w końcu podczas pobytu w krynicy zdroju gdy bóle nawróciły zdecydowałem sie na konsultacje u gastrologa (ok. 6-7 lat temu) bo skoro to miały byc bóle związane z np. refluksem zołądkowo-jelitowym to może profesjonalne badanie i odpowiedni lekarz bardziej pomoga niż internista. Oczywiscie skierowanie na gastroskopię które... STANDARDOWO nic nie wykazała, ale zalecono mi kontakt z gastrologiem w olsztynie. tam też pani doktor (nie pozdrawiam) wcisneła mi kit ze to jakas bakteria która powoduje te wszystkie dolegliwości. no i tak człowiek sie leczył medykamentami, raz było lepiej raz gorzej i tak bez przerwy. Po kilku latach leczenia (rzecz jasna z przerwami gdy było lepiej:P), człowiek był już troche mądrzejszy i zasugerował ponowne badanie zwane gastroskopią. Oczywiście skierowano mnie na to badanie + rektoskopia i coś tam z prześwietleniem jelita itp... wszystkie badania i cały pobyt w szpitalu wykazało , że... jestem kurczę zdrowy jak ryba. Niestety w miedzy czasie człowiek troche uzależnił sie od leków przeciwbólowych które czasem pomagały przy mocniejszych bólach.

Ale do sedna:) Całkiem przypadkowo, przeglądajac strony WWW trafiłem na jedną poswiecona nerwobólom no i spróbowałem zasugerowac rodzinnemu że to moze nie problemy z przewodem pokarmowym, a moze jednak nerwica... i wtedy olśnienie, że przecież chyba tak. Dlatego w poniedziałek ide na pierwsza wizyte do psychiatry zobaczymy czy to pomoże bo może i w głowa wszystko ok? kto wie...



Temat: 20.09 progr.:"Warto rozmawiać"-temat:antykoncepcja
My też oglądaliśmy ten program. Pan Janek Pospieszalski to trochę za grzeczny jest, brakuje mu tupetu Moniki Olejnik .Mamy w domu te książki Południewskiego- w Krynicy Morskiej (zresztą na całym Pomorzu) byliśmy świadkami akcji prowadzonej przez koncern farmaceutyczny. To co on tam napisał to po prostu pochwała pigułki i pewnie niezłą kasę za to zbiera. I jak ten człowiek śmie mówić o obiektywnej prawdzie bez ideologizowania? Zajrzyjcie sobie na stronę internetową www.poludniewski.pl i zobaczcie jakie informacje zamieścił o NPR- o metodzie objawowo-termicznej ani słowa. A co do tego prof. Dębskiego to znam go z praktyk w jego szpitalu - oddział położnictwa septycznego zajmuje się przerywaniem ciąży powyżej 12 tygodnia , gdy dziecko ma stwierdzone wady rozwojowe.
Wywołują poród , dzieciak rodzi się żywy a potem zawijają go w serwetę żeby skonał w bólu odłożony na bok.
W ogóle nie mieści mi się w głowie to co mówią na prawicowców, że używamy ideologii a nie argumentów. A oni (lewacy) czym się posługują? Ideologią pigułki.
W zasadzie to uważam, że gdyby zrobili porządek ze służbą zdrowia, dali porzadne warunki wynagrodzenia, zwiększyli ilość położnych i pielęgniarek to przecież takie odpowiednio przeszkolone "siostry" mogłyby zajmować się spotkaniami z rodzicami, objęły by opieką kobiety w ciąży i po porodzie i wtedy przez bezpośredni kontakt mogłyby edukować. kiedyś - na lekcje w szkole podstawowej przychodziła do nas pielęgniarka, która prowadziłą oddzielnie rozmowy z chłopcami i dziewczętami. A teraz nikt się ani młodzieżą ani matką nie interesuje, znam dziewczyny, które na oczy nie widziały położnej środowiskowej. I przez to te tragedie z zabijaniem dzieci.Panuje powiedzenie:"A co ja się będe wtracać".
Nie napiszę nic na temat p. Senyszyn, bo mdłości dostaję gdy słyszę jej głos- poza tym co to za poseł Rzeczpospolitej ubrana jak pani z Poznańskiej (Warszawiacy wiedzą o co chodzi )Taki jest mój poglad na ten temat, a swoja drogą to trzeba by wesprzeć p.Pospieszalskiego , bo wszelkie organizacje feministyczne z Nowicką na czele piszą na niego paszkwile do Niny Terentiew, która jest dyrektorem prII TVP i żeby znowu nie było tak jak kiedyś z Cejrowskim. Udzielcie poparcia dla programu "Warto rozmawiać" : warto@waw.tvp.pl
Pozdrawiam.



Temat: Akcja przywracania pociągów do Jeleniej Góry rozpoczęta
Sam rozkład w miare przyzwoity ale brakuje mi pociągu który ze Lwówka przyjeżdżał by o godz. 16.20 jest to pociąg pracowniczy którego kursowanie jest konieczne tym sposobem nie ma żadnego przyjazdu z Lwówka w godzinach od 14.20 do 19.20 Błąd karygodny.
Odjazd w kierunku Lwówka o 15.05 jest zdecydowanie za czesnym pociąg powinien odjeżdżać przynajmniej 40 minut później nikt kto kończy pracę o 15 nie będzie czekał do 17 na pociąg do domu. Poza tym co dotyczy wszystkich kierunków to brak dojazdu do Jeleniej Góry na godzinę 7.00 nie oszukujmy się większość zakładów zaczyna pracę właśnie o tej godzinie weźmy pod uwagę choćby Jelfę czy szpital. Poza tym do Lwówka pociąg ma większą frekwencję gdy odjeżdża o godzinie 6.00 z JG wcześniejsza pora jest nie konieczna. Z kierunku Szklarska Poręba różnica przyjazdu pociągu z Szklarskiej Poręby do Poznania (7.45) z pociągiem z Korenova (8.00) jest zbyt krótka nawet przy otwarciu stacji Szklarska Poręba dolna techniczne wykonanie tak krótkiego przebiegu jest nie możliwe. To samo się ma do odjazdu KAMIEŃCZYKA i Korenova oraz ROZEWIA i Korenova w kierunku Szklarskiej P.
W rj nie uwzględniłeś weekendowego p0ołączenia Kłodzko- Dresden Hbf. o którym ptaszki ćwierkają...
Odnośnie ŚNIEŻKI i ŚWIATOWIDA. Sezonowe puszczenie pociągu do Przemyśla nie ma większego sensu. Skoro zaplanowałeś dziennego (codziennego) ŚWIATOWIDA to ŚNIEŻKĘ owszem poza sezonem zrobił bym do Krakowa ale w sezonie mogła by jeździć np do Nowego Sącza, Krynicy, Zagórza czy Zakopanego. BYSTRZYCE zrobiłbym do Zamościa przez Lublin. Co do Lubawki to daj Boże miejmy nadzieję że kiedyś KD weźmie i tamto połączenie.
Z Lubania brak pociągu osobowego przyjeżdżającego od 8.30 do 14.30 i od 14.30- 18.30 znów zapomniałeś powrotach z Lubania ze szkół i z pracy do domu w kierunku Gryfowa.



Temat: Ostrzeżenie - Hala Łabowska i Wierchliczka
drogi Panie Lacek - było to tak:

Członkowie Krynickiej Grupy GOPR w poniedziałek późnym wieczorem uratowali życie ośmiu młodym turystom z Warszawy, którzy wędrowali z Jaworzyny na Łabowską Halę. Nastolatkowie wybrali się w góry mimo siarczystych mrozów.

Nie wzięli też pod uwagę faktu, że szlak był nieprzetarty. Śnieg w niektórych miejscach sięgał powyżej pasa. Trzy osoby z odmrożeniami I stopnia trafiły na jeden dzień do szpitala.

- W poniedziałek o godz. 17.30 odebraliśmy sygnał z... Rabki - mówi dyżurny ratownik Krynickiej Grupy GOPR Mieczysław Oleksy. - Pomocy wzywała ośmioosobowa grupa harcerzy z Warszawy, którzy na swoje i nasze szczęście mieli telefony komórkowe. Wykręcili numer ratunkowy 601-100-300. Wiadomość została skierowana natychmiast do nas. Szybko podjęliśmy akcję.

Jak się okazało, druhowie postanowili z Jaworzyny Krynickiej w Beskidzie Sądeckim przez Runek dojść do Łabowskiej Hali. Nie wzięli pod uwagę, że zimą taka wędrówka może się okazać groźna dla zdrowia i życia. Na Sądecczyźnie od kilku dni utrzymują się siarczyste mrozy, przekraczające w wielu miejscach nawet 30 stopni. Szlaki turystyczne są nieprzetarte. Po ostatnich opadach śnieg sięga powyżej pasa. W takich warunkach młodzi druhowie (od 16 do 19 lat) w poniedziałek brnęli przez kilka godzin. Kiedy niektórych ogarniało już zmęczenie, a celu wycieczki nie było widać (zresztą zapadł już zmrok), skorzystali z "komórki". To była zbawienna decyzja.

- Na ratunek od strony Wierchomli i Krynicy skuterami wyruszyli nasi ratownicy - mówi naczelnik Marek Wiater. - Wszystko wskazuje na to, że warszawiacy zawdzięczają swoje życie nowoczesnej technice i świetnej sprawności naszych ludzi. Byliśmy z nimi w kontakcie telefonicznym. Cały czas tłumaczyliśmy im, że muszą pozostawać w ruchu, że w żadnym wypadku nie wolno im się położyć czy zasnąć. Wychodzenie w góry w takich warunkach to naprawdę przejaw lekkomyślności. Oni mieli wielkie szczęście w nieszczęściu.

Jednym z kilku uczestników akcji ratunkowej był Maciej Ludrowski, goprowiec i dyrektor Stacji Narciarskiej Wierchomla. - Wszyscy mocno zmarzliśmy - mówi. - Kiedy od strony Wierchomli dotarliśmy do tych ośmiu ludzi, sytuacja już była niebezpieczna. Gdyby jeszcze godzinę dłużej znajdowali się na mrozie, to naprawdę strach nawet pomyśleć, co mogło się stać. Znajdowali się już blisko Łabowskiej Hali, gdzie planowali nocleg. Ale na pewno by nie dotarli do schroniska. Nie mieli już sił. Byli wychłodzeni. Trzej najbardziej poszkodowani trafili do krynickiego szpitala w Krynicy. Pozostałych ich kolegów ok. godz. 23 zawieźliśmy samochodem terenowym do Bacówki nad Wierchomlą. Tam harcerze spędzili noc. Jak nam powiedziała wczoraj pracownica tej górskiej przystani, młodzieńcy mieli świadomość zagrożenia, jakie przeżyli. Byli wdzięczni goprowcom, którzy im pomogli. Wczoraj przed południem opuścili gościnną chałupę z zamiarem powrotu do Krynicy.

- W nocy z poniedziałku na wtorek przyjęliśmy trzech turystów w wieku 18-19 lat - informuje dyrektor szpitala w Krynicy Marek Surowiak. - Mieli odmrożenia pierwszego stopnia. Po południu zostali wypisani.

Mówi gospodarz bacówki nad Wierchomlą, go której GOPR "odstawił" część turystów: - GOPR zwiózł ich do mnie, bo od strony Runka nie mogli się skuterami przebić na Łabowską. Z tego co wiem, szlak główny beskidzki od strony Jaworzyny przetarty tylko do Runka i do Juchówek. Dalej już nie... Oni się zgubili 500 m od schroniska. 3 osoby z objawami odwodnienia i niewielkiej hipotermi przewieziono do szpitala w Krynicy. Jednemu z nich skarpetki przymarzły do butów, w których miał kupę lodu... Tak to się kończy jeśli ktoś wybiera się w góry w butach trekkingowych sięgających poniżej kostki! I bez stuptutów... (przyp. red. e-gory.pl)

Ta "przygoda" niech będzie przestrogą dla tych wszystkich, którym wydaje się, że turystyka w Beskidzie Sądeckim jest łatwa, miła i przyjemna. Tym razem skończyło się na strachu. Starzy kryniccy goprowcy jednak przypominają, że w okolicach Łabowskiej Hali w przeszłości w zimowych warunkach zanotowano kilka śmiertelnych wypadków.

... a jak turyści / harcerze z warszawy są gamonie to niech się odmrażają
pozdrawiam serdecznie




Strona 1 z 2 • Znaleźliśmy 91 wyników • 1, 2